Skocz do zawartości
Gość borubar

Dżungarki - kolejne adopcje możliwe

Rekomendowane odpowiedzi

Gość borubar

Ja swoje wydałem, w sobotę poszedł ostatni. Wszystkie znalazły bardzo miłych i światłych właścicieli. Zwierzęta sa w dobrych rękach, wszystkie w mojej okolicy.

 

Mam jeszcze jedną informację, dobrą lub nie. Znalazłem w mojej okolicy osobę, która będzie miała na wydanie (za jakieś 3 tyg) 5 małych. niestety zakupiła w sklepie samiczkę, która juz najwyraźniej była zapłodniona i po 2 tyg ma małe :-(

Zrobiłem w okolicy małą akcję, tzn rozesłałem info (marketing szeptany) o tym, że zajmuję się tym, aby zwierzęta trafiały do adopcji w dobre ręce. Jak narazie szału nie ma, info krąży, ale mam już jeden namiar.

 

Kwestia tylko znalezienia nowych domków no i transportu...najka nadal chętna? Wszystko mozemy załatwić przeze mnie.

Edytowane przez borubar

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość borubar

Podbijam, może ktoś chętny będzie? Są nadal 4 szt, jeden chomiczek znalazł nowego własciciela.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość borubar

Wieruszów, woj. łódzkie, koło Wielunia :-)

 

60 km od Kalisz, 40 km od sieradza...bliziutko S8


Miasto?

 

Rozmawiałem już z gościem z blablacar, jedzie ale dopiero 17 grudnia na Elbląg - pasowałoby? Zdjęcia wrzucę dzisiaj po 20.00, myślę, że mi się uda...

 

Jeśli chodzi o opłatę, byłaby to jakaś symboliczna, pokryję część, żeby nie było.

Czekam na info czy sprawa nadal aktualna...


Przepraszam za brak fotek, ale niestety nie dałem rady wczoraj. Jeśli kogoś jeszcze interesuje, zrobię i wrzucę dzisiaj


Jedna samiczka jedzie na pewno do łodzi, wiec kolejny ubywa...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość borubar

ok, nie wiem czy uda mi sie zrobić na ręce, bo sa zwinne jak supermann :-), ale na pewno wrzucę :-0

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Szkoda , że te chomiczki są z okolic Łodzi ... bo ja z trójmiasta .... a chętnie bym stworzył miły domek dla dżungarka ;-)

Edytowane przez chomikowy 8

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W innym ogłoszeniu były dżungarki z Gdyni przecież

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Szkoda , że te chomiczki są z okolic Łodzi ... bo ja z trójmiasta .... a chętnie bym stworzył miły domek dla dżungarka ;-)

A do Wrocławia jadą z Trójmiasta...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość borubar

Joanna i najka - a nie pamiętacie jak to ostatnio grzmieliście na mnie, że wpisałem się w temat o innych adopcjach?

Co teraz powiecie? Nie uważacie, że zaśmiecacie mój temat, bo ja tak uważam...


Szkoda , że te chomiczki są z okolic Łodzi ... bo ja z trójmiasta .... a chętnie bym stworzył miły domek dla dżungarka ;-)

No przecież istnieje blablacar.pl - powinno się udać, jeśli jakieś zostaną w ogóle.

 

samiczki - 2 szt jak na fotce (białej już niestety nie ma)

DSC_0057.JPG:

 

DSC_0059.JPG

 

 

samce jak na focie

DSC_0064.JPG

 

 

drugi

 

DSC_0070.JPG

no i to by było na tyle

Edytowane przez borubar

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co teraz powiecie? Nie uważacie, że zaśmiecacie mój temat, bo ja tak uważam...

 

Oj, oj, oj...tekst najki "A do Wrocławia jadą z Trójmiasta..." miał wg mnie tylko i wyłącznie pomóc Ci znaleźć dobre domki dla chomisiów :) Bo chodziło o przekonanie, że nie ma znaczenia kto skąd jest, a wszystko jest do załatwienia :) Nie ma to dla mnie związku z zaśmiecaniem wątku, a wręcz przeciwnie.

 

Mam nadzieję, że tą informacją nie dołożyłam małego okruszka śmieciowego ;)

 

A chomisie swoją drogą cudowne i mam nadzieję, że uda im się znaleźć dobre domki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość borubar

ja też mam taką nadzieję, w sumie dzisiaj odjeżdża kolejny, do mojego brata, jutro samiczka...jeszcze trwają rozmowy, kwestia chyba transportu...


Szkoda , że te chomiczki są z okolic Łodzi ... bo ja z trójmiasta .... a chętnie bym stworzył miły domek dla dżungarka ;-)

 

Jak będzie dalej zainteresowanie z twojej strony, proszę o kontakt, ale zostaną tylko samce, chyba...:-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość borubar

Został jeden samiec i jedna samiczka, ktoś będzie chętny? Jeśli tak, to spieszyć się, bo już dzisiaj lub jutro ma być kolejny wyjazd :-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość borubar

Ktoś chętny? nadal jest do adopcji 1 samiec, 1 samiczka, samiec biały, samiczka szarobiszkoptowa :-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jest szansa, że będę jechał tą trasą w tym miesiącu, trasa Szczecin - Trzcianka -Szczecin. Mogę zabrać.

Chociaż tego samca perełkę sam bym chciał :wub:

Nie potrafię przekonać żony, że już czas aby w domu znów pojawił się chomik :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oba miśki jutro przyjadą do Wrocławia, Stasiu. Już wysłałam transporterki ze szwagrem. ;) Jeden idzie do mnie, na miejsce ukochanej Rafaelki, drugi też zostaje we Wrocławiu.

 

Przekonuj żonę. :) Skutecznie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

O to fajnie, że już mają domki.

Ja mam jeden argument "chcę" a żona na to ma 100 racjonalnych kontrargumentów :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To coś jak ja z chłopakiem tylko w odwrotną stronę. Ja swojego dżungara dostałam na zasadzie -" już umówione, chomik do nas przyjedzie, za późno żeby odwoływać" :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Borubar, nie możemy się dodzwonić! A za godzinę będą wyjeżdżać!

 

Ufff... ok...

 

 

 

edit:

 

Małe dojechały, ale które jest które, nie mam pojęcia. Oba są "szare" . ;) Oba już w domkach.

Edytowane przez najka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeden z nich jest już u mnie - samczyk czy samiczka nie wiem, nie sprawdzam, ważne aby był zdrowy. Dziękuję borubarowi za kontakt i najce za pomoc w dostarczeniu chomiczka (chomiczki).

Nie będę wyprowadzał żony i córki z być może fałszywego spojrzenia na płeć miśka więc imię Lulu (Gryzia) będzie funkcjonować.

Jeszcze nieco nieufny (nieufna), ale dzisiaj zaczęliśmy się poznawać. Lulu niuchała już moją i żony rękę i zlizywała z niej przysmak.

Jest czyściochem i hałaśnikiem (muszę kupić ciche kółko). Lubi też się chować w trociny i biegać pod nimi.

Jestem bardzo zadowolony :)

 

edit

 

przed chwilą Lulu poniuchała moją rękę, dała się kilka razy pomiziać palcem po grzbiecie ale była naleśnikowata i spyliła zaraz do domku

Edytowane przez RiQ

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość borubar

takie to już stworzonka, jedne są spokojne, jedne dzikie, ale wszystkie, jak do tej pory, po wielu próbach udało się Nam bez problemu oswoić. Zauważyliśmy również z żoną, że chomiki bardzo często reagują na stres, uwidaczniając to różnymi zachowaniami. Podczas transportu się boją, wiec 1-2 dni dochodzą do siebie. W domu u Nas np normalnie się zachowują, żyjąc jak przystało na wzorowych obywateli, jak się pojawią nowe lub nowy głos, zaraz się chowają, wydają często dziwne głosy, jakbym z buszu je wyciągnął...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość borubar

Został jeszcze jeden samczyk, biały z akcentem szaro-czarnego cieniutkiego paska na grzbiecie.

 

Czy ktoś byłby jeszcze chętny na adopcję? Na razie mieszka sobie w swoim ciepłym i komfortowym mieszkanku, ale wolałbym znaleźć dla niego nowy domek, oczywiście u ODPOWIEDZIALNYCH ludzi.

Gdyby coś, czekam na PW, transport można załatwić - nie jeden raz się to udało (np. dzięki uprzejmości i zaangażowaniu najki)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kiedy maluchy się urodziły? Bo daty nie zapodałeś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość borubar

daty teraz nie pamiętam, mogę zerknąć w domu, bo jest gdzieś zapisana...ale był to koniec października, początek listopada. Jak je do Was wysyłałem, miały już 5 tyg, własnie z tego miotu pozostał u mnie samczyk, o którym piszę teraz...


te dwa, które wysłałem do Wrocka, były z tego samego miotu...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...