Skocz do zawartości
Squirrella

Pączuś

Rekomendowane odpowiedzi

W sumie jesteśmy świerzynką na forum, więc wypadałoby się oficjalnie przedstawić :)

ajw3ds.jpg

Pączuszek jest pulchniutkim, ciemno szarym, 60 gramowym dżungarkiem, wziętym (niestety) z zoologa w wieku ponad 3 miesięcy.
Mieszkał tam w malutkiej klatce (nie większej niż kartka A4) z malutkim kółeczkiem i domkiem oraz miską pełną karmy.
Urzekł nas swoimi ślicznymi bielutkimi skarpetkami (gdy jest ciemno tylko je widać jak biegają) oraz tym jak wisiał z sufitu klatki,  spadał w trocinki i wdrapywał się z powrotem jak chomiczy rambo :)

Maluch jest bardzo ciekawski, za wszelką cenę chce udowodnić, że nie ma za małych dziurek, i że  w każdą da się wcisnąć jeśli tylko się namiętnie prubóje.
Pączuś kocha mączniaczki, słodkie jabłuszka, truskawki, poziomki i pomidorki, ulubiony orzeszek to kokos w postaci "chipsów".
Ulubiona zabawka - 50 centymetrowa rolka, a najlepiej kilka no i oczywiście kóleczko.
 

Edytowane przez Squirrella
  • Like 1
  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witamy serdecznie Pączusia ^^

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy Pączuś może wsunąć pazur między patyczki do lodów? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Raczej nie, dociskałam jeden do drugiego, żeby nie było szpar i nie żałowałam przy tym kleju.
Co ciekawe, płotek nawet go nie interesuje, nie gryzie go ani nie wspina się na niego.
Dodatkowo ma tam ze 2-3cm ściółki więc może też się przyczić i obserwować bez specjalnego wyciągania główki do góry - ma z tego radoche jak nic.
Ma lepszy widok z dachu mniejszego domku w kąciku na pięterku lub z hamaczka.  Z tego daszku też rozpoczyna wspinaczkę po klatce.
 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja bym dała u góry poprzeczny patyczek. Był przypadek, że chomik w taką konstrukcję dał radę... Było przykro bardzo i dość krwawo.
Kleiłaś wikolem?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak, kleiłam wikolem. Ten poprzeczny patyczek to dobry pomysł :)
Dzięki za podpowiedź.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To ja Pączuś! Witam ponownie :)
Moja duża obiecała mi większy domek. No wiecie, willa z piaseczkowym basenem, wielką górą trocinek do kopania, kamyczki do zabawy w naleśniczka na ciplejsze dni itp...

Latała przy tym jak szlona. Co dzień przynosiła a to trawkę, a to kamyczki, to miseczki...
Musiałem jednak troszkę więcej poczekać na willę niż obiecano. Najpierw nowe lokum miało być we wtorek, potem piątek a ostatecznie przyszło w sobotę.

Z samego rano wstała i zabrała na wybieg. Bawiliśmy się z godzinę. Potem przyszli jacyś dwaj duzi i przynieśli jakiś dziwny karton - dziwny, bo było widać wszystko przez jego ściany. 
Duzi poszli a moja zaczęła świrować! Rozebrała mi wystrój mojej kochanej klateczki, zabrała ściółkę, kółko, nawet piasek wyciągnęła z piaskownicy!
Na podłodze był istny armageddon trocinkowo-konopno-siankowo-piaskowy... Stwierdziłem, że lepiej pójdę spać i poczekam, aż duża skończy szaleć.

Obudziłem się koło północy, duża wzięła mnie na ręce, potarmosiła futerko i włożyła do tego dziwnego kartonu, który wcześniej jej przynieśli tamci dwaj.
Powiedziala mi, że ten "karton" to jest moje nowe lokum. Od razu zacząłem więc zwiedzanie. Muszę przyznać, że mi się spodobało!
Te wkopane tunele, zakamarki, trawka, kamyczki, a nawet dom przy samiusieńkiej plaży!

Cudowne jak orzeszki!

do3sww.jpg

Podobno jest tam jakaś czerwona lampka, ale ja tam żadnego światła nie widzę, więc się nie chowam.
Dzisiaj duża jest jak paparazzi... normalnie nawet nie odpuści mi przy śniadanku...
a tak się starałem nie dać zfotografować...

33ud24w.jpg

Duża gadała dzisiaj coś z jej dużym o jakiejś dodatkowej półeczce i mostkach... Ciekawe, co to będzie i kiedy...

 

  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No i stało się...

Duża wzięła urlop, niestety nie wyjechała jak planowała, więc lata teraz z tym plaskatym magicznym pudełkiem i odstawia mi tu sesyje zdjęciowe, no i nawet zaczeła "kamerować"!

W sumie, nie mam na co narzekać. O dziwo, magiczne pudełko mnie nie pogrubiło i całkiem nieźle zaprezentowało moje wyczesane na maksa (i to porządnie!) futerko :)

 


Duża chciała mi zabrać moje bobki przed kamerowaniem, ale nie dałem, broniłem, ma swoje, więc po co jej moje malutkie?...
Pozatym, może jeszcze się do czegoś przydadzą... kto wie?

Przyszła też paczka z mojego kochanego Hipcia, a w niej sporo smaczności. W związku z tym, że w moim wielkim przeźroczystym pudełku przybyło zbórz, zrobiliśmy konkurs na najsmaczniejsze zborze. Mieliśmy 6 zbórz (proso, proso senegalskie, proso zielone, dari, owies, mozga kanaryjska)  jednogłośnie wygrały smakowite zielone kuleczki zaprezentowane w filmiku. 

Pragnę nadmienić, że odkąd pałaszuję Mixeramę
dla dżungarków, moje futerko stało się gęstrze, mocniejsze, a jednocześnie jedwabiście gładkie.
Żadna duża nie może się mu oprzeć i mizia nieprzerwanie ku mej ogólnej cudownej pieszczocie :)
Dodam, że zacząłem utrzymywać stałą wagę i jestem z tego bardzo dumny!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Grubiutkie, ale za to szczęśliwe śliczności :)
Odkąd zamieszkał u mnie sporo urósł, ale jednocześnie zaczął przybierać na wadze.
Pomogła zmiana karmy na Mixeramę. Ważymy się raz w tygodniu i od prawie 2 miesięcy słodziak utrzymuje wagę 66 gram.
Dostaje też mniej orzeszków, za to więcej suszonych i świerzych warzyw/owoców.
Mam 2 przysmaki, które wyciągną go migiem z kryjówki - poduszeczki z jabłkiem z Versele Laga (nagroda za danie się zwarzyć) oraz, to co najbardziej mnie dziwi - zwykły suszony groszek!
Po ponad miesiącu dostał kolbę - zawsze jak ją widział to nie dał mi jej porządnie włożyć i miał podejście: musze wyskubać i schować jak najwięcej zanim Duża mi te pyszności zabierze... Teraz kolba jest prawie nie ruszona. Skubnął ją troszkę, zrobił minę z serii "co to za podróba?" i poszedł skubać proso.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ooo jaki podobny do naszej Astrid <3 

Nie jeden chomik mógłby mu pozazdrościć warunków :) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mieliśmy małą przebudowę.
Duża stwierdziła, że przyda mi się półeczka.
Teraz możemy się bawić w "znajdź chomiczka" do woli :)

33f7yol.jpg

Pod ściółką Pączuś ma małą sieć tuneli - dość długo było słychać tupanie dochodzące z tunelu, zanim jego wysokość zdecydował się odwiedzić pięterko.
Nad ranem ganiał po całości jak Speedy Gonzales :) Skakania w ściółkę sobie też nie odmówił.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ładnie to wygląda, kolorowo :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Szczerze mówiąc, nie myślałam że ta półeczka tak fajnie wyjdzie i się wkomponuje w resztę krajobrazu.
W sumie to wpadłam na pomysł z korkiem tylo dzięki forom dla właścicieli gadów, gdzie zajrzałam w poszukiwaniu inspiracji.
Doszłam do wniosku, że jeśli korek wytrzyma wagę gekona, czy węża toż to 66 Pączuszkowych gramów to przecież pikuś.
Nie chciałam płyty meblowej ze względu na wagę, a sklejka - mieliśmy ją w klatce, bez ściółki łapki się ślizgały, korek wydał się więc logiczny, mamy go przecież w kołowrotku, dobra przyczepność, amortyzacja, do tego łatwość obróbki.
Wzięłąm się do dzieła no i cóż... Przyznam, że sama półka bez dodatków, wyglądała bardzo ordynarnie, ciężko, wręcz tragicznie.
Na szczęście diabeł tkwi w szczegółach i dodana na końcu zieleninka, a zwłaszcza porozrzucane liście, oraz tu i ówdzie kłosy zmieniły całą optykę wnętrza, dodały jej lekkości.

Efekt końcowy cieszy oko, do tego maluch jest mega szczęśliwy, bo ma tunele, kryjówki oraz cień, w którym się skrada za dnia :)
Nocka i wczesny ranek to jest czas szaleństwa na kołowrotku, skoków w trocinki i tarzania się w piasku.
Czekam jeszcze, aż odkryje, że tak jak wcześniej, duży kamień na plaży można podkopywać i chować się pod nim.
Tylko tym razem, nikt mu podkopu nie zasypie, bo skałka jest zabazpieczona na wypadek wizyty krecika.
Taka ukryta kryjówka z serii zrób to sam :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No witam. Tak więc w niedzielę Duża zrobiła mi czyszczenie lokum razem z przebudową/rozbudową tuneli.
Mogę się teraz bawić w metro i mam nawet 2 stacje z możliwością biegania w kółko ze stacjami domek- plaża-kryjówka pod skałką.
Duża schowała mi ów tunel pod skałką i zostawiła takie małe wejście, że musiałem je powiększyć żeby się wcisnąć.
Potem przyszedł poniedziałek, chomik zaspany próbuje się przedostać na plażę, żeby się umyć, a tu kurcze na końcu skałki jakaś dzióra się znalazła.

- ty mi tam Duża nie ściemniaj, że niby ja ją wykopałem...
W każdym razie, troszkę się wkurzyłem i dziadostwo zakopałem. Nawet został ten fakt uwieczniony na filmie, ha!

 

Dostałem też superzasty, smacznościowy tunel i świerzą mazgę. Poprzednią wyłuskałem, co do ziarenka :)

 

Duża sprzątając moje włości miała niespodziankę.
Wbrew oczekiwaniom jej i jej Dużego, nie zjadłem Świerszcza, którego mi wpuścili ponad tydzień temu.
Barbarzyńcą nie jestem, maluchów nie jadam, a pozatym Mieciu Szczęściarz (tak go nazwali) to spoko gość,
więc pozwalam mu kicać po moich włościach i skubać moje jedzonko - ale nie malinki, one są moje.

Może jak podrośnie to będzie wolniejszy i go sobie skonsumuję... się zobaczy...
 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Squirrella napisał:

Dżungarek :) Niedawno stuknęlo mu 9 miesięcy.

Idealny kawaler dla mojej Pysi :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Krąglutkie śliczności pozdrawiają cieplutko i wesolutko.
28h1maa.jpg

Pączuś stwierdził, że chce mieć fuchę w grach komputerowych i dawać graczom zadania :)
Wersja demo dla zainteresowanych ;)
2re07wi.jpg

W nagrodę oczywiście będziecie mogli mnie pogłaskać! ~ Pączuszek

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jego wysokość ma nowy jesienny wystrój :)
16h3wj7.jpg
Domek mu się znudził, tunele okazały się ciekawsze...
Teraz ma więcej miejsca do kopania.
Wygląda na zadowolonego.
do3zp3.png
Mniej biegał na kółku, zajęty przerzucaniem ściółki przez tunele i tłuszczyku przybyło.
Ostatnie 2 dni kółko miało wycisk, doszło szaleństwo w kopie liści jabłonki :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czemuż to te rośliny nie pogryzione w akwarium ? :) Jedzenie na pokrywie, a jak się uda przegryźć pokrywę ? :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Roślinki w terrarium faktycznie nie są zbyt pogryzione, ale za to spora część nasionek już została skrupulatnie wyłuskana.
Jego wysokość wcina nasionka a resztę zostawia jako dekoracje. Czasem coś sobie "przesadzi".
A pokrywy przegryzać nie trzeba, wystarczy, że król Pączuś poprosi o smakołyka, a to naprawdę świetnie mu wychodzi ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×