Skocz do zawartości
Blocked

Chomiki ze sklepu (zoologa).

Rekomendowane odpowiedzi

Czy kiedy kolwiek, jak kupowaliscie chomika widzieliscie jak pracownicy wyciagaja te biedne maluchy z klatek? To okropne sciskaja dusza a potem chomiki sie nas boja, w zoologach powinni pracowac ludzie ktorzy kochaja zwierzeta tak jak my a nie robia to dla pieniedzy i nic ich nie obchodzi czy cos mu sie stanie czy nie. Ja mysle ze i tak trzeba dac im dom a nie tak jak niektorzy mowia tylko z prywatnych farm, bo pomyslcie co sie dzieje z nimi potem jak nikt ich nie kupi za mlodu, wiekszosc ludzi tylko chca mlode bo chca zeby dlugo zyly, siedza w koncie klatki same bo ich nikt nie kupil. To straszne!!!!       napiszcie co myslicie na ten temat,

 

            

                                                                                                                          Pozdrawiam, juliaoch2005

Edytowane przez juliaoch2005

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Myślimy, że nie rozwiąże się problemu nakręcając popyt, a wszystkim chomikom dobrych warunków zapewnić nie jesteśmy w stanie. Pomagać trzeba mądrze, a kupowanie w zoologu i od pseudohodowcy ani odbieranie od kogoś, ktoś rozmnaża bezmyślnie, żadną pomocą nie jest.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Problem jest trudny i czasami ciężki do przetrawienia. Domy tymczasowe, hodowle robią co mogą, żeby uświadamiać, zmieniać podejście, jednak sklepy przez wielopokoleniowe mity dalej królują w dziedzinie małych zwierząt. Nie mówię tu tylko o chomikach. Polecamy hodowle, polecamy adopcje, nie dlatego, że uważamy zwierzątka ze sklepów za gorsze, wybrakowane, czy traktujemy je jako konkurencję. Chodzi o to, że Ty właśnie zobaczyłaś kawałek z przykrego życia chomiczków zanim znajdą nowy dom, ale ich życie, powoływane właśnie dla zarobku, jest nieciekawe od samego początku, lub jeszcze zanim się urodziły. Do tego przyczynia się fakt, że ludzie szukając chomika (czy innego zwierzątka), w pierwszej kolejności właśnie szukają w sklepach zoologicznych, w ostatnich nastu latach właśnie głównie w sieciowych zaopatrujących się w fabrykach zwierząt. Tak jak pisała Szybcior popyt=podaż. Piszesz o okrutnym sposobie łapania zwierząt. Miałam ostatnio dwa telefony, od osób z różnych miast. Łączyła ich jedna rzecz. Kupili chomiczki w jednym sklepie, w różnych miastach. Oba chomiczki zeszły na chorobę mokrego ogona. Obydwie osoby dowiadywały się o rodzeństwo i otrzymały informacje, że przeciętnie 80% chomiczków, zanim trafi do sprzedaży, umiera. Nadal uważasz, ze nie ma niczego złego w sponsorowaniu sklepów zoologicznych, które zyski czerpią z zamawiania zwierząt w fabrykach? Jeśli urwą się zamówienia,  zwierzaki nie będą produkowane taśmowo. Dlatego tak walczy się ze sklepami.

  • Upvote 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Problem jest trudny i czasami ciężki do przetrawienia. Domy tymczasowe, hodowle robią co mogą, żeby uświadamiać, zmieniać podejście, jednak sklepy przez wielopokoleniowe mity dalej królują w dziedzinie małych zwierząt. Nie mówię tu tylko o chomikach. Polecamy hodowle, polecamy adopcje, nie dlatego, że uważamy zwierzątka ze sklepów za gorsze, wybrakowane, czy traktujemy je jako konkurencję. Chodzi o to, że Ty właśnie zobaczyłaś kawałek z przykrego życia chomiczków zanim znajdą nowy dom, ale ich życie, powoływane właśnie dla zarobku, jest nieciekawe od samego początku, lub jeszcze zanim się urodziły. Do tego przyczynia się fakt, że ludzie szukając chomika (czy innego zwierzątka), w pierwszej kolejności właśnie szukają w sklepach zoologicznych, w ostatnich nastu latach właśnie głównie w sieciowych zaopatrujących się w fabrykach zwierząt. Tak jak pisała Szybcior popyt=podaż. Piszesz o okrutnym sposobie łapania zwierząt. Miałam ostatnio dwa telefony, od osób z różnych miast. Łączyła ich jedna rzecz. Kupili chomiczki w jednym sklepie, w różnych miastach. Oba chomiczki zeszły na chorobę mokrego ogona. Obydwie osoby dowiadywały się o rodzeństwo i otrzymały informacje, że przeciętnie 80% chomiczków, zanim trafi do sprzedaży, umiera. Nadal uważasz, ze nie ma niczego złego w sponsorowaniu sklepów zoologicznych, które zyski czerpią z zamawiania zwierząt w fabrykach? Jeśli urwą się zamówienia,  zwierzaki nie będą produkowane taśmowo. Dlatego tak walczy się ze sklepami.

 

Nie wiem dlaczego, ale się wzruszyłem :(

Czy kiedy kolwiek, jak kupowaliscie chomika widzieliscie jak pracownicy wyciagaja te biedne maluchy z klatek?

Faktycznie nie są zbytnio delikatni...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja swojego chomiczka kupilem w sklepie zoologicznym  i sprzedawczyni dobrze się z chomiczkiem obchodziła. Nie należy moim zdaniem wykluczać chomików ze sklepów bo  one też chca mieć ciepły i kochający domek :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja swojego chomiczka kupilem w sklepie zoologicznym  i sprzedawczyni dobrze się z chomiczkiem obchodziła. Nie należy moim zdaniem wykluczać chomików ze sklepów bo  one też chca mieć ciepły i kochający domek :)

 

Chomiki ze sklepów nie różnią się od innych i nie są od nich gorsze. Jednak ważne jest źródło - kupując chomika w zoologu nakręcasz biznes rozmnażalni zwierząt, a na miejsce tych kupionych chomików będą pojawiać się kolejne i kolejne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie

×
×
  • Dodaj nową pozycję...