Skocz do zawartości
podrik

UWAGA! Szkło w Pucku!

Rekomendowane odpowiedzi

Miałam zrezygnować z piasku Pucek ze względu na nieprzyjemny zapach, który ostatnio się pojawił... została mi ostatnia butelka...

Pucek chyba postanowił się zemścić za to, że z niego rezygnuję.....

 

Nasypałam piach z butelki, i nagle... oczom nie wierzę.... piasek się błyszczy, a nigdy nie błyszczał...

 

No i zobaczyłam: bardzo dużo drobinek szkła albo czegoś 'szkło-podobnego', potłuczonego i o ostrych krawędziach... Nie tylko uszkodziłyby włos, ale mogłyby też poranić albo wbić się pod skórę....... i nie chce myśleć, co by się mogło dziać...

 

DSC_0181.JPG

 

Po lewej szkło, po prawej piasek ze szkłem.

 

Może i robię w tym momencie firmie antyreklamę... ale - dla dobra Waszych zwierzaków - sprawdźcie teraz dobrze Wasze Pucki...

Najlepiej w świetle, czy się nie błyszczą.

 

Jestem w głębokim szoku...

No i będę musiała to zgłosić.

Edytowane przez podrik

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Matko aż nie chce się wierzyć! Zwierzaki mogłyby nie tylko poranić sobie skórę, gorzej jakby takie szkło trafiło na oko.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A karmy od nich?

 

Muszę sprawdzić, czy będą na targach, pójdziemy z pyskiem?

 

Po niedzieli robię przegląd. Pamiętasz, skąd jest ta butelka? Ode mnie?

Edytowane przez najka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A karmy od nich?

 

Muszę sprawdzić, czy będą na targach, pójdziemy z pyskiem?

 

Po niedzieli robię przegląd. Pamiętasz, skąd jest ta butelka? Ode mnie?

 

Karmy zawsze były OK i nigdy nic, ale powiem że teraz zwyczajnie zaczynam się obawiać.. W ciągu ostatnich miesięcy najpierw afera z pucko-smrodkiem, a teraz to...

 

Butelka.. trochę tu stała zanim ją otworzyłam, ale z całą pewnością kupiłaś ją na giełdzie jakiś czas temu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czyli moje to dostały... :( Faktycznie, coś kiedyś błyszczało, ale... jutro sieję przez sitko. Mam jeszcze chyba coś w piwnicy, też sprawdzę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Też używam pucka i przesiałem całego po tym temacie i nic, nie ma żadnych szkieł. Tak samo z tym smrodem, u mnie go nie ma. Dziwne, może mam starszą partię.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jest wiele partii tego samego produktu. Cóż, ja 'załapałam się' i na jedno i na drugie...


Ten piasek miałam dać, bo akurat nie śmierdział...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czyli dobra firma, która była polecana podupada czy są inne uzasadnienia tego, że jest szkło? Bo przypadkiem tam na pewno nie wpadło.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To "szkło" jest dobrze widoczne? Przyjrzałam się teraz swojemu Puckowi, gdzieniegdzie są błyszczące fragmenty - bardzo mało, bardzo malutkie, właściwie to bardziej ich nie ma niż są. I nie nasuwają absolutnie żadnego skojarzenia ze szkłem, już raczej "pyłkiem, który odbija światło" - no, poważnie, nie wiem jak to określić fachowo, ale nie wyglądają groźnie i daleko im do tych ze zdjęcia. Kompletnie co innego.

 

Dość poważne oskarżenie, jesteś pewna, że to szkło? Jakie w dotyku jest? Czy tylko wygląda na ostre?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

napisałam

bardzo dużo drobinek szkła albo czegoś 'szkło-podobnego', potłuczonego i o ostrych krawędziach...

 

Nie wiem co to jest. jak dla mnie dość dobrze widoczne, ma ostre krawędzie i moim zdaniem nie powinno się to znajdować w piasku.

Nikogo do niczego nie namawiam ani nie przekonuję.. po prostu to jest w moim piasku i bynajmniej tego tam nie wsypałam...

 

DSC_0194.JPG

 

Drobiny mają po 2-3mm.

 

Wystarczy, że w firmie pojawi się jeden niesolidny pracownik i wtedy takie rzeczy się zdarzają - zwłaszcza, że przez lata problemów nie było.

Edytowane przez podrik

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja widzę to po raz pierwszy, niemniej nie jest to coś co chciałabym widywać w piasku, który kupowałam po to aby takich niespodzianek nie widywać..

Drobinkami jestem w stanie skaleczyć się ja po ich naciśnięciu, chomik ma delikatniejszą skórę. Włos również mógłby zostać uszkodzony.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

podrik czy mogłabyś sprawdzić numer partii tej butelki i go tu podać?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jedynym numerem na butelce jest kod kreskowy, ale nigdzie nie pisze czy on jest numerem partii czy nie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie jest. To już ustaliłam z producentem - Pucki nie mają numerów serii ani daty ważności...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Skoro nie jest numerem serii to nie można..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W kodzie jest nazawa kraju - 59 to Polska, dane producenta, nazwa produktu,rodzaj opakowania, ilość szt w opakowaniu i liczba kontrolna. EAN nie podaje dat ważności ani serii.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Szkoda, tak byłoby łatwiej określić kto ma w domu bardziej "ryzykowną" butelkę Pucka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nigdy nie miałam problemów z Puckiem, a daję go szynszylom. Na nieprzyjemny zapach się nie natknęłam, ale będę przesiewać dla świętego spokoju i zobaczymy, czy znajdę jakiś niepożądany dodatek.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja też zawsze używam Pucka i nigdy nie natknełam się ani na szkło ani na smród.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Masakra :/ ja jedyne co miałam z Puckiem to to, że był w nim żwirek dla kota o zapachu lawendy. Ta sama firma produkuje Benek dla kotów. Dzisiaj kupiłam po bardzo długim czasie to lepiej się mu przyjrze...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie

×
×
  • Dodaj nową pozycję...