Skocz do zawartości

Pomocy co się dzieje z moim chomikiem..


Rekomendowane odpowiedzi

Witam. Posiadam samiczkę chomika syryjskiego. Ma już 1,5 roku. Od tygodnia jest zimna i osowiała. Dotykam ją i czuje zimno. Ale oddycha.. Ciągle leży nawet już nie zamyka oczu, tylko po prostu leży i cieżko oddycha. Ma chwiejny chód. Ledwo chodzi. Jej kupki są jaśniejsze i mniejsze niż zwykle. Czasami dziwnie podskakuje jej łepek do góry. Nie wiem dlaczego i co jej jest. Jutro wybieram się do weta i wybrała bym się już wczesniej aczkolwiek mieszkam w mieście gdzie są tylko 3 weterynarze i to nie są weterynarze od chomików. Byłam już u tych wetów nie raz i oni nie znają sie totalnie na chomikach nie mogą nawet mu pobrać krwi bo nie mają sprzętu. Jutro ide do weterynarza ale pewnie i tak nie bedzie potrafił mu pomoc. Bardzo sie do tego chomika przywiązałam i chciała bym bardzo poprosic o rady co mam robic bo już na prawdę nie wiem... Nie chce go usypiać. Zrobiła bym wszystko żeby wyzdrowiał ale nie mam pojęcia co mu jest. W moim mieście nawet nie ma możliwości pobrania mu krwi...

Edytowane przez Monika891
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Znajdź specjalistę od gryzoni lub zwierząt egzotycznych i do niego jedź w te pędy, nawet do innego miasta. Nie trać czasu na weta który się nie zna na gryzoniach. 

Chomiczka spróbuj w międzyczasie dokarmiać - kaszkę Sinlac kupisz np. w Rossmanie, a nawet ostatnio widziałam ją w Biedronce. Możesz spróbować ogrzać maleństwo - opatulić w kocyk lub ciepłą koszulkę. Ale to nie zastąpi wizyty u specjalisty.

Transporter na czas podróży opatul dobrze kocykiem i włóż butelkę / termofor z ciepłą wodą do torby obok transportera. Najważniejsze to dodatkowo nie przeziębić malucha.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jestem już po wecie z mojego miasta bo niestety nie mam pieniedzy zeby jechac do innego miasta a rodzina nie chce mnie zawiezc i mimo ze chce to nie mam możliwości... Lekarka powiedziała że chomik ma bardzo niską temperatuyre ciala obrzek brzuszka i widać że ma problemy z oddychaniem bo oddycha przez brzuch czy coś takiego... Dostał leki przeciwbolowe i przeciwzapalne i odeslali mnie do domu.. Nie wiem co mam robic. nie mam nawet budzetu zeby pojechac gdzie indziej. czy ktos wie co może mu dolegać??

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chomik odszedł dzisiaj. Nigdy więcej nie kupię już chomika bo jednak ból po odejściu jest niesamowity. Nie ma też sensu brać zwierzęcia jeśli w mieście gdzie sie mieszka nie ma weta który się zna na chomikach, a nie mamy mozliwosci pojechac do innego miasta. Nie powinni ich sprzedawać jeśli nie ma możliwości zapewnienia im w tym miejscu opieki lekarskiej...

Edytowane przez Monika891
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
57 minut temu, Monika891 napisał:

Nie powinni ich sprzedawać jeśli nie ma możliwości zapewnienia im w tym miejscu opieki lekarskiej...

Rozmnażają bez wnikania w genetykę, trzymają w złych warunkach, handlują mikroklatkami, kiepskim żarciem i wapnem, do troski o opiekę weterynaryjną to jeszcze bardzo daleko...

Przykro mi. Że odszedł i że długo cierpiał. :(

  • Like 1
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bardzo mi przykro, najważniejsze żebyś się nie zadręczała, bo nic nie mogłaś zrobić. Sam wiem, jak to jest. Straciłem 2 chomiki przez pseudoweterynarza, który nie rozpoznał raz wstrząsu anafilaktycznego po lekarstwie, które miał wstrzykiwane w guza, a drugi raz prawdopodobnie zatrucia pokarmowego, a jeden chomik kiedyś uciekł z klatki podczas mojego wyjazdu i niestety, zdechł z braku pożywienia. Moje obecne zwierzątko, z którym mam ogromne problemy, będzie moim ostatnim, ale tym razem opiekuje się nim dobry weterynarz i wszystko zbliża się ku szczęśliwemu końcowi. Uczucie za każdym razem było okropne i zadręczałem się przez 3 miesiące od śmierci chomika. Najważniejsze to uświadamiać ludzi, żeby nie kupowali zwierząt, jeśli nie mogą sie dla nich poświęcić w 100%. Pozdrawiam

Edytowane przez BangBang
  • Like 1
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Te sklepy zoologiczne w moim mieście są straszne. Trzymają chomiki razem. Sprzedają słabe karmy, nawet nie ma możliwości kupienia dobrej karmy bo są same z niskiej półki. Uważam że tacy ludzie nie powinni zajmować sie sprzedażą chomików bo robią im krzywdę. Zwierzątka mogą sie pogryźć i zapładniać w klatce, nie są nawet rozdzielane... Gdy kupowałam chomika myślałam że gdy zachoruje to będę mogła sięgnąć po pomoc do weta. Przecież są trzy. Zadzwoniłam i zapytałam czy przyjmują chomiki. Powiedzieli że tak. Gdy zaszłam z chomikiem powiedzieli ze nie mają sprzętu żeby pobrać mu krew, czy też zrobić echo serca. Nie chcę nikogo oskarzac, aczkolwiek weterynarz powinien zmienić nazwę na,, weterynarz dla psów i kotów'', skoro nie jest w stanie leczyć innych zwierząt. to straszne że mniejsze zwierzęta nie mają możliwości leczenia, na które zasługują tak samo jak pies czy kot. jestem  bardzo zdenerwowana i smutna. ta weterynarz zgarnela ode mnie 40 zlotych za wizyte która nic nie dała i wysyłała do innego miasta. tylko że ja nie mialam jak pojechać. probowalam wszytskiego niestety nie udalo sie mu pomoc. nie wierze że w mieście gdzie sprzedają chomiki nie ma możlwości leczenia ich. ale przecież pieniądze najważniejsze 

Edytowane przez Monika891
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie
×
×
  • Dodaj nową pozycję...