Skocz do zawartości
Bellatrix

Doradzamy - oswajanie chomików

Rekomendowane odpowiedzi

z oswajaniem trochę trudno ale jeden nie fajny ruch chomik traci zaufanie

ja mam dwa syryjki jeden się na mnie obraził bo mój chłopak łapał go szmatą bo nie był przekonany co do niego

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

z oswajaniem trochę trudno ale jeden nie fajny ruch chomik traci zaufanie

ja mam dwa syryjki jeden się na mnie obraził bo mój chłopak łapał go szmatą bo nie był przekonany co do niego

niefajny

 

Zwierzęta się nie obrażają - to ludzka cecha mylnie przypisywana zwierzętom.

Skoro 'łapał go szmatą' nic dziwnego,że unika ludzi - zaufanie trzeba odbudować małymi kroczkami i nie wyciągać chomika na siłę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam mam chomika dżungarskiego imieniem Bielik i boi mnie sie jak bym miał go ugryźć

...

...

Kiedy przechodzę obok klatki to skrzeczy

Gdy chce go wyciągnąć to skrzeczy

Co mam zrobić aby mnie sie tak nie_bał

...

...

niewiem czy dobry dział

Edytowane przez Marek Goc

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Po pierwsze nie budź go. Po drugie nie wyciągaj na siłę. Zachowaj spokój i ciszę. Być może przestraszył się czegoś, i ciągle nie może dojść do siebie. Niektóre zwierzaki potrzebują dużo więcej czasu na dostosowanie się do otoczenia. Nie pozostaje Ci nic innego, jak wykazać się ogromną ilością cierpliwości i zacząć zwierzaka oswajać. Próbuj go przekupić jakimś smakołykiem. Podawaj przez kraty. Możesz spróbować położyć rękę w klatce, najlepiej z czymś dobrym na dłoni, i poczekać, aż chomik sam wyjdzie. Może to trwać 5 minut, ale może i godzinę, ale chomik kiedyś powinien wyjść. One są bardzo ciekawskie, tylko muszą przestać traktować swojego opiekuna jako drapieżnika.

 

Od kiedy masz zwierzaka?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mam go 3 miesiące [,zacząłem go oswajać od razu i mi sie nie udało :[ potem były wyjazdy na wakacje i chomik był pod opieką wujka] kupiłem go jak miał 2 miesiące a i mam w domu kota od 3 dni ale bał sie mnie zanim kupiłem kota, kot nie ma wstępu do pokoju w którym jest chomik

Edytowane przez ana443

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

daj mu dużo spokoju. od kiedy go masz ? może jeszcze nie oswoił się z nowym otoczeniem. zapewnij mu dużo spokoju, nie budź go, nie wyjmuj na siłę. możesz spróbować dawać mu smakołyki przez pręty klatki, włożyć mały kawałek materiału - np. apaszkę, którą nosiłaś aby maluch zaznajomił się z twoim zapachem. i zachowaj dużo cierpliwości, na pewno nie stanie się z dnia na dzień nalesniczkiem do miziania, ale na pewno się uda wam zaprzyjaźnić ;)

na pocieszenie powiem ci że chomiczek mojego dziadka też ciągle skrzeczał na początku, chował się - a teraz ? wstaje gdy tylko usłyszy że dziadek otwiera barek i wyjmuje siatkę ze słonecznikiem - czeka pod drzwiczkami jak piesek żeby go wyjąć ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja swojego chomika mam koło 3 tyg, na początku ze strachu aż kwiczał, o ile mogę to tak nazwać. bał się najmniejszego ruchu,a teraz jest coraz lepiej, trochę cierpliwości z mojej strony się opłaciło ;) Gacek już sam wychodzi z klatki, podchodzi do moich nóg, nawet daje się śmiało wziąć na ręce (oczywiście chodzi mi o sytuacje kiedy jest czas aby wrócił do klatki po bieganiu, w innych sytuacjach jeszcze go nie brałam), przekupowanie smakołykami tj. orzeszki czy dropsy również ma swoje zalety, zależy co Twój chomik lubi najbardziej ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dejzi jest u mnie już tydzień, jest już o wiele lepiej bo jeszcze niedawno bała się najmniejszego szelstu :)

Teraz mam drugie pytanie, jak narazie daje smakołyka trzymając go w dwóch palcach, lecz chomik wącha i patrzy a po około 30s odchodzi..

Stosowac tą praktykę, czy dawać smakołyka odrazu na ręke i czekać gdy może wjedzie?

Jedyny problem jest w tym że przez dwa dni wgl nie oswajałem chomika, ponieważ najczęściej wstaje gdy ja chcę iść już spać czyli około 00:30..

Ogólnie mi się nie śpieszy lecz chciałbym zrobić mu zaniedługo wybieg, gdzieś z 30min, i nie wiem czy sam wejdzie do klatki, czy nie, bo jeżeli nie będzie długo wchodził to będe musiał jakoś go wziaść a nie wiem jak zareaguje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ogólnie uważam ze każdy chomik ma inny charakter. Mój Leoś na przykład jest dość strachliwym chomikiem. Chociaż mam go już ok. 8 miesięcy nadal nie biorę go na ręce ;( . Myśle ze to może tez przez mój strach ... Nie piszczy i nie fuka, ale czasami potrafi nieźle ugryźć :-|.

PS: Wiem ze było już mnóstwo tematów na temat oswajania , ale jakbyscie mogli mi podać jakieś sposoby na oswojenie. Takie, ktore nie zrażą chomika do mnie i mojej ręki :-)

 

Mój Ami też bardzo, bardzo długo przyzwyczajał się do ręki. Pogryzł każdego, kto próbował tak po prostu wyciągnąć do niego rękę. Oczywiście mnie najwięcej :P Zaczynałam już się trochę poddawać momentami, bo on był taki nieprzewidywalny. Jednak kontynuowałam proces pedagogiczny :P Podawanie jedzenia z ręki miało odwrotny skutek, bo Ami nauczył się skojarzenia ręka-jedzenie. Zatem czasem warto podgryźć, bo być może się na coś trafi :) Postanowiłam zatem twardo unikać podawania jedzenia z ręki. A wpadłam na inny pomysł. Otóż zaczęłam go asekurować rękami. Gdy wspinał się na taras, podkładałam mu rękę pod tylne łapki. On z niej z rozpędu korzystał, ułatwiając sobie wspinaczkę. A nie miał szans na ugryzienie, bo był zajęty, a ręka była daleko od pysia. Potem zaczęłam brać go na wybiegi do wanny. Zauważyłam, że bardzo go bawi wspinanie po pochyłej ściance wanny i zjeżdżanie. To była eureka! Wykorzystałam pomysł z podkładaniem ręki pod tylne łapki. Ami miał radochę i chętnie korzystał z pomocy, bo mógł wspiąć się wyżej. W pewnym momencie sam podbiegał, aby wykorzystać rękę do wspinaczki. Aż raz się nagle zapomniał, podbiegł wskoczył na rękę i zaczął wspinać się po mnie!! Myślałam, że umrę z radochy!!! Od tamtej pory czuje się swobodnie z ręką, nie boi się, a ja nareszcie mogę się nacieszyć czuciem tych słodkich łapeczek :wub: Oczywiście jestem ostrożna, bo charakterek to ma nadal, więc niczego nie robię na siłę. To nawet zabawne, bo teraz od czasu do czasu coś mu podam w ręce do jedzenia, a on tak ostrożnie wyjmuje, żeby mnie nie dziabnąć w palce, nauczył się, że są niejadalne :P

 

Życzę Ci cierpliwości i powodzenia!!!

Edytowane przez werciula

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie chcę zakładać nowego tematu więc mój problem/zapytanie umieszcze tutaj. Aby przekazać Wam jak najwięcej informacji abyscie mogli mi sprawnie pomóc zacznę od początku. Chomika kupiłem w styczniu tego roku więc jest już ze mną ok 8 miesięcy. Rudolfina okazała się być pierdołowatym chomikiem, ale bardzo ciekawskim więc już po tygodniu "znajomości" sama pchała się na ręce i przestała gryźć. Ja dopiero po zakupie szukałem w internecie informacji na temat hodowli chomików i systematycznie i jak najszybciej postarałem się o poprawe jakości życia mojego pupila. Domyślacie sie z jaką klatką wyszedłem z zoologa??? Klatką to ciężko nazwać no ale cóż. Rudolfina gryzła więc pręty nie dając mi spokojnie spać więc organizowałem jej całonocne wybiegi najpierw w wannie z czasem wybieg ogrodzony w pokoju z masą zabawek, zamków, tuneli itd. Jako, ze klatke miała malutką pozwoliłem jej z klatki wychodzić kiedy chciała i generalnie mieszkać na meblach. Znalazła sobie przytulny kącik w rogu półeczki na której stała klatka, aby było jej przytulniej zorganizowałem jej chusteczki, jakieś szmatki itp itd. Do klatki wchodziła jak chciała się najeść, pobuszować trochę w ściółce. Z półki nie zeskakiwała sama tylko grzecznie czekała przy krawędzi aż łaskawie podejde i podam jej "pomocną dłoń" celem teleportacji na wybieg. Kiedy wybieg się nudził głośno domagała się aby przenieśc ją do jej legowiska. Do ręki żadnej awersji nie miała, do zabaw i głaskania była bardzo chętna. Jednak warunki mieszkania chomika nie były normalne więc postanowiłem sprawić jej większą klatkę własnej produkcji. Jaka to klatka - widac w temacie o klatkach, zdjęcia wstawiłem mozna popatrzeć. Przechądzę do puenty: od czasu zamieszkania w nowej klatce chomik "trochę" się zmienił. Na rękę wchodzić nie chce, głaskać sie nie daje, nie domaga się wyjścia na wybieg. Nie boi się bo jak podchodzę do klatki z jakimś smakołykiem czy nawet bez, podchodzi, staje na łapkach - "wita" się. Smakołyk weżmie z ręki, zje, poliże po palcach - nie wiem czy w podzięce czy co. Ale na rękę wziąć sie nie da.. I stąd moje pytanie - co mogło mieć wpływ na taką drastyczną zmianę zachowania chomika???? Większa klatka, w której ma wystarczająco miejsca i niczego więcej nie potrzebuje??? Chomik podrósł i "wyszlifował" się jego charakter typu "masz zarcie to ok, nie masz?? to spadaj!"??? A może to moja wina bo tak Rudolfinkę wychowałem??? Napiszę jeszcze, że czasami "zmuszam" chomika do wyjścia z klatki i wyjmuje go na siłę - nie gryzie, biega radośnie po łóżku, łazi po mnie, ale po ok 5 minutach pyszczek zostaje zwrócony w stronę klatki i widać u chomika tą "niecierpliwość", "ja już mam dość, chcę do siebie". Nawet kiedy puszczę ją "na pokój" nie chowa sie za meblami tylko stoi pod klatką i kombinuje jak sie wdrapać na górę....

 

Ps. przepraszam, że tak sie rozpisałem :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Szczerze mówiąc, nie mam pojęcia, dlaczego akurat teraz Rudolfina zmieniła swoje zachowanie. Możliwe, że ma to coś wspólnego z nową klatką, ale niekoniecznie. Chomiki też mają swoje fazy, swoje nastroje, zmieniają swoje zachowanie. Nie oglądałam jeszcze zdjęć klatki, więc nie wiem jaka jest duża, może rzeczywiście aktualnie jej wystarcza. :)

Może była bardziej kontaktowa, bo potrzebowała ciebie jako transportera. :D Kto wie.

Jak miała tą pierwszą malutką klatkę, to sama decydowała, kiedy chce pobiegać, a teraz ty decydujesz. Może wtedy akurat ma mniej aktywną fazę. Ty "zmuszasz", a ona w tym momencie nie ma ochoty. ;) Ogólnie samiczki mają taką "swoją" główkę. Jak kobiety. :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Szczerze mówiąc, nie mam pojęcia, dlaczego akurat teraz Rudolfina zmieniła swoje zachowanie. Możliwe, że ma to coś wspólnego z nową klatką, ale niekoniecznie. Chomiki też mają swoje fazy, swoje nastroje, zmieniają swoje zachowanie. Nie oglądałam jeszcze zdjęć klatki, więc nie wiem jaka jest duża, może rzeczywiście aktualnie jej wystarcza. :)

Może była bardziej kontaktowa, bo potrzebowała ciebie jako transportera. :D Kto wie.

Jak miała tą pierwszą malutką klatkę, to sama decydowała, kiedy chce pobiegać, a teraz ty decydujesz. Może wtedy akurat ma mniej aktywną fazę. Ty "zmuszasz", a ona w tym momencie nie ma ochoty. ;) Ogólnie samiczki mają taką "swoją" główkę. Jak kobiety. :P

 

Już jej nie "zmuszam" do niczego. Niech sobie kobita robi co chce, ja sie nie mieszam do niej ;) Szkoda tylko, ze kontakt ogranicza sie do zabrania jakiegos smakolyku z ręki. Na ale jeśli tak ma byc niech bedzie ;) Zwierzaka nie bede przeciez stresowal "niechcianym" opuszczaniem klatki. Tylko - czy jednak dla dobra zwierza i dobrej kondycji zmuszac go do wybiegów?? Czy chomik sam wie czego potrzebuje???

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tylko - czy jednak dla dobra zwierza i dobrej kondycji zmuszac go do wybiegów?? Czy chomik sam wie czego potrzebuje???

Chomik nie wie, tzn. nie ma takiej świadomości jak człowiek, ale jeśli potrzebuje ruchu i przestrzeni to pokazuje to swoim zachowaniem. To nie znaczy nic innego niż, chce się na wszystkie sposoby wydostać z klatki. Zachowaniem takim może być: gryzienie prętów, wspinanie się i wiszenie na prętach, nadmierna pobudliwość itp. :)

 

Zmuszać nie musisz, jeśli chomiczka będzie miała potrzebę wybiegu, to obserwując ją na pewno to zauważysz. Jeśli masz możliwość dać całonocny wybieg, to otwórz klatkę, zrób jakiś mostek/rampę do wychodzenia i wchodzenia i git. ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chomik nie wie, tzn. nie ma takiej świadomości jak człowiek, ale jeśli potrzebuje ruchu i przestrzeni to pokazuje to swoim zachowaniem. To nie znaczy nic innego niż, chce się na wszystkie sposoby wydostać z klatki. Zachowaniem takim może być: gryzienie prętów, wspinanie się i wiszenie na prętach, nadmierna pobudliwość itp. :)

 

Zmuszać nie musisz, jeśli chomiczka będzie miała potrzebę wybiegu, to obserwując ją na pewno to zauważysz. Jeśli masz możliwość dać całonocny wybieg, to otwórz klatkę, zrób jakiś mostek/rampę do wychodzenia i wchodzenia i git. ;)

 

Mozliwosc na calonocny wybieg mam, ale niestety nie mam mozliwosci zrobienia rampy/schodkow bo klatka stoi dosc wysoko i mogloby byc to niebezpieczne dla futrzaka. Tak czy inaczej moj potworek nie chce sie z klatki wydostawac - nie zachowuje sie tak jak w mniejszej klatce, nie gryzie siatki, nie wspina sie tak wiec dam jej spokoj i zmuszal do niczego nie bede :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam,

 

W czerwcu dostałam ślicznego, czarnego chomika syryjskiego - Antosia, kupionego ze sklepu zoologicznego. Mam go już trzy miesiące, ale chomiczek nie daje się oswoić. Gdy go głaszczę - ucieka, strasznie się boi, a o wejściu na rekę w ogóle już mogę zapomnieć. Na dodatek cały czas mnie gryzie. Antek ma dosyć duża klatkę, kółko, domek, kolby, wapienka itd. Jest bardzo słodkim chomiczkiem. Przez pewien czas okazywał, że czuje się bezpiecznie. Od 1 października, kiedy wyprowadziłam się z domu, chomik strasznie się zachowuje. Zaczął od gryzienia klatki, jest strasznie nerwowy i agresywny. Dwa dni temu wyrwał pręty klatki. Dzisiaj, gdy przyjechałam byłam zdziwiona jego zachowaniem. Chomik skrzeczał i był bardzo niespokojny. Zapewniam, że opiekę ma bardzo dobrą. Martwią mnie te objawy i nie wiem, co mam w tej sytuacji zrobić. Niestety nie mogę zabrać go do wynajmowanego pokoju, obecnie zajmuje się nim brat. Bardzo proszę o porady. Dodam jeszcze tylko, że Antek był już większym chomikiem, gdy go dostałam.

 

Dziękuję z góry za wszystkie porady.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeżeli chomik gryzie pręty oznacza, że nie ma co robić,lub gryźć. Kup mu jakieś zabawki,kolby itp. + Jakie są wymiary klatki i kołowrotka ? :)

A co do oswojenia to zacznę od pytania; Próbujesz go, oswajać za dnia , budzisz go wtedy itp. ? Chomików nie wolno budzić w dzień- muzyka,krzyki,telewizor itp. mogą również być powodem stresu- przez który chomik się boi i nie chce się oswoić :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Klatka ma wymiary 26 x 40 x 22, kołowrotek 15 cm. Nie budzę Antosia, czekam, aż wieczorem obudzi się i zacznie buszować :) Kolby mu kupuję:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no niestety klatka jak i kołowrotek są stanowczo za małe :(

gryzienie prętów może być właśnie oznaką nudy, za mała klatka to nudna klatka.

co do tej agresji ... czy przypadkiem ktoś nie wystraszył tego chomika ? skoro wcześniej był w miarę spokojny a nagle zaczął się wszystkiego bać to znaczy że coś musiało go wystraszyć. trzeba od nowa zacząć małego oswajać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Myślałam, że może moja nieobecność tak na niego wpłynęła. Już rozglądam się za nowym wyposażeniem dla Antosia. Dziękuję za pomoc :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nie ma sprawy :) w dziale o klatkach na pewno znajdziesz jakieś inspiracje ;)

trzymam kciuki za dojście do porozumienia z maluchem ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wszystko zależy od charakteru chomika. Jeden od razu wejdzie na rękę, drugi oswoi się po 3 dniach, a znowu drugi nawet po miesiącu ...

Chomik rzeczywiście mógł zostać wcześniej przez kogoś przestraszony :( Tak jak napisała Paryżanka - trzeba zacząć wszystko od początku.

Ale pamiętaj, powolutku, nic na siłę ;)

Jeśli chodzi o klatkę, tutaj jest temat , gdzie pomagamy wybrać odpowiednią klatkę : http://forum.e-chomi...a/page__st__260 ;) Kołowrotek też do wymiany więc tutaj temat o kołowrotkach : http://forum.e-chomik.pl/topic/1392-kolowrotek-jaki-waszym-zdaniem-najlepszy/page__st__2520

Powodzenia !

Edytowane przez Leoś

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może były tematy tego typu, jednak nie znalazłam.

 

Po raz kolejny zwracam się do was o pomoc.

 

Od 3 tygodni mam dżungarka (tak, dżungarka i to bardzo płochliwego)

 

Mianowicie... jego dziwne zachowanie polega na tym, że kiedy tylko podejdę do akwarium, a on np. siedzi w misce, kiedy mnie zobaczy, od razu ucieka do domu, zakopuje sie w trocinach i potem już calutki dzień nie wyjdzie...

 

Próbowałam wszystkich metod oswajania, co mam robić?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 tygodnie to moim zdaniem wciąż nie tak długo. daj mu czasu dużo, spokoju. i nie zjawiaj się nagle koło niego :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może właśnie tak jak napisała klaudulka16, spróbuj może cichutko podchodzić, żeby chomik nie słyszał, tedy może się oswoi z Twoim widokiem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie

×
×
  • Dodaj nową pozycję...