Skocz do zawartości

Pączuś


Rekomendowane odpowiedzi

Mały kolega wyzdrowiał całkowicie, humorek mu dopisuje a energia to wręcz rozpiera.

Pączusiowe włości nawiedził dziś dodatkowo huragan w postaci Dużej.
Jako, że jego wysokość niepewnie czuł się przy obecnie panującym wystroju i niechętnie wychodził na ziółko-zbiory, Duża przestawiła zabawki i domek do układu, przy którym jaśnie pan czuł się najlepiej. Oczywiście nie mogło zabraknąć ukochanych, zakopanych (nowych) tuneli, zakamarków i kryjówek oraz jakże cudownych krzaczorków oraz wieży widokowej z miską suszonek.
Efekt?
Pączuś zaczął korzystać z kółka w ciągu dnia, co jest niesamowite, bo z reguły robił to jedynie w nocy/późnym wieczorem, głównie po przygaszeniu świateł.
Dopuszczam możliwość, że wziął sobie do serduszka moje słowa o zwiększeniu ilości biegania w związku ze wzrostem wagi o prawie 2 gramy... kto wie...

Zacząłem też ćwiczyć chomiczą yogę... pozycja "ku jedzonku"

10frec5.jpg

 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Odpowiedzi 124
  • Created
  • Ostatniej odpowiedzi

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

W sumie jesteśmy świerzynką na forum, więc wypadałoby się oficjalnie przedstawić :) Pączuszek jest pulchniutkim, ciemno szarym, 60 gramowym dżungarkiem, wziętym (niestety) z zoologa w wieku

To ja Pączuś! Witam ponownie :) Moja duża obiecała mi większy domek. No wiecie, willa z piaseczkowym basenem, wielką górą trocinek do kopania, kamyczki do zabawy w naleśniczka na ciplejsze dni itp..

"Laaaaast Christmas I gave you my nut... lala lala la la, la lala la la" Hej Duża! Widziałaś to? Śnieg mi tu spadł i choinka wyrosła! Ale czad! ~ Pączuś   Pączuś ogólnie ma się do

Na to wygląda :)
Miseczkowych pozycji jest coraz więcej: na jamniczka, na śpioszka/leniuszka, na kuleczkę.
Doszło szuranie miseczkami po drewnianym dachu, które to słysząc, zasypiająca Duża prawie zawału dostaje xD

Pączuś ma też nowy zestaw ćwiczeń.
Biega na kółku, zatrzumuje się w przysiadzie noskiem do widowni i robi stójkę.
Łapie za gałązkę drzewka, które "rośnie" obok, potrze ząbkami po niej chwilkę, wraca do przusiadu i biegnie dalej.
Co jakiś czas zeskakuje z kółeczka i obiega swoj tor przeszkód na plaży, wygląda przez szybkę sprawdzając, co tam słychać u dużej i powrót na kółko.
I potrafi tak szaleć ponad godzinę. Duża nie może się napatrzeć na swoją kluseczkę :)

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • 4 weeks later...

Zrobiło się ciepło, słoneczko grzeje, a mój Pączuś przeniósł sypialnię i spiżarkę do tuneli obok domku.
Domek jegomościa prosił się o mycie, tak więc skorzystaliśmy ze słoneczka oraz faktu, że kluska sama się dopraszała pójścia na wybieg i ów domek wymyliśmy a słoneczko nam go pięknie wysuszyło (mieliśmy 40 stopni na balkonie, o zgrozo).
Zanim jednak domek wysechł, jegomość stwierdził, że ma dosyć siedzenia na wybiegu i dobitnie domagał się powrotu na włości.
Królowi i władcy nie powinno się odmawiać, a skoro i tak woli obecnie tunele wpuściliśmy go na bez domkowe włości.
Reakcja była ciekawa...
Mały obwąchał miejsce, gdzie normalnie stoi domek, obszedł je na około i zaczął szukać zaginionej rezydencji uwzględniając namiętne kopanie - no bo kto tam wie? może Duża po prostu zakopała domek?
Niestety domku nie znalazł, olał tunele i poszedł do ulubionej kryjówki przy plaży podrzemać troszkę.
Radość po powrocie domku na miejsce była niesamowita.

Wieczorem przyłapałam kolegę na drzemaniu w drewnianym tunelu na dmoku z noskiem wystawionym na słoneczko i minką mówiącą jedno "tak mi dobrze, tak przyjemnie".
Wyglądał przesłodko. No i oczywiście po drzemce była wyżerka w tym samym tunelu.
Duża śmiała wyciągnąć magiczne pudełko i bez pytania robiła fotki... Normalnie zero prywatności!


212s9pc.jpg

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A Pączuś tym magicznym pudełkiem jest zafascynowany. Jak je widzi to włącza mu się tryb pana ciekawskiego.

A pokaż? Daj potuptać. Da się w tym może kopać? Hmmm.. całkiem spoko jako podstawka łazienkowa i to ogrzewana! Żeby tylko nie było takie śliskie... daj mi takie do domu?

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pączusiowe włości nawiedził tajfun w postaci Dużej.
Stara półeczka z korka, która w tajemniczych okolicznościach powolutku się pomniejszała i nabierała dziór została oddelegowana na emeryturę.
Za to zawitała do Pączysiowego terrarium nowiutka, wyczesana półeczka - tym razem drewniana oraz śliczna kryjówka na upalne dni - czerwony grzybek.
Małemu koledze przybyło dodatkowej przestrzeni z której widać, że jest mega zadowolony a grzybek okazał się toaletą!

Jak tylko sobie przypomnę, ile było kombinowania rok temu, żeby kolega miał toaletę i każdy pomysł był be... plastikowy pojemnik - stołówka, różne słoiczki - stołówka, pokój drzemki, łazienka itd... ale nie toaleta...
A tu proszę... normalnie magia... mały drzemał w kryjówce po jednej stronie półki, nagle leci przez całą półkę do grzybka, po chwili wychodzi a w środku widać mokry piasek.

No ale do brzegu!
Po ponad 3 godzinach zabawy Dużej, włości jego wysokości prezentują się tak :)

20qj6rm.jpg

I zadowolony jegomość w poszukiwaniu frykasów.

2myta1j.jpg

5p2885.jpg

 

Półeczka ma wymiary 98x25 cm, balustrada ma 4cm wysokości. Całość klejone Vicolem i polakierowane lakierem do zabawek.
 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Od 6cm po 16cm, 6cm to najniższy punkt gdzie ściółka łączy się z piaskiem.
Wiem, że minimum to 13cm, ale niestety Pączuś jest leniuszkiem i nie uznaje samodzielnego kopania tuneli - korzysta tylko z tych gotowych :(
Do kopania mały nie da się namówić nawet pochowanymi orzeszkami - miał parę razy pół
terrarium z warstwą 20-25cm ściółki, w trakcie gruntownego czyszczenia po ponad 2 miesiącach orzeszki pochowane głębiej były wciąż na swoim miejscu. Warstwy sianko/ściółka lniana też były nietknięte.
Stąd taki układ w terrarium.
Moja kluska pochodzi chyba ze szlachty - docenia każdą dodaną kryjówkę, ale sam odmawia własnej twórczości.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • 2 months later...

Witam po przerwie ;)
Lipiec minął nam spokojnie i leniwie.
Duża zrobiła psikusa i połączyła mi dżungarkową karmę z karmą dla karzełków.
Dzięki temu udało mi się zgubić 10 gram w przeciągu miesiąca, czułem się o wiele lepiej i chętniej biegałem po jej chałupie.

W sierpniu troszkę było niewesoło. Duża zauważyła, że nagle spadły mi 3 gramy i że zapchała mi się moja torba.
Zaraz władowała mnie do transporterka i pognała ze mną do lokalnego weta - polik odetkany.
Ale to nie koniec, bo waga dalej spadała a duża nie wiedziała, co jest nie tak, zauważyła że coraz mniej jem i jestem smutaśny.
Kolejna wizyta u weta, ząbki wydawały się ok, nic nie było widać - werdykt: pora jechać do szczecina!

Pojechaliśmy. Trzęsło i bujało... spacerek piechotką, prom, bus i taxa zaliczone - w sumie to wszystko przespałem.
Pani weterynarz mnie wymacała i stwierdziła, że mój gruczoł jest nie halo, dała antybiotyk. 
Potem o zgrozo! Zabrała z polików całe moje zapasy, a następnie oglądała moje poliki od środka takim dziwnym czymś z lampką.
Poliki były zdrowe i bez zastrzeżeń - sam bym jej powiedział jak bym umiał... [moje zapasy! buuuuuu :'( ] 
Czas na oglądanie ząbków w poszukiwaniu przyczyny mojego poszczenia - wszystko wydaje się ok.
Nie podobało im się, że się ślinię... Więc znowu mi ogląda ząbki - tym razem obraca mną i zerka pod różnymi kątami.
No i w końcu zauważyła - "Kolega ma wrastające górne siekacze! Dlatego nie je."
Szybka akcja, nożyczki, ciach, no i ząbki przycięte. Pozwolili mi wrócić do transporterka.

Strasznie mnie tak wymęczyli, nie mogłem się doczekać aż dojedziemy do domu - tym razem duża wybrała pociąg.
Jak tylko byłem spowrotem w domku to migiem opróżniłem miskę z karmą i wyzbierałem masę innych dobrych żeczy - Dużej ulżyło.
W nagrodę dostałem pyszną i zdrową kolbkę do gryzienia ^_^

 

Niestety okazało się, że Pączuś jakimś dziwnym trafem, nie wiadomo jak skrzywił sobie ząbki.
Nie ścierają się one prawidłowo i musimy je teraz podcinać, co dwa tygodnie.

 

Poniżej wrzucamy tajne nagranie szpiegowskie z Pączusiowej porannej toalety - bo na spotkanie z Dużą to trzeba się porządnie umyć i uczesać ;)

 

  • Like 1
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dobrze się chłopak trzyma :)
Ostatnio wymienił swój ukochany domek trixie leif na zwykłą norkę zrobioną w ziemi terraryjnej - szczęka mi opadła jak zobaczyłam, że wszystko łącznie z chusteczkami przenosi właśnie tam!
Wczoraj wpadł na pomysł, wyłudzenia świerzynek - powyciągał wszystkie świerzynki z miski i poukładał kawałek dalej. Położył łapki na jej brzegu a następnie smuto i błagalnie zerkał to do pustej michy to na mnie xD
Jaki był niezadowolony, że Duża się nie nabrała i nie ugięła.
Nazgrzytał na nią porządnie i poszedł spać kompletnie zakopując wejście do norki chusteczkami.
Od jakiegoś czasu mały namiętnie wcina pomidory i jest bardzo niezadowolony kiedy ich nie dostaje, więc kombinuje jak tu takiego pomidorka wyłudzić. Na szczęście można go przekupić gerberkiem/owockiem/orzeszkiem czy innym smaczkiem. ^_^

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • 3 months later...

Witajcie człowieki ;)
Troszkę długo się nie odzywaliśmy... no cóż, Duża zalatana... rocznice, święta, praca, obowiązki i do tego wizyty na przycinanie ząbków, co 10 dni i czas szybciutko leci...

Co tam słychać u Jego Wysokości... cóż... sporo mu się schudło, starszy wiek powolutku też zaczyna się ujawniać, lekko kluskę przygarbiając.

Na początku grudnia była dwutygodniowa walka z zapaleniem dziąsełek.
Kolega je zdecydowanie mniej karmy, zdaje się unikać najtwardszych kąsków, często widujemy słonecznik w łupinkach nieruszony.
Groszek suszony ślini aż zrobi się miększy i wtedy go zajada... Na szczęście nie traci apetytu.

Waga spadła nam niedawno do 34g, zaczęliśmy dokarmiać kluskę sinlakiem, a w międzyczasie obdzwoniliśmy chyba cały Szczecin w poszukiwaniu weterynarza przyjmującego w niedzielę - niestety trzeba było przeczekać do poniedziałku.

Okazało się też, że nasza p. doktor, do której jeździliśmy jest na urlopie wychowawczym i musimy zmienić lekarza. 
Dzieki temu mieliśmy przyjemność poznać p. Sulimę - mamy bardzo pozytywne wrażenia po wizycie.
Śmiemy twierdzić, że ma ona magiczne ręce, bo jego wysokość po powrocie do domu, zamiast (jak to ma w zwyczaju) puścić foszka i schować się w domku, zaczął się bawić w najlepsze ze swoją dużą a nawet zażądał wyjścia na wybieg.

Waga w gabinecie wskazała nam 36 gram - podkarmianie swoje dało.
Według p. doktor Pączuś jest zdrowy jak rybka (emerytka). Płucka w porządku, brzusio też.
Jedyne zmiany jakie są zauważalne to wpływ wieku jego wysokości.

Dostaliśmy od p. doktor troszkę karmy ratunkowej dla szczurków i mamy podkarmiać kolegę.
Zabiegi żywieniowe działają, dziś waga wskazała niepewnie 40g i widać, że Pączuś nabiera pożądanych kształtów.

Za zdjęciu chudzinka próbuje dojrzeć co takiego duża trzyma w rękach :)

https://drive.google.com/file/d/1NrNXcBhRmLY_rjdyChhZwEIPwqqjg27W/view?usp=sharing

  • Like 1
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • 4 weeks later...

Wczoraj byliśmy u pani weterynarz, za co się na mnie strasznie obraził - pobrano zeskrobiny do badań z podejrzeniem grzybicy.
Wszystko inne było ok.

Rano dreptał sobie po lokum i zbierał ziółka.
Był troszkę bardziej przygarbiony, widać było, że plecki po badaniu go troszkę bolą.

Niestety dziś wieczorem Pączuś podreptał za Tęczowy Most, krótko po tym  jak przyszłam z pracy.
Miałam mu posmarować plecki maścią i dokarmić go.
Znalazłam Pączusia leżącego spokojnie w jego miękkim legowisku, wydawało się, że tak jak zawsze, tylko sobie lekko przysypia :'(

Serce pękło mi na milion kawałeczków.
Tak malutka istotka pozostawiła ogromną wyrwę w sercu :(
Mam nadzieję że jest szczęśliwy za tęczowym mostem.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niezmiernie nam przykro :(

Pączuś był naszym ulubionym forumowym chomiczkiem, zawsze z uwagą śledziliśmy jego wątek i z przyjemnością oglądaliśmy zdjęcia i filmiki

z małą, czarną kluseczką w roli głównej.

Pączuś był chyba najszczęśliwszym chomikiem na tej planecie, wszak miał najwspanialszą, troskliwą i wrażliwą opiekunkę  i on doskonale o tym wiedział ....

zatem, również po drugiej stronie będzie także szczęśliwy........

 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • 1 month later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie

×
×
  • Dodaj nową pozycję...