Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

To jest bardzo wyjątkowy kolor :D Ciężko go oddać w kadrze ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Księciunio obdarł sobie łapki na kołowrotku :( Wytuptane ślady krwi, widać że od łapek - po ułożeniu. Nie budziłam go, obejrzę wieczorem, kołowrotek wyciągnięty z akwarium i czeka na obicie korkiem.

 

Obkładajcie kołowrotki korkiem, bo jak się trafi taki chomik NAPRAWDĘ dużo biegający, to tak to się może kończyć, a szkoda zwierzaka. Ciaran nigdy takich przygód nie miał, a w tym samym kółku biegał - tyle, że nie w takiej ilości.

 

Oby się wygoiło ładnie.

 

Edit:

 

Śpiący Księciunio :)

 

1-15896417_1239508492765424_226777320243

 

Łapki wyglądają ładnie, powinno być wszystko dobrze. Zuch chłopak.

 

Kukurydzę kopnął zaszczyt - Księciunio raczył się nią zainteresować, po 3 dniach zalegania w ściółce. I nawet poskubał trochę. Suszona rybka w kurczaku została natomiast obwąchana. A co tam, przecież i tak nikt mu jej nie weźmie, więc co się będzie fatygował z pakowaniem :P

 

Ważył dziś 177g - czyli porównywalnie do wagi sprzed 3 tygodni. Myślę, że już jakoś koło tego mu zostanie - jak dla mnie zupełnie OK :)

Edytowane przez Emmy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U nas od początku jest założony miękki korek chociaż nie wiedzialam, ze jego brak może uszkodzić chomicze stopy. Uff. Grej życzy bratu wielu przebieganych nocy, bez zbędnych ran :).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No ja żałuję, że nie wyłożyłam od razu. Nic się nie stało poważnego, powierzchowne obrażenia szybko i bezproblemowo się wygoiły, ale przecież można było tego uniknąć... 

 

Dodam też, że bardzo ciężko dostać taki korek w sklepach, trochę żydziłam z wysyłką, ale ostatecznie i tak musiałam kupić w necie - a tylko się niepotrzebnie najeździłam. Jakby ktoś z Was potrzebował kupić, to chyba nie ma sensu się pałować, tylko od razu nabyć wysyłkowo.

 

W kwestii suszonych rybek w kurczaku to... Księciunio wyżera same rybki :) Kurczaka woli jednak gotowanego :) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Śpiący Księciunio :)

 

1-15896417_1239508492765424_226777320243

 

 

Jaki uroczy śpioszek-puszek <3 

Korek to super sprawa ale przy chomiku sikającym do kołowrotka (Ishka :)) trzeba go naprawdę bardzo dużo :) swego czasu zamawiałam rolki z allegro ale wysyłka do Dublina wyszła bardzo drogo. Obecnie kupuję podkladki korkowe w Ikei (pakowane po 4 arkusze) i dobrze się sprawdzają a cenowo wychodzi to bardzo ok :)

Cieszę się, że łapki dobrze się zagoiły :*

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dobrze, że już jest dobrze :).

 



Co do przysmaku, to myślałam, ze padnę na zawał. Sprzątałam wczoraj domek, a ze ściółki wystawała mi rybia głowa... Brr ;).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jaki uroczy śpioszek-puszek <3 

Korek to super sprawa ale przy chomiku sikającym do kołowrotka (Ishka :)) trzeba go naprawdę bardzo dużo :) swego czasu zamawiałam rolki z allegro ale wysyłka do Dublina wyszła bardzo drogo. Obecnie kupuję podkladki korkowe w Ikei (pakowane po 4 arkusze) i dobrze się sprawdzają a cenowo wychodzi to bardzo ok :)

Cieszę się, że łapki dobrze się zagoiły :*

 

O, dzięki za wskazówkę z podkładkami z Ikei :)

A przy sikającym, to tak czy siak lepiej chyba wymieniać korek, niż mieć zasikane kółko (szczególnie drewniane) :P

 

Dobrze, że już jest dobrze :).

Co do przysmaku, to myślałam, ze padnę na zawał. Sprzątałam wczoraj domek, a ze ściółki wystawała mi rybia głowa... Brr ;).

 

Uuuuu, u nas by się taka rybia głowa nie ostała :)

 

Szkoda, że nie ma takich mini-opakowań mięsnych karm dla chomików. Coś jak te kocie, które polecała podrik, tylko kilkukrotnie mniejsze, mogliby takie saszetki zrobić w wielkości ketchupu z KFC, różne rodzaje, kurczak, kangur, królik, rozmarzyłam się  :P

 

Dziś byłam w Auchan i odkryłam, że jest tam całkiem spory wybór bakalii na wagę (luz).

Część była solona, kandyzowana lub moczona w oleju, ale dużo też takich zdatnych do użycia (wszędzie pisane są składy, są też opakowania zbiorcze do wgladu). Zakupiłam białą morwę, jagody goji i orzeszki pini, w ilości malutkiej, ale dla chomika starczy na 2 miechy jak nic, zapłaciłam za wszystko 50 groszy... 

1-DSC_0596_zpsfenggxyu.jpg

 

1-DSC_0603_zpse7hzrilf.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

puszek okruszek :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tu można oddawać cześć :P

 

1-DSC_0646_zpsxpjlkhxp.jpg

 

U nas wszystko dobrze. Obity kołowrotek spisuje się fajnie, aczkolwiek zauważam minus - wykładając bieżnię korkiem pozbyłam się bardzo skutecznego sposobu na pazurki. Z wybiegu zabrałam kocyk, biega po gołym parkiecie, ale kilometrów wyśmiganych na drewnianym kolowrotku to to nie skompensuje. 

 

1-DSC_0647-001_zpsjfi7l4tn.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U nas pazurki ładnie się ścierają również na korku, choć na pewno nie tak szybko, jak na samym drewnie. Ale Grej srajda w kole, czasem, choć rzadko, wypsnie mu się kilka kropel, nie będę ryzykować prób :D. Piękne te nasze księciopany, futerro mają od najlepszego projektanta ;).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a w pysku ziarno jak cygarro :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witajcie, wierni i miłujący poddani Księciunia  ;)

 

Na początek (jeszcze cieplutka) foteczka wielmożnego pana. Pan raczył wybrać się do miski, a pospólstwo miało czelność robić mu zdjęcia.

 

1-DSC_0824_zps1shymlcq.jpg

 

W poszukiwaniu tła godnego lilakowej sierści Jaśnie Pana wywlekłam z szafy biały obrus. Niestety, biały obrus mnie zawiódł, kolory przekłamane jak zawsze. Zaczynam tracić nadzieję  :P

 

1-DSC_0813_zpsxhifrnxy.jpg

 

Na zdjęciu Księciunio je mniszek lekarski, z mojej balkonowej, poCiaranowej plantacji  :) Nowalijka  ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ehh, niestety chmurce przypałętał się nużeniec :( Już się leczymy, od jutra startuję z dezynfekcją - muszę zakupić nowe pokłady ściółki. Czekają nas jeszcze 2 zastrzyki, w odstępach tygodniowych.

 

Granat to wzorowy pacjent. Ja sama nie byłabym tak dzielna, jak on.

 

Takie nie za ciekawe wieści dziś. No ale grunt, że diagnoza jest, a leczenie podjęte. Byle do przodu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ehh, na razie Granat jest po 2 (z 3 zaplanowanych) zastrzyków z iwermektyną i w sumie to nie wcale mi się nie wydaje, żeby było lepiej. We wtorek idę na ostatni, zobaczymy co lekarz powie, ale jakoś nie nastawiam się na dobre wieści, bo mam wrażenie, że tego futra nadal ubywa. Z dnia na dzień różnicy się nie zauważy, ale jak się odniosę do tego, z czym stawiłam się u weterynarza 2 tygodnie temu - to wcale pozytywnie nie nastraja.

 

Natomiast nie daje mi spokoju zbieżność czasowa między pojawieniem się tych problemów a kupnem ściółki lnianej. Pewnie to przypadek, ale jakby ktoś zaobserwował podobną zbieżność - proszę o kontakt.

 

Granat dostaje też ziółka na odporność od Ziętka, za którymi wprost przepada - jak posypię mu nimi marchewkę, to najpierw zlizuje ziółka, a dopiero potem wgryza się w machewkę :) Pocieszne. Dobrze to świadczy o produkcie, że aż tak smakuje. W razie potrzeby - polecamy :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U nas jakoś w miare szybko pozbylismy się nuzenxa ale z tego co pamietam dostawały jeszcze jakiś inny lek oprocz ivermektyny.

 

Polecam też Umijo Pet na odporność. Z moich obserwacji naprawde działa.

 

A może faktycznie coś bylo w tej ściółce ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

My mamy lnianą, ale to paczka jeszcze z września. My z kolei odrobaczamy młodego, złapał owsiki, wczoraj była ostatnia dawka, przypominająca. W poniedziałek podłączę się pod Szybcior, jak się da :), i pojedziemy na badanie kupsztala.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A nużeńca widać gołym okiem?

nie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cóż, weterynarz potwierdził moje obawy - nie jest lepiej, a może nawet gorzej.

Próbka na nużeńce znów wykazała ledwie pojedyncze sztuki - a już naprawdę porządnie drapał tą skórę przy pobieraniu próbki. Dwa tygodnie temu, przy diagnozie, lekarz znalazł zresztą tylko jednego pasożyta. Granat dostał kropelki na kark, a niezależnie od tego pobrana została próbka na dermatofity - może to zakażenie grzybicze? Mało tych nużeńców, mocno nietypowe. Za dwa tygodnie kontrola i wyniki.

 

Serce mi pęka, bo wygląda biedak po tych wszystkich zabiegach jak z krzyża zdjęty. To co mu ta sierść się przerzedziła miejscami od choroby to jedno, ale pobieranie próbek i zeskrobin sprawiło, że kawał plecków ma całkiem łysy. No ale odrośnie, byle wyleczyć. Najgorzej, że tak naprawdę nie ma pewności, co mu jest. :(

Edytowane przez Emmy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bardzo mi przykro, mam nadzieję, że wyzdrowieje i szybko zapomni o paskudnej chorobie. Dawaj znać na bieżąco, co z maluchem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

spokojnie, wydobrzeje :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie

×
×
  • Dodaj nową pozycję...