Skocz do zawartości
madzik075

Do zobaczenia moje sreberko

Rekomendowane odpowiedzi

Beton nie był chomikiem, ale miał tutaj na forum swój temat, dlatego chciałabym go pożegnać w taki sam sposób, w jaki robiłam to w przypadku chomiczków. Mam nadzieję, że nikt nie będzie miał mi tego za złe.

 

 

kfzojiijq42x_t.jpg

 

Beton – myszoskoczek mongolski
29.08.2013 – 03.08.2016

 

Po raz pierwszy tak długo zbierałam się do napisania pożegnania. Odszedłeś ponad tydzień temu, a ja przez ten cały czas nie byłam w stanie nic napisać.

To nie był Twój czas Myszko, nie tak miało być.

 

Byłeś najsilniejszy z mojego domowego stadka. Byłeś wulkanem energii. Zawsze miałeś to co chciałeś, byłeś bardzo uparty i pracowity. Jeżeli wymyśliłeś sobie ucieczkę z wybiegu, to choćby nie wiem jak był on przeze mnie zabezpieczony, znalazłeś wyjście. W końcu uznałam, że małe wybiegi nie są dla Ciebie i biegałeś po całym pokoju, który dla Ciebie przygotowałam. Byłeś wtedy taki szczęśliwy.

 

Niestety choroba nie ominęła i Ciebie. Musieliśmy zdecydować się na operację. Wybrałam to, co moim zdaniem było dla Ciebie najlepsze. Wszystko miało się dobrze skończyć. Jednak w dniu Twojej operacji nie mogłam opanować nerwów. To był straszny dzień. Miałam nadzieję, że wszystko będzie dobrze, jednocześnie potwornie się bałam, że już Cię nigdy nie zobaczę. Operacja przebiegła pomyślnie, nie było żadnych komplikacji. Wróciłeś do mnie, do domu. Otuliłam Cię ręcznikiem i ogrzewałam. Wszystko było na dobrej drodze. Przygotowałam Ci mieszkanie, żebyś w jak najlepszych warunkach mógł dochodzić do zdrowia. Obserwowałam jak oddychasz i czy czegoś nie potrzebujesz. Miałam Cię cały czas przy sobie. Odeszłam tylko na chwilę. Kiedy wróciłam do Ciebie Twoje serduszko już nie biło. Nie oddychałeś. Po prostu zasnąłeś. Na zawsze. Nie tak miało być.

 

Przed operacją tak się bałam opieki nad Tobą. Martwiłam się, czy rana się dobrze zagoi, czy dasz sobie radę z bólem, czy będziesz jadł i pił. Byłam przygotowana na najtrudniejszy czas. Wzięłam urlop w pracy, żeby móc być przy Tobie dzień i noc, dużo czytałam o pielęgnacji po operacji, chciałam Ci dać wszystko co najlepsze. Ale nie miałam szansy. Nic nie mogłam dla Ciebie zrobić. Na początku nie mogłam się z tym pogodzić. Z czasem zrozumiałam, że może tak było najlepiej. Nie odchodziłeś męcząc się, odszedłeś zasypiając w swoim domu, w ciepłym miejscu, pod opieką osób, które Cię kochały najbardziej na świecie. Wybrałeś moment, kiedy nie patrzyłam dając mi tym samym najpiękniejszy prezent na świecie. Nie musiałam patrzeć jak cierpisz, jak walczysz o życie, po prostu zasnąłeś.

 

Bardzo Cię kocham. Wiem, że jesteś teraz ze swoim ukochanym bratem w miejscu niekończącego się szczęścia. Do zobaczenia Myszeczko.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie

×
×
  • Dodaj nową pozycję...