Skocz do zawartości
StanisławSulica

Chomiki w obiektywie - edycja specjalna

Rekomendowane odpowiedzi

Bo wszyscy są w stanie zrozumieć, łącznie z właścicielem, że przypadki chodzą po ludziach. A tak chciałabym zobaczyć te zdjęcia... :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Według mnie aparat jest zgubiony lub popsuty na amen - inaczej po tylu prośbach i groźbach zostałby wysłany (pewnie na koszt Stanisława ale jednak...).

Niestety też mam takie myśli...  :unsure:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

otóż to Podrik! niektórzy ludzie jednak tak nie potrafią i łatwiej im zniknąć niż cokolwiek wyjaśniać. Na pewno to kwestia dojrzałości życiowej - kiedyś się zrozumie, że 'ucieczka' nie jest dobrym rozwiązaniem żadnego problemu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ale wiecie, to tylko pokazuje ile jest osób nieodpowiedzialnych... jedna osoba trzymała aparat przez długie miesiące i nie wysyłała, teraz kolejna.... nie rozumiem po jaką cholerę ktoś kto nie potrafi się wywiązać czy wytłumaczyć z tak prostej rzeczy wierze udział w takich zabawach...

  • Upvote 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja nie wiem... jak można w taki sposób się zachowywać?

Edytowane przez Paula.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wysłałam wiadomość na fejsbuku do Pani Eugenii o takim samym nazwisku, która ma Karoline w znajomych.

 

 

Dzień Dobry
Pisze do Pani w imieniu Użytkowników Forum E-chomik.

Zauważyłam, że ma Pani w znajomych Karolinę H##########, więc wysnuwam wniosek, że jest Pani jej krewną... chciałabym więc prosić o pomoc.

4 czerwca 2013 roku Karolina otrzymała pocztą aparat analogowy, celem zrobienia zdjęć w hobbystycznym konkursie na forum. Zdjęcia chomików miała wykonać w ciągu kilku dni a następnie wysłać aparat do kolejnej osoby.

Aparat nie trafił do kolejnej osoby do dnia dzisiejszego.... W tym czasie Karolina zdążyła kilkakrotnie opowiedzieć nam różne wersje wydarzenia i tego jak wysłała czy dlaczego nie wysłała aparatu. W końcu przestała się odzywać. Nie dostaliśmy żadnego racjonalnego wytłumaczenia. W końcu właściciel aparatu poprosił o odesłanie go na jego koszt i pokazanie potwierdzenia nadania. Tych również nie widziano do dziś...

Zdjęcia na założonym filmie maja charakter sentymentalny - aparat przejechał cała Polskę a aparat zaginął u Karoliny, która nie zamierza się nawet wytłumaczyć...

Jeśli istnieje taka możliwość, bardzo prosimy o przekazanie tego głosu do rodziców Karoliny - gdyż wiemy że jest osoba niepełnoletnią. Może im uda się wpłynąć na Karolinę by odesłała jednemu z użytkowników jego własność.

Za wszelka pomoc będziemy bardzo wdzięczni!
Użytkownicy Forum E-chomik.pl

 

E. zasłoniłam nazwisko

Edytowane przez podrik
  • Upvote 12

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nawet jeśli aparat się popsuł, a klisza się zwinęła - można ją wyjąć i chociaż kliszę oddać w całości ....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Podrik dostałaś jakąś odpowiedź na fb?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

skoro jej tu nie ma, znaczy nie ;)

Odzew jak w przypadku głównej winowajczyni, która też przeczytała moją wiadomość....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mojej wiadomości nie odczytała, a tego co napisaliśmy na tej stronie jej chomika nie skasowała, czyżby jej nie byo?


A dobra, już ogarnąłem jak można zrobić by byla wiadomość nieprzeczytana :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ktoś mieszka niedaleko niej? Jak jej ktoś zrobi wjazd na chatę to będzie miała nieźle przerąbane u rodziców :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tylko w przypadku jeśli rodzice by nie wiedzieli o tym apracie, co raczej niemożliwe jest. Wjazd na chatę? Jeśli jest jak mówiłem to nie masz prawa pozwalającego na wejście na czyjąś posesję bez pozwolenia. Co najlepsze oni mogę Cię oskarżyć o najście. "Polska, mój kraj, taki piękny."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale na pewno można zastukać do drzwi i poprosić rodziców o rozmowę. Tylko musiałaby to być osoba dorosła i mieć nerwy na wodzy. Najlepiej byłoby w tym momencie spróbować zdobyć ich numer telefonu i wytłumaczyć o co chodzi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale na pewno można zastukać do drzwi i poprosić rodziców o rozmowę. Tylko musiałaby to być osoba dorosła i mieć nerwy na wodzy. Najlepiej byłoby w tym momencie spróbować zdobyć ich numer telefonu i wytłumaczyć o co chodzi.

o to mi chodzilo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jest różnica między tym czym piszesz a tym czym myślisz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

eeee... mesth, raczej nikt tutaj nie pisze o "z buta wjeżdżam" tylko o rozmowie w cztery oczy z jej rodzicami. A tak w gwoli ścisłości to jest naruszenie miru domowego :p


*a nawet jak pisze to nie ma tego na myśli ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mesthey nie ucz ojca dzieci robić :P

 

Boże co za dziecko, ja w takiej sytuacji ze strachu już dawno bym przeprosiła i błagała o jakieś łagodne rozwiązanie sprawy, najlepiej sobie narobić problemów z takiego powodu - co kto lubi, ale kolor włosów chyba faktycznie ma coś do uczciwości, mówi się,żeby nie ufać,bo fałszywe :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nie rozumiecie mnie ;-; No raczej nie chodzi o wejście z buta i zrobienie baletu ale o to że jeśli rodzice kajki nie będą chcieli rozmawiać to zamkną drzwi a ty nic nie zrobisz :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja w ogóle nie wiem co to za lekceważenie z jej strony, to już dawno przestało być śmieszne. Jeszcze na początku można to było zrozumieć ale teraz? Ignorancja i nic więcej, trzeba się poważnie nad ta policją zastanowić bo innego wyjścia nie ma, żadne groźby ani prośby nie pomagają. Ja bym się na jej miejscu spalił ze wstydu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja przepraszam, takie małe 3 grosze :D
Gdybym była rodzicem takiego dziecka i o sprawie bym się dowiedziała przez policję, to..no. Domyślcie się. W końcu za niepełnoletnie dziecko odpowiedzialność karną ponosi rodzic. Więc idealnym rozwiązaniem byłoby, jak ktoś napisał, dotarcie do rodziców, zwłaszcza przy posiadaniu dokładnego adresu... Bo rodzice wcale nie muszą wiedzieć o głupocie dziecka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No nie, wpadnijmy jej do domu wszyscy z forum z siekierami najlepiej i zadajmy aparatu :lol: chodzi.mi zeby przyjsc i sprobowac pogadac ;p. Ciekawe, że rze pol roku nie zebrala tych 20-30zl

Aleksandra - gorzej jak ona go zobaczy pierwsza wtedy na pewno go wyrzuci czy cos. Chyba, ze sie wystraszy i ogarnie ;-;

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No nie, wpadnijmy jej do domu wszyscy z forum z siekierami najlepiej i zadajmy aparatu :lol: chodzi.mi zeby przyjsc i sprobowac pogadac ;p. Ciekawe, że rze pol roku nie zebrala tych 20-30zl

Aleksandra - gorzej jak ona go zobaczy pierwsza wtedy na pewno go wyrzuci czy cos. Chyba, ze sie wystraszy i ogarnie ;-;

 

ktoś z takim profilowym na fejsie raczej nie ma problemu z 20 złotymi..

 

Zdjęcie usunięte.

 

 

tak btw to ma taki sam telefon jak ja ._.

Edytowane przez Mesthey_

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie chodzi już chyba nawet o kwestię finansową mesthey, bo ja przewertowałam 15 stron tematu wstecz i w to po prostu nie wierzę za bardzo, a takie wyciąganie jej brudów nie ma już sensu. Nawycierała się co swoje tym, jakich to ona nie ma problemów.
Zawsze- jak komuś chce się czekać ;) można wysłać list zaadresowany do rodziców, opisać w nim sytuację i podać swój numer telefonu. Jeśli ze strony rodzica nie będzie kontaktu, to wtedy zostaje policja, ale przynajmniej sumienie będzie czyste, że była próba kontaktu z kimś, kto z założenia powinien być odpowiedzialny.
To jakieś kolejne 1,5tyg czekania.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie

×
×
  • Dodaj nową pozycję...