Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Żałować nie żałuje... choć stokrotka się troszkę przerzedziła... Tylko jaka jest optymalna dawka stokrotki na raz? Bo jak widziałam zapał Zuzy, to zjadłaby wszystko na raz...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ostatnia fotka jak Zuzka pałaszuje the best:)

Nie wiedziałam, że stokrotki można podawać, u mnie rosną w ogródku, przynajmniej rosły. ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chumusia skąd wiesz? rotfl rotfl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Skoro nasza panna Zuzka ją prawie całą wszamała, no to musiało być dobre xD

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A teraz czas na wiosenną (hmmm :/ gdzież Ci ona...) serię pod tytułem

 

"Zuza z korkowego pnia" xD

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ostatnie fajne rotfl Czyżby Zuza się przeciągała? xD Wymęczyłaś ją ^^ Fajny pień... Hmm skąd masz? :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A nieee, nie przeciąga się :) ta łapka nie jest w powietrzu, tylko jest oparta na szklanym blacie stołu. Jest przezroczysty - dlatego tak to wygląda. U Zuzki to akurat poznać czy się przeciąga, czy nie, bo zawsze przy tym ziewa. Tak od serca xD

 

Prawie jej przy tym ogon przez paszczę widać...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To ostatnie śliczne. Zastanawiam się ile już Zuzka jest u ciebie? :P

To pierwsze też jest fajne, taka słodka minka :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ostatnie chyba najciekawsze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No jaaaaa, jaka grubaska? :) Toż Zuza jest najchudszym domownikiem... xD A tak na poważnie - wszystkie kosteczki jej czuć przez skórę - oj za gruba to ona nie jest. Kruszynka mała...

 

A Zuzkę zakupiłam drugiego lutego 2007. Więc już trochę ma...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale niedużo :P

Kto był przed nią? :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zuzka ma fajny ten pieniek (?) czy co to tam drewnianego jest xD

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja coś maaaaam, coś maaaam :) dla Zuzieńki ;)

 

Moja dzisiejsza zdobycz ;) ciekawe jak będzie wyglądało zamontowane...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

O lol! Czy teraz pozostanie coś co mają jakieś chomiki, a czego Zuzia jeszcze nie ma?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a tak to cuś powiesiłam ;)

 

hmmm na pewno jest coś co mają inne chomiki, a czego nie ma Zuza ;) ale jeszcze tego nie wynaleźli :P:P hieihehie (żart...) :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

łosz matko jaka skomplikowana klatencja rotfl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cud niewid na kiju rotfl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niezłeeeeeeeeeeeee :ok:

 

PS.Skąd tą funkiel nówke nie śmiganą wziełaś xD?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Funkiel nówka nieśmigana została zakupiona w sklepie ogrodniczym. :) Dawno już nic o Zuzieńce mojej nic nie pisałam, ale może już warto, bo chomiczek, choć w zdrowiu całkowitym, to jednak czas szybko leci.

 

Obecnie Zuza ma jakiś rok i 8 miesięcy, bo kupiłam ją 02 lutego 2007 roku. I mam nadzieję, że jeszcze z roczek przy mnie pobędzie. Dziewczę to miało sporo przeżyć w ostatnim czasie, bo po pierwsze przejechało autokarem ponad 1000 km (a chyba niewiele chomików tego "dokonało"). Oczywiście przez całą drogę starała się przegryźć transporterek... Powiedzmy, że prawie się jej udało, więc myślę, że te transporterki to taki pic na wodę, bo moja pociecha jest w stanie przerobić to na trociny. rotfl

 

Po powrocie do Krakowa, udało mi się zmontować Zuzie podobną klatkę do tej, którą miała wcześniej, aczkolwiek metr na metr po prostu mi się nie zmieściła w pokoju (a raczej w nieużywanej łazience, gdzie zwierzak ma całkowity spokój). Tak więc przestrzeń życiowa się mojej Zuzie zmniejszyła odrobinę ale myślę, że nadal jest zadowolona z tego co ma (bo i tak to jest więcej niż przeciętny chomik może mieć).

 

Jednakże Zuza, jak to Zuza, ciekawa jak sama diabliczka, postanowiła zwiedzić łazienkę. Cud, że drzwi były zamknięte... Wlazła mi skubana drania rotfl pod zabudowaną wannę. A stamtąd jej ani rusz, nie dało się wyciągnąć. Trzeba było czekać, aż łaskawa pani wyjdzie sama, jak zgłodnieje lub zachce jej się pić. Oczywiście panika była, że albo wyszła z łazienki, albo wlazła do rury odpływowej... Ale nie! Zuza postanowiła założyć gniazdo pod wanną... Przeniosła sobie trociny, całe jedzenie, i przez dwa dni nie dawała znaku życia... Ale udało mi się ją przyłapać na gorącym uczynku, jak zwiewała ze świeżym jedzonkiem pod wannę...

 

Zuza wylądowała w klatce, ewentualne wyjścia zostały ochronione... A co było dwa dni później? Zaglądam do klatki... grzebię w trocinkach... Zuzy nie ma... nie wiem czy drzwi od łazienki były zamknięte, nie wiem czy jeszcze żyje, bo cisza ogólna... Ale W pokoju za ścianą łazienki słychać było jakieś chroboty, więc doszłam do wniosku, że ten mały paskudnik mój próbuje przegryźć ścianę. ;) Zastosowałyśmy z mamą metodę kija i marchewki (znaczy hmm kalafiora...) i Zuzieńka postanowiła po kolejnych trzech dniach wyjść.

 

Od tej pory Zuza jest grzeczna, już chyba wszystkie możliwe wyjścia zablokowałam, bo siedzi w klatce. Ale co się nadenerwowałam to moje. :)

 

Zuza uciekała w poprzednim tygodniu :) Ale na szczęście nic jej się nie stało, tylko lekko przykurzona była.

 

Teraz ma się dobrze, a ja mogę tę epopeję napisać. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...