Skocz do zawartości
Karo49

Wrocław OLX masa chomików

Rekomendowane odpowiedzi

Karo94, to że Ty zdajesz sobie sprawę z tego to doskonale, a że masz doświadczenie to jeszcze lepiej. Ale na forum jest wielu innych użytkowników i warto pewne rzeczy napisać - nawet jeśli nie są zbyt przyjemne, bo niestety - jest to bolesna prawda. Wiele młodszych osób źle przyjmuje tego typu sytuacje, kiedy kończą się niepowodzeniem. O tym też warto pomyśleć.

 

Gapcina, wiesz.. "Nie oceniaj książki" jak to mówią ;) Byłam DT, pomagałam w akcjach, itp. Wolę napisać wprost o pewnych rzeczach, bo każdy może pominąć pewne kwestie lub o nich nie pomyśleć (np. tak jak napisałam o wizycie u weta).

 

Szybci0r, w przypadku "Każdy inny miot (w sensie, że ktoś był świadomy, że ma parkę) tylko pod warunkiem oddania albo wszystkich, albo wszystkich poza jednym z rodziców" - jeśli ktoś raz świadomie rozmnożył to osobiście, dałabym NIE. W momencie kiedy zdejmiemy z takiej osoby obowiązek zapewnienia młodym domu to tak naprawdę wyręczamy w tej "najbardziej niewdzięcznej" robocie. Z całą resztą się w sumie zgadzam, ale ten przypadek mnie w sumie skłonił do rozważenia opcji "NIE". Choć pewnie TAK i NIE będzie tak samo kiepskim wyjściem, bo zero-jedynkowym.

 

W sumie to fajna dyskusja mogła by z tego być... Większość z nas uważa, że pomagać należy, ale jest kilka stanowisk w tym obrębie - różniących się istotnymi detalami. Ma potencjał. Tylko bez sensu śmiecić tutaj, bo się

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W sumie racja, trochę żałuję że ułatwiłam życie "właścicielom" Ridża bo to była już druga "wpadka" u nich, rzekomo ostatnia ale kto to wie? Piekielny dzieciak zdziwił się czemu tylko jednego biorę a nie wszystkie 5 czy 6 które jeszcze zostały... a kusiło żeby wszystkie stamtąd zabrać... Więcej z podobnej sytuacji choma nie wezmę.

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

to tak samo jak zabieranie biednych małych kotków od ludzi, którzy tego i następnego i jeszcze kolejnego kota nie wysterylizują.. ale jest tak, że w końcu ktoś się lituje... wiecie... każda sytuacja z tym TAK/NIE ma swoje plusy i minusy... albo ratujemy zwierzątko i liczymy się z tym, że osoba od której wzieliśmy zwierzaka stwierdzi "poszło tak łatwo to i następnym razem nie będzie problemu", albo zostawiamy takiego delikwenta ze zwierzakiem i wtedy zwierzak cierpi. chyba nie ma dobrego rozwiązania... tak jak pisał ktos wcześniej.. trzeba by zrezygnować z możliwości kupowania w sklepach zwierząt, każdy właściciel byłby najpierw sprawdzany a każde rozmnożenie monitorowane.. tylko wydaje mi się że i tak ludzie by kombinowali... niestety. Chyba tylko mała garstka ludzi ma wiedzę na temat swojego zwierzaka i tego co dla niego najlepsze... ja np. wiele dowiedziałam się z tego forum, ale ile ludzi trafia na takie grupy, gdzie są ludzie, którzy dzielą się tak ważnymi informacjami? Ile z ludzi, którzy trafiają na takie forum i tak piszą "No ale pan w zoologu polecił więc musi być to dobre"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Szybci0r, w przypadku "Każdy inny miot (w sensie, że ktoś był świadomy, że ma parkę) tylko pod warunkiem oddania albo wszystkich, albo wszystkich poza jednym z rodziców" - jeśli ktoś raz świadomie rozmnożył to osobiście, dałabym NIE. W momencie kiedy zdejmiemy z takiej osoby obowiązek zapewnienia młodym domu to tak naprawdę wyręczamy w tej "najbardziej niewdzięcznej" robocie. Z całą resztą się w sumie zgadzam, ale ten przypadek mnie w sumie skłonił do rozważenia opcji "NIE". Choć pewnie TAK i NIE będzie tak samo kiepskim wyjściem, bo zero-jedynkowym.

Zastanawiałam się nad tym, i mam mieszane uczucia. Ale dla mnie to analogiczna sytuacja do odbierania chorego albo pogryzionego ze sklepu albo przyjmowania chomików z likwidowanego sklepu. Zatem, to takie warunkowe TAK, ale dla mnie dopuszczalne. Tylko pod warunkami, które podałam. I jak będę miała dylemat, to oczywiście pierwszeństwo mają pozostałe opcje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pomagać trzeba mądrze.

Pomagając każdemu - w rzeczywistości nie pomagamy.

Nie uda się uratować wszystkich zwierząt, a próba zrobienia tego prędzej czy później prowadzi do frustracji, smutku, beznadziei i znalezienia dziury w portfelu.

 

To co napisała Szybcior a uzupełniła Risa: jeśli ktoś jest świadomy połączenia pary - czas sobie radzić w myśl zasady 'Twój cyrk Twoje małpy'. Niestety ale 'pomagając' komuś takiemu wręcz zachęcamy samego mnożyciela jak i wszystkie podziwiające 'słodkie chomiczki' osoby, by zrobiły to samo - bo przecież 'tak łatwo się ich pozbyć jak dorosną'...

 

Co innego gdy mamy do czynienia z nieświadomością, kinder-niespodzianką, zdarzeniami losowymi (choroba członka rodziny etc.). Błądzić jest rzeczą ludzką, ale trwać w błędzie - niestety głupotą. I takich głupich ludzi, jak i tych, którzy im przyklaskują - trzeba otrzeźwić. Tak, stoją za tym wszystkim też zwierzęta - ale jeśli pozwolimy na jedna taka sytuację - ona zaprocentuje kolejnymi. Najważniejsze obecnie jest uświadamianie i promowanie odpowiedzialnego sprowadzania pupila do domu - coraz więcej osób popiera i promuje te opcje. Musimy być wytrwali, może z czasem doprowadzimy wreszcie do zmian w zwyczajach, a z czasem - w prawie.


Ale dla mnie to analogiczna sytuacja do odbierania chorego albo pogryzionego ze sklepu albo przyjmowania chomików z likwidowanego sklepu.

Nie do końca. Taki chomik jeśli nie zostanie odebrany zostanie 'zutylizowany'. I tak - będzie to wyglądać dokładnie tak jak to brzmi.... Sklepu  to nie zaboli, to nie będzie problem... niestety. Gdy zwierzę jest towarem - nie ma innej opcji.

Edytowane przez podrik

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

rRisa ja nie oceniam ani Ciebie,ani żadnych innych ludzi....nie mam w zwyczaju......a już w ogóle nie wypowiadam sie personalnie o kimś kogo nie znam:)Natomiast cieszę sie,ze są tacy ludzie jak Karo49, po prostu, bo sama kieruje sie w życiu częściej sercem niż rozumem.No i dlatego właśnie mam w domu 4 zwierzaki, w tym dwie bidy nie planowane:)Gdyby nie ta spora gromada pewnie przygarnela bym tego malucha bez oczka ,bo pewnie nikt go nie zechce:(sorki za brak polskich liter,obecnie pisze z obcej klawiatury.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pomagać trzeba mądrze.

Pomagając każdemu - w rzeczywistości nie pomagamy.

Nie uda się uratować wszystkich zwierząt, a próba zrobienia tego prędzej czy później prowadzi do frustracji, smutku, beznadziei i znalezienia dziury w portfelu.

 

Błądzić jest rzeczą ludzką, ale trwać w błędzie - niestety głupotą.

Nie do końca. Taki chomik jeśli nie zostanie odebrany zostanie 'zutylizowany'. I tak - będzie to wyglądać dokładnie tak jak to brzmi.... Sklepu  to nie zaboli, to nie będzie problem... niestety. Gdy zwierzę jest towarem - nie ma innej opcji.

 

Bardzo fajnie ujęłaś w słowa moje myśli. :)

Ale co do sklepu - sklep to też ludzie. Jedni zutylizują albo zignorują chorobę, inni się trochę albo bardzo starają.

I tak samo jest ze zwykłymi, nieodpowiedzialnymi ludźmi - jedni się starają, inni wypuszczą na łąkę.

 

Ale jak już pisałam - to kategoria warunkowa dla mnie. Zmiana podejścia albo zaangażowanie w zmianę sytuacji warunkuje sens pomocy. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To co teraz napiszę na pewno wielu osobom się nie spodoba, ale... nie da się uratować wszystkich.

 

OLX w wakacje jest zasypywane ofertami ze zwierzakami, nie tylko z chomikami. Wielu ogłoszeniodawców stosuje szantaż emocjonalny żerując na dobrych sercach miłośników zwierząt - "jak nie będzie chętnego do piątku to uśpię", "jak nikt nie weźmie to wyrzucę". Nie dajcie się na to nabrać i w rozmowach z takimi osobami nie pokazujcie, że bardzo wam zależy. Wtedy taki ktoś będzie wami manipulował.

 

A co do zbierania całych miotów z OLX chociażby na DT... powodzenia. Potrzebowalibyście setek klatek, bo tych zwierząt jest po prostu cała masa. Jeśli ktoś ma możliwość przygarnąć takiego zwierzaka to super, ale nie starajcie się zbawić świata, bo to prosta droga do zbieractwa, a później rozgoryczenia gdy poniesie się (nieuniknioną) porażkę. Dopóki ludzie są bezmyślni i mnożą te zwierzaki jak leci, dopóty serwisy jak OLX będą zasypywane miotami niespodziankami.

podzielam Twoją opinię, wcale nie jest przesadzona. Jednak jeśli udałoby się "uratować" choćby jednego zwierzaka to już coś. Wszystkich bankowo się nie uratuje, ale tak jak piszesz, żerujące hieny sa wszedzie.

No i to, co napisała podrik, trzeba pomagać mądrze, a nie na hip hip, hurrrrraaa...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Karo49 udało sie coś zdziałać z maluszkami czy sie zniechecilas?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak jak pisałam na chwilę obecną nie ma mnie we Wrocławiu więc nie mam możliwości. Tak jak podejrzewałam babka od chomikow do piątku chce się ich pozbyć z powodu wyjazdu..

 

"Witam jeszcze aktualne choć jest kilka zapytań. Oddaje temu kto szybciej się zdecyduje. Musze je oddać do piątku ponieważ wyjeżdżam na wakacje a mój mąż nie zaopiekuje się cała gromadka ( Mam w sumie 7 sztuk )"

Więc chyba skoro oddaje 5 to ma parke i się rozłożyły..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Więc chyba skoro oddaje 5 to ma parke i się rozłożyły..

odbierzesz 5, dwa zostanie i za miesiąc-dwa będzie kolejne ultimatum. chcesz dobrze, wiem - ale to nie będzie pomoc...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zdaje sobie z tego sprawę.. Ale tak jak pisalyscie.. skoro babka twierdzi że jest kilka zapytań to albo to pisze żeby przyspieszyć decyzje albo serio są zapytania, chomiki rozda/sprzeda a parki nie rozdzieli bo się nie nauczy...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...