Skocz do zawartości
Akalene

Mietek...

Rekomendowane odpowiedzi

Byłeś moim promykiem, moim natchnieniem i moim przyjacielem.

Walczyliśmy tak mocno i tak długo o każdy kolejny dzień, że zdążyłam się przyzwyczaić do świadomości, że to już niedługo nadejdzie.
Wiem, że poszedłeś gdzieś, gdzie będzie łatwiej, gdzie tak nie boli i gdzie jest spokój. Tu było już za ciężko.
Mam nadzieję, że będziesz wiecznie młody, szczęśliwy... i nie zapomnisz o tym, jak bardzo Cię kocham.

To, ile przygód, ile smutków i ile radości ze mną dzieliłeś, wiesz tylko Ty i ja. Każde z tych wspomnień składa się na całość tego, co mi dałeś. Przez te wszystkie lata, to Ty byłeś moim przyjacielem, to Ty na mnie czekałeś i Ty przeżyłeś ze mną wszystkie przygody.
Nie wszystkie decyzje, które podjęłam, były dla Ciebie dobre, ja wiem. Przepraszam Cię za nie jeszcze raz... z całego serduszka.

Byłeś najcudowniejszym stworzonkiem, jakie pojawiło się w moim życiu. Dzięki Tobie mogłam zagłębiać się w tym cudownym świecie, uczyć się i odkrywać pasję.
Ty mnie nauczyłeś, że ciepła, ruda klucha też ma charakter, że może stać się centrum mojego świata.

Pamiętam, jak zobaczyłam Cię pierwszy raz, jak czułam, że coś mnie do Ciebie ciągnie. Jak walczyłam o to, żebyś był bezpieczny. Jak pierwszy raz wyszedłeś mi na ręce w domu. Jak dostałeś swoje pierwsze akwarium... a później drugie. Pamiętam jak zostałeś orzeszkiem. Pamiętam, jak kochałeś siedzieć w doniczce w lato. Jak bardzo kochałeś wyłupywać orzeszki ze skorupek i biegać z nimi jak wariat... Pamiętam, jak pierwszy raz trafiliśmy do weterynarza z Twoimi płuckami... jak bardzo się wtedy bałam. Pamiętam, jak rozkładałeś mi się na kolanach i oglądaliśmy razem seriale. Pamiętam, jak kradłeś serca wszystkich, którzy Cię poznali.

Byłeś jedynym takim moim maleństwem.
Nigdy nie zapomnę, że byłeś. Będziesz ze mną już na zawsze.
Nigdy nie zapomnę, ile razem stworzyliśmy, ile osiągnęliśmy. I pamiętaj, że to, co osiągnę dalej, będzie zawsze Twoją zasługą - Ty byłeś moim natchnieniem.
I wierzę, że będziesz ze mnie dumny.

I nie, nie będę płakać.
Wiem, że teraz jest Tobie lepiej, że nie chcesz, żebym płakała, bo już mnie nie rozśmieszysz, nie trącisz główką i nie zaczniesz mi się nieporadnie wspinać na kolana.

Wiem, że nasza przygoda się nie skończyła.
Ona się dopiero zaczęła, maleńki 2764.png

A przy tym wszystkim, cieszę się, że 'życie nie jest wieczne, bo wiem, że przyjdziesz do mnie jeszcze'.



________________________________

Sekcja wykazała, że Mietek odszedł z powodu ogólnego wycieńczenia organizmu, spowodowanego wiekiem.
Płuca, wątroba i serduszko nie wytrzymały już dłuższej walki… wszystko następowało stopniowo, bez bólu.
Odszedł spokojnie zasypiając.



28058601_741683179359228_184525901759273

Edytowane przez Akalene

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moje kondolencje [*]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
55 minut temu, KarolB napisał:

Prawie 3 lata , brawo . :(.

Miał 3 lata i 2 miesiące. Trafił do mnie w wieku pół roku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie

×
×
  • Dodaj nową pozycję...