Skocz do zawartości
Gość Biśka

Nie wiem co mu jest?

Rekomendowane odpowiedzi

Tak klatka była po chorym, kilka miesięcy po . Nie były ze sobą spokrewnione.

Dodaje zdięcie na którym jak się przyjrzec to widac małą kuleczke taką.

Wtedy było podobnie boje się że stanie się tak samo.

Do weterynarza troche boje się isc w taka pogode bo nie chciałabym żeby się przeziębił i zdechł (pomimo tego że mam transporter) .

 

Dołączona grafika

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Trochę wygląda jakby go inny zwierz tak potraktował. Niestety, ja nie mogę dojrzeć zbyt wiele na zdjęciu, może gdyby było większe... W każdym bądź razie takie coś należy skonsultować z wetem, bo jeżeli to jest ropień to należy go jak najszybciej usunąć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A czy chomik obgryza pręty? Bo może po prostu wytarł pyszczek prętami podczas obgryzania, aż do krwi?

 

Czy z tego leci krew? Bo jeśli tak, albo leciała, to może spróbuj posmarować odrobinką maści z witaminą A. Ona pomaga w gojeniu.

 

A w jakim stanie są pazurki chomika? Może są za długie, i chomik sobie z nimi poradzić nie może?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

czyściłaś dokładnie tą klatkę po tym pierwszym?

może to dlatego?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oczywiście że myłam jak również specjalnym preparatem od vitakraft do klatek.

Pazury są wporządku a to napewno nie dzieje się od obgryzania prętów bo pisałam że robi się powoli taka rana jak u wcześniejszego chomika.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale skoro strup odpadał i krwawił to raczej nie nowotwór.

"Niektóre wrzody pękają zanim zostaną leczone. Grozi to infekcją powodującą śmierć chomika."

A 2 lata jak na dżungarka to dość sędziwy wiek.

Dlatego właśnie sądzę, że to ropień. Chociaż teoretycznie, guz (nowotwór), również mógłby pęknąć, ale nie odpaść.

 

Pytam czy były spokrewnione, bo nowotwory właśnie często przechodzą genetycznie, jak jeden z braci ma, to duże prawdopodobieństwo, że drugi też zachoruje.

 

Masz może lepsze zdjęcie? Z tego nie wiele można wywniąskować.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A więc przeżyłam horror z moim Maxiem.

Jest to chomik dżungarski ur. 8 lipca 2008 roku.

Mieszkał z bratem Magnusem w zgodzie.

Pokłócili się kilka tygodni temu, więc ich rozdzieliłam.

Po kilku dniach po rozdzieleniu Magnus odszedł [*]

Max mieszka sam w klatce.

Przedwczoraj ok. 22 zauważyłam, ze mały śpi na najwyższym piętrze.

Nic w tym dziwnego, poza tym, że on zawsze śpi w domku.

Wzięłam go na ręce w celu włożenia do domku, ale był on dziwny.

Dość zimny, słaby, oczka ledwo otwarte.

Taki "bezwładny".

Co jakiś czas tak jakby "psikał", co się nigdy wcześniej nie zdarzyło.

Przestraszyłam się, ale zachowałam zimną krew.

Włożyłam go sobie do bluzy.

Siedział tam grzecznie.

Następnie podałam mu Rutinoscorbin.

Wypił prawie cały.

Nie chciał nic jeść, więc w drodze desperacji dałam mu Cziriosa jedno kółeczko i zjadł rotfl

Następnie siedział mi w bluzie do ok. 11.

Później wyciągłam go i zobaczyłam, że się trochę poprawiło.

Mógł już ustać na nóżkach.

Później położyłam się do łóżka, lecz nie zasypiałam, bo on spał pod kołdrą.

Ok. 1 w nocy wsadziłam go do domku wraz z połową rolki pap. toalet. :)

Rano od razu do niego zaglądnęłam i było już odrobinę lepiej.

Cały czas siedział mi w bluzie.

Kichanie ustało.

Po południu poszedł na mały wybieg po fotelu, aby rozprostować kości.

Zjadł trochę V-L Hamster Crispy, więc byłam uradowana xD

Później dałam go do klatki i nawet trochę się bawił w tunelach.

Uszyłam mu wieczorem wiszącą jaskinkę/hamak, który zajął jego uwagę.

W nocy nawet gryzł kolbę :hura:

Dzisiaj rano od razu podbiegł do prętów, gdy mnie usłyszał.

Wzięłam go na ręce i zobaczyłam, ze jedno oko ma zaklejone takim czymś szarym :??:

Może to infekcja, a może ropka?

Taka śpioszka ja to nazywam, ale ma tak czasami mój pies

Umyłam mu to patyczkiem do uszu z przegotowaną wodą.

Później pobiegał dość radośnie.

Jest już prawie w pełni sił.

Jedyne co zauważyłam, że ma tak jakby łysawy w jednym miejscu ogonek :mysli:

Jednak on nie zwraca na to uwagi.

Śpi teraz słodko w domciu.

I tu me pytanie.

Co to w ogóle było?

Jakaś infekcja czy co?

A może starość, choć nie ma jeszcze nawet 2 lat...

Z góry thx za odp

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie.

Żadnych chorób etc.

Nawet kataru nigdy nie miał...

W domu temp. jest ok. 20*C cały czas, więc nie wiem...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A może to jakaś bakteria lub wirus się u Ciebie ulokował i atakuje chomiki?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Porównując to z objawami starości jakie od miesiąca widuję u mojej Brunhildy dochodzę do wniosku, że to raczej jakaś infekcja.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

celinka123-właśnie, może coś takiego

lub może u Ciebie w rodzinie, w domu ktoś chorował na jakąś grypę czy coś w tym stylu?

Chomiki też mogą się zarazić więc myślę ,że to chyba to .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak jak pisałam, wydaję mi się, że to jakaś bakteria albo wirus. Parę chomików odeszło ostatnio u Ciebie, a z Alien było podobnie.

 

Chyba, że to jest jakieś podłoże genetyczne... Ale w to wątpię.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tylko, ze podane objawy miała tylko Alien,a Magnus to po prostu zasnął w domku.

Może jest to spowodowane tym, że są one w podobnym wieku.

A nikt u mnie nie chorował z ludzi...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zasnął, ale nie wiadomo jak to wyglądało chwilę przed śmiercią...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zaklejone oko jest też związane z przeziębieniem. Moim skromnym zdaniem, było to przeziębienie. Oko przemywaj świetlikiem (dostępne w aptece) letnią wodą. Jeżeli nadal będzie występować ropa należy zasięgnąć innych opcji. Zapewnij chomikowi spokój, oszczędź skoki temperatur. I powinno być dobrze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moja myszka tak miała. Najpierw osłabienie później powrót do zdrowia... i tak cały czas. Jeżeli jest to samo co miała Nettie [*] to idź do weta.

 

Nawet jeśli to nie to: lepiej dmuchać na zimne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, jeżeli jest ok to lepiej nie stosować leków, bo może się uodpornić na nie. Lepiej je zastosować dopiero, jeśliby nastąpił nawrót.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz jest już wszystko OK.

Nadal nie wiem co to.

Ropka na oku się już na szczęście nie powtórzyła.

Wrócił mu apetyt i bardzo dużo pije :kwasny:

Może to dlatego, że grzejemy w domu, ale tak max. do 22*C.

Dziękuje wszystkim za pomoc! :bukiet:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moja Pusia miała ropkę i poszłam z nią do veta,tam pani dała zastrzyk powiedziała,że nie powinno wrócić.Nie wróciło stan Pusi znacznie się polepszył.Zachorowała nagle,niespowdziewanie.Za zastrzyk zapłaciłam 20 zł.

To może być jakaś infekcja,dobrze że jest już lepiej :ok:

 

-- Aktualizacja postu --

 

*ja grzeje i mam w pokoju 21*C Pusia zachowuje się normalnie myśle,że to nie to

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nie wiadomo dokładnie zacząl chodzić dziwnie jak pojechałam z nim do weta byl ledwo żywy, wet dał muzastrzyk i powiedział ze prawdopodobnie miał hchorei słabe serce... jak przyjehałam z nim po chyba niecałej poł godzinie odszedł .... :beczy: :beczy:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mój chomik dżungarek od dzisaj ciagle sie myje a wczesniej sie myl oczywiscie ale nie ciagle a teraz aby wyjdzie to sie myje

i jak go dotykałam po brzuszku to jakby miał taki nabrzmiały ale on jest samcem więc narządy płciowe nie dały mi zbytnio zobaczyc dokladnie

a po za tym chcial mnie ugryzc jak mu to chcialam zobaczyc

ciągle jakiś ospały i jakby byl oslabiony

daje mu witaminy dla gryzoni ale to takie podstawowe

jak moge JA pomóc mu

Kicha też :(

Mieszkam w takiej miejscowości,że weterynarz to zajmuje sie raczej wiekszymi zwierzętami

 

 

Co ja mam robić??

 

 

Pomocy!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie

×
×
  • Dodaj nową pozycję...