Skocz do zawartości

Letarg ze stresu czy zawał?


Rekomendowane odpowiedzi

Witam wszystkich na forum,

Mamy w domu chomiczka syryjskiego, wiek 3 lata. Ma dość sporą klatkę, duży kołowrotek. Ok 3 miesięcy temu niemal przestał biegać w kołowrotku, ale poza tym zachowywał się normalnie choć był nieco już ociężały.

Ok. 10 dni temu, w czasie czyszczenia klatki, chomiczek na chwilę został z niej wyjęty i wszedł do podrzuconej tutki po papierze toaletowym (co mu się już wcześniej zdarzało i nie było problemu, nawet gdy się w niej sam turlał mając przednie łapki wystawione z przodu a tylne z tyłu). Gdy był w tutce został wzięty z tą tutka na ręce i przytrzymany ok 30s w pozycji pionowej. Przez chwilę nie mógł się uwolnić (pilnowałem by nie wypadł, podtrzymując go od dołu ręką a górą nie mógł się wygramolić) i chyba się wystraszył. Gdy go wypuściłem do klatki, jego zachownie uległo zupełnej przemianie: potuptał w najbliższy róg klatki, w którym nigdy niemal nie bywał, skulił się tam, zamknął oczka i długo tylko ciężko dyszał. Po jakimś czasie poszedł do domku ale cały czas jego oddech był ciężki i niespokojny. Przez kilka dni jadł to i owo, chodził sikać do kuwetki i choć był nieco ospały, mieliśmy nadzieję że dojdzie do siebie. Potem musielismy wyjechać na kilka dni i został całkowicie w spokoju  (dostał wcześniej świeżą wodę i kolbę z ziarenkami do gryzienia). Jdnak gdy wróciliśmy, stwierdziłem, że może się i uspokoił, ale za bardzo - oddycha spokojnie ale niemal nie wychodzi z legowiska, nie je. Jakby ciągle spał. Mam wrażenie, że odpływa na tamtą stronę. Czy on mógł ze stresu popaść w coś w rodzaju letargu? Bo wydaje mi się, że może uszkodził sobie kręgosłup, albo dostał częściowego zawału ze stresu... Czy to możliwe?

Czy można mu jakoś pomóc? Prosimy o radę.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Weterynarz powiedział, że chomik jest już stary i pewnie doznał niedotlenienia (udar mózgu) lub uszkodzenia narządu wewnętrznego. Dodatkowo, jeśli leży w legowisku już ponad dwa dni to jest odwodniony i jedynie wybiera się na wieczny spoczynek. Zaproponował uśpienie. Podkreślam, że konsultacja była telefoniczna.

Przed chwilą w nocy jednak nie wytrzymałem i postanowiłem zakłócić spokój chomiczka - rozmontowałem klatkę by dostać się do legowiska. O dziwo obudził się nieco, wystawił pyszczek. Podałem mu poidełko pod nos i choć jest słaby to trochę popił. Potem widząc, że ma wolną drogę na dywan, wygramolił się z trudem z legowiska i chętnie - choć powoli i chwiejąc się - chodził myszkując nieco. Wzięty na ręce zachowywał się dość normalnie - tzn próbował wrócić na podłogę. Po jakimś czasie się zmęczył i zaprowadziłem go do domku. Moja obserwacja - funkcje poznawcze chomiczka są ok, przy tym jest słaby z niejedzenia i niepicia. Problemem wydaje się być prawa, tylna łapka, a raczej jej staw biodrowy - wyraźnie źle na tą łapkę staje, staw jest jakby opuchnięty. Ma duży problem by poruszać się rurkami w klatce, więc nie chodzi jeść/pić. przemeblowałem mu klatkę tak, że ma łatwy dostęp do wszystkiego bez chodzenia (wody, jedzenia, toalety z piaskiem). Usunąłem też kołowrotek. Chomiś po zmianach zjadł trochę sera białego i chyba jest zadowolony z tego, że ma jedzenie/picie dosłownie pod nosem . 

Czy ktoś z Was wie jakie są szanse na poprawę stanu stawu biodrowego u chomiczka syryjskiego? Zwykle wymagana jest operacja czy czasem wystarczy rehabilitacja?

P.S. Przy okazji przemeblowania legowiska chomiś zezłościł się i nieco mnie dziabnął - mam karę za dopuszczenie do jego problemów z chodzeniem. Może jutro pojedziemy do innego weterynarza.

Edytowane przez hukmac
zmiana chomisiowej sytuacji
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niestety nie zdążyliśmy do weterynarza (wizyta była umówiona na jutro rano) - chomiś zasnął na dobre :( :( :(

Dziękuję za uwagę dot. rur - nie wiedziałem, że są złe. Chomiś przez dwa lata miał trzy klatki 40x30x25cm + jedną 30x20x20cm połączone rurami średnicy wew. 6cm + osobne legowisko. Potem musieliśmy ograniczyć do jednej 40x30x25cm + 30x20x20cm + legowisko umieszczone na jednym poziomie. Te rury są złe z definicji ?

 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na przyszłość. Jestem opiekunem chomika prawie trzy letniego zwyrodnieniami stawów  i  wadą serca. Myśleliśmy, że odejdzie od nas w grudniu jednak specjalistyczna pomoc weterynaryjna sprawiła, że jest z nami do dziś i ma się lepiej.  Na początku też nas dziwiło ile można zrobić ta takim małym chomikiem(40 gram) i naprawdę jesteśmy pod wrażeniem poziomu usług medycznych dla chomików. Nasz podopiecznny w swoim już długim życiu miał: leczone zapalenie górnych dróg oddechowych, czyszczenie ropni przy odbycie(narkoza wziewna), czyszczenie gruczołu zapochowego, udrażnianie kanalika łzowego(też pod narkozą), echo serca x2 i dobranie lekarstw kardiologicznych które poprawiły jakość jego życia, zapalenie płuc.  Jeżeli zdecydujecie się na kolejne zwierzę pamiętajcie, że da się dużo więcej zrobić oprócz wykonania telefonu. 

  • Like 2
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie
×
×
  • Dodaj nową pozycję...