Skocz do zawartości
Kondzio

Nowotwór

Rekomendowane odpowiedzi

Mój chomik zdechł na raka. Co najgorsze- umierał na moich oczach. Gdybym mogła, cofnęła bym czas i od razu po zauważeniu guza uśpiłabym. Nowotwór to bardzo bolesna śmierć...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Weterynarz stwierdził że póki co chomik nie cierpi i nic go nie boli z powodu tego guza a taka operacja mogła by mu przysporzyć więcej cierpienia a i tak żadnej gwarancji nie ma że wyzdrowieje alby czy w ogóle przeżyje zabieg. Koszt takiej operacji w granicach 100zł.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No tak, chomik ma już duży wiek więc operacja mogłaby tylko wszystko pogorszyć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zaczne od poczatku .1 miesiac temu zauwazylam ze Bella(moj chomik nie bede pisac chomik tylko bella) ma maly guzek wielkosci malego kasztana nastepnego dnia poszlam z nia do lekarza on powiedzial ze przypuszcza ze to nowotwor i dal jej zaszczyk w pupe i antybiotyk do wody zmniejszylo sie o wiele ale po3 dniach uroslo poszlismy do lekarza a on stwierdzil ze to nowotwor i zrobil jej operacje po 2 dniach . po 3dniach zrobilo sie jej na wardze :( lekarz powiedzial ze tego juz nie da sie wyciac ale moze sprobowac ale 20% jest ze sie uda a 80% ze nie albo belle uspic poplakalam sie mama mowi ze lepiej ispic poniewaz chyba sie meczy ona wyglada tak : ma nad oczkiem takie rozowe jakby kolejne albo siniak (co to piszcie plis)nie poze otwierac tego oczka na wardze ma to (nowotwor guzek czerwony duzy)zeby jej widac strasznie USPIC CZY PROBOWAC URATOWAC ZEBY SIE NIE MECZYLA PRZED SMIERCIA ma juz 1 rok i pol wiec prosze o otpowiedz dla belusi agnieszka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Uśpij biedulke, jest już w nie młodym wieku, nie ma co męczyć jej narkozą i wracaniem do zdrówka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja również szykowałam się na zabieg u mojego chomika(na szczęście okazał się niekonieczny) ,przed czym zadawałam masę pytań lekarzowi .

Chirurg zwierzęcy mający do czynienia z gryzoniami na codzień, powiedział że chomik powyżej roku ma coraz mniejsze szanse na wybudzenie się z narkozy .

 

Dobrzeby było zasięgnąć porady jeszcze jednego weterynarza ,dla pewności .

 

Jesteś w stanie zrobić w miarę wyraźne zdjęcie .??

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zasadnicze pytanie, czy to jej przeszkadza? Jeśli nie to nie ma sensu nic robić, jeśli się będzie męczyła to wtedy uśpić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Również pozwoliłabym spokojnie dożyć chomiczce ostatnich dni otaczając ją jak największą miłością... Każda narkoza jest ogromnym osłabieniem dla tak małego organizmu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Obawiam się że takie świństwo jakie się u niej powtarza nie będzie miało powiedzenia w leczeniu. Lepiej będzie uśpić chomiczka :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jedna z naszych forumowych dżungarek, Koka, już trzy miesiące żyje z dwoma guzami, nieoperacyjnymi, a wcale tego po jej zachowaniu nie widać. Jednak jeśli chomik miałby się męczyć, to decyzja jest tylko jedna. :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niedawno prosiłam was o porady w sprawie ścierania pazurków, a dzisiaj sprzątając klatkę przeżyłam szok. Chrupcio pomiędzy brzuszkiem, a szyją ma wielką, czerwoną gulę :( Ma gdzieś ok. 1 cm średnicy.

Zaraz pewnie sie posypią odpowiedzi typu "Trzeba było od razu jechać do weterynarza, a nie patrzeć się, jak to rośnie", ale przysięgam wam, wczoraj jak go brałam na ręce, to nic nie czułam, myślałam, że to napakowane poliki. Dodam, że ta gula jest twarda, ale na szczęście jak jej się dotknie, to chomik nie piszczy, ani nie skrzeczy, ale i tak naprawdę bardzo się martwię :( Chrupcio ma dopiero roczek i dwa miesiące, jest chomikiem dżungarskim, i nigdy nie miał takiego czegoś i ogólnie rzez cały ten czas był zdrowy jak ryba. Do weterynarza pojadę jak najszybciej, ale jutro niedziela - czyli zamknięte, a w poniedziałek dopiero dowiem się, jakie są godziny otwarcia. Ogólnie chomik je i pije i zachowuje się normalnie, ale jak myślicie, co to może być? Guz, albo nowotwór? :(

Zdjecie postaram się dodać, jak najwcześniej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jeśli wczoraj tego nie było to raczej jest jedna odpowiedź-ropień. trzeba to jak najszybciej przebić i wyczyścić oraz podać antybiotyk.

nowotwór raczej nie. musiałby być nie wiem jak złośliwy. stawiam bardziej na ropień. ale dokładną diagnozę może postawić tylko weterynarz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jestem zdania, ze kazda zmiana ktora nas niepokoi powinna byc zbadana przez weterynarza. Lepiej dmuchac na zimne. Nam moze sie wydawac, ze sprawa jest blacha, mozemy blednie zdiagnozowac objawy, cos przeoczyc czy zrobic jeszcze wieksza szkode probami leczenia na wlasna reke. To moze byc ropien. Koniecznie zbadaj chomika.

Edytowane przez stokrotka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jeśli wczoraj tego nie było to raczej jest jedna odpowiedź-ropień. trzeba to jak najszybciej przebić i wyczyścić oraz podać antybiotyk.

nowotwór raczej nie. musiałby być nie wiem jak złośliwy. stawiam bardziej na ropień. ale dokładną diagnozę może postawić tylko weterynarz.

Nie wiem, czy wczoraj to było, czy też nie. W każdym bądź razie nie czułam tego, jak teraz (dzisiaj to nawet jak siedzi, to widać tą gulę i widać nawet jak chodzi).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mi sie wydawalo, ze chomik ma "tylko" katar a okazalo sie, ze to zapalenie pluc takze naprawde warto wybrac sie do weta.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak, wybiorę się jak najszybciej, tyle, że jutro pozamykane, w poniedziałek nie mogę, to dopiero we wtorek. Ale chociaż dobrze, że Chrupciowi ta gula nie przeszkadza.

 

Jutro jedziemy do weterynarza. Trzymajcie kciuki, żeby weterynarz coś zdziałał! ;)

Edytowane przez Alli

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam wszystkich. Mam chomika dzungarskiego. Nazywa się kulka. Ostatnio odkryłam na jej brzuszku bulwe wielkości wiśni. Weterynarz powiedział , że to rak i nic z tym nie da się zrobić. Ile ona mi jeszcze pożyje? Znaczy maksymalnie ? Wiem , że jest to bardzo ciężko stwierdzić .... . Ale ile wasze chomiki wam pożyły od stwierdzenia raka? Proszę o szybkie odpowiedzi. Dziękuję.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

na jakiej podstawie stwierdził że nic nie da się zrobić? a może po prostu nie chciał się przyznać że się nie podejmie wycinania go?

spróbuj udać się do jakiegoś weta który specjalizuje się w gryzoniach i wykonywał już na nich operację. być może da sie wyciąć guza i chomik pożyje jeszcze trochę.

pamiętaj tylko aby poprosić o narkozę wziewną. jest droższa ale za to są większe szanse na wybudzenie się zwierzaka.

 

zależy jaki to rodzaj nowotworu. te niezłośliwe są lepsze do wycinania bo im wcześniej wycięty tym mniejsze ryzyko że się odnowi. złośliwe natomiast rosną szybko, dają mase przyrzutów (szczególnie lubią opanowywać płuca), zwierzak bardzo cierpi z powodu bólu.

trzeba jednak pamiętać że niezłośliwy może zrobić się złośliwym jeśli zwlekamy z wycięciem.

 

także poszukaj polecanych weterynarzy w twojej okolicy i jak najszybciej udaj się z chomikiem. być może uda się jeszcze coś z tym zrobić.

zdrówka dla choma!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ktosia bierz chomika i do innych lekarzy. u mojego weterynarz stwierdził że nic mu nie jest i zanim się zabrałam żeby pojechać do innego chomik umarł.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A jeśli to dżungarek, to może jest zwyczajnie zapchany gruczoł zapachowy? Gdzie na brzuszku to się pojawiło? Wizyta u innego weta byłaby wskazana.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej, przepraszam ktosię, że zadaję tutaj pytanie, ale ile może kosztować taka operacja wycięcia guza?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale u mnie w mieście są sami deblini weci a guz je w okolicy pod górną łapką . A jak jest nie wyleczalny to ile jeszcze pożyje ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie da się tego określić. Wszystko zależy od tego, czy chomika to boli, czy to szybko rośnie, jak szybko będzie się wżerał w ciało, jak i robił przerzuty. W jakim wieku jest obecnie? I skąd jesteś, że masz samych -nych wetów?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ma 17 miesięcy , a mieszkam w deblinym pod względem wetów mieście ... ale maksymalnie to ile może pożyć? pół roku 3 mies ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie

×
×
  • Dodaj nową pozycję...