Skocz do zawartości
ANKEY

Torbiel?

Rekomendowane odpowiedzi

Hej :)

mam chomika, chyba syryjskiego, samiczkę. Wiek ok 1,5h. Od ok. Trzy tygodnie temu zauważyliśmy zmianę na wysokości klatki piersiowej. Początkowo był to mały guzek, uszypulowany, miękki jakby był w środku płyn. Powiększa się od tego czasu. Nie zmieniła swojego zachowania, je i pije normalnie :) nie boli ją to ewidentnie.

czy to może być torbiel? Czy chomiki przeżywają po usunięciu takiej zmiany? Dziękuję za pomoc.

IMG_20190524_220835.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Weź biedactwo do weterynarza. Powinna była się u niego znaleść jak tylko zmiana została zauważona.
Chomiki to delikatne zwierzątka z zachowaniem typu rambo. Często coś je boli ale tego nie widać, jedzą, piją biegają.

Co do tego czy chomiki przeżywają usuwanie różnych "narośli" - zależy wszystko od opieki jaką dostaną, co to takiego było, jak szybko pomoc jest udzielona, w jakiej kondycji jest zwierzątko itp. itd. czyli wypisz wymaluj jak u nas ludzi - jeśli mi wyskoczy jakaś dziwna gula na klatce piersiowej napewno nie bede czekać aż urośnie tylko w te pendy pójdę się zbadać. Tak więc im szybciej zwierzątkiem zajmie się lekarz weterynarii tym lepiej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

hodowanie tego guza przez 3 tygodnie to wielki błąd. Chomik powinien się już dawno znaleźć u weterynarza i to takiego od gryzoni, małych zwierząt lub zwierząt egzotycznych. Zwykły wet powie że "przy chomikach nie opłaca się operowac" i uśpi. To czy przeżyje zależy od weta, czasu otrzymania pomocy i rodzaju zmiany. Chomik ci nie powie czy i gdzie go boli. Nie możesz stwierdzić że nie czuje bólu. Jak Ciebie coś boli to przestajesz jeść? Chomik nie zawsze pokazuje że go boli, a nawet jeśli to nie zawsze zmienia zachowanie

Edytowane przez Chrupka01

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dobra dobra moje ostatnie doświadczenie z weterynarzem były takie że był zabieg zapłaciłam 320zl i chomik zdechł w męczarniach po dwóch dniach. Pytalam się czy ktoś miał doświadczenie, że chomik mu przeżył usunięcie takiej zmiany. Szczególnie, że mała już jest starsza niż młodsza. 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I z tego powodu lepiej żeby zmarł w meczarniach bez pomocy? To powiem Ci moje doświadczenia. Miałam dawno temu chomika dżungarskiego (Miałam może z 8 lat) I rodziców którzy jeszcze wtedy uważali że nie warto go leczyć. Miał narośl w pyszczku. Namawiałam ich 2 tygodnie zanim poszli do weta. Powiedział że nie warto leczyć i kazał uśpić. Gdyby wet się znal na gryzoniach pomogłby mu nawet wtedy. Nie rozumiem więc dlaczego zamiast iść do weta pytasz czy komuś przeżył. Nie wiesz co to więc nie możesz wiedzieć czy przeżyje! Może to złośliwy nowotwór i lepiej go uśpić bo będzie tylko cierpiał A może to tylko łagodny guz i przeżyje jeszcze drugie tyle. Żadna opinia przez internet nie powie ci że przeżyje A z tego co wiem to są na świecie chomiki które przeżyły operację ;) więc powiem to jeszcze raz idź do weterynarza bo pomoże więcej niż my

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam dobre doświadczenia z usuwaniem guzów itp. zmian, jeden chomik w trakcie zabiegu został uśpiony, bo guza nie dało się odpreparować od narządów wewnętrznych, a kilka po operacji przehulało jeszcze sporo czasu. Ostatnia pacjentka miała zabieg rok temu, śmiga nadal.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie

×
×
  • Dodaj nową pozycję...