Skocz do zawartości
Tigra

Robaki w karmie

Rekomendowane odpowiedzi

czy zdarzyło sie Wam ze w karmie znalezliscie zywe robaki?

ja mam tak od poczatku lata, kupuje karme z Vitapolu, codziennie chodzily mi po pokoju ze trzy larwy, takie male gasieniczki, zabijalam je i pojawialy sie nastepne. W koncu odkrylam je w pudelku z karma. Wywalilam , kupilam nowa i do sloika. Bylo ok. Po jakims czasie kupilam pudelko karmy 2 w 1, i dzis odkrylam ze znowu mam robale, te same.

Czy mozliwe jest ze kupuje taka karme?

a moze te robale to od chomika?

a moze cos z dworu sklada tam jaja i sa larwy?

czy mieliscie taka sytuacje?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kilka!

Takie karmy niesie się do zwrotu i prosi się o wymiane jeśli się nie da z kulurą to robi się awanturę!!!

Jeśli to nic nie da pozostaje droga urzędowa jednak w pojedykę mało zdziałamy!

Zawiadamia się sanepid, wierzcie to skutkuje!!!

Miałem taką sytuacje gdy byłem na kontroli po wyjści ze szpitala w Otwocku (mieszkam w Siedlcach, jednak tak skomplikowanego złamania ręki nie podjeli się)

Otworzyłem pokarm w pociągu i tylko kilka szkodników wyleciało, w domu wysypałem ziarno na gazetę i po tym wyniosłem je do śmietnika (pochytrzyłem się na niską cenę i napełnione opakowanie, aż było widać!

To wydało mi się podejrzane!!!

Dlatego przewarznie jeśli kupuję karmę porządnie wstrząsam i otwieram przy sprzedawcy lub idę do sklepu w ktorym mam pewność wymiany!

Fakt, że te robaki mają sporo białka, ale nie ryzykował bym podawania chomikom i jakim kolwiek innym zwierzętom!!! cens

Także była to karma Vitapolu!

Pojawienie robakow to wynik złego przechowywania lub którys ze skladników miałjaja (zapewne zboża)

 

Poszukaj na forum, zapewne coś o tym był, napewno było!!! cool

(Myślę jednak iż sprawa jest wystarczająco wyjaśniona)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

od ponad roku kupuje karmę (zresztą wszystko co tylko chomikowi jest potrzebne) z Vitapolu i nigdy nie znalazłam robaka a zawsze przed podaniem chomikowi przesypuje ja do miski i przeglądam.. może to wina sklepu albo w pobliżu klatki jakieś robale sie rozpległy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja tez kupuje z Vitapolu i nic nie znajduje (narazie) i mam nadzieje że nie znajde a wogóle skąd te robale Oo

 

 

Miałem taką sytuacje gdy byłem na kontroli po wyjści ze szpitala w Otwocku (mieszkam w Siedlcach, jednak tak skomplikowanego złamania ręki nie podjeli się)

a tak poza tematen... Ernest a gdzie byłeś w szpitalu ? W Krasickim czy zwykłym? Krasicki to szpital "kostno-stawowy" czy jakoś tak :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja tam nigdy takiej sutuacji nie mialam. i mam naparwde wielka nadzieje ze nigdy nic mi sie takiego nie przydarzy...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli to karma Vitapolu, mogę śmiało stwierdzić że winę za ten incydent ponosi tylko i wyłącznie sklep zoologiczny, w którym zalęgły się larwy moli spożywczych :(( i podejrzewam, że robactwo znajduje się w każdym produkcie z tego sklepu (mole te żerują przede wszystkim w produktach zbożowych, ziarnach, pestkach, orzechach i bakaliach).

 

Jedyna rada: nie łudź się, że kolejny produkt z tego zoologa będzie nieskażony i po prostu omijaj ten sklep szerokim łukiem ... (wymiana karmy w tym samym sklepie jest jak walka z wiatrakami).

 

Drugim wyżerkowym rajem dla mola spożywczego są szafki kuchenne, gdzie jest w stanie spałaszować dosłownie wszystko: od wymienionych wcześniej produktów, po wszelkiego rodzaju kasze, ryże, przyprawy, czekoladę, pieczywo pełnoziarniste ... nawet herbatę :[ - ryzykujesz więc także rozprzestrzenienie się tego cholernie trudnego do wytępienia świństwa na całe mieszkanie.

 

P.S. Jeśli kiedykolwiek zobaczycie w zoologu lub spożywczaku latające mole spożywcze - takie "małe ćmy", zrezygnujcie z dalszych zakupów. O obecności larw mola spożywczego świadczy też po otwarciu opakowania pajęczynka/kokonik - taki produkt powinien od razu wylądować w koszu ...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie żebym miał coś do Vitapolu, tylko stwierdziłem fakt.

 

a tak poza tematen... Ernest a gdzie byłeś w szpitalu ? W Krasickim czy zwykłym? Krasicki to szpital "kostno-stawowy" czy jakoś tak :P

Niepamiętam jak się nazywa ;);

Wiem, że idzie się długą ulicą i na końcu on jest.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Mówisz o tym tak, jakby to było najnormalniejsze, że idziesz do sklepu, kupujesz karmę z Vitapolu a tam robal, nie no normalka, wyrzuca się i idzie po nową, a tam robale znowu. Bez przesady.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ale to nie tylko w Vitapolu... moja koleżanka kupiła z Animalsa.. i też były robaki... i to nie jest tak że co sie kupi karme to ciagle robale są :|

Niepamiętam jak się nazywa

Wiem, że idzie się długą ulicą i na końcu on jest

acha a to dużo :P a ul.? nie wiem jak wygl? :P

(tam poza tematem)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja też miałam takiego jednego robaka, ale to nie była karma z Vitapolu. Ale podałam chomikowi karme bez robaka bo przegladałam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

takie male cmy wlasnie, tez zauwazylam na suficie, wiec to tego larwy. Karme kupilam ostatnio na wage i trzymam w sloiku zamknieta wiec jest ok, ale ta z robalami byla w kartoniku i dopiero w sumie po ok 3 tygodniach cos wylazlo. Mozliwe ze mam takie mole w pokoju i one tam skladaja jaja? czy to sa te zwykle mole ktore gryza ubrania?

aha , karme ta i poprzednia, tez z robalami kupilam w dwoch innich sklepach

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pewnie źle karmę przechowują... :/ Jak ja trzymałam karmę w otwartym pudełku to też mi się robale zalęgły. A to na pewno nie od chomika. Moze wyszły z karmy i się gdzieś zalęgły w kącie? Nie wiem ale trzeba sprawdzać karmę :I

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja bym złożyła zażalenie do firmy że o to niedbają . Chomik też tak jak my potrzebuje normalnego jedzenia BEZ ROBALI w środku.

 

 

Pozdrawiam gorąco Kasiuleńka:*

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale robale to faktycznie może być wina złego przechowywania jedzenia. A za to firma już nie może odpowiadać i wtedy jedynie można złożyć zażalenie do sklepu, w którym się jedzenie kupiło. Firma przed wypuszczeniem towaru do sklepów raczej sprawdza jakość pokarmu i innych produktów. Nie sądzę, aby to była wina akurat Vitapolu. Bowiem należy zauważyć, że gdy się kupi w jednym sklepie, to robali nie ma, a kupując w drugim są. Założyć można, że jedzenie jest z tego samego "pasa produkcyjnego" a w jednej z paczek są larwy, w drugiej czyste jedzonko. I w tym wypadku firma naprawdę nie ma z tym nic wspólnego. W ogóle to jest okropne i cieszę się, że nic takiego mi się dotychczas nie przydarzyło. Oby jak najmniej takich sytuacji...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

takie male cmy wlasnie, tez zauwazylam na suficie, wiec to tego larwy. Karme kupilam ostatnio na wage i trzymam w sloiku zamknieta wiec jest ok, ale ta z robalami byla w kartoniku i dopiero w sumie po ok 3 tygodniach cos wylazlo. Mozliwe ze mam takie mole w pokoju i one tam skladaja jaja? czy to sa te zwykle mole ktore gryza ubrania?

aha , karme ta i poprzednia, tez z robalami kupilam w dwoch innich sklepach

Jak już wcześniej napisałam nie są to zwykłe mole ubraniowe, tylko mole spożywcze które po przejściu odpowiedniego stadium wylegają ze skażonego opakowania i zaczynają zadomawiać się w naszej kuchni, bo tylko w niej znajdują odpowiednie dla siebie pożywienie.

 

Proszę przeczytajcie raz jeczcze mój wcześniejszy post i zróbcie porządny przegląd szafek kuchennych pod względem wymienionych wcześniej produktów - robactwo może być wszędzie ...

... i jeśli znajdziecie podejrzany produkt - nie żałujcie wyrzucić go od razu do kosza.

 

P.S. Wytępienie moli spożywczych jest bardzo trudne - należy pozbyć się wszystkich produktów żywnościowych i przeprowadzić co najmniej dwutygodniową dezynsekcję - oczywiście żaden sklep nie narazi się na tak duże straty i będzie nadal próbował wciskać klientom zarobaczone produkty...

Jedyna rada to całkowita rezygnacja z zakupów w zasyfiałym sklepie i omijanie go szerokim łukiem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A czy potraficie zrozumieć, że larwy z jajami mogą się znaleźć w karmie na każdym etapie produkcji? Nawet w momencie kiedy zostanie złożone np zboże do spichlerza. Takie jaja przechodza dalej itd itd.. aż trafią ze zbożem do karmy, gdzie zapakowane w worek zrobią sobie wycieczke w 'sterylnych' warunkach i wyjda wam z karmy przy odpakowaniu jej w domu?

Dużo czynników wpływa na jakość towarów na półkach sklepów - ze spożywczakami także jest to samo. Wystarczy nieodpowiednia temperatura i robaczki znajdziecie wszedzie.. :)

 

Faktem jest - że robaczki w karmie są karygodne. Ale nie rozważajcie takich drastycznych metod. Zawsze ze sprzedawcami da się dogadać i prosić by odłożyli z 'nowej' dostawy towar. Trzeba tylko chcieć, a nie ciagle się oburzać, itd itp.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Naprawdę podziwiam Panie Homiku Twoją anielską cierpliwość :) ... ja tak niestety nie potrafię ... niejednokrotnie zdarzało mi się wejść do tzw. "sieciowego" zoologa po którym tuż nad głową sprzedawcy przelatywały co chwilę mole spożywcze, a ten zdawał się ich nie zauważać :[

 

Jedyne co przychodziło mi w tym momencie do głowy, to wezwać Sanepid, żeby wreszcie zrobił porządek z tym świństwem :((

 

Nie mam ani cierpliwości, ani czasu na użeranie się z takimi nieuczciwymi sprzedawcami i wolę nie ryzykować z zakupem produktu, który nie jest w 100% pewniakiem ... przyniesienie do domu robactwa naraża mnie na straty finansowe rzędu kilkuset złotych (tak szacuję wartość zapasów w szafkach kuchennych party ).

 

Tak więc nadal obstaję przy swoim - może jestem zbyt naiwna, ale nie wyobrażam sobie żeby firma posiadająca szereg certyfikatów jakości dopusciła się takiego uhybienia i przepuściła na którymkolwiek z etapów produkcji skażony pokarm, ... a przecież produkt finalny także poddany zostaje ekspertyzom ...

 

Uważam więc, że robale trafiły do karmy Vitapolu w hurtowni lub w nieszczęsnym zoologu ...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

na szczescie z mojego pokoju, czyli tam gdzie jest chomik i karma, daleko jest do kuchni :think

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Szczerze mówiąc, to nigdy nie trzymałam jedzenia dla zwierząt razem z jedzeniem "naszym". I wydaje mi się, że nie powinno się, choćby właśnie ze względu na uniknięcie takiej sytuacji, że wszystko trzeba będzie wyrzucić.

 

Jeśli chodzi o karmę z robaczkami... Mogą się do niej dostać na każdym etapie. Niestety np takie małe czarne robaczki żyjące w mące (nie mogę sobie przypomnieć, jak się nazywają) - one przegryzają się przez folię i przez tekturę - dopiero przez plastik nie. I myślę, że wiele innych stworzonek jest w stanie przebić się przez np źle zaklejone opakowanie tekturowe, tam złożyć jajeczka wieść raj na ziemi i dochować się pięknego potomsta... (blee). A że niestety czystość w piwnicach każdego budynku jest raczej względna, to różne paskudztwa mogą się przyplątać.

 

Jeśli chodzi o przeprowadzanie badań Inesitko, to nie jest tak hop siup. Ja pracuję w laboratorium. Jeśli jakaś firma przeprowadza badania, robi to na próbce - z partii produktu np. 10 ton pobiera się w miarę homogeniczną próbkę powiedzmy dwa kilo i to się bada. Jak się tam nic nie znajdzie, to przyjmuje się, że całość jest dobra. Ale jakie jest prawdopodobieństwo, że w pozostałych 9998 kilogramach także nic nie będze? Nikt nie przewidzi. A jak gołym okiem się nie zauważy podejrzanych zmian, to idzie całość dalej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zgadzam się z Tobą Kaskas w całej rozciągłości i zdaję sobie sprawę, że ekspertyza dotyczy jedynie reprezentatywnej próbki z danego produktu, ale jestem poważnie zrozpaczona widokiem latających moli po zoologach i spożywczakach, w których sprzedawcy nie podejmują żadnej walki z zaistniałą sytuacją :(( ... chciałam więc po prostu ostrzec niektórych przed zakupami w takich sklepach.

 

Oczywiście mi również nigdy nie zdarzyło się trzymać chomisiowych przysmaków w szafkach kuchennych party , we wcześniejszyh postach chciałam jedynie naświetlić problem żmudnej walki z molami spożywczymi, które możemy sobie przynieść do domu zarówno z zoologa jak i ze zwykłego sklepu spożywczego - nie raz przytrafiła mi się pajęczynka w rodzynkach, suszonych śliwkach, płatkach zbożowych, orzeszkach - produkty te zawsze w całości lądowały w koszu lub zostały wysyłane do producenta ...

Nidgdy nie wracam do sklepu w którym dokonałam felernego zakupu i nie mam zamiaru wnikać na którym etapie produkcji trafił do niego robaczek. Wybieram markowe produkty - oczekuję więc od nich wysokiej jakości ...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a ja mysle ze jest opcja ze kiedys skads sie te mole u mnie w pokoju wziely i teraz kazde nowe opakowanie ktore nie bedzie szczelnie zamkniete moze stac sie atakiem tych moli i tam beda skladac jaja. Mam nadzieje ze jak nie bedzie dostepu do zarelka to wszystkie padną z głodu, poki co jedzonko bede trzymac zamkniete w słoikach

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Robaki często są w karmach kupywanych w hipermarkecie

Ale w każdej karmie mogą być te paskudy to zależy czy pudełko jest szczelnie zamknięte

w karmach na wage rzadko sie to zdarza chociaż kiedyś w takiej karmie znalazlam konika polnego :/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie

×
×
  • Dodaj nową pozycję...