Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Pączuś przy pierwszym smarowaniu oczka troszkę się buntował, ale widzę, że chyba maść pomaga.
Kolejne smarowanka przebiegają spokojnie, mały grzecznie siedzi zajadając swoje świerzynki i dzielnie znosi nakładanie maści.
 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja i Hector życzymy szybkiego powrotu do zdrowia:)

Edytowane przez Pokerface

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jesteśmy już po wizycie kontrolnej.
Po tygodniu smarowania oczka maścią, zamiast wchłonięcia się jęczmienia, mamy efekt w postaci zebrania się całej ropy w jednym punkcie.
Pączuś dostał pierwszy z 3 zastrzyków antybiotyku, kolejne 2 przed nami.

Mały pacjent jest dzielny, w każdy kolejny dzień smarowania oczka coraz bardziej pokazywał jak mu się to nie podoba.
Kilka razy puścił wymownego foszka wraz z minką z serii "pakujesz mi do oka jakieś świństwo a teraz chcesz mnie miziać?" - no i zrobił w tył zwrot i dał nogę do domu... tyle go widziałam do kolejnego smarowania... smakołyki niewiele pomogły, za to koledze się przybrało 1 gram na tych nagrodach...
["ciesz się Duża, że Cię nie hapsnąłem w tego palucha, co mi do oczka pchałaś... brak słów..."]

Pączuś zaczął troszkę nieufnie podchodzić do moich rąk, kawałeczek kokoska zamiast maści dzisiejszego ranka troszkę poprawił sytuację.
A przed nami teraz 2 wizyty i 2 zastrzyki. Szkoda mi tej małej kluski :(

263dd686fd12a.jpg

Brakowało krzaczorków, więc Duża wyczarowała je razem z chysteczkowymi palmami - jedna palma (ta najwyższa) została ściągnięta z gryzaczka i zatargana w całości do domku.

737a1cafce133.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oj tak, a widoki chomiczka uparcie targającego tę palmę do chałupki - bezcenne.

 

Tak przy okazji:
Pączek puścił dzisiaj niesamowitego focha - po zastrzyku, jak już został wygłaskany i pozwolono mu wrócić do transporterka, daliśmy mu nagrodę za wytrwałość w próbach ucieczki przed igłą - ukochanej malinki nawet nie tknął, a wszystkich obecnych w gabinecie obrzucił spojrzeniem jak by chciał nam powiedzieć "najpierw dziurawicie mi futerko a teraz ot tak dajecie malinke? a wypchajcie się nią" i zakopał się w górze husteczek...

Edytowane przez Squirrella

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
16 godzin temu, Squirrella napisał:

 "najpierw dziurawicie mi futerko a teraz ot tak dajecie malinke? a wypchajcie się nią" 

Futerko dziurawe i tylko jedna malinka?:blink: Chłopak ma rację;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niestety nie udało nam się pozbyć ropiejącej kulki z oczka za pomocą leków.
Dzisiaj Pączuś zaliczył narkozę i pani weterynarz wyczyściła oczko z całej tej "kaszy" jaka się tam nazbierała.
Mały bardzo dobrze zniósł narkozę, po przebudzeniu i powrocie do domu walczył ze zmęczonym i otępionym ciałkiem, zataczając się po całym lokum jak mały zombiaczek. 
Popiskiwał troszkę, potykał się o własne łapki i przewracał niezdarnie na boczki. Ale pospać nie zamierzał.
Przysnęło mu się przypadkiem, tak na troszkę, na ciasteczku-gryzaczku, które chciał schrupać bez większego powodzenia, ząbki odmawiały współpracy.
Po drzemce Duża dała gerberka z paluszka (tak smakuje najlepiej), a następnie jego wysokość poszedł sobie spać.
Po 3 godzinach od wybudzenia, łapki jeszcze troszkę się plączą, powoli włącza się motorek w ogonku.

Zostało nam tylko zakrapiać oczko kropelkami co 6 godzin i nieć nadzieję, że za kilka dni mały będzie jak nowy :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Najbardziej mi go szkoda, jak muszę go obudzić na zakrapianie oczka, przed którym próbuje się bronić.
Po zakropieniu pilnuję łapki i odwracam uwagę, żeby chomiś nie zaczął go myć, co nie do końca mu się podoba - no bo jak to? Futerko nie może być przecież "mokre" ani sklejone jakimś dziwnym paskudztwem...


Powolutku widzimy efekty działania kropelek. Opuchlizna znacznie się zmniejszyła, humorek Pączusiowi dopisuje i zauważyłam, że oczko chyba już go nie boli, bo kolega zaczął znów myć cały pyszczek, zaczynając od tyłu głowy za uszkami, kończąc na samym czubku noska.
Mały od czasu zabiegu sporo śpi, co mnie z resztą nie dziwi, ale jak już się obudzi to kursuje od miseczki z karmą do miseczki z suszkami, albo robi obchód domostwa i idzie podrzemać.

Edytowane przez Squirrella

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wracamy z dobrymi wieściami! Oczko się wygoiło, nie widać już nawet śladu po jęczmieniu.
Koniec z papierową ściółką. Szczęście na pyszczku małego po powrocie do normalności pełnej zbórz, krzaczorków i plaży nie do opisania.

Jest majówka więc trzeba ponapychać troszkę poliki :)

3de37db12bcbd.png

Jako, że wczesniej nie bardzo było jak świętować rocznicę zamieszkania u Dużej, teraz nadrabiamy.
Pączuś wcina orzeszka ziemnego na dachu swej plażowej warowni.

4fde0e80f4f09.jpg

A tak wygląda obecnie terytorium jego wysokości. Jak widać jest dość wydmowo. Tunel prowadzący z domku do pniaczka na plaży zrobił furorę ;)
Świąteczna kolba ma bardzo niskie zainteresowanie, co się koledze chwali.

bdb4b80e47c82.jpg

 

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pączuś zdrowy. Hura!:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Możesz zdradzić jakie ma wymiary Twoje terrarium? Po domku szacuję, że ok 100x40.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dokładnie 100 x 40 i 50cm wysokości :)

Mały przyjaciel odkąd zaczęliśmy leczenie oczka, aż do dziś nie pokazywał się jak przychodziłam do domu po pracy i unikał kontaktu.
Dziś wieczorem mamy przełom - przywitaliśmy się, był smakołyk i mizianko. Jednym słowem wracamy do spokojnego życia pełnego przyjemności :)

1d293e28e1f34.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A kupowałaś je w jakimś sklepie internetowym? Bo nigdzie nie widzę takich terrariów z ramkami.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zamawiałam w miejscowym zoologu, ale na necie też ich troszkę było.
Trzeba polować, raz jest więcej ofert a raz mniej.

Te "ramki" są po prostu nasuwane na szybę i pełnią funkcję zabezpieczającą uchwyty przed zsuwaniem się z szyby.
Mają swoje wady - co jakiś czas trzeba je dociskać. Na czas mycia szybek muszę je ściągać jeśli chcę szybę wypucować z 2 stron.

Podobne terrarium tyle, że bez tych plastikowych nakładek na drzwi:
http://www.terrpol.pl/standard/240-terrarium-100x40x50.html

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Widziałem tą stronę Terrpol - rozważam je, ale cały czas nie mogę się zdecydować. Na tych zdjęciach reklamowych ładnie to wygląda, ale jak patrzę na zdjęcia różnych używanych terrariów to wydają się takie kiepskie w wykonaniu.  Trochę bolą mnie też małe otwory wentylacyjne... wiem wiem :) wentylacja jest ok, ale to takie moje wewnętrzne przekonanie nie poparte żadnymi dowodami :).

Niedawno prawie skusiłem się na ReptiZoo 90x45x60 - były za 540zł u jednego sprzedawcy, ale jak wszyscy wyprzedali zasoby magazynowe to ceny u tych co im zostały podskoczyły do ponad 700zł. Jednak teraz zastanawiam się czy to nie za mały rozmiar do mojej wizji wyposażenia. Samla też początkowo wydawała mi się duża, ale po chwili okazało się, że jest ciasno.

Teraz z miarką sprawdzam różnice pomiędzy 100cm a 120. ReptiZoo w tym wymiarze to 900zł. Patrzę na wysokość 60cm, bo 45 mają niską (6.5cm) tą dolną część i przy drzwiczkach by trzeba było kombinować. 900zł to trochę drogo, więc zacząłem patrzyć na terrpol. Rozważam jeszcze detolf - najtańsze rozwiązanie, ale w samli bardziej od tego że jest mała drażni mnie to, że do chomika trzeba od góry się dostawać. No i detolf zajmuje sporo miejsca, ale... na komodzie 160cm z ikei idealnie by pasował :)

Trudny temat... :)

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak szczerze, to może warto zrobić własne chomikarium? Takie 160 x minimum 50. Chomik był by przeszczęśliwy. 

Ja cały czas żałuję że nie wzięłam szerszego o te 10cm i przy ustawianiu zawsze brakuje mi tych 10cm, aby wyczarować coś lepszego. Może i by kapkę wystawało, ale mały miałby też więcej miejsca do hasania.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Myślałem już o samodzielnym wykonaniu, ale czasu brakuje i umiejętności. Chciałbym jednak żeby to estetycznie wyglądało a nie tak topornie z płyt meblowych. Szukałem kątowników aluminiowych do szkła itd i stwierdziłem że jednak lepiej kupić gotowca :)

Przy wymiarze 160 x 50 to już raczej skusiłbym się na detolf - w miarę estetyczna witryna, w dodatku w kolorze białym pasowałaby do komody też z Ikei. Nie wiem na ile można polegać na wymiarach podawanych na stronie bo wg Ikei moja komoda ma 160cm, a według mojej miarki 162. Detolf natomiast wg Ikei ma 163cm - ciekaw jestem na ile to jest dokładnie podane. No i nie wiem czy przeforsuję w domu pomysł z zajęciem całej komody :)

Póki co rozgryzam j. niemiecki bo jestem pod wrażeniem asortymentu na tej stronie: https://www.getzoo.de/. Nie znalazłem tych produktów na stronach polskich i muszę potłumaczyć czy wysyłają do Polski. Domki labirynty fajniejsze niż Leif, w którym chciałem po zakupie oderwać podłogę na środku, ew dorobić jakieś małe pojemniki, żeby można było wyciągać od góry, bo na 100% będzie tam sikał.

Nawet mostki są fajniejsze dla mnie od trixie, bo te wąskie nie mają na końcach deseczek.

No i te kołowrotki z regulowaną wysokością... :) Tylko mam 20 i 28 Trixie i jak kupię trzeci to może być mały zgrzyt w domu :)

 

EDIT: Już doczytałem - wysyłka na teren UE przy zakupach powyżej 650zł darmowa, w pozostałych ok 50zł. Niestety spojrzałem teraz też na ceny... :)

Edytowane przez mpi

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Getzoo ma super wyposażenie i jest ono pięknie wykończone, tylko ceny są zdecydowanie za wysokie...
Trixie podobnie jak Pikio często trzeba przetrzeć papierem ściernym, bo często są niedoróbki albo sterczące drzazgi, ale za to ceny są niewygórowane.
Za chomiczymi zabawkami warto też przeglądać portale typu allegro, aliexpres czy wish. Można okazyjnie trafić coś fajnego za w miarę normalną cenę.
Nam się tak udało z "kojcem"... zamiast dać 60zł w sklepie, na promocji kupiliśmy za 20zł.

Przy okazji... Nasz leif nie ma podłogi - kolega sikał namiętnie tam gdzie była więc trzeba ją było usunąć.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Za 900 zł, to chyba szklarz zrobić akwarium, już jakie się chcę ? :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mogłabyś podać średnicę otworów w leifie? Jeśli można to w miarę dokładnie ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

5-6cm, domek jest super dla karzełka, wyjście na dach po wewnętrznej rampie jest dość ciasne, dlatego nie polecam domku dla syryjka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie

×
×
  • Dodaj nową pozycję...