Skocz do zawartości
aria linde

Dostałam chomiki na święta, ale ja się na nich nie znam!

Rekomendowane odpowiedzi

Jako prezent świąteczny od cioci i kuzynów dostałam w prezencie Basię i Arie. To są podobno chomiki syryjskie, tak też mi się wydaje, bo o nich czytałam. Dostałam razem z nimi klatkę i nawet kołowrotek. Bardzo kocham zwierzęta i chciałabym, żeby miały jak najlepiej a już sama nie wiem komu wierzyć w internecie, bo każdy sądzi co innego. Nie znam się na chomikach w ogóle! Raz w życiu widziałam chomika w sklepie zoologicznym. Nie wiem jak się nimi zajmować... dodatkowo wydaje mi się, że Arie i Basia się trochę nie lubią, no ale ciocia mówiła, że chomiki tak się bawią, ale Basia w ogóle nic nie je i oba na mnie syczą jak chcę im dosypać karmę albo dolać wodę. Podobno są z jednego miotu i powinny się lubić. Czy Basia się tak zachowuje z powodu tego, że jest w innym miejscu? Czy może nie powinnam ich trzymać razem bo się pogryzą?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Powinnaś je natychmiast rozdzielić, bo chomiki syryjskie nigdy nie "polubią się". To zwierzęta samotne i trzymanie ich razem prowadzi do ostrych walk, wzajemnego okaleczenia a nawet śmierci! To, że są z jednego miotu nie ma najmniejszego znaczenia u syryjskich chomikow. Nie zawsze należy słuchać dorosłych. Twojej cioci gratuluję kompletnego braku odpowiedzialności i wyobraźni... Dlatego nie daje się zwierząt jako prezenty ;/ To żywe istoty i teraz Ty jesteś za nie odpowiedzialna, bo jakiś dorosły miał poroniony pomysł...

Do rzeczy. Masz jakieś plastikowe pudło w domu, np. na zabawki? Oczyść, wrzuć wiórków i przełóż najprędzej jednego z chomików. Jako tymczasowe mieszkanie może być. Wodę daj mu w małej miseczce, nie musi pić z poidła. Jeśli nie masz małej miseczki to wysyp jedzenie drugiego chomika na wiórki i skorzystaj z tej miseczki po umyciu. Chomiki poradzą sobie z jedzeniem ze ściółki.

Zabezpiecz koniecznie pudło przed ucieczkami, ale pamiętaj że chomik potrzebuje powietrza. Poproś dorosłych żeby coś znaleźli. 

Najważniejsze za nami - teraz jak najszybciej trzeba zorganizować obu chomikom odpowiednie warunki.

NIE KUPUJ KOLEJNEJ KLATKI! Nie dlatego, że nie jest potrzebna, ale dlatego że klatki są drogie, a w sklepach jest mnóstwo złych klatek nieodpowiednich dla zadnych chomików. Zapytaj rodziców i tej świetnej cioci jakim funduszem dysponujesz na zakup drugiej klatki. Niestety pierwszą też zapewne trzeba będzie wymienić, bo skoro sklep zoologiczny sprzedał dwa syryjskie do jednej klatki, to na wielkości klatki również schrzanił... Odpowiednia klatka dla chomików syryjskich to wymiary conajmniej 80x40cm! To bardzo dużo i niewiele takich klatek jest na rynku.

Na całe szczęście SĄ tańsze alternatywy dla klatek.

Fantastycznie sprawdzają się właśnie takie pudła na zabawki, w odpowiednich wymiarach. Najłatwiej kupić 2 pudła Samla 130L w ikei. Pamiętaj, że rozmiar jest BARDZO ważny. Jedno pudło kosztuje 50zl, plus pokrywa jakies 20. Jak nie masz ikei to podobne pudła są w castoramie - Form Kaze XXXL 130L, w takiej samej cenie.

Pudła trzeba będzie trochę przerobić, bo trzeba koniecznie zapewnić wentylację - na szczęście jest to łatwe. Pokaż tacie to zdjęcie: 30ff678576bb1023f89fcc86936e6db8.jpg

Z powodzeniem można użyć takich plastikowych zacisków zamiast nitów.

 

Jak będziecie w ikei to przy okazji kup taki zestaw swiecznikow glassig (5.99 bodajże) służą świetnie jako miseczki na wodę i jedzenie i jest ich 5.

 

Druga bardzo ważna sprawa, jak już załatwicie mieszkanie dla chomików - kołowrotki w odpowiednim rozmiarze. Niestety tanie nie są, a są niezbędne. Odpowiedni kołowrotek to taki, w którym chomik będzie biegł w naturalnej pozycji, z prostym kręgosłupem, bez wyginania pleców, podniesionej głowy i zadartego ogona. Dla chomików syryjskich to oznacza kołowrotki o średnicy aż 28cm i większe. Pamiętaj, że teraz twoje chomiki są małe, ale urosną... Zwłaszcza, że to samice syryjskie, które rosną największe. W tym momencie uważam, że ciocia powinna poczuć się zobowiązana do ufundowania kołowrotków... Ewentualnie możesz sprzedać klatkę. Najtańsze dobre kołowrotki w tych rozmiarach produkuje Trixie.

Na pewno trzeba też zastanowić się nad karmą, bo nie każda jest dobra.

 

Na forum znajdziesz mnóstwo informacji na temat potrzeb chomikow syryjskich. Jak już załatwisz tymczasową przeprowadzkę do pudła, poczytaj FAQ. Pokaż rodzicom. Uświadom cioci, że skopała sprawę.

Powodzenia. I pytaj śmiało! I daj znać koniecznie co u chomiczków!

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam :)
Cioci pochwalić niestety nie można, ale dla Ciebie pochwała się należy, bo widać, że chcesz dla maluszków jak najlepiej.
Chellmewhy dała Ci świetne podpowiedzi. Oddzielne lokum to podstawa u chomików.
Dodam tutaj, że panie z zoologa często nie potrafią odróżnić samca od samiczki i może się okazać, że np. Basia jest facetem, a Aria nagle w ciągu tygodnia zmieniła się w okrąglutką kluskę i nagle po 2 tygodniach zamiast 2 chomików mamy 5+... Rozdzielaj maluszki w te pendy.

Bardzo dużo ważnych informacji dla nowicjusza jest w Szybciorowym FAQ. Przeczytaj koniecznie. Listę żywieniową najlepiej sobie wydrukuj.

Jeśli chodzi o skrzeczenie maluszków - one w ten sposób Ci mówią "ej Duża, boję się Ciebie i jak nie dasz mi spokoju to ugryzę".
Tu musisz się uzbroić w cierpliwość, bo koleżanki muszą się z tobą oswoić. Tutaj masz filmik o oswajaniu chomika w kilku krokach.
Dodam, że na dzień dobry, możesz dawać chomiczkom porwaną chusteczkę chigieniczną (bezzapachową, 100% celulozy), którą maluchy wykorzystają na budowę gniazda. Potrzymaj ją dłużej w dłoni żeby przeszła Twoim zapachem, co ułatwi maluchom przyzwyczajenie się do Ciebie.
Może się też zdarzyć, że chomiczek złapie Cię ząbkami i nie zechce puścić - dmuchaj mu na nosek a wtedy na pewno puści. Ważne żeby w takiej sytuacji na niego nie krzyczeć. Jeśli nas chomik ugryzł, to pewnie coś zrobiliśmy nie tak np. nie umyliśmy rąk po jedzeniu.

Powodzenia z maluszkami :)
W razie pytań zawsze pomożemy.

  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Basia została już przeniesiona, ma na razie odpylone trociny w środku, ale nie za dużo, bo niewiele mi zostało. Tylko mam taki problem, że do sklepu pojadę dopiero za jakieś dwa dni, żeby kupić coś większego, a aktualnie pudełko ma około 40x50 cm, nie mam nic większego. Właśnie przed chwilą przeczytałam, że absolutne minimum to 40x80 cm, czy nic jej się nie stanie jak będzie w takim małym pojemniku do środy?

I nie wiem zupełnie też z czego im zrobić domki... bo oba nie mają, a ja nie mam w ogóle żadnych rzeczy, które by się na to nadawały.

Oba teraz biegają po swoich mieszkaniach i skrzeczą, chociaż nawet do nich nie podeszłam i nie miały się czego wystraszyć, a od kilku minut właśnie tak biegają. Jak przeszłam przez pokój obok ich domków to stanęły na tylnych łapkach i też skrzeczały. 

No i jeszcze Aria strasznie gryzie pręty i wchodzi na nie, a później spada. To normalne?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiec tak, nic się chomiczkowi nie stanie jeśli do środy będzie w mniejszym lokum.
Te 80x40 to minimum żeby chomik mógł zdrowo i szczęśliwie żyć calutkie swoje życie.
Jeśli by porównywać nasze życie do życia chomika w klatce... to...
Za mała klatka dla chomika, jest dla nas jak zamknięcie w pokoju 4x4 metry, gdzie masz wstawione łóżko, toalete, lodówkę i jakąć zabawkę. Ogólnie wszystkie sprzęty zabierają tyle miejsca, że praktycznie nie ma jak między nimi swobodnie przejść. Kilka dni w takim zamknięciu spokojnie wytrzymasz, ale jeśli zostaniesz w nim dłużej zaczniesz dostawać kręćka i będziesz próbować uciec - stąd gryzienie prętów klatki. Wyobraź sobie spędzić w takiej klitce całe życie? Dla mnie to porażka i depresja.

Z czego zrobić domki? A no z kartoników :)
W domu zawsze się jakiś kartonik znajdzie i zda egzamin na start. Wybieramy kartoniki najlepiej od żywności, na pewno nie nadają się kartony od proszków i innej chemii, gdyż mogły by zaszkodzić zwierzątku jeśli te by je pogryzło, a co na bank prędzej czy później zrobi.
Jeśli masz pustą rolkę od papieru toaletowego bez żadnych nadruków - możesz rozciąć ją wzdłuż i dać maluchom do zabawy - wierz mi, nie wiadomo ile zabawek nie kupisz w zoologu to i tak tej papierowej rurki nic nie przebije xD

Skrzeczenie powinno ustać jak tylko maluchy się zaczną powoli oswajać. Możesz je przyzwyczajać na razie do samej swojej obecności w pokoju np. siadając i czytając książkę na głos. Od czasu do czasu daj kawałek zwykłej chusteczki chigienicznej czy listek papieru toaletowego (byle bezzapachowego).
Możesz wziąść niewielki kawałek jabłka (bez skórki) i włożyć na ściółkę możliwie dalej od malucha, żeby go nie straszyć, a żeby zakumał, że masz dobre intencje.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Popieram co pisze Squirella. I też z tego całego zdenerwowania na Twoją ciocię zapomniałam pogratulować Ci poziomu odpowiedzialności, bo jest naprawdę godna podziwu. Mało kto zastanawia się, czy zwierzęciu które dostał nie potrzeba czegoś więcej.

40x50 na kilka dni ujdzie, chomikowi na pewno będzie lepiej w taki pudle niż z towarzyszem.

Domki z kartonu to dobre rozwiązanie. Jak będziesz szukała czegoś na stałe, sugeruję szukać drewnianych domków dla świnek morskich lub jeży z płaskim dachem. Syryjki potrafią urosnąć naprawdę duże jak na chomiki (moja syryjka jest większa od mojej dłoni, a jestem dorosła :) ) i praktycznie żadne chomicze domki się dla nich nie nadają. Za to świnkowe zapewnią sporo miejsca na spanie i magazyn, a płaski dach zapewni bezpieczne miejsce na postawienie miseczek z wodą i jedzeniem jak i świetny "punkt obserwacyjny" co lubią wszystkie zwierzęta, które w naturze uciekają przed drapieżnikami.

Najtaniej chyba widziałam ostatnio w auchan za jakieś 20zł.

Najlepsze domki to takie, które nie mają dna, bo wentylacja jest lepsza, łatwiej czyścić i chomik może sobie kopać ile chce.

Możesz też poszukać na olx. Tylko wtedy trzeba pamiętać o dezynfekcji i wymrozeniu drewna przez tydzień w zamrażarce żeby zabić potencjalne obce bakterie/pasożyty.

Kołowrotki też można tam dość tanio znaleźć, ale może się okazać że ktoś sprzedaje, bo skrzypiał.

 

Co do oswajania to staraj się przez kilka dni przy nich rozmawiać sporo, ale ich nie ruszać. Emocja w głosie jest ważna, postaraj się żeby twój głos brzmiał spokojnie, przyjemnie i naturalnie. Staraj się nie robić dzikich ruchów przy ich klatkach ale też nie zastygaj w bezruchu, bo tak robią polujące koty.

Chomikom może sporo przeszkadzać. Przeciąg czy silne zapachy należy jak najszybciej wyeliminować (np. trzymanie chomika w kuchni czy przy nieszczelnym oknie jest złym pomysłem), do reszty czyli nowych zapachów, otoczenia, ruchu ludzi, psa itd. przyzwyczai się. Chomiki są teraz zestresowane i trzeba dać im czas i spokój. Najlepiej tylko do nich mówić przez jakiś tydzień, potem możesz dać się obwąchać i przekupić smakołykiem. Nacieranie chusteczek twoim zapachem to też dobry pomysł, zwłaszcza jak masz niewiele wiórków - porwij sporo chustek na mniejsze kawałki (ja drę syryjce każdą chustkę na ze 4 paski) i daj, wymości sobie gniazdko sama. Nie grzeb im na razie w klatkach, trzymaj lekki dystans i uzbrój się w cierpliwość :) Gdyby chomik sam się do ciebie wyciągał to pozwól mu obwachac czy wejść na rękę, ale sama nie bierz. Wiem, że mięciutkie futerko korci, ale nie martw się, niedlugo same będą się do ciebie pchały :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję bardzo za pomoc! Aktualnie obie chomiczki mają już swoje domki, znalazłam też kilka rolek po papierze i im włożyłam, a także podarłam te chusteczki i im dałam. Starałam się wszystko wkładać delikatnie, ale i tak skrzeczały, no ale po kilku minutach przekonały się chyba do domków, bo teraz obie siedzą zabunkrowane i już się chyba tak nie boją.

Mam jeszcze pytanie co do karmy i misek. Rozsypałam im jedzenie po klatce, ale znalazłam też kilka ceramicznych pojemniczków, niezbyt głębokich ale trochę ciężkich. Mogłabym po umyciu używać ich jako normalnych misek na jedzenie? Czy mogą to jakoś przewrócić i sobie coś zrobić?

No i dopóki sklepy nie będą otwarte, to żadnej innej karmy nie kupię. Na razie mam Vitapolu, podobno jest okropna dla chomików. Powinnam coś dodać do tej karmy? Jakieś owoce, warzywa lub mięsko?

I ostatnie pytanie, dotyczące klatki dla Arii. Czy może w niej zostać? Bo to trochę niebezpiecznie wygląda jak spada z tych prętów i boję się, że na przykład spadnie z wysoka i sobie coś zrobi. Klatka ma w podstawie 40x70, mierzyłam, więc chyba do kupna jakiegoś pudła lub akwarium jest w porządku. No, nie licząc tych prętów. Może je czymś zasłonić? Tylko wtedy może by to zjadła i się zatruła?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ceramiczne, ciężkie miseczki są najlepsze, bo raz ze chomik ich nie zje, a do tego nie przewróci ich tak łatwo.
Miseczki nie muszą być z zoologicznego, grunt żeby chomik mógł sobie cały do niej spokojnie wejść, powybierać jedzonko i wyjść :)
Większość z nas np. na wodę używa szklane pojemniczki, które w sklepach sprzedawane są za kilka złotych jako świecznik na podgrzewacze (zgodnie z przeznaczeniem wkłada się do nich takie płaskie i okrągłe świeczki). Ja swoje kupiłam w Pepco za 4-5zł, 3szt. w paczce. Można wyparzać, są małe więc nie zabierają miejsca i spokojnie chomik z nich może pić.

Jeśli chodzi o karmę to dopuki nie kupisz innej dawaj im tą co masz - te kolorowe kulki, kółeczka i pierdółki można wybrać, nie mają żadnych właściwości odżywczych. to tylko niepotrzebne badziewie dla uciechy fanów kolorowych zabawek.
Ogólnie to każdy z nas poleci ci Mixeramę - chyba najtaniej wychodzi ona na Hipciu.
Do tego różne ziółka, które można zamówić z karmą z tego samego sklepu lub kupić w zoologu. 
Możesz spokojnie dawać po troszkę jabłuszka (bez pestek i skórki), pietruszkę, marchewkę, buraczki.
Jeśli wyciągasz owoce/warzywa z lodówki to wyciągnij je wcześniej, żeby nabrały pokojowej temperatury zanim dasz je zwierzaczkom. Ja czasami z rana jak mam mało czasu przed pracą to zalewam pokrojone warzywka ciepłą wodą żeby nabrały temperatury.
Można podawać gotowanego kurczaka, ale pod warunkiem, że bez przypraw.

Co do klatki, na razie powinna wystarczyć, jeśli ma mniej niż 40-50cm wysokości to raczej mała sobie nie powinna krzywdy zrobić.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Możesz wziąć świeżą, wypraną i wywietrzoną ścierkę kuchenną, zrobić dziurkę w każdym z rogów, przywiązać po sznurku (najlepiej sizalowym, ale na upartego coś co się łatwo nie popruje też może być) i przywiązać ścierkę jako taki hamak w pół klatki. Załagodzi upadek w razie wspinania i zapobiegnie urazom. Niestety samej wspinaczki nie unikniesz, chomiczek nie ma dobrego kołowrotka, rozpiera go zarazem energia, stres i chęć ucieczki więc będzie się wspinał.

Możesz dać pół łyżki karmy i uzupełnić świeżym warzywkiem czy gotowanym bez soli jajkiem. Sprawdź wg listy żywieniowej, jest link w FAQ, bardzo przydatna. Ważne żeby warzywka były umyte, ale suche.

Co do ceramicznych misek, jak najbardziej używamy, są lepsze niż plastikowe, bo nie wywracają się pod ciężarem chomika. Byle stały tak, żeby chomik nie mógł podkopać i niechcący się przygnieść. Ja sama używam świeczników glassig jako miseczka na wodę i na świeżynki, za to na główny pokarm mam taką ceramiczną foremkę do creme brulee z pepco, za chyba 4 zł :) Moje chomiki lubią w nich siedzieć podczas jedzenia.

Doskonale sobie radzisz :) Aż serce rośnie.

Zastanów się, czy nie warto stacjonarnie kupić tylko bardzo podstawowe rzeczy, a resztę zamówić internetowo. Wychodzi znacznie taniej, a dodatkowo nie trzeba jeździć po sklepach, szukać, a potem nosić tego do domu, wszystkim zajmie się kurier. Można wtedy zrobić zapas ściółki, jedzenia, piasku, ziółek itd. na dłuższy czas. Ja robię zakupy raz na 2 miesiące, na hipciu, a mam 1 syryjka, 1 dżungarka i roborki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Akurat mam jabłko i marchewkę, to im dam. 

A jeśli chodzi o tą klatkę, to nie chcę stresować chomika i jej mierzyć, szczególnie, że Aria znowu zaczęła skrzeczeć i biegać, ale na oko ma właśnie ok 50 cm.

Tylko — chociaż może niepotrzebnie — martwi mnie to, że pręty są też na górze tej klatki, na tym daszku. Nie znam się na chomikach, ale czy na pewno nie wejdzie tam i przez przypadek nie spadnie z samej góry?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, chellmewhy napisał:

Możesz wziąć świeżą, wypraną i wywietrzoną ścierkę kuchenną, zrobić dziurkę w każdym z rogów, przywiązać po sznurku (najlepiej sizalowym, ale na upartego coś co się łatwo nie popruje też może być) i przywiązać ścierkę jako taki hamak w pół klatki.

Spróbuję na pewno, mam nadzieję tylko, że nie zestresuje się za bardzo, bo wydaje mi się, że ona się wszystkiego boi. Basia, mimo przeprowadzki siedzi w domku, a nawet wyszła obejrzeć rolki, ale wejść do środka się jeszcze nie odważyła.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mój dżungarek jak miał za małą klatkę to właził po kracie od wysokości kuwety po sam sufit a potem na przednich łapkach po suficie jeszcze zasówał. Miał powieszony hamak w miejscu, gdzie z reguly sie puszczał i spadał. Potem zrobiłam w połowie klatki pięterko żeby w razie upadku zamiast 40cm było tylko 15cm do podłoża. To zdało egzamin do czasu, aż zmieniliśmy lokum.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli masz kogoś do pomocy (rodziców czy babcię) możesz zdjąć klatkę z kuwety, poprosić żeby ktoś usiadł, zaslonił wyjście z domku jakimś kartonikiem i przypilnował żeby chomik nie nawiał, a ty spokojnie załatw sprawę z hamakiem, żeby nie hałasować Arii nad głową a po zmontowaniu klatki dać jej zupełnie spokój. Myślę, że też się ucieszy jak wyjdzie w nocy wspinać się i odkryje miękką "półeczkę" :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, chellmewhy napisał:

Jeśli masz kogoś do pomocy (rodziców czy babcię) możesz zdjąć klatkę z kuwety, poprosić żeby ktoś usiadł, zaslonił wyjście z domku jakimś kartonikiem i przypilnował żeby chomik nie nawiał, a ty spokojnie załatw sprawę z hamakiem, żeby nie hałasować Arii nad głową a po zmontowaniu klatki dać jej zupełnie spokój. Myślę, że też się ucieszy jak wyjdzie w nocy wspinać się i odkryje miękką "półeczkę" :)

Na pewno spróbuję tego sposobu. Jest bardziej sensowny od mojego, to na pewno. Chyba zeszłaby mi na zawał, gdybym coś takiego robiła. A lepiej to zrobić w dzień, jak będzie spać czy w nocy?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, Squirrella napisał:

Mój dżungarek jak miał za małą klatkę to właził po kracie od wysokości kuwety po sam sufit a potem na przednich łapkach po suficie jeszcze zasówał. Miał powieszony hamak w miejscu, gdzie z reguly sie puszczał i spadał. Potem zrobiłam w połowie klatki pięterko żeby w razie upadku zamiast 40cm było tylko 15cm do podłoża. To zdało egzamin do czasu, aż zmieniliśmy lokum.

 

Mnie taki hamaczek uratował - bo chyba padłabym na zawał :)) Roborki, które wzięłam przyszły do mnie w klatce, po której mamuśka cały czas się wspinała desperacko, a nie mogłam jej przemieścić do nowego lokum ze względu na kluski w gnieździe... Dostawalam zawału, bo spadała wszędzie - na krawędź półki, na dach igloo, na tunel, do tunelu, głową w dół do miski z wodą... W akcie desperacji rozpostarłam kawałek polarku na całą powierzchnię jako hamaczek i o ile wspinaczki się nie skończyły to upadki owszem, a dodatkowo hamaczek zyskał wielką fankę :) Niestety efekty klatki i tak przeżywaliśmy, bo dostała zapalenia poduszeczek w przedniej łapce.

 

 

@aria linde Możesz zrobić teraz, chomiczki o zmierzchu robią się aktywne :)

Edytowane przez chellmewhy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzisiaj kupiłam już odpylone trociny i dwa kołowrotki, a także samle. Domki nadal zostaną takie, jakie są, bo rodzice stwierdzili, że chomiki wcześniej miały dobrze i nie chcą nic dokładać. Ale karmę zmieniłam na Mixeramę.

Basia teraz zrobiła się bardzo śmiała, spodobały jej się przenosiny, ale martwi mnie Aria, bo nic nie je. Czy coś jej może być? Mam nadzieję, że nie bo się martwię, szczególnie, że przez zakupy dla chomików nie stać mnie w ogóle na weterynarza.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kiedy chomik nie je, to niezbyt dobrze to wróży.
A jak tam ogólnie z ruchliwością Arii? Nie jest ospała czy powolna?
Możliwe, że bez wizyty u weta się nie obejdzie. Na pewno trzeba małą obserwować.


Jeśli chodzi o weterynarza to czasem wizyta kosztuje parę groszy.
Można poprosić rodziców o wizytę w zamian za odpracowanie poprzez dodatkową pomoc w domu, czy poprawienie ocen w szkole itp.
Większośc rodziców idzie na taki układ.
 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dostałam do teraz karę, między innymi na telefon, dlatego, że ona bardzo się postarała z klatką i chomiki mają do niej wrócić. Więc żaden z pomysłów z pieniędzmi od rodziców nie wypali. 

Aria do wczoraj była jeszcze trochę aktywna, ale dzisiaj siedziała w domku. Nadal na wszystko skrzeczy.

Powinnam ją zabrać jutro po szkole do weterynarza? Co jej może być? Bo chyba znalazłam trochę pieniędzy za niezapłacone ubezpieczenie i mam nadzieję, że wystarczy…

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ciężko powiedzieć, co może być chomikowi. Ale jeśli nie je, nie jest dobrze. Masz wagę kuchenną? Kontrola wagi to ważne źródło informacji. 
Ona (ciocia? mama?) postarała się z klatką i masz karę, bo nie doceniłaś prezentu? :(

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zadzwoń do weterynarza najpierw i zapytaj jaka cena. Może też być szansa, że będziesz potrzebowała osoby dorosłej, chyba nie przyjmują osób niepełnoletnich... Może masz możliwość poprosić sąsiadkę, rodzica koleżanki o towarzystwo u weterynarza, jeśli rodzice nie chcą pomóc?

Swoją drogą zadaj rodzicom pytanie, czy naprawdę bardziej interesuje ich samozadowolenie ciotki czy życie dwóch zwierząt, za które poniekąd są odpowiedzialni jako twoi rodzice... Chyba przyda im się przypomnieć, że małe zwierzę nie oznacza nieważne zwierzę. Psa w złych warunkach by nie trzymali, bo wypada uszanować prezent ;x

Dzielna jesteś. Nie poddawaj się. Nie daj rodzicom wejść ci na głowę jak masz świadomość, że wiesz więcej od nich. Myślę, że nie robią tego w złej wierze, ale jedynie konsekwencja cię tu uratuje. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hmm... jeśli rodzice uważają, że skoro ciotka się "postarała" bo kupiła klatkę to są w dużym błędzie. To tak jak by chwalić koleżankę za to, że przyniosła kalkulator na klasówkę z matmy z tematu tabliczki mnożenia.

Gdyby ciocia się postarała, to by poczytała o opiece nad chomikami, wymogach związanymi z lokum itp. 

Proponuję pokazać rodzicom np. Oficjalną Stronę hodowli Podrik Hamstery. Niech poczytają o błędach i powinnościach chomiczych opiekunów, wymaganiach chomików itd. 

Chęć odpowiedniej opieki nad niewinnym zwierzątkiem nie powinna być karana. Równie dobrze mogą Ci dać szlaban na tv za posprzątanie pokoju... 

Przygarniając zwierzaka, bierzemy odpowiedzialność za niego. Jeśli chomiczki trafią spowrotem do klatki, prędzej czy później jedna drugą zagryzie w walce o terytorium.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
13 godzin temu, Szybcior napisał:

Masz wagę kuchenną? Kontrola wagi to ważne źródło informacji. 

Mam wagę, ale jest problem z tym, że ona właśnie od wczoraj tylko siedzi w domku, nie wychodzi nawet z niego na jedzenie. Dzisiaj, wcześnie rano widziałam ją jak wychodziła, co chwila skrzecząc i fukając a po chwili z powrotem poszła do domu. Mogłabym jej go zdjąć jak siedzi w środku, ale chyba wtedy by się wystraszyła.

 

13 godzin temu, chellmewhy napisał:

Może masz możliwość poprosić sąsiadkę, rodzica koleżanki o towarzystwo u weterynarza, jeśli rodzice nie chcą pomóc?

Mogę spróbować, nie wiem czy uda się ich przekonać. Na pewno nikt z rodziny ze mną nie pójdzie.

Teraz przynajmniej rodzice dali sobie chwilowo spokój z przeniesieniem chomików do tej małej klatki, ale nie wiem, czy nie będą chcieli tego zrobić jak odwiedzi nas w ten weekend, żeby pokazać, że prezent jest bardzo udany.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, aria linde napisał:

Teraz przynajmniej rodzice dali sobie chwilowo spokój z przeniesieniem chomików do tej małej klatki, ale nie wiem, czy nie będą chcieli tego zrobić jak odwiedzi nas w ten weekend, żeby pokazać, że prezent jest bardzo udany.

Nie wiem jakie jest podejście Twojej cioci do zwierząt, ale myślę, że warto by sprubować dogadać się z ciocią jak do was zawita:)
Jeśli dała Ci zwierzątka, to pewnie sama musi takowe lubić.

Możesz zrobić tak:
Grzecznie podziękować za prezent, podkreślić, że strasznie się cieszysz mając 2 nowe przyjaciółki, ale że nie miałaś pojęcia o chomikach, to zaczęłaś szperać po internecie i wszędzie znalazłaś informacje od profesjonalnych hodowców oraz osób prywatnych kochających te zwierzątka, że nie można ich trzymać razem w jednej klatce, bo jako samotniki będą walczyć o dominację i terytorium, co z reguły kończy się śmiercią jednego z maluchów. Znalazłaś też informacje o jedzeniu, lokum itp.
Możesz dodać "ciociu nie gniewaj się, ale maluszki chyba za swoim towarzystwem nie przepadały, nie chciałam żeby się biły i dla ich bezpieczeństwa musiałam je rozdzielić".

Podpowiem też kilka stronek które można pokazać cioci i rodzicom:
- http://podrikhamstery.weebly.com/vademecum.html - strona hodowli Podrik Hamstery - polecam przeczytać najczęściej popełniane błędy :)
https://polki.pl/dom/zwierzeta,chomiki-wyprawka-dla-pupila-i-oswajanie,10428948,artykul.html - portal ogólno informacyjny
- https://www.facebook.com/notes/chomicza-dzielnica/podstawowe-wymagania-i-warunki-adopcji/446993952161487/ - Facebook Domu Tymczasowego w Poznaniu, wymagania adopcyjne
-https://www.facebook.com/notes/chomicza-przystań/warunki-adopcji-czyli-podstawowe-chomicze-wymagania/1967762253454083/ - Facebook Domu Tymczasowego w Gliwicach, wymagania adopcyjne
- https://forum.e-chomik.pl/topic/15162-faq-dt-chomicze-życie-niejedno-ma-oblicze-szczecin/?tab=comments#comment-466522 - FAQ Domu Tymczasowego w Szczecinie, oraz FAQ naszego forum
https://www.facebook.com/pg/dompupila/photos/?tab=album&album_id=489117241277042 - inspiracyjne zdjęcia wzorowo urządzonych chomiczych mieszkań

Życzę powodzenia ;)

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie

×
×
  • Dodaj nową pozycję...