Skocz do zawartości
najka

moje futrzaki - malutka Pestka, czyli czort, jakich mało

Rekomendowane odpowiedzi

Czy te oczka mogą... kombinować? Pewnie. :)

 

Pestka jak zwykle w akcji.

 

pestka13.jpg

 

pestka14.jpg

 

pestka15.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pierwsze zdjęcie "A co tam, ubiorę się w drewno" :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Do pysia panience w różu :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kochana pannica :wub:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Śliczna i malusia jak nasza Pusia i Hadesik . A mam pytanie odnośnie tej toaletki czy chętnie się tam załatwia?zastanawiam się nad zakupem takich  .

Edytowane przez Mari

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nic nie psuję! Jestem grzeczna! :)

 

pestka16.jpg

 

pestka17.jpg

 

Ale na wszelki wypadek się schowam. ;)

 

pestka18.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Świetnie wygląda na legowisku, niczym na chmurce :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ona jest prze-genialna! :wub:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Haha, porządkiewicz. :P

 

Pestka jest niesamowita. Ma charakter bardzo podobny do Rafaelki. Jest nieziemską pieszczochą, uwielbia siedzieć na rękach, choć trzeba jej pilnować, bo główkę ma pełną pomysłów. ;) Czasem pokrzyczy, ale już rzadziej. No i jest drobniutka tak, jak była kochana Rafinka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ma sliczne oczka:)

Ale dzungarskiego to bym juz nie wypuscila swobodnie po pokoju. Takie malutkie to wszedzie wejda.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Śliczna :wub:  :wub: i te jej oczyska  :wub:  :wub:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To oczka małej terrorystki. :) Wczoraj nie chciało mi się rozstawiać dużego wybiegu, więc Pestka wylądowała w piaskowym. Po 2 godzinach awantura w podskokach, że ona już nie chce tu być. Wróciła do siebie, coś wszamała i dawaj się dopominać o wyjście. A w piasku siedział Edek. No to pannica poszła na wybieg w zielonej misie. I tam, nie o to chodziło. Tak kombinowała, że niemal wyskoczyła. Ślubny zaordynował zmniejszenie mieszkania kosztem drugiego piaskowego wybiegu, "no bo przecież zawsze były dwa". Zrobiłam i wsadziłam panienkę. A panienka znowu zaczęła podskakujący protest, tym razem pod tytułem "a gdzie jest duży kołowrotek?" No i dostała. :) Ale to ten z największego wybiegu, czyli Hipcio znowu na mnie zarobi. ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pstryknę może dziś. To akurat najmniejsze wybiegi, ale najbardzie lubiane. Fura piachu to jest TO!

pestka19.jpg

pestka20.jpg

pestka21.jpg

Co ja wczoraj narobiłam, brr! :(
Dokonałam, niechcący, zamachu na życie Pestki. Mogło się skończyć tragicznie. :( Wykopałam się wieczorem spod kocyka i poszłam do kuchni, by maluszkom przygotować miseczki ze świeżynkami. Ślubny podniósł dziki wrzask, przyleciałam do pokoju, a tu Pestka maszeruje po poduszkach na kanapie. :( Sama! Okazało się, że nie sprawdziłam, czy porządnie odłożyłam kocyk. Kawałek kocyka spadł na piaskowy wybieg, a moja mała spryciara po kocyku wymaszerowała na wolność. Jest leciutka, więc powietrzny most się nie załamał pod nią. Już wiem, jak to jest, gdy "serce staje". Tuliłyśmy się potem co najmniej pół godziny. Pestka siedziała na rękach, wtulona we mnie i co trochę trącała mnie noskiem. Nigdy więcej takich przeżyć!

Edytowane przez najka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A to chytruska, dobrze że Ślubny czuwał :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ślubnego tak wmurowało, że nie był w stanie nawet wyartykułować sensownej informacji. Tylko krzyczał, co ja narobiłam! ;) No, w sumie miał rację. ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

hahaha, wreszcie i Tobie coś zniszczyły :D

 

Chyba dopiero. ;) :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj, Utopio. Miło Cię widzieć. :)

 

Moje maluszki zazwyczaj bywają bardzo grzeczne. Pestkę musiało coś wkurzyć. Może była zmarszczka na prześcieradle? ;)

 

Fotki wybiegom zrobiłam, jak siądę przy dużym kompku, to wrzucę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Najka, nabawiłaś się strachu, a przecież sama ja nazwałaś w tytule tematu "Czort jakich mało". Musiała Ci coś wywinąć ;) A tak na poważnie, sama bym się wystraszyła na maksa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj, Utopio. Miło Cię widzieć. :)

 

I wzajemnie. :) A szafirkowa Pestka cudna. ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pestka dba o to, żeby pańci nie zabrakło adrenaliny w życiu ;) Dobrze, że nic jej się nie stało :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pesteczka wygląda przy chłopakach jak kruszynka, ale waży ustawowo 50 gramów. Idealnie wręcz. :) Czorcik z niej nadal, na rękach "siedzi spokojnie" po czym myk - i już jest pod stołem. Nawet podrik nabrała się na tę jej niewinną minkę. :)

Hmmm, kto mi wysypał miseczkę z suszkami? Przecież to nie ja! Jestem oburzona! Tak, oburzona! Jak teraz mam zjeść coś dobrego, no jak?  
pestka32.jpg

Nikt się nie chce przyznać? Idę sobie w takim razie, możecie podziwiacie mój ogonek, o!
pestka33.jpg

Nadal nikt się nie przyznaje? To teraz wielki foch, o!
pestka34.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...