Skocz do zawartości

Pani Szwenk, która miała być gościem (Syryjek)


Rekomendowane odpowiedzi


Wypuścili mnie ostatnio w sypialni. Zastawili narożnik z kablami. Ale nie ze mną takie numery. Wyssałam spod płyty meblowej po drugiej stronie łóżka kabelek i zaczęłam konsumpcję spaghetti. Pycha, aczkolwiek wstrząsających doznań smakowych nie było. Ponoć dobrze, bo tym razem dobrałam się do 230 V.

Poza tym mam zastrzeżenia do sposobu montażu grzejnika. Im wyżej, tym dalej jest od ściany i nie mogę wejść na samą górę, bo jestem - myślałby kto - za krótka. Zejść też nie umiem. Zdejmowali mnie ze śruby, na której grzejnik wisi.

Jak zobaczyli moje napoczęte spaghetti, to jakaś afera się zaczęła. Zabrali mnie natychmiast do aresztu klatkowego, byłam tak podekscytowana, że nie gryzłam krat, tylko robiłam prąd. Mam nadzieję, że wkrótce poprawią ten grzejnik.

 

Zaczęliśmy się lansować na fejsie: ;)

Chomicze życie niejedno ma oblicze

Edytowane przez Szybci0r
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Odpowiedzi 201
  • Created
  • Ostatniej odpowiedzi

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Jam Łasica, yyy, Dziedziczka, wpierdzielam o każdej porze dnia!

Wezmę tylko banana i zmykam do fortecy... Taaak, nie gryzie, nie syczy, jak ją wezmę na rękę, daje się miziać, ale jest spanikowana wcześniej i w miarę możliwości zmyka do okopów. Bo przemeblowani

A jednak, zdecydowaliśmy się na zabieg. Już wróciłam do domu, ale zrobili mi przemeblowanie i nie jestem szczególnie zadowolona. Operacja się powiodła, jutro kontrola. Kilka dni w samli przede mną. M

A jak tak sobie czytałam ścinki z życia Pani Sz to generalnie muszę powiedzieć, że nie posiadając nigdy karłowatego żadnego chomcia stawiałam raczej na to, że syryjki lepiej się oswaja. W sumie to głupi wniosek jak przecież nie raz natykałam się na rodzeństwo dżungarskich co po dojrzeniu dalej się znosiło... więc na pewno są bardziej towarzyskimi zwierzami.

Edytowane przez Miiika
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • 4 weeks later...

Niby mnie smyrają, wybieg robią, ale nie jestem zadowolona. Wybieg, dobry wybieg to jest takie miejsce, z którego ucieka się w świat. A tutaj rokowania są niepewne.
Próbuję wygryźć dziurę w drzwiach. Odrywam listwy przypodłogowe. Ale światełka w tunelu nie widziałam... Rozpacz.
Nie wiem, po co wrzucają mi te różne poduszki i inne takie na środek przedpokoju, skoro ja i tak jestem zajęta na obrzeżach...?

No i druga sprawa, szybkowolna konkurencja głównie śpi i już przywykłam, że mieszka za ścianą. Ale co robią te pudła na stole koło mojej klatki? Kokosy się jakieś suszą? Ściółkę znoszą? Po co to wszystko? Jakie znowu tobołki mają przyjechać?

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • 1 month later...

U niej akurat jest to co piszesz. Jeśli chodzi o ubijanie i tunele, to Szybcior w tego typu miksie robi takie cuda:

C360_2015-04-27-18-05-10-713.jpg

 

Szwenk ściółkę rozkopuje (trochę jak psiak)  i udeptywanie nic nie daje. Sypialnię ma pod pięterkiem. Szybcior tę przestrzeń tylko odwiedza i traktuje jako terytorium techniczne. :)


A, jeszcze bawełniana hugro.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • 1 month later...

Byłam dzisiaj u pani doktor. Wcale się nie wybierałam, ale podobno ostatnio robiłam za mało prądu. Rzeczywiście spałam dużo.

 

Pani doktor wymiętoliła mnie, wymazała żelem i oglądała mój brzuszek. Potem mnie zważyła, no i przez ten żel waga pokazała gram więcej. A ja przecież dbam o linię!

 

Dostałam antybiotyk i w piątek jadę znowu. Duża jakaś niezadowolona, martwi się. Duży też, słyszałam rozmowę.

 

A wcale nie było łatwo usłyszeć, bo w samochodzie był istny Meksyk. Szypułka, Szadoł, Szekla, Szlufka i Szwung, a oprócz tego te trzy szczurzyce, które razem ze mną będą świętować roczek. Wyobrażacie sobie ten zgiełk? Skrobanie, szuranie, trzeszczenie...

 

Szypułka będzie jeździła częściej, bo kieł rośnie ekspresowo.

 

Szybcior - nie wiem, czy zauważyliście, nie jechał! Cwaniak wyszedł dziś rano, żeby pokazać, że oko jest idealne, po jęczmieniu nie ma śladu. Upiekło mu się.

 

Szadoł i Szekla są dziewczynami. Szwung i Szlufka to faceci. Przegląd wypadł pomyślnie.

 

Szczurza trójca też bez uwag, nawet zębów nie trzeba było skracać.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • 2 months later...
  • 1 month later...

A jednak, zdecydowaliśmy się na zabieg.

Już wróciłam do domu, ale zrobili mi przemeblowanie i nie jestem szczególnie zadowolona. Operacja się powiodła, jutro kontrola. Kilka dni w samli przede mną. Może jutro oddadzą kołowrotek?

12650892_949474141817965_209802355955473

https://m.facebook.com/story.php?story_fbid=949474141817965&substory_index=0&id=841751119256935&__tn__=%2As
Operacja była we wtorek. Kołowrotek poza zasięgiem i samla szpitalna na tydzień. Pacjentka żwawa, ale sporo śpi. Brzuszek ogolony, szew elegancki.

  • Upvote 1
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • 2 weeks later...

Drugiego lutego świętowali moje urodziny. Ja niby też, ale nie od razu w sposób oczekiwany przez Dużych. Wzięli mnie, a siedziałam wtedy w szpitalnej samli, na fotel i usiłowali zmusić do jedzenia tortu. Ale ja przecież nie będę dla żarcia rezygnować z szansy na wolność. To się trochę poprzepychaliśmy. W samli wzięłam się najpierw za orzeszki, potem zmagazynowałam jedynkę, a na koniec podjadłam świeżynek.

 

12697139_956156377816408_603361975402284

 

12715846_956156411149738_341588095556023

 

12715923_956156724483040_947541872651614

 

12698688_956156774483035_791086330533752

 

12719353_956156924483020_447506759813576

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • 3 weeks later...

Gdy rzucają nowy towar, biorę na wynos. Prowadziłam ostatnio degustacje próbek z Pupillo, zapakowałam tyle, że ledwo się wcisnęłam pod pięterko. Generalnie biorę jak leci, bo czasy teraz niepewne.

12742653_959006124198100_662577642117231

 

Wymienili mi kołowrotek. Wyższy komfort, ale nie daję po sobie poznać, że mi się podoba.

O operacji może zapomniałam, futerko odrosło, z taką piękną blizną spokojnie mogę wyjść na plażę, ale krzywd łatwo nie zapomnę. Poza tym hormony mi już nie buzują, toteż siedzę spokojnie na ogonku. Pod pięterkiem. Napawając się zapasami. A na kółko wskoczę, jak Duzi pójdą spać.

12764714_964632270302152_802266444998438

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...