Skocz do zawartości

Benek - mój pierwszy chomiś


Rekomendowane odpowiedzi

A ja to mam często siebie dość :-)

Widoków na posprzątanie chałupy nie mam nawet. 8 zgrzewek puszek i jakieś 15-20 kg chrupek kocich. Klatka na papugi (chyba) którą na wysokości skracalam na wizytę u weta. Mała chomicza która też robi za transporter. Dwa chomicze kartony i jedna misa - to są rzeczy których nie mam gdzie upchac w szafach już :-) że wszystko w trocinach to już inna bajka :-)

 

Ale mały Gucio się z rana pokazał. Przy łóżku stoi to też wystarczyło głowę przekręcić a maluszek zajada. Jakby więcej białego na główce, znaczy mniej ta czerwona skórka przy uszach się przebija. A może już mi się tak tylko wydaje i widzę co chcę widzieć. Ale kupek mamy dalej mało.. Może on jest zaklaczony? Kotom się czasem nawet takie kłębki robią z klaczków. Siusiu jest. Na fajnego chłopa wyrośnie.

W temacie moich poszukiwań - może się komuś nada:

https://www.olx.pl/i2/oferta/akwaria-rozne-nim-CID103-IDi7FIN.html

Ja dzwoniłam, na pewno mają 50x50x50 i 150x50x40 (:-() . Za to ostatnie 200 zł mi powiedział wstępnie. Ale do 40 to nawet nie wstawię kołowrotka. Jakby wyższe było bym faceta cisnęła z całych sił. Mają jeszcze inne, to też można dzwonić. Nie mają ok.80 -licząc na takie dzwoniłam. Mają jeszcze jakieś mega giganty i małe. Z resztą ja już sama nie wiem na co liczyłam.. Bo się sama w tych swoich pomysłach gubię.

 

Jeszcze jedna sprawa istotna bardzo. Bo do mnie łopatologia w niektórych tematach tylko dociera. Załóżmy że kupię to http://www.tectake.pl/klatka-dla-chomika-drewniana

Czy muszę polakierowac ze względu na to, że drzewo jest z rodziny sosnowych - jodła i zagraża zdrowiu chomika, czy tylko ze względu chloniecia wilgoci? Tak myślę, że jeśli dla zdrowia jest niebezpieczna tylko żywica z tego drzewa, której nie będzie, to Benek nie będzie lał po ścianach, i całości bym nie lakierowala. Miałby coś z lekka naturalnego chociaż, bo niby wstawię mu naturalną budowlę, a tak czy siak będzie w sztucznym siedział.

Edytowane przez Bębenek
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Malujemy ze względu na wilgoć. Ściany też mogą się na nią załapać, wiem po drewnianych domkach. Ten lakier Altax jest półmatowy i moim zdaniem dość fajnie wygląda tak lakierowane drewno.

 

Jak bym miała miejsce na 150x50, to brałabym akwa. Na tej powierzchni można tak aranżować wnętrze, że kołowrotek wejdzie na pewno.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Decyzja i zamówienie zapadło. Dla Benka sześciolat drewniany. Będziemy kombinować z wysokością półek i czy wszystko zakładać jak przyjdzie.. Jeszcze nr konta na kółko dostanę i opłacę po drodze. W ten oto prosty sposób pozbawiłam się obiadów na najbliższe dwa tygodnie, ale mniejsza z tym.

Ale to nie tak, że już spokój ze mną macie :-)

Z tymi akwariami będziemy cudować dalej dla Gucia. Bo jakoś mało prawdopodobne, że ktoś go będzie chciał. A nie będzie całe życie siedział w tym plastikowym pudle. Teoretycznie 150 bym zamieściła.. Ale optymalna byłaby 100 albo 80 ale szersza. Po prostu zabraknie miejsca na moje rzeczy.. https://www.olx.pl/i2/oferta/akwarium-200l-z-szafka-CID103-IDlabFg.html#:afee0aa7c2 takie 80x50 o ile coś takiego istnieje z szafką byłoby dla mnie full wypas. Wysokie, żeby nic na górze nie było potrzeby. Z szafką gora na 83 cm długości...

Inaczej blat będę musiała opróżnić i tam postawić jakieś bez szafki, powiedzmy 80-100 optymalnie dla obu stron. Ale na to mam jeszcze czas.. Się delikatnie rozglądam..

 

Ile będę potrzebowała litrów sciolki na dwa mieszkania chomicze zamawiając? Konopną i lnianą myślę na początek. Potem będę kombinować ze zrębkami, bawełnianej szukać itd..

 

Wróciłam i...mamy kupalki u Gutka nowe :-)

I fajne znalazłam http://akwaria.robizoo.pl/akwarium-na-zamowienie-p14570 - może się komuś nada

 

I po wizycie. Wszystko wygląda coraz lepiej. Zestaw ten sam co wczoraj - przeciwbólowy i antybiotyk w zastrzyku, utytłany tylek i uszy, plus jakieś strupki zaschniete takie spod ogonka usunięte. Ponoć nie miałby szans przeżyć bez lekarza.

 

W zoologu zakupiłam liście maliny i liście truskawki firmy Alegia ze Świdnika. Babkę i takie małe gałązki jabłoni Herbala i takie ultra małe gałązki porzeczki Natural -vit. Oprócz Herbal Pets o firmach nie czytałam i tym bardziej nie słyszałam, ale że cenowo jak te lepsze są, to uznałam że zamiast zrębków będziemy kombinować. I oglądałam sciołkę bawełnianą. Ale nie brałam, jak wata się wydaje.

 

Tak pomyślałam jeszcze, że dużo tematów o jedzonku chomiczym, jak się do czegoś nadadzą, to mogę obfocić te moje nowe wynalazki. Chyba że firmy znane, a ja przegapiłam.

Edytowane przez Bębenek
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Skład jest ważny, więc powinno być ok. Ściółki potrzebujesz przykładowo 100x50x15=75000/1000=75 l na akwa 100x50, na warstwę rzędu 15 cm, czyli warto wziąć 100 l, żeby było na podmiany punktowe. Taki schemat. A jeśli chodzi o szafkę, to jak znajdziesz kogoś z wiertarką, to skręcenie 4 płyt i dokręcenie 4 kółek będzie kuriozalne, a plyty dotną i zalaminują krawędzie np. w Castoramie.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czyli na dwa mieszkania będę potrzebowała ~ 200 litrów.. Czyli..mam już 500 zł w zooplusie z piaskiem i duperelkami..czyli powinni pokastrować tych co puszczają w neta że chomiki to takie małe słodkie niewymagające stworki...

Zostaje mi standardowo zooplus - mam płatność odroczoną tam, ale nie pokombinujemy nic z ziółkami, gałęziami i przede wszystkim karmą. Stacjonarne obeszłam i w najlepszym wypadku Versele laga jest i to w lepszych.

Te liście to 100% liścia, więc że nie było tego o czym czytałam bez wahania wzięłam inne. Jakby jakieś składy skomplikowane były pewnie bym nie brała :-) Benek nawet coś pogmyrał bo różne dostał, Guciowi dałam tylko szczyptę liścia Maliny bo doczytalam że ma działanie między innymi przeciwzapalne ale zainteresowany raczej nie był.

Fajne te moje chłopaki. Zupełnie różne charakterki mają. Dziś jeszcze idziemy na 15 do weta. Z tego co rozmawiałyśmy wczoraj, na niedzielę coś dostanę do uszu. Znaczy będzie mnie jeszcze bardziej nienawidził.. Ale trudno, będzie chciał mnie nie lubić, to sobie wyrośnie na zdrowego, szczęśliwego chomika, który nie będzie oswojony..

A wagę ma mi kumpel chwycić, bo będzie w okolicy, żeby nam nikt nie podebrał. Się teraz wszyscy śmieją, na zasadzie - weź jeszcze oświetlenie i monitoring chomikom załóż, a jak ktoś przyjdzie pewnie będzie siedział wpatrzony, kiedy futrzak wyjdzie. Bo ja raczej zwierzolubnych znajomych mam, ale już po psach i kotach zauważyłam że tu świadomość niska. Jednak to nie mit że Podkarpacie to Podkarpacie. Słyszałam też o Podlasiu, że jest niezbyt ciekawie.

 

I raczej szansa marna żeby na olx trafić na akwarium np 100x40 i z wysokością 60? Patrzyłam na 50 wysokości, ale 20 to sciołka i lekkie podwyższenie na miski, kolowrót, domek, zostaje maksymalnie 30 cm, patrzę na miarę - na 30 cm i mnie to martwi..już nie mówiąc że nic nie wybuduję..

Gdzieś, chyba na fb widziałam zdjęcie z taką fajną "górką" na której domek stał..jak znajdę to może mi jakoś to coś rozjaśni i jakiś plan się zarysuje..

 

Jak Gutek zacznie dochodzić do siebie, będziemy dawać kołowrotek. Dawać stopniowo 14-16-18-20 jak będzie rósł, czy wstawić od razu np 18 i niech sobie radzi, a potem na 20-kilka wymienić? Małych nie wyrzuciłam, to problemu nie ma z tym że specjalnie na kilka dni muszę kupować.

Edytowane przez Bębenek
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

https://m.facebook.com/photo.php?fbid=608305279358237&id=204482886407147&set=a.489117241277042.1073741836.204482886407147&source=43&l=6beb2ee842

Samo szkło z tego https://www.olx.pl/i2/oferta/akwarium-200l-z-szafka-CID103-IDlabFg.html

I co na górę?

Kurczę, no nawet zrębki są w hipciu teraz. Tylko na ten moment mam tylko w przegródce na weta parę złoty. Doświadczenie mnie nauczyło, że to święta przegródka, nie biorę z niej na inne cele, bo to zawsze się mściło.. Jakościowo te z hipcia lepsze? Jak na próbę robiłam koszyk, to mimo wagi do 30 kg w hipciu rozbijają na dwie paczki. Obie dodatkowo płatne...

A ta sciolka w sklepie bawełniana pewnie jakiejś niezbyt dobrej firmy - leżały też różne w sweet kolorkach, wzięłam w rękę, powiedziałam - wata, odłożyłam...

Z pilnych spraw, to kółko dla Gucia. Tych małych nie wyrzucalam z myślą, że może stelaż jakiś czy coś się nada. Trochę rzeczy oddałam dokładnie rano tego dnia, kiedy po południu Gucio się pojawił. Myślałam żeby od Benka wziąć kolosa bo za mały dla niego, to Benek udowodnił że się mieści i tam wlazł :-) po prostu kosmos :-)

 

Chyba znalazłam coś dla nas https://www.olx.pl/i2/oferta/akwarium-300-l-8-katne-CID103-IDmJMey.html taką odp dostałam na pytanie o wymiary:

Wysokość akwarium 64 cm

Wysokość z podstawą i pokrywą 69 cm

Szerokość przedniej szyby 55 cm

Długość całego akwarium 74,5 cm

Boczna szyba 39,5 cm

Szerokość całego akwarium 59,5 cm

Akwarium nie będzie mieć 300 L , zła jest informacja w opisie.

Znaczy powierzchnia super, cena na teraz zaporowa. Sciołki byśmy mogli do woli sypać.. Chociaż jak Twoje mają 50 i im dobrze, to chyba ta wysokość tylko jest kwestią mojego spokoju.

Nie wiem czy dobrze liczę, ale podstawa ma między 3800 a 4300. Czyli założyłam, że będzie po środku znaczy ok.4000.

 

 

I po wizycie. Dostaliśmy na jutro lekarstwo które mamy dać z wodą..

 

Dostaliśmy w sklepie zoo gratisy. Jak rozpakowalam to oczy mi na wierzch wyszły. Dwie kolby dla królików Vita-coś które zostawiliśmy u weta, bo tego dawać nie będę i kokosową łupinkę :-) dopiero jak koszta dokładnie policzyłam wyszło, że nie dość że darmowa to większa od Benkowej. To chłopakom wymieniłam wg wzrostu. I coś mam wrażenie, że ja się tymi rzeczami bardziej cieszę niż oni :-) no cóż, może to wcale nie wrażenie..

 

Wiem co miałam dodać :-)

Jysk dziś obeszłam. Dużo fajnych rozwiązań na upały można wyszperać. A u mnie już coraz cieplej. Grube donice, chyba ceramiczne, po kilkanaście zł, myślę że dłużej będą trzymać chłód niż słoik. Jako takie do roslinek chyba balkonowych do podwieszania sprzedawane. Bez lodówki - same w sobie są chłodniejsze od temperatury otoczenia.

Edytowane przez Bębenek
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tiaaa... Wczoraj miał już nosa że będę go targać do weta i wróciliśmy do wrzeszczenia jak moja ręka się zbliżyła na kilkanaście cm... Ale będę próbować jak tak trzeba..

Tylko instrukcji potrzebuje. Nie wyobrażam sobie innej opcji jak złapanie za skórkę na karku, obrocenie na plecy i umieszczenie strzykawki w pysiu i wciśnięciu. O ile to wyjdzie, starać się głęboko, czy z wierzchu żeby nic mu nie naruszyć czy jak? Nie zadlawię go? Mam 0,4 ml. Mam nawet igłę, ale zastrzyków nawet kotom nie robiłam, nie odważę się.

Druga sprawa - na śpiocha próbować, licząc że nie zdarzy zaprotestować, czy jak wstanie? Zazwyczaj bywalismy u weta 19-20, tylko wczoraj wcześniej. Myślę że pod wieczór bym spróbowała podziałać. Wczoraj, znaczy dziś młody wstał ok.2 w nocy. W dodatku sobie wymyślił rozbiórkę piwniczki. Po 3 uznałam że czas na mnie, wzięłam poduchy i kołdrę i przeniosłam się do sypialni :-)

Ale teraz przede wszystkim jak se poradzić z tym lekiem?

 

 

A...gdzieś, w jakimś temacie czytałam że korzystasz z niemieckiego zooplusa. W polskim mamy teraz wysyłkę od 79 zł.darmową, niezależnie na ile paczek rozbijają. Paczki w każde miejsce do którego zamawiałam szły spod Wrocławia (może mają inne magazyny). Od chyba 49 realizują zamówienia, są one płatne 10 zł. Niby szybko idą, ale zdarza się że z jednego zamówienia część dojdzie jednego dnia, a część następnego. Mają długie księgowanie płatności, ale można to ciut przyspieszyć dzwoniąc. Stali klienci mają opcję płatności odroczonej - teraz zwanej "rachunek", płatność 14 dni od daty doręczenia zamówienia. Tu trzeba pamiętać o księgowaniu wpłat :-) to tak jako ciekawostka - może się nada komuś.

 

 

Ech...normalnie katastrofa z tym lekiem w pysia. Pierwsza próba i nawet blisko celu nie byłam. Kupiłam inną wodę źródlaną, Benkowi bardzo pasuje, w ostateczności jak za drugim razem nie pójdzie to będę w wodę dawać..

Pisałam do sklepu który się zajmuje głównie rybkami i akwariami, czy nie mają zbędnego np lekko zorszelnionego po rybkach o wymiarach jakie potrzebuje do odsprzedania. Cóż, spróbować nie zaszkodzi.. Nie wiem czemu mi się tak uwidziało, że dla Benka drewno, dla Gutka szkło. Teoretycznie mogłabym tą drugą klatkę drewnianą, koszta pewnie zbliżone, bo ok.200 akwarium będzie pewnie minimum plus urządzenie i transport, klatka 283.. To se umyslilam..

 

Nie, niestety nie jestem w stanie podać tego ze strzykawki. Mniejsza z ugryzieniami, bo ja to jakoś przeżyję, ale boję się za mocno złapać, żeby czegoś nie zgnieść, nie wykręcić. A nie dość że się cały wyrywa to główką ucieka, że nawet nie trafiłam w paszcze, nie mówiąc o trafieniu, przytrzymaniu i wciśnięciu zawartości. Może i mogłam mocniej scisnac, ale boję się że narobię mu więcej szkody niż pożytku. Dałam w małej ilości wody. Jutro idziemy już ponoć na zupełnie ostatnią wizytę, to go obejrzy czy już jest ok i nic mu nie trzeba. Wetka pracuje też w niedzielę na telefon jak coś pilnego, myślę że jakby to niezbędne było to by nas umówiła albo odwiedziła. Boję się bardziej ryzykować. To takie delikatne maleństwo, chociaż charakterek i już sporo siły ma. Po obu łapaniach kupki, znaczy pupcia działa prawidłowo :-)

Edytowane przez Bębenek
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Taka ilość leku sugeruje nadwyżkę, co przy podawaniu w wodzie ma jakiś tam sens. Ale trzebaby się na przyszłość upewnić. Możesz obadać, czy Twoje chomiki lubią kaszki typu sinlac, wtedy można przemycić w małej ilości kaszki, którą zeżrą. Filmiku z podawania nie mam, ale poszukam zdjęcia.

A odroczenie płatności w zooplusie ma w moim przypadku charakter fatamorgany, pojawia się i znika... ;)

(ja podaję leki liczone na kropelki)

19429629_1356220847809957_30016547385002

 

19452921_1356220854476623_37832431724475

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Poczytałam, gratuluję samozaparcia.

 

Leki dopyszcznie ze strzykawki zawsze najlepiej. Kwestia wprawy, jak malca ucapić, żeby nie zrobić krzywdy i żeby lek trafił do pysia. Da się. :)

 

Co do ściółek, to ja mieszam to:

jako podstawa - http://hipcio.sklep.pl/produkt/jrs-lignocel-8-15

i dodatki, po parę garści-

http://hipcio.sklep.pl/produkt/bunny-bed-olinum-125l-sciolka-lniana

http://hipcio.sklep.pl/produkt/zolux-sciolka-konopna-chambiose-10l

i ze dwie garści - http://hipcio.sklep.pl/produkt/hipcio-zrebki-bukowe-10l

Sianko, chyba najdelikatniejsze z testowanych (i tak wybieram twardsze kawałki, a resztę przecinam i miętolę w rękach) http://hipcio.sklep.pl/produkt/siano-wegrowskie-z-mieta-400g   lub  http://hipcio.sklep.pl/produkt/siano-wegrowskie-z-ziolami-400g

 

Sprawdzona karma to http://hipcio.sklep.pl/produkt/mixerama-hosannahs-dsungaren-karma-dla-chomikow-dzungarskich-500g

i dodaję, bo lubią: 

http://hipcio.sklep.pl/produkt/mixerama-spotted-mouserys-karma-dla-myszy-500g

http://hipcio.sklep.pl/produkt/mixerama-rennerschmaus-karma-dla-myszoskoczkow-500g

 

Gutkowi teraz dałabym tylko chusteczki, bez piasku.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Można powiedzieć że bliżej byłam pierwszego zdjęcia, z tym że nie było to luźne takie trzymanie, tylko szarpalismy..a trzymałam przez sekundy na skórkę, następnie mój palec lądował w pysiu, były przerwotki i łapałam w dwie dłonie żeby nie zwiał zupełnie. Myślę że z Benkiem to miałoby szansę przejść. Wygoglowałam kaszke, miałam już pomysł żeby jakieś gerberki spróbować, ale jak kaszka lepsza to będziemy działać :-)

 

Ze sciółkami wyczytałam że istnieje specjalny torf dla gryzoni na http://e-chomik.pl/test-gatunki-sciolek/ wujek google nic mi w żadnym sklepie nie pokazał. Chyba że ma on jakąś inną nazwę pod którą powinnam szukać? Z wyników wyszukiwania jedyne co mnie zaciekawiło to było to http://www.zoofaktor.pl/male-ssaki/podloza-do-klatek/podloze-kokosowe-xl-uniwersalna-sciolka-z-cietego-kokosa-5l-promat.html ale to nie o to chodzi.

Siano na początek myślałam, że z tego JM farm które mam powybieram te łodygi twarde, a jak będę robiła zamówienie to te jaskowe wezmę..

 

Więc sobie szperam, kombinuję..

Plan jest taki: koniec leczenia Gutka, ogromne wyrównanie za prąd, w tym czasie odroczony zooplus i uzupełnienie przegródki na weta, zakupy z dostawą dla mamy, mieszkanie Gucia / opłata zooplusa.

Tymczasem małe kocie z budowy nam umiera. Chowa się w rurach - jest nie do zlapania, chociaż słabnie w oczach. Kotka nowa już z ok.miesieczne przyniosła. Małemu nie mam kompletnie jak pomóc, chciałam złapać do uśpienia żeby się nie męczył, sam z tego nie wyjdzie..

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kaszki bezglutenowe/bezmleczne mają tę zaletę, że są słodkie i dlatego mają zazwyczaj wzięcie. Z gerberkami większa loteria.

(Bebilon Alerlac, Bobovita Minima, Nestle Sinlac)

 


A co do kota, to nasz TOZ wypożycza duże żywołapki na takie okazje.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Super, już wiem za czym patrzeć :-) tak pobieżnie obejrzałam w zwykłym małym sklepie, ale wybór średni i albo na brzoskwinie trafialam, albo inne niespodzianki w składzie.

Z kotami to sprawa bardziej skomplikowana. Schronisko by mi klatkę też pożyczyło, ale... Budowa działa w dzień pełną parą, wszystko było ogarnięte, bodajże w tamtym tygodniu pojawiła się nowa kotka z małymi, znikła, pojawiła się wczoraj późnym wieczorem, jednego malca brak, drugi ponoć w stanie agonalnym. W dzień jak prace trwają, nie ma szans żadnego kota tam zobaczyć, a mamy z małymi nie było już nad ranem. Ja tam bywam od święta. Zaopatruje tylko w jedzenie to stadko. Jak nie mam jak zwierzakowi pomóc ani pomocy znaleźć dla niego, to usypiam. W 90% jak decyzja była odraczana że może coś kiedyś, to zwierzak znikał i umierał w meczarniach. Schronisko pęka w szwach w sezonie malcow, trzeba je oddzielnie trzymać, fundacje też kasy nie mają bo też nie nadrukują..taka rzeczywistość.. Kolega tam pracuje, kotek mały oczy zaropiałe, wczoraj drgawki ponoć miał..i znikł..nie widziałam go, ale wiem że kolega nie przesadza.. We dwóch mieli go upolować i powiedziałam że jak sami nie chcą nieść do weta do uśpienia to żeby mi przywiózł. Długie historie z tymi przeróżnymi futrami. Czasami ciężkie decyzje.
Przy tej okazji przypomniałam sobie, że ja już jednego gryzonia "wyadoptowałam" w życiu. Ciężko to nazwać adopcją, bo kiedyś na wyjeździe poznałam ludzi, którzy kupili myszkę do zabawy dla kota. Żeby sobie poszarpal. Wzięłam mysz w słoik i jeździła ze mną po hotelach kilka dni, zanim się znalazł ktoś kto się nią zaopiekuje.. Tak w ogóle, mieszkanka Zamościa, jeszcze ze mną w podróży:
http://zmniejszacz.pl/zdjecie/2017/6/26/8640316_DSC_0439.jpg
Ja po prostu mam szczęście do takich przeróżnych zwierzaków. Chyba trzeci raz byłam popatrzeć na chomiki w sklepie i Gucia wypatrzylam. Ludzie chodzą latami po sklepach i nic. Jakiś magnes chyba mam.

Z informacji pozytywnych, dziś przyjedzie do nas używana solidna szafka pod Benkowe mieszkanie.

Z zooplusem uchwycilam moment - płatności odroczona mi wraca jak zaksięgują poprzednią płatność. Znika chwilę po złożeniu zamówienia - znaczy jak wiem co chcę to mogę na raz ze trzy zamówienia zrobić nie tylko dla siebie - na różne adresy. Kiedyś mi punkty potrzebne były i wysyłałam maila z pytaniem kiedy się pojawią z płatności przy odbiorze - dostałam odpowiedź, że 1-3 (albo 4 - nie pamiętam) tygodni to trwa w tej opcji. Pojawiły się punkty - wróciła płatność odroczona.
Kiedyś też pojawiał się komunikat żeby wybrać formę płatności przy ok.600 zł zamówienia, dziś naklikałam 1050 zł i dopiero przy 1100 nie mogę wziąć na kredyt. Zazwyczaj ładuje wszystko co mam ochotę wziąć w koszyk, potem dopiero przeglądam, kasuje, zamawiam :-)

Doskonale zdaje sobie sprawę w jakim celu ludź wsadza go do tego więzienia http://zmniejszacz.pl/zdjecie/2017/6/26/8643668_DSC_0446.JPG

No i ostatnia wizyta za nami :-D pięknie się wygoił tyłek. Dokładnie tydzień jest u mnie, a zupełnie inny zwierzak. Całe szczęście że udało nam się wcisnąć wtedy do lekarki, nie widziałam żeby u niej kolejki nie było. Będziemy się jeszcze oglądać i w chusteczkach siedzieć ma razie, ale mimo że pani doktor bardzo fajna, to miejmy nadzieję, że nie będziemy u niej gościć :-)

Bym zapomniała dodać. Dziś Gucio pierwszy raz mi na ręce wszedł.. Co prawda w jego sytuacji był to wybór mniejszego zła, bo dokonał tego w gabinecie jak go otworzyłam. Ale to chyba znaczy, że trochę bezpiecznie się czuje ze mną. A chociaż tak sobie to tłumaczę. Benek przy nowym miejscu ciągnął mi na rękę i ciężko go zdjąć było - np.jak zaczęłam go na wybieg wysadzać. U Benka to takie wyraźniejsze było, u Gucia próba ucieczki przed lekarką :-)
Ale naprawdę przecudnie mu się to wygoiło. Takie zrastające jest, nic nie opuchnięte, nic się nie sączy.. Jak ja coś na początku próbowałam oglądać, to nie wiedziałam co jest ogon, co skórka poszarpana, a chyba coś mi się wydawało wypadającym odbytem - na szczęście się nie znam i tylko mi się tak wydawało :-) ostatnie dni jakby to gojenie przyspieszyło. W sumie pięć wizyt i raz do wody.

Tak się zastanawiam... Kiedy mogę zacząć myśleć o zmianie ściółki u Gutka? Najpierw samą lnianą, czy od razu pakować go w lniano - konopną? On ma ślady - to mu nie znikło, ale jest takie już ładnie wygojone..


No i pomocy, bo zdurniałam kompletnie. Jedno w dziale sciółka, drugie podściółka. Wygląda na to że i jedno i drugie się nada, przy tej tańszej opcji fajne zdjęcia klientów.. Czyżby oba były ok?
http://www.zooplus.pl/shop/gryzonie/podloze_dla_gryzoni/roslinne/94938
http://www.zooplus.pl/shop/gryzonie/podloze_dla_gryzoni/trociny/hugro/190563
Lniana będzie z hipcia. Resztę już muszę w zooplusie kombinować. Jak jest znaczna różnica w jakości, to wezmę lepszą. Jak ta 150 l za 60 zł jest ok.to byłoby super.

Benek w 20: http://zmniejszacz.pl/zdjecie/2017/6/27/8657576_DSC_0456.JPG
Dobrze że większe kółko będziemy mieć, bo jakoś albo kołowrotek zmalał albo Benuś mi tak wyrósł..

------------
28.06

No i szafka z olx nam nie przyjechała.. Dwa razy się osoba umawiała i ani nie przyjechała ani nie zadzwoniła.. Irytują mnie do granic tacy ludzie, bo dwa razy plany zmieniałam.. Poszukam czegoś innego.

Za to prowadzimy negocjacje z panem https://www.olx.pl/i2/oferta/akwarium-300-l-8-katne-CID103-IDmJMey.html i zobaczymy co z tego wyjdzie. Akwarium po rybkach. Dokładnie liczyłam podłoże, pan jeszcze raz mierzył i wychodzi na to że od prostokąta odpadają cztery trójky, co daje dwa kwadraty, co daje prostokąt 200. Znaczy wyszło mi 4166. Czyli ponad 150% minimum, a jednocześnie ciut ponad minimum niemieckie. Powinnam się w powierzchni wyrobić. I na koniec Gucia zmieścić :-)
A licząc innym sposobem wyszło 4232. Normalnie głupieję na starość...

Jak z tym akwarium nam nie wyjdzie będziemy próbować się przemeblować do 150 i szukać wysokiej 150.

Do tego będziemy kombinować z urządzeniem. Bo chomiczka kolegi ponoć się nudzić zaczyna..

Podsciółkę tą tańszą zamówiłam, bo tu po opinii doszłam że warto http://www.pupillo.pl/sciolka-konopna-mini-hemp-150l-14kg-p-573.html
Kombinowałam żeby zooluxa po 30 litrów za 50 zł zamówić, dlatego przerażająco dużo wyszło. Dwie paczki tej droższej też zamówiłam i lnianą. I będę kombinować.

A koteczka jak się pojawiła, tak znikła..

 

W końcu wagę przechwycilam.. Za Benka aż wstyd się przyznać 60-60,4 w zazdrości którą nogę i w którą stronę wystawi z pojemnika w którym ważyłam.

Gutek 18,8-19 - ciężko go ogarnąć mimo pudełka. 

Jak to dobrze że lekarka dała mi to czego mu w pysia ładować nie muszę, bo bym chyba udusiła... 

 

Mamy przyszykowany lakier z atestem dla dzieci do zabawek szybkoschnący półmatowy. I pędzel. Rozumiem że przed skręceniem malować bo potem nie dotrę pędzlem..? 

Drewniana klatka już do nas jedzie. A chociaż została nadana. Chyba z Niemiec jedzie, myślałam że w Polsce magazyn jakiś mają.. 

A zooplus standardowo na dwie paczki rozbił zamówienia i wygląda na to że największej sciolki i piasku jutro nie dostaniemy. 

Za to chyba jutro lnianą z hipcia dostaniemy..ale pewna nie jestem, bo się powoli gubię w tych kurierach..

A tymczasem ja oglądam już kolejne rzeczy, żeby się chomiś żaden nie nudził. A są trzy w sumie, bo jeszcze chomiczka kolegi. I dla równowagi będę miała do wyposażenia klatkę drewnianą wielką, akwarium średnie i i klatkę małą z prętami, więc będzie pole do działania niezłe.. 

Gucio już nie kwiczy, ale bzyczy niesamowicie. Czasami zaczyna brzeczeć już jak siadam koło niego i patrzę. Ale w sumie nie ma co się dziwić. Albo pakowalam i wiozlam na zastrzyki i smarowanie uszu, tyłka i brzucha, albo sama coś próbowałam do pysia wpuścić. A w najlepszym wypadku wszystko burzyłam co wybudował w poszukiwaniu kup... 

Zaduch i upał dziś był, chociaż w domu już teraz 24 pokazuje. Ogólnie chłopaki sobie radzą z gorącem po swojemu. Małemu słoik chlodze, dużemu donicę i piasek chodziłam. Nie korzystali z moich wynalazków :-) 

 

Jeszcze mam mały problem z domkami drewnianymi JK Animals. Różne opisy znalazłam, typu z naturalnego drewna, bezpieczne, nie lakierowane, do ścierania zębów itp itd. Ale nigdzie nie znalazłam przy żadnym domku tej firmy z jakiego to drzewa. Zabrałam Guciowi... Oddać?  Nie z iglaków?  Bezpieczny? 

 

 

--------------------- 

29.06

 

Mamy nowego kolegę w moim przydomowym stadku http://zmniejszacz.pl/zdjecie/2017/6/29/8674947_DSC_0463.JPG

Miejmy nadzieję że czyjś, bo oswojony, sierść ładna, kleszczy brak..

 

A do nas dojechała paczka z hipcia. Jestem przerażona.. Grubsza ode mnie, a po tyłek mi sięga.. Nie wiem kiedy mi się miejsce skończy... A trza będzie klatkę złożyć...jutro dojdzie jeszcze konopna.. 

Edytowane przez Bębenek
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mamy nowy Benka domek :-D :-D

Kosmos. Wczoraj byłam już nieprzytomna ze zmęczenia że padlam. Daleko tej budowli do niemieckiej precyzji, ale jest dobrze. Benek zachwycony. Eksmitowaliśmy Tv na podłogę, bo się okazało że półka pod telewizor bardzo wytrzymała. Fabrycznie są dwa piętra, wyższego nie można było dać niżej bo tak już przygotowane są ściany tylne i boczne. Ale tak sciolke sypałam, mieszałam, sypałam...że wyszło w niektórych miejscach 20 cm..czyli pierwsze piętro mamy 1-3 cm nad sciółką. Wszystko się pomieściło, a i Benek sporo miejsca ma. 8690143_1498851259000.jpg

 

Jak skończę pokażę efekt końcowy.

 

 

Mały Gutek ma się idealnie. Lata na kołowrotku. Nie daje mu jeszcze na noc żeby się nie przemęczył, zioła i sianko powoli wprowadzam.. Jeszcze mokrego typu owoce, warzywa czy kurak nie daje. Tylko trawka powoli wchodzi z mokrego. Ogólnie to takie małe ADHD. :-D Burczy na mnie prawie przy każdej możliwej okazji. Wczoraj chyba mu się coś śniło, bo sam z siebie w dzień zaczął burczeć. Przeraziłam się, chwyciłam malucha, jakoś powoli się uspokoił. Oczywiście standardowo obudziłam go, bo myślałam że coś złego się dzieje. Ciekawe czy mi kiedyś wybaczy..

 

 

--------

3.07

Dziś doszedł kołowrotek. Jak paczka doszła, to się zastanawiać zaczęłam czy to to co myślę, taka wielka paka :-D

Że chłopak odsypia upały, to jeszcze nie było ganiania, ale zwiedzil, pohuśtał, zakręcił, już nie mam wątpliwości że sobie poradzi. W upał taki rozbity był, laził tak biedny.

 

Gutek chyba lepiej upały znosi. Taki bardziej żywy od Bebka. I rośnie chłopak. Tak ~ 22 waga pokazuje.

Za to od weekendu czekamy na akwarium.. W osobówke się nie zmieściło, ponoć jutro dojedzie. Tymczasem domek na wszelki wypadek polakierowałam i oddałam małemu. W środę coś nam jeszcze przyjdzie z Hipcia. Przede wszystkim karma właściwa i trochę sianek, ziół, kwiatków, i innych chaszczy :-)

 

...z małych kotków conajmniej jeden nie przeżył. U mnie nowy rudy chyba osiadł na stałe, do tego czasem widuje jeże..ale to tylko jak je usłyszę, bo żeby zobaczyć muszę wejść na kocią stołówke, a bez potrzeby staram się im nie lazić.

Edytowane przez Bębenek
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No i mamy akwarium małego Gucia. Tak roboczo u niego.

Nie wiem jak udało mi się poprzednie zdjęcie wkleić, ale teraz znowu nie potrafię. http://zmniejszacz.pl/zdjecie/2017/7/4/8726659_DSC_0489.JPG

Namieszalam w zamówieniu Hipcia, bo już zwatpilam, że przyjedzie to akwarium. Ale wyrozumiali byli i dali sobie radę ze mną..Jutro będą budowane pięterka jak paczka przyjdzie, a kiedy młody będzie na wybiegu będę zdzierać tą brzydką folię z tylnej szyby. Bo od wewnątrz na lux wyczyściłam, ale na więcej mocy brakło. Młody i tak wygląda na zadowolonego.

Benek z nowym kołowrotkiem sobie radzi świetnie. Nic mu pomagać nie trzeba, a nawet sobie nie życzy ingerencji w jego mieszkaniu. Taki namiot mu zrobiłam jeszcze z drewnianego mostu, siana i ziółek. A raczej bunkier :-)

Gutek kopacz jest, jutro jak dojdzie sianko, to też mu sciólki dorzucę, bo niewiele ponad 10 cm ma..

 

Znaczy efekt taki, że oba chomiśki na zadowolone wyglądają. Tylko młodszy dziki dzik..

 

Nie wiem czy go oswajać, czy zostawić tak jak jest. Mam wrażenie że to dla niego okropne nerwy i stres.

 

 

-----------

5.07

Nie wiem o co chodzi, ale znowu nie mam tych kwadracikow do klikania żeby fotkę wstawić.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/2017/7/5/8737455_DSC_0508.JPG

Mamy nadal folię. Folia fuj. Ale na tyle dziś energii starczyło. Taki nieład artystyczny u Gucia. Pod chabaziami ma też bunkier. Za kółkiem, które też w przyszłości będzie lepszy i za kokosem całym słoik. Chyba taki nieład mu pasuje jak powstał :-) niby ponad 4000 cm kw.,a jakoś mi miejsca mało. Chyba już nie wstawiać nic?

 

U Benka też miejsce jakby się kurczyło. Ale to już chyba wygląd ostateczny będzie.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/2017/7/5/8737586_DSC_0497.JPG

Ten kopiec kreta po lewej to też bunkierek :-) a za kółkiem toaleta otoczona mostkiem większym w donicy (chyba porcelanowej)

 

 

 

 

--------------

6.07

Większy z moich prześlicznych chłopaków pozwolił sobie foto strzelić :-)

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/2017/7/6/8740921_DSC_0515.JPG

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/2017/7/6/8740919_DSC_0519.JPG

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/2017/7/6/8740920_DSC_0516.JPG

 

--------

7.07

I jestem coraz bardziej zadowolona z kółka Benusia. Nie wiem czy trochę poprzedni użytkownicy je wyrobili, czy ono takie jest, ale wielkie bezproblemowe koło. Benek biegnie przy podstawie, kołowrotek się zatrzymuje z nim, a nie leci swoim torem jak poprzedni plastikowy, nie wybija, nie wyrzuca, nie krzywi się, nie wypada młody z niego. W tamtym lata teraz Gucio. Nie wiem czy jakoś równiej biega, czy rzecz w tym że lżejszy jest, ale aż tak tragicznie to nie wygląda. Młodszemu zmienię na lepszy, ale na razie nie większy. Nie znam się, ale tak patrzę na tych chłopaków moich i się mi wydaje że tak będzie dobrze.

Edytowane przez Bębenek
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • 2 weeks later...

Nie wiem gdzie to umieścić, to wrzucę u siebie, pewnie trafi na kogoś z okolicy, komu się przyda :

https://www.olx.pl/i2/oferta/duze-akwarium-300-litrow-oddam-za-darmo-CID103-IDnbuxc.html#:a1f19cbf49

 

-----------

 

Tak mi się uwidziało żeby znaleźć coś takiego 120-150 x 50 x 60+ wysokości. Teraz na totalnym luzie grzebie w ogłoszeniach, bez spięć. Trafi się, to się trafi, nie trafi to nie, jest moim zdaniem ok jak jest, ale może być lepiej :-) Gucio wykorzystuje w sumie całe miejsce, ale upodobał sobie kopanie. Benek mało co kopie, ale niech sobie ma dużo podłoża do kopania. Póki nie trafię na bawełnę młodszemu nic nie ruszam. Chyba całkiem nieźle mu idzie. Jakby ta wolierka druga była trochę chudsza, a dluzsza, tak żeby chociaż powierzchnię znacznie powiększyć, to bym o niej pomyślała.. Ale nie mam jak wcisnąć 55+ na szerokość żeby się nie obijać. A zaczepianie przy szlaku komunikacyjnym też nie będzie dobre dla żadnej ze stron :-) 

 

--------

 

Posiada ktoś informacje o jeżach pigmejskiech??? Jakaś strona / forum z rzetelnymi i prawdziwymi informacjami??  Żebym się głupot znowu nie naczytała, jak to przy okazji chomików było. Zakładam że taki jeż sobie nie poradzi, jak go ktoś wywali z domu przed wyjazdem.. 

Edytowane przez Bębenek
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak tak czytam o innych chomikach, to dochodzę do wniosku, że Benek to mi się trafił wyjątkowo wyjątkowy. Grzeczny, cichutki. Chomik idealny. Tak pisałam, że nie kopie, to zobaczyłam pewnego dnia przez plekse w połowie wysokości ściółki białe futerko  :D. To chomik którego tylko słychać jak w kółku coś z wyciągnie z policzka, albo bardzo szarpie badyle. Często mnie zaskakuje, że jest na widoku i coś działa - widać go a nie słychać. Utrzymuje się na wadze ok. 63-64. Ale chyba buziaki się skończyły jak zobaczyłam jak wsuwa robale z karmy. 

 

Gutek rośnie. Dziś nawet 36 było, ale chyba trochę napchany był. Dziwna sprawa, mogę z nim siedzieć, a nawet wisieć nad nim i wyraża czasem zainteresowanie moją osobą. Staje na dwóch łapkach, czy idzie do szyby,  ale jak już rękę wkładam, to zazwyczaj pozycja na plecach i wrzeszczy. Niby parę razy dotknąć się dał, ale chyba sam był zaskoczony jak i ja. Nie wiem czy już tak mu zostanie, czy jeszcze mnie trochę polubi. I nie pasują mu te największe robale - chyba koniki polne to są. 

 

Obaj wcinaja z zapałem prosa itp suszki. Takie zielniki im porobilam w okolicy bunkierkow. 

 

A jeż nam nie będzie towarzyszyć chwilowo. Tak szybko jak alarm jeżowy się pojawił, to się dowiedziałam że się rozpłynął.. A z małych kociąt ponoć jedno przeżyło. U mnie na stołówce jakby ruch większy, nowe kocie pysiaki widuje. Trzeba będzie się zorganizować i połapać, kotek poszukać, ale nie teraz. 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie
×
×
  • Dodaj nową pozycję...