Skocz do zawartości

Opuchnięta, zaczerwieniona łapka z białą kropką


Rekomendowane odpowiedzi

Witam, piszę z prośbą bo nie mam pojęcia co robić. Mam od środy (22.04) 6- tygodniowego chomika dżungarskiego. Pierwszego dnia w drodze do domu zauważyłam, że chyba ma jakąś rankę na przedniej lewej łapce, ale przez to, że była bardzo energiczna nie dałam rady sprawdzić żeby się upewnić czy dobrze widziałam. Patrząc teraz na zdjęcia z tego dnia wydaje mi się, że widać, że chomiczek miał już lekko zaczerwienioną i troszkę opuchniętą łapkę w tym miejscu. Wczoraj zauważyłam, że podwija łapkę żeby na niej nie stawać i lekko kuleje przez to. Teraz gdy włożę rękę do klatki żeby chociażby dać jej kawałek jabłka (ponieważ kolejnym problemem jest to, że mam wrażenie, że nie potrafi pić z poidełka, a więc staram się dawać świeże owoce) od razu na mnie syczy, a czasem przy tym też przybiera pozycję na pleckach, o której wyczytałam, że jest to pozycja obronna. Chciałam wspomnieć, że już pierwszego dnia chętnie wskakiwała na rękę gdy się ją do niej przykładało bądź kładło obok niej i do dzisiaj nie było z tym problemu. Łapka w tym momencie jest bardzo opuchnięta i zaczerwieniona z białą kropką, która jest ropą jak podejrzewam. Cała rana znajduje się blisko samego dołu łapki, mniej więcej zaraz za tym jak się kończą pazurki. Domyślam się, że wizyta u weterynarza jest konieczna, lecz weterynarz w okolicy, który ma napisane, że zajmuję się także małymi zwierzątkami jest czynny dopiero w poniedziałek. Planuję również zadzwonić do innych czy przyjmują w niedzielę i czy zajmują się lecznictwem chomików. Czy do tego czasu mogę coś zrobić samej w domu, aby jej pomóc? Przemycie rany czymś? Nie wiem sama już czy mogę użyć preparatów takich jak Octenisept czy  Rivanol, bo w jednym miejscu czytam, że tak, a w innym, że absolutnie nie.
Proszę o pomoc bo czuję się całkowicie bezradna.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Próbowałabym jutro do jakiegokolwiek, w poniedziałek do tego, który ma doświadczenie. Może trzeba interweniować, podać antybiotyk pilnie.

A co do poidełka - mała ciężka miseczka z wodą rozwiąże problem. Np. szklany świecznik na tealighta. A na początek, choćby zakrętka od mleka/soku.
I z owocami u dżungarów to bym nie szalała.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mały update w sprawie chomika jakby miał ktoś podobny problem i szukał odpowiedzi.
Przede wszystkim dziękuję za odpowiedź. Byłam dzisiaj z chomikiem u weterynarza, mała dostała antybiotyk i lek przeciwzapalny w zastrzykach. Dostałam także informację gdzie się udać żeby chomiczek dostał odpowiednią opiekę. Dzisiaj niestety mają nieczynne, ale jutro z rana dzwonię żeby umówić się na wizytę i mam nadzieję, że już jutro czeka nas podróż 80km do tej przychodni weterynaryjnej. Weterynarz mi powiedział, że jeśli nie będzie szybkiej ingerencji lekarza, który specjalizuje się w takich maluszkach, może nam grozić amputacja łapki, ponieważ jest duży obrzęk i może dojść do zatrzymania dopływu krwi w ten obszar, a w gorszym wypadku do śmierci malutkiej jeżeli zakażenie dostanie się do krwiobiegu. Jestem pełna nadziei, że uda się odratować łapkę. W tym momencie chomiczka przeniosłam do akwarium, które wyłożyłam chusteczkami, żeby ściółka nie podrażniała dodatkowo rany. Wczoraj wieczorem już, jak i dzisiaj całe szczęście jest z powrotem dobrze nastawiona do człowieka, nie boi się, daje się chętnie głaskać, wchodzi na rękę jak tylko ją widzi. 

  • Like 1
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Minęło 5 dni od wizyty u weterynarza i mogę powiedzieć, że jest o wiele lepiej, łapka wraca do zdrowego wyglądu. U weterynarza dostałam antybiotyk Marbocyl i lek przeciwzapalny Melovem i mam go podawać przed 2 tygodnie (za całą wizytę, w tym za leki, zapłaciłam 60zł). Przeciwzapalny 2 razy dziennie po 0,05ml i antybiotyk raz dziennie też 0,05ml. Oba leki podaję doustnie, dostałam 3 strzykawki z igłami w których mam leki i 2 takie strzykaweczki do których przelewam odpowiednią ilość leku i podaję do pyszczka. Ogólnie rzecz biorąc, to jeżeli kiedykolwiek uważałam, że coś w moim życiu było ciężkie do zrobienia,  to w porównaniu do podawania leków doustnie chomikowi, nagle wszystko inne wydaje się być bardzo łatwe. Ale wracając, chomik już następnego dnia zaczął chodzić na tej łapce (prawdopodobnie powodem jest to, że lek przeciwzapalny ma też działanie przeciwbólowe), a od paru dni jest jeszcze bardziej energiczny, wykazuje potrzebę biegania po większej przestrzeni, więc siadamy z chłopakiem na przeciwko siebie, złączając się stopami mając wyprostowane i rozszerzone nogi (nie wiem jak to inaczej opisać) i rozkładamy koc na  podłodze i chomik sobie przez jakąś godzinę biega, dzięki czemu ma z nami kontakt ale też dzięki temu się męczy i łatwiej jest mu później podać lek. Od tygodnia jest w akwarium, w którym ma tylko domek, miseczkę z jedzeniem i przyklejone poidełko z wodą. Dół akwarium wykładam 2 listkami ręcznika papierowego, a do domku i przed nim daję porozrywane chusteczki/papier na małe kawałeczki, w zamian za ściółkę która może mu dodatkowo podrażnić łapkę. Wymieniam mu to wszystko 2 razy dziennie, podczas gdy daję mu leki. W środę jedziemy na wizytę kontrolną, ale myślę, że do tego czasu jest szansa nawet na całkowite wyzdrowienie łapki. 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie
×
×
  • Dodaj nową pozycję...