Skocz do zawartości
Cho

Dziwne zachowanie chomia

Rekomendowane odpowiedzi

Witam :) 

Od dłuższego czasu chciałam przygarnąć chomika. Przeczytałam wiele artykułów i zapoznałam się z forum. Kupiłam największą samlę, odpylone trociny, sianko, zioła, karmę Versele Laga (niedługo zamówię mixeramę). Powiedziałam koleżance, która ma chomika, że też sobie niedługo znajdę, zaadoptuję. Ona miała straszne warunki dla chomika. Mały kołowrotek z przerwami, miniaturową klateczkę i karmę Vitapolu. Mówiłam jej czasem, że niedużym kosztem może przecież zapewnić chomikowi lepsze warunki.

Wracając, niedługo po tym, jak powiedziałam, że będę szukać chomika, stwierdziła że jej chomik to tylko problem i że mi go da.

Takim sposobem mam chomika dżungarskiego od dwóch dni. Kiedy biorę miskę, by wymienić wodę, a ona zauważa moją dłoń, biegnie do niej i próbuje się wspiąć po mojej ręce. Nie gryzie, ale wygląda na to, że chce uciec. Staram się odchodzić od samli kiedy tak robi. Biega potem przy ściankach w kółko, wygląda to przykro. Dość mało je, kiedy biega wydaje się jakby była opętana. Wpada w miskę z wodą. Jak mnie widzi, to podbiega do ścianki, przy której jestem i puka w nią. Co to może oznaczać? Boi się?

Chwilowo nie ma kołowrotka, dzisiaj zamówię z hipcia kołowrotek Trixie 20 cm, piasek, mixeramę i zapas trocin. Jeszcze nie daję jej na wybieg, żeby trochę się oswoiła z nowym miejscem. Czy może lepiej ją wybiegać? Nie chcę jej zbytnio niepokoić, żeby się nie stresowała...

To mój drugi w życiu chomik, pierwszy był za małego dzieciaka, więc nie ja się nim opiekowałam. Jeśli popełniam duże błędy proszę, powiedzcie co mam zrobić lepiej.

Edytowane przez Cho
Literówka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli nie ma jeszcze kołowrotka to bym wzięła malucha na wybieg. Na pewno rozpiera ją energia. Upewnij się tylko, że wybieg jest bezpieczny i że nie ma tam żadnych zakamarków, gdzie łobuziak mógłby się schować. 

Jeśli się pcha na rękę, podstaw mu ją, a nuż wejdzie na nią. Każdy chomik oswaja się w innym tempie. Ten , jeśli był wcześniej dobrze traktowany może od razu dawać się pogłaskać. 

Tak, przy okazji - warto zamiast trocinek dawać ściółkę konopną. Lepiej absorbuje wilgoć i brzydkie zapachy ;)

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeżeli pcha ci się na ręce, czy jak cie zobaczy idzie do ścianki może to oznaczać że chce po prostu się pobawić. Ja uczyłam moje chomiki aby w ten sposób wyrażały chęć wybiegu i zawsze działało. Możliwe, że u poprzedniej właścicielki właśnie tak miała, obecność człowieka łączyła się z zabawą. 

Jak będziesz robić zakupy uwzględnij też piasek do kąpieli jeżeli jeszcze nie masz. 

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki za odpowiedzi :) Piasek oczywiście też będę zamawiać. Chomik wchodzi na rękę, ale raczej nie siedzi w dłoni, tylko próbuje się wspiąć po ręce i uciec. Daje się głaskać. Dziwi mnie jeszcze, że tak mało je. Wybiera z karmy tylko tłuste elementy. Mokrego jedzenia jeszcze jej nie daję, bo nie chcę u niej biegunki, zresztą zmieniła karmę, co już takim problemom sprzyja. 

Pomyślę o tej ściółce konopnej też, dzięki za radę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niektóre chomiki garną się do człowieka same i trzeba im na to pozwolić :) Moją dżungarkę wzięłam z tragicznych warunków (3 chomiki + noworodki w miniaturowej klatce, potem kiblowała w kartonie po ryżu - niestety nie żartuję) a sama wyciągała się do mnie niemal od razu. Bała się i nie chciała usiedzieć w miejscu, ale sama wskakiwała na ręce i wdrapywała się po mnie.

Nie blokowałam jej i siedziała na wybiegu do zmęczenia, uważając mnie za tor przeszkód :) Teraz daje się położyć na plecach w dłoni wcinając maczniaki.

Pomyśl o przysmakach na przekupstwo ;)

 

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
45 minut temu, chellmewhy napisał:

Pomyśl o przysmakach na przekupstwo ;)

Zamówiłam suszone jedwabniki z hipcia. Siostra jest terrarystką i ma mączniki i drewnojady, więc nie mam problemu ze smakołykami. Kiedy dałam drewnojada, chomiczyca nie chciała go jeść... Może była najedzona po prostu...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Świetnie się sprawdzają suszone owocki np. maliny albo mieszanka orzeszków :)

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chomiki mają swoje wybrane przysmaki.

Na przykład mojej syryjki nie przekupie niczym poza pestka dyni lub plasterkiem cykorii. Dżungarka dla mączniaka zrobi fikołka z potrójnym piruetem i stanie na rzęsach. Roborki za to wielbią świeżą cukinię, a nic innego ich nie interesuje.

Często polecane suszone owocki czy ziarenka słonecznika są dla nich wszystkich zbyt słabą motywacją... :)

Także wszystko zależy od gustu gryzioła. Nic innego jak tylko przekonać się na własnej skórze

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Heh, mój da się pokroić za malinkę, jabłuszkowego chrupka czy najzwyklejszy groszek XD
Nie żałuję mu ich a i tak ma hopla na punkcie tych rzeczy.

  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Uniwersalne są piniowe.  

Mączniki ok, drewnojady - jak już to koniecznie bez głowy, ale moim zdaniem to za dużo białka naraz. 

Jabłuszkowy chrupek?

 

 

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kołowrotek, piasek, jedwabniki zamówione. Mam nadzieję, że przyjdą szybko. Mixeramy nie udało mi się kupić. Chciałam tą mniejszą dla dzungarkow, ale nie było. Kupię następnym razem. Wybrałam kilka tłustych orzechów i ziaren słonecznika z karmy, myślałam, że dzięki temu chomik zje coś innego. Z miseczki przez cały dzień ubyły chyba 2 elementy i tyle. Martwi mnie to, ziółek też nie je, a patyczków nie gryzie. Zobacze  rano jak z jedzeniem, może przez noc zje wiecej. Zamiast mieszkac w domku, wykopala sobie norę, ale to chyba normalne, na wolności żyją w norach. Zanosi sobie do niej chusteczki (100% celulozy więc nie zaszkodzą jej). Dziękuję wszystkim za odpowiedzi :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Grunt to znaleźć coś co chomcio lubi oraz nie lubi. U nas było rozczarowanie krewetkami suszonymi, olał je totalnie... oraz gryziółkami z różą, których mały nie dotyka bo zawierają miętę, a na nią reaguje tak jak by mu ktoś dał do michy zgniłe jajo. Od tamtej pory unikamy mięty i gorliwie sprawdzamy skład mieszanek ziołowych.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zachowanie wskazuje na strach ale już tak wysoki że z determinacji wspina się na rękę by uciec. Nie dziwię się, skoro Chomiczek mieszkał w tak okropnych warunkach. Nie przejmuj się. Daj maluszkowi z 5 dni na oswojenie się z nowym otoczeniem, i dopiero wtedy zacznij oswajać go z swoją ręką, jak będzie sięgać tylko po smakołyk, anie wspinać się z paniki na rękę to oznacza że jest postęp :)

Edytowane przez polkasa
  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Polkasa tak właśnie myślałam... Chomik poczynił znaczne postępy, już przestał próbować uciec i je (nadal mało ale przynajmniej coś). Po smakołyk sięga o ile jest to coś tłustego (orzech lub słonecznik). Jest coraz mniej paniki, kołowrotek pewnie przyjdzie w poniedziałek i może to trochę odstresuje chomika. To prawda, że był w złych warunkach. Słyszałam, że była trzymana z drugą chomiczką w jednej mikroklatce. O tym, że druga zdechła po pół roku już nie wspomnę. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moje chomiki zawsze pchały się na ręce lub prubowały uciekać jak było im ciasno lub nie mogły spożyć nadmiarów energii.
Stres wzmaga poziom adrenaliny a to z kolei skutkuje potrzebą wyładowania się. W takim wypadku jest potrzebne kółko lub długi wybieg.
Mój słodziak nocami spędza mniej czasu na kółeczku, kiedy wygania się na wybiegu.
Gdyby nam zabrakło kółka, to taki codzienny wybieg by miał wydłużony, możliwe że nawet pozwoliła bym mu spędzić calutką noc w jego ogrodzonej streafie podłogowych szaleństw.

Myślę, że wam obojgu zrobi dobrze wybieg - mały z braku koła nie może się wybiegać a tego potrzebuje.
Natomiast ty sama możesz powoli go przyzwyczajać do swojej obecności. Ja bym tak zrobiła ;)

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie

×
×
  • Dodaj nową pozycję...