Skocz do zawartości

Uśpienie chomika.


Rekomendowane odpowiedzi

Witam.Dzisiaj byłam uśpić mojego chomika staruszka,miał nowotwór.Wiem,że zrobiłam dobrze,przynajmniej biedaczek już się nie męczy.Ale niestety cały czas dręczy mnie jedna myśl : Skąd mam mieć pewność że chomiczek został rzeczywiście uśpiony? Chciałam aby weterynarz uśpił go i mi oddał,chciałam sama go pochować,byłabym pewna i spokojna że rzeczywiście już nie żyje i się nie męczy,i ew nie skończy jako przekąska dla jakiegoś węża.Ale pan weterynarz powiedział że nie może mi go oddać bo przepisy tego zabraniają,że chomik musi zostać u niego i być potem zutylizowany.Powiedział,że zaraz go uśpi,ale czekał aż pójdę,nie zrobił tego póki byłam w gabinecie.Cały czas się zadręczam że może wcale go nie uśpił tylko w jakiś inny sposób go ,,załatwi".Albo właśnie da jakiemuś hodowcy węży (przypuszczam że jako weterynarz zna ich trochę).Może niepotrzebnie podejrzewam go o brak uczuć do takiego małego stworzonka,może jest uczciwy i rzeczywiście wszystko zrobi tak jak powinien,ale skąd mogę być pewna?Strasznie mnie to martwi.Może ktoś z was usypiał nie tak dawno chomika (przepisy się zmieniły) i mógłby mi napisać ja się to w jego przypadku odbyło? Czy weterynarz usypiał zwierzątko przy nim> Czy może pokazał mu już po wszystkim że zwierzaczek już nie żyje? Czy oddawał wam żebyście sami zrobili mu pogrzeb czy tak jak w moim przypadku nie oddał i zasłaniał się przepisami? Bardzo proszę o odpowiedż,bo od tego myślenia i martwienia się oszaleję.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziwne zachowanie weterynarza...ja niestety niedawno musiałam uśpić mojego skarba...weterynarz zapytał, czy chcę przy tym być, ja oczywiście potwierdziłam i on na bieżąco tłumaczył mi co robi...co chwilę osłuchiwał chomiczka, aż stwierdził że na pewno serduszko przestało bić. Chomiczka zabrałam do domu, chociaż wiem że rzeczywiście jest jakiś przepis o utylizacji. Wet mówił mi o tym, ale i tak pozwolił zabrać zwierzaka.

Nie wiem co Ci poradzić, ale szczerze to nie wydaje mi się, żeby starszy, chory chomiczek był odpowiednią przekąską dla węża...jeśli już miałabym się czegoś obawiać to tego, że chomik nie został uśpiony, a po prostu sam umierał przez dłuższy czas...koszt uśpienia to 40zł, nie wiem czy wet mógłby być aż tak łasy na pieniądze...

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kiedyś zwierzęta usypiano za pomocą jednego zastrzyku usypiającego i zatrzymującego funkcje życiowe, a następnie najczęściej ciało oddawano właścicielowi. Faktycznie, są dziś inne przepisy i inne metody - podaje się dwa zastrzyki, najpierw usypiając zwierzę, a później dopiero zatrzymując funkcje życiowe (lepsza i rozsądniejsza metoda), nie oddaje sie też ciała zwierzęcia (oczywiście niekiedy jednak weterynarz robi wyjątek). Z tego co wiem właściciel podpisuje też zgode na uśpienie i klauzulę, że zwierze przez 2 tygodnie nikogo nie pogryzło.

Nigdy natomiast nie słyszałam, żeby odmówiono komuś przebywania podczas uśpienia zwierzaka... to już dziwne, żeby nie móc być wtedy przy pupilu...

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Usypiałam chomika i kota w obu przypadkach pozwolono mi zabrać zwierzątko i pochować.

W dwóch różnych lecznicach.

Umarła mi tez świnka w drodze do weta, ma miejscu okazało się, ze nie żyję. Nie zabrał mi zwierzątka.

Brat męża usypiał psa, weterynarz pytał czy bierze psa czy nie, szwagier psa zostawił, nie miał gdzie zakopać.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Miałam praktyki w gabinecie weterynaryjnym i widziałam że zazwyczaj weterynarze wypraszali ludzi na zewnątrz gabinetu, jeżeli ci byli bardzo zżyci z psem czy kotem. Zapewne chcieli w ten sposób uniknąć płaczu właścicieli itp. Poza tym kiedy właściciel nie patrzy można uśpić zwierze w korzystniejszy dla niego sposób, a mianowicie po podaniu środka usypiającego (żeby zwierze nic nie czuło) zastrzyk podaje się prosto w serce, co daje efekt natychmiastowy. Weterynarze nie robia tego przy właścicielach bo mimo że zwierzę jest nieprzytomne nie wygląda to tak fajnie jak podawanie środka dożylnie. Natomiast jeżeli chodzi o wydawanie zmarłego zwierzaka weterynarz zawsze sie pytał czy właściciel sam chce go pochować czy oni mają zutylizować zwłoki.

  • Upvote 2
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie spotkałam się z takim zachowaniem, moje maluszki są pochowane w ogródku, ale mogło się zdarzyć, że wet był akurat po jakiejś kontroli. Jagusia była uśpiona przy mnie, od razu wzięłam ją na ręce i na moich rękach odeszła. Nie mogłabym jej zostawić, była z nami całe swoje życie, ostatnie chwile też. :(

Wiem od weta, że sporo ludzi decyduje się być przy swoich pupilach w ostatnich chwilach, trzymają za łapkę, albo kładą rękę na głowie.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję za wszystkie odpowiedzi.Widzę,że większość osób tutaj jest także zdziwiona takim postępowaniem weterynarza.Żałuję teraz że może bardziej nie walczyłam o to żeby chomiczek został mi oddany.W końcu to mój problem jeśli zapłacę karę za pochowanie zwierzaczka gdzieś pod drzewem,więc tym bardziej nie rozumiem że tak dziwnie się to wszystko odbyło.Za uśpienie zapłaciłam 20zł,nie dostałam żadnego rachunku,nic nie podpisywałam.Tym że chomik po śmierci zostałby nawet wyrzucony do kosza zamiast utylizacji nie martwi mnie nawet tak bardzo,żal mi tylko że może właśnie wcale nie został uśpiony tylko męczy się nadal.Nie wiem czy to możliwe,weterynarz musiałby być chyba człowiekiem bez serca żeby chcieć oszczędzić te 20zł i tak męczyć chore zwierzątko.Jejku,mam nadzieję że jednak uśpił go szybko.Ciężko mi o tym myśleć :(.I tak nie poznam prawdy.Ale gdyby była kiedykolwiek taka potrzeba, to nigdy więcej nie będę tam usypiała żadnego zwierzątka :(.Bardzo żałuję że nie pojechałam z nim do innego weterynarza.Byłabym teraz przynajmniej spokojna.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Trochę dziwne, że ci jego nie oddał... Ja będąc z koleżanką chomika oddał "uśpionego"...

 

Więc tak:

Dałam go lekarzowi stwierdził stan "agonalny" wziął strzykawkę, nabrał leku, następnie chwycił chomika wstrzyknął (on się trochę poruszył) i po 2 min powiedział "śpi". Oddał nam i wyszłyśmy.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • 2 tygodnie później...
  • 9 lat później...
W dniu 23.01.2012 o 19:24, Krecik napisał:

Miałam praktyki w gabinecie weterynaryjnym i widziałam że zazwyczaj weterynarze wypraszali ludzi na zewnątrz gabinetu, jeżeli ci byli bardzo zżyci z psem czy kotem. Zapewne chcieli w ten sposób uniknąć płaczu właścicieli itp. Poza tym kiedy właściciel nie patrzy można uśpić zwierze w korzystniejszy dla niego sposób, a mianowicie po podaniu środka usypiającego (żeby zwierze nic nie czuło) zastrzyk podaje się prosto w serce, co daje efekt natychmiastowy. Weterynarze nie robia tego przy właścicielach bo mimo że zwierzę jest nieprzytomne nie wygląda to tak fajnie jak podawanie środka dożylnie. Natomiast jeżeli chodzi o wydawanie zmarłego zwierzaka weterynarz zawsze sie pytał czy właściciel sam chce go pochować czy oni mają zutylizować zwłoki.

Dzisiaj byłam uśpić chomika, zgadzam się ze wszystkim oprócz ostatniego zdania- za pochowanie zwierząt egzotycznych grozi kara do 5tys zł. Zwierzęta z krajów egzotycznych maja inne choroby niż nasze, jakby jakieś zwierze odkopalo ciało chomika i je zjadło mogłoby roznieść różne choroby, ucierpiałaby masa zwierząt, ale to tylko tak w skrócie. 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chomiczek jako zwierze egzotyczne musi zostać zutylizowany, posiada on inne choroby niż zwierzęta żyjące w naszym regionie. Nie oszukujmy się, każde pochowane zwierze może zostać odkopane przez inne, nieznana choroba może się roznieść, a to na pewno nie skończy się dobrze. Pochówek takiego pupila jest niezgodny z prawem, skutkuje to karą do 5tys zł. Kiedys tak nie było, ale jeśli teraz weterynarz zaproponuje ci pochówek zwierzaka to postępuje on niezgodnie z obowiązującymi przepisami. Weterynarz ma również obowiązek przekazania potrzebnych dokumentów do podpisania w związku z uśpieniem. Co do obecności przy uśpieniu- jest to niemiły widok, sama zostałam z chomikiem aż do podania „głupiego Jasia”, żeby nie był świadomy w chwili śmierci, ale przy tym ostatecznym momencie nie byłam. Opiekun raczej nie zniósłby widoku. Sam głupi Jaś był niemiłym widokiem, oko chomiczka wyglądało jakby zaraz miało wypaść… a co dopiero później. Jeśli napisałam chaotycznie to przepraszam, sama uspilam dzisiaj malucha i aktualnie próbuje sobie z tym jakoś poradzić.. 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, zuziatanska70 napisał:

Chomiczek jako zwierze egzotyczne musi zostać zutylizowany, posiada on inne choroby niż zwierzęta żyjące w naszym regionie. Nie oszukujmy się, każde pochowane zwierze może zostać odkopane przez inne, nieznana choroba może się roznieść, a to na pewno nie skończy się dobrze. Pochówek takiego pupila jest niezgodny z prawem, skutkuje to karą do 5tys zł. Kiedys tak nie było, ale jeśli teraz weterynarz zaproponuje ci pochówek zwierzaka to postępuje on niezgodnie z obowiązującymi przepisami. Weterynarz ma również obowiązek przekazania potrzebnych dokumentów do podpisania w związku z uśpieniem. Co do obecności przy uśpieniu- jest to niemiły widok, sama zostałam z chomikiem aż do podania „głupiego Jasia”, żeby nie był świadomy w chwili śmierci, ale przy tym ostatecznym momencie nie byłam. Opiekun raczej nie zniósłby widoku. Sam głupi Jaś był niemiłym widokiem, oko chomiczka wyglądało jakby zaraz miało wypaść… a co dopiero później. Jeśli napisałam chaotycznie to przepraszam, sama uspilam dzisiaj malucha i aktualnie próbuje sobie z tym jakoś poradzić.. 

dodam tylko- łatwo wiec wywnioskować, ze chomiczek nie został przekazany dalej jako karma dla innych zwierząt- łatwo dla nich o zarażenie się choroba. Już pomijając fakt, ze to naprawdę niedorzeczny pomysł. Chomiczek zostanie spalony, sama żałuje, bo wątpię żeby ktoś się nim tak przejął i zeby zostal spalony z jakaś godnością.. ale tak niestety będzie najlepiej 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...