Skocz do zawartości
DT Chomicze życie

Pani Szwenk, która miała być gościem (Syryjek)

Rekomendowane odpowiedzi

Mi wygląda na chłopca. A co do chomiczka to cudaśny. Ja nie biorę na dom tymczasowy, bo wiem jak by to się skończyło przywiązałabym się do stworzenia i ciężko by mi było oddać minimum pare dni bym płakała. Dlatego wolę nie. Ale cieszę się, że chomiczek jest w dobrych rękach. Niech się chowa i rośnie zdrów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Doprawdy? :P w tym wieku mógłby zmajstrować pokaźną gromadkę :P Arbuz ma na zdjęciu 4 tygodnie https://lh3.googleusercontent.com/-V3U6sGM2dEk/VPY27OIGMpI/AAAAAAAAF74/YKCLb_1ujSI/w808-h539-no/DSC_0428.JPG :)

 

edit:

2 tygodniowa samiczka http://i.gyazo.com/e0234e97a045edde1ec7374bcfce16c7.png  i jej 2 tygodniowy brat http://i.gyazo.com/3b93c095cdc711e5fd06e82a11c10093.png - tutaj widać dość znaczącą odległość prącia od odbytu.

Edytowane przez Agata

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiesz co myślę, że to jednak samiczka. Na zdjęciu w awatarze Bąbel miał 5-6 tygodni i jak widać są jajeczka :P  Znawczynią nie jestem ale jak patrzę na swoją Toffinkę to ma podobnie jak na Twoich zdjęciach :P

Patrząc na fotki to z mordki też mi wygląda na samiczkę. One mają jakieś inne mordki niż samczyki. Nie potrafię tego wytłumaczyć...

Edytowane przez Edith

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To ja się właściwie cieszę. :D

Będzie 2 na 2 w domu. :)

Pani Szwenk:

C360_2015-03-28-00-19-04-796.jpg

Edytowane przez Szybci0r

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jaka poza haha :D cudowny jest  :wub:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pani Szwenk rośnie jak na drożdżach. Przegoniła wczoraj Szybciora, on niespełna 54, ona ponad 56 g.

Złapana daje się miziać, ale jak ją łapię, bywa, że uciekając w panice skacze jak ping pong. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wybiegi są przereklamowane...
C360_2015-03-14-23-58-51-424.jpg

Masa chomicza dzisiaj: 61 g.

Przy okazji: czy ktoś może się podzielić doświadczeniem w kwestii nauki korzystania z poidła? Do tej pory dawałam dodatkowo miseczkę z wodą. Próbowałam zainteresować Szwenk poidłem i wodą zeń, ale wydaje mi się, że bez efektów. Teraz zabrałam miseczkę i nasłuchuję, ale jestem pełna obaw...

Edytowane przez Szybci0r

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja postawiłam miseczkę w takim miejscu, że ma małą szansę na wylanie się z niej wody. Tika ma też poidło, jak się z niego pije, załapała z ciekawości, po jakimś miesiącu zaczęła lizać dół i dzięki temu zrozumiała, o co biega. Może posmaruj rurkę czymś smacznym, jogurtem? Albo natrzyj czymś co Szwenk lubi żeby pozostał zapach zachęcający do lizania?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wybiegi są przereklamowane...

10647197_802507443174579_776697387127731

 

O nie :D Jaka obrażona :D Cudowna kuleczka :wub:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wybiegi są przereklamowane...

10647197_802507443174579_776697387127731

 

Masa chomicza dzisiaj: 61 g.

 

Przy okazji: czy ktoś może się podzielić doświadczeniem w kwestii nauki korzystania z poidła? Do tej pory dawałam dodatkowo miseczkę z wodą. Próbowałam zainteresować Szwenk poidłem i wodą zeń, ale wydaje mi się, że bez efektów. Teraz zabrałam miseczkę i nasłuchuję, ale jestem pełna obaw...

 

Jaki kuperek i plecki :D

 

Początkowo też uczyłam Bąbla pić z poidła, stawiałam miskę i zamartwiałam się. Ale do tej pory nie wiem czy się nauczył. Aktualnie oboje mają w akwarium miskę. Nigdy nie widziałam ich pijących wodę. Jakoś nie boję się. Jak będą spragnieni to na pewno sobie poradzą. Zresztą mają soczyste gruszki czy jabłka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Szybcior II nigdy (a i Szybcior I takoż) nie naboboczył do miseczki. A Szwenk niestety robi w miseczkach pełen sajgon, z bobkami włącznie.
Dlatego mi bardzo zależy na tym, żeby korzystała z poidła.

Dzisiaj zaczopowałam rurkę kawałeczkiem buraka. Trzymajcie kciuki!

 

Ze świeżymy owocami i warzywami mam ten kłopot, że Szwenk wynosi je do gniazda, które ma po platformą.
I to oznacza konieczność regularnych inspekcji, które są frustrujące dla nas obu - ja czuję się winna z powodu demolki, Szwenk przestraszona z powodu zmian.

Toteż kombinuję serwowanie tychże tylko pod kontrolą, żeby unikać grzebania w ściółce.

 

Piękne mam umaszczenie, czyż nie?

C360_2015-03-15-00-01-59-661.jpg

 

Mam dodatkowe pytanie - czy istnieje możliwość, że 10-12 cm piaskownica będzie zbyt głęboka i będzie to zagrażało chomikowi? Szwenk kopie naprawdę imponująco, ale trochę się martwię, czy się nie zakopie...

Edytowane przez Szybci0r

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chodzi Ci o piach? Czytałam kiedyś że to możliwe ale dostałam ochrzan że wymyślam :D Ja bym z piachem nie ryzykowała.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja bym duzo piasku nie sypala. Tez z tego wzgledu,ze gdy mocno kopie moze zapruszyc oczy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A to mnie akurat nie przekonuje. Szwenk piasek w oczach miała nawet, jak kopała w cieniutkiej warstwie w kuwecie.

W te sposób możemy wyeliminować wszystkie ściółki z papierem włącznie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

w tym sensie że w głębokim piachu się zakopie na śmierć, wiem że to irracjonalne ale ...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Toś mnie podtrzymała na duchu, nie ma co... ;) :blink:

 

Lista moich dylematów i zadań rośnie nieustannie...

- ile piasku, żeby wilk był syty (chomiki zadowolone, a że uwielbiają kopać...) i owca cała (chomiki nieprzysypane, a ja spokojna)?

- czy sól jest zakazana, czy tylko zbędna? :huh:

- jak serwować świeże, żeby nie demolować gniazda w poszukiwaniu pleśniejących zapasów? :unsure:

- jak nauczyć Szwenk picia z poidła? :blink:

- gdzie postawić nowe terrarium, jak już namówię męża na jego budowę? :P

- czy zmieszczę kołowrotek 28 w samli? (bo właśnie rozpakowałam dostawę z hipcia) :blush:

- czy Szybcior mi wybaczy, że nie dostaje już swojej ukochanej kołderki Trixi? :mellow:

- czy to dobrze, że nie zmuszam Szybciora i być może nie będę zmuszać Szwenk do wybiegów? :ph34r:

- ... (mogłabym tak jeszcze długo)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co do poidełka : ja nauczyłam Fisia tak że w klatce ruszałam palcem poidełko i on jak to zobaczył to się zainteresował i pije :D

co do kołderki, ja przez pewien czas też dawałam bo nie wiedziałam, ale Fiś spokojnie i miło zniósł zmianę na chusteczki :p

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Stosuję tę technikę, ale Szwenk jest cykorem i nie budzi to jej ciekawości, tylko panikuje.

 

Dzisiaj w samli przemeblowanie - Szwenk awansowała na duży kołowrotek, mamy nową miseczkę, chałupkę i masę nowych rzeczy do jedzenia i obgryzania. Ale oczywiście siedziała pod platformą mimo, że ciekawość ją zżerała.

Ale mało miejsca w tej samli...

 

C360_2015-03-16-17-10-40-032.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

- ile piasku, żeby wilk był syty (chomiki zadowolone, a że uwielbiają kopać...) i owca cała (chomiki nieprzysypane, a ja spokojna)?

*w końcu to zwierzaki pustynne :), moje dżungarki mają 5-6 cm, Robcio więcej i większą kuwetkę, a Borys słoik z Ikei i kilkanaście łyżek piasku

 

- czy sól jest zakazana, czy tylko zbędna?

*zbędna, moje nigdy nie ruszały, widocznie wystarczy im ze świeżynek

 

- jak serwować świeże, żeby nie demolować gniazda w poszukiwaniu pleśniejących zapasów?

*mój patent - szklana miseczka na tealighty, jarzynki i owocki pokrojone w kosteczkę, zmieniane 2 razy dziennie

 

- jak nauczyć Szwenk picia z poidła?

*miseczka jest lepsza, łatwiejsza do mycia, a i tak trzeba myć codziennie, bo dno się klei (latem 2 razy dziennie), w poidełku cały syf zbiera się na dole, czyli to chomik pije

 

- gdzie postawić nowe terrarium, jak już namówię męża na jego budowę?

*ha, dobre pytanie, daj plan mieszkania :P

 

- czy zmieszczę kołowrotek 28 w samli?

*spokojnie

 

- czy Szybcior mi wybaczy, że nie dostaje już swojej ukochanej kołderki Trixi?

*po latach też zrezygnowałam, miśki mają chusteczki, podarte na kawałki, Borys dodatkowo od paru dni dwa kawałki kocyka z Ikei,

tego w esy-floresy, małe te kawałki tak 10x10 lub 10x15, ale on śpi pod kołowrotkiem, więc sobie zrobił gniazdko z daszkiem

 

- czy to dobrze, że nie zmuszam Szybciora i być może nie będę zmuszać Szwenk do wybiegów?

*nie każdy chomik chce wychodzić, jak nie lubią, to wychodzą okazyjnie; Robcio wcale, Borys rzadko, wyciągam go za to na kilka godzin,

Pestka chce zawsze być tam, gdzie jej nie ma, Edek wychodzi codziennie, ale na krótko, a Plamek rzadko, bo on jest domator

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wow, dzięki za kompleksową odpowiedź. :)

 

Szwenk do miski bobczy. Ja mam dobre doświadczenia z poidłem.

Kołowrotek wlazł, ale ciasno jest... ;)

Tak naprawdę wiem, gdzie stanie terrarium. Nie wiem, gdzie wtedy będę stawiać suszarki z praniem. ;)

 

Nowy kołowrotek zachwycający. Jak już się odważyła wyjść to teraz biega, biega, zwiedza, biega... I pierwszy raz weszła mi na dłoń w samli!

Edytowane przez Szybci0r

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rośniemy, rośniemy... (64 g wczoraj)

Dostałam wczoraj fistaszka. Nie umiem się jeszcze do niego dobrać, ale przecież nie będę ryzykować, że zdefraudują, więc wyniosłam do gniazda i pilnuję. Jak wymyślę, jak się do niego dostać, będzie jak znalazł. Kołowrotek czadowy, teraz to mi się chce biegać. W piaskownicy trenuję przekop do Nowej Zelandii, niedługo powinno się udać. A z tą rurą z kulką, to nie wiem o co im chodzi, klekocą tą kulką ciągle, jak tylko jestem obok. No nic, jakoś to zniosę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...