Skocz do zawartości

Nieprzespane noce :)


Rekomendowane odpowiedzi

Ciekawa jestem czy wy też nie możecie czasem spać tak jak ja :P Ja mam klatke z chomikami w swoim pokoju. I kiedy tylko zgasze światło odrazu zaczynają się wariacje :-) Jeden chomik na jednym kołowrotku drugi na drugim. Czasem obudze sie w środku nocy bo nie mogę spac bo Miśka gryzie kraty I własnie słyszałam że aby "oduczyć" chomika gryzienia krat trzeba je posmarowac cytryną. Co wy myślicie na ten temat?? No i oczywiście ciekawa jestem jak wyglądaja wasze noce ;-)

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wy to macie problemy :p ja mam klatke niemalże przy łozku, no i wiadomo, że jak tylko zgasze swiatlo, to mimi zaraz zaczyna wariować :D ale wcale mi to nie przeszkadza w spaniu... aczkolwiek dzisiejsza noc byla ciezka :p ale to tylko dlatego, ze uparla sie na jakies ziarenka, ktore wczesniej oczywiscie wysypala z miski, a teraz lezaly na pieterku. No i halas był taki, ze mnie ze 3-4 razy obudzila :p ale tak to nigdy mi nie przeszkadza kreciołek i szalone latanie po klatce mimi :D

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja na początku musialem klatke wynosic do kuchni lub pokoju rodziców :D

Ale tylkp przy pierwszym chomiku, pozniej sie przeyzwyczailem do tego halasu i spokojnie moge przy tym spac, nic mnie nie budzi (moze tez dla tego ze ja przy muzyce i zapalonej lampce moge spac)

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja raczej nie mam z tym problemu, bo ostatnio chodze spać ok. godziny 2-3 w nocy, a jak już glebne na łóżko i wtule sie w podusie to mnie nawet trzęsienie ziemi nie ruszy

Ale pomińmy te szczegóły :P Jakoś już się przyzwyczaiłam do dzwięku kołowrotka i chyba trudniej byłoby mi spac gdybym tego nie słyszala :P Pamiętam, że jak już pierwszy chomiczek zdechł to mialam problemy z zasypianiem do czasu az nie kupiłam nowego, który korzystał z nocnego zycia (bez podtekstów :P) :))

  • Upvote 1
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja czasami wynosze klatkę do kuchni ale...kuchnia znajduje sie obok mojego pokoju i nawet jak zamkne drzwi od kuchni i od swojego to i tak słysze... Wrr ja mam taki metalowy kołowrotek i to jest denerwujące bo co jakiś czas coś w nim skrzypi,a jak nie skrzypi to chomik go gryzie itd. Miałam kiedyś plastinkowy ale Miska się w nim nie mieści :(

A znowu kołowrotek w akrarium obijało się o szkło i to jest tak denerwujce ze nie mogłam kiedys wytrzymać tego wiec postawiłam miedzy szyba a kołowrotkiem rurke po papierze toaletowym i kołowrotek juz sie nie przesuwa.. :)

 

I ja w sumie tez jak Bounty nie lubie takiej ciszy w nocy ale czsami można juz nie wytrzymać jak sie człowiek 5 razy budzi :)

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja mam co prawda głęboki sen (tak głęboki ,że rówznie dobrze mogli by przyjść złodzieje do mojego domu i wynieść wszytko a ja bym dalej spała NAPRAWDE)! ale jak czasem zachce mi się pić i się obudzę i słysze te kółka to cięzko mi zasnąć spowrotem. A jak słucham muzyczki wieczorem to odrazu spac mi sie chce :)

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja niestety nie mogą spać kiedy zwierzaki są w pokoju. Ja chodzą spać o 24, albo o 1, lub 2, ale niestety, aby zasnąć nawet muzyka nie może mi przeszkadzać. Przed snem jestem tak rozdrażniona, że nawet jestem w staniu usłyszeć brzęczenie komputera w kuchni! Dlatego klatka chomików wynoszona jest do łazienki, a koszatniczek do kuchni (one , jak jest spokój w domu zasypiają)

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja mam w swojej sypialni 3 klatki z gryzoniami (Norka, Puśka i syryjka) i wariują w nocy ale mi to specjalnie nie przeszkadza:) kiedys moj brat dostal chomiczka ale go wyrzucil do przedpokoju. Mnie sie go zal zrobilo i zabralam chomisia do mojego pokoju a moj brat przestal lubic chomiki:) nieraz nie moge zasnac ale tylko gdy w nocy sie obudze to mi to przeszkadza. Jak tak normalnie sie do łozka klade spac to mi to nawet pomaga:) a kiedys mialam takie noce ze zadnego chomika nie mialam. To bylo wtedy gdy mi i Chrupcia odeszla i Milusia:( smutno mi bylo i bylo za cicho, smutno.... brakowalo mi tego chomiczego wariactwa:,( ja teraz to chyba zasnac bym nie mogla gdyby mi ktos zabral wszystkie gryzonie z pokoju:)

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja sie budze tylko ze wzgledu na plastikowy kolowrotek- bo choc nasmarowany, niekiedy piszczy tak niemilosiernie, ze slysze nawet narzekania sasiadow (blok- i cienkie sciany- czego ja sie nie naslucham;P). Ale tez juz sie przyzwyczailam do buszowania. Na poczatku, budzilam sie, gdy tylko robilo sie cicho- balam sie, ze Hammond sobie cos zrobil i nie moze hasac:P

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

rrany, ja tez mam plastikowy i mi nie skrzypi, wystarczy noliwic :wink:)

Oj, naoliwiony jest, ze az milo-ale gdy w nim biegaja, to sie przechyla- i chyba ma jakas wade "wrodzona"-bo przy wiekszych predkosciach kolowrotek po prostu "piszczy":P

 

Ale powoli sie przyzwyczajam (oby sasiedzi rowniez;)). A gdy wybitnie przeszkadza- demontaz- i chomy usiluja wtedy we dwojke w jednym biegac:D

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • 2 weeks later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie
×
×
  • Dodaj nową pozycję...