Skocz do zawartości
Kloszardynka

Strupki i pasożyty w sierści

Rekomendowane odpowiedzi

Dzisiaj zauważyłam na tułowiu mojego chomika takie małe robaczki wyglądem trochę przypominające pchłę lub kleszcza. Po niej jeszcze wtedy nic nie było widać. Dopiero jak zaczęłam interweniować zaczęła się drapać. Wyrzuciłam wiórka i dokładnie umyłam całą klatkę i chodź z tego co czytałam nie powinno się myć chomików umyłam go gdyż myślałam że te robaki wypłyną i dadzą jej święty spokuj! Tak się nie stało. Zaczęłam więc szperać w internecie co oznaczają strupki i te malutkie robaki i jak je można w domu wyleczyć. Znalazłam iż można umyć chomika z kropelką szamponu owadobójczego dla psów lecz babcia mi dała taki spray. By nie wleciało jej to do oczu ani do noska na dworze popsiukałam szczoteczkę do zębów (nie będzie już używana oczywiście ;)) i ją nią przeczesałam dużo tego dziadostwa powymierało i wypadło ale dalej biedulka się męczy :(

Mam nadzieję że ktoś tu da mi jakieś porady i co to może być ewentualnie proszę się mnie dopytywać z góry dziękuję

 

Martyna i jej chomik xoxo

Edytowane przez Allo
: Zmiana tytułu na bardziej konkretny

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zabijesz tego chomika w ten sposób Martyno :(

Jedyna moja rada - natychmiast weterynarz ze specjalizacją gryzonie/zwierzęta egzotyczne, chomik cierpi!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chryste panie, jak tak można... Do weterynarza jak najszybciej! 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiele tego typu preparatów dla psów zawiera permetrynę, która jest ŚMIERTELNIE niebezpieczna dla chomików... że nie wspomnę o kąpieli.........

Natychmiast wizyta u lekarza specjalizującego sie w leczeniu egzotyki

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dobrze chociaż,że coś próbujesz zrobić,nie od razu temacik na forum i pytanko...Dalsza część posta to powtarzanie poprzednich...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hudgedog, tylko że lepiej się nie brać samemu za leczenie jak niechcący można lekiem chomika uśmiercić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co mi polecacie zrobić oprócz wyjazdu do weterynarza mieszkam na wsi i nie będe jechała po 80km do weterynaza by wyleczyc chomika oczywiście szkoda mi go ale wiecie jak to jest :(

Edytowane przez Kloszardynka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W tej sytuacji można polecić chyba jedynie natychmiastowe wydanie zwierzaka w dobre i odpowiedzialne ręce. Biorąc zwierzę pod swój dach jesteś mu winna opiekę weterynaryjną, choćbyś mieszkała na końcu świata i musiała do lecznicy dojechać tysiące kilometrów. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nikt ci tutaj nie pomoże. Sama chomika nie wyleczysz. Nie będziesz chciała pojechać z chomikiem o weterynarza to go nie wyleczysz. Prawie zbiłaś tego chomika tym wszystkim.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wy sobie możecie mówić ja jestem jeszcze niepełnoletnia a moja mama nie jest kocią mamą i stwierdziła że nie będziemy jechać 80km do weterynarza, ona jest zdania żeby w ogóle ją wypuścić ale ja nie chce. Liczyłam że mi ktoś racjonalnie pomoże a nie będzie my wypominać jaką jestem złą właścicielką ;( Dzięki jestem bliska depresji. Piszę to i płaczę.

Edytowane przez Kloszardynka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale co innego możemy powiedzieć tak naprawdę? Przez internet chomika nie wyleczymy. A leki psie czy inne spokojnie mogą chomika zabić, choćby przez źle odmierzoną dawkę jeśli nie przez sam skład. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A moze na wsi jest taki wiejski weterynarz ktory choc troche bedzie mial pojecia o chomiku ??? Zawsze lepiej udac sie do kogoś takiego niz samemu kombinowac lub co gorsza wypuscic chomika.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A moze na wsi jest taki wiejski weterynarz ktory choc troche bedzie mial pojecia o chomiku ??? Zawsze lepiej udac sie do kogoś takiego niz samemu kombinowac lub co gorsza wypuscic chomika.

Mamy weterynarzy ale jak to wieś mają jakieś zwierzęta nie wiem psy krowy świnie kto by zakładał lecznice na wsi i ze specjalizacją dla gryzoni najbliższą mamy 80km stąd nie mam po prostu nawet z kim pojechać żeby 1,5 h jechac nic przy okazji nie można załatwić a rodzice mama pracuje od 8 do 17 nie ma urlopu ja chodze do szkoły tata jest może raz na kilka dni w miesiącu a jego to za przeproszeniem gowno interesuje mam brata on nawet do babci na 15min nie chce pojsc a co dopiero do lublina jechac

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Raczej chodziło mi o to, żeby pójść do takiego weta ze wsi właśnie i zapytać się czy coś kuma w temacie chomików (wiem, że są nikłe szanse, ale zawsze lepsze to niz nic, skoro wyprawa do weta w miescie to taka zlozona logistycznie operacja) :-P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Skąd jesteś?

Adamów łukowski mama ma przyjaciółke jej mąż jest weterynarzem zapytamy się i zobaczymy czy coś pomogą czytałam że może być to świerzb ale nie jestem pewna

czytałam że świerzb moze ujawnic sie dopiero po miesiacu od zarazenie ja zmieniam jej wiórka co kilka dni czysto ma myje mam dwa chomiki więc problem nie lezy nawet w karmie ale podejrzewam bo to mój 4 chomik lecz był on kupiony w innym sklepie mysle ze ze soba przyniosł to dziadostwo 

co o tym przypuszczeniu myślicie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jest preparat do odrobaczania bydła, do stosowania zewnętrznego, nazywa się Eprizero. Można podać go chomikowi w ilości JEDNEJ KROPLI (nie więcej, bo to silny lek) nakropionej na skórę karku między łopatki. Powtarza się za tydzień i za kolejny (w sumie 3 dawki).

Może warto wybrać się chociaż do tego "bydlęcego" weterynarza i zapytać o ten lek niż dalej 'tworzyć'...

Edytowane przez podrik

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

czy zapytalas o preparat o którym pisałam?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję za pomoc chomik jest już zdrowy. Bez żadnych weterynarzy i specjalistycznych leków ale doceniam tych którzy mi próbowali pomóc ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zdrowy?To dobrze,ale skoro ,,sam wyzdrowiał'' bez lekow,weterynarzy,to moze jednak na kotrole czy na pewno jest zdrowy,bo raczej marna szansa,ze same pasozyty sie usunely

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kocham "cudowne ozdrowienia"... szkoda tylko, że nie maja one miejsca nigdy... :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

piękna bajka. pasożyty same nie znikają...

a zwierzę cierpi nadal..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie

×
×
  • Dodaj nową pozycję...