Skocz do zawartości
podrik

Podrik Hamstery: MIOT B *15.03.2015.

Rekomendowane odpowiedzi

dziękujemy za wszystkie kciuki! :) oby Gobi zaszła, a maluchy były zdrowe, piękne i duże jak rodzice :)

a do tego życzę sobie, by statystyka nie okazała się wredną zołzą, a była mi przychylna... ;)

Edytowane przez podrik

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

czekamy na rozwój wydarzeń ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1.jpeg

 

2.jpg

 

9359671_orig.jpg

 

Maluszki przyszły na świat 15.03.2015.

 

IC: 0% dla 5 pokoleń (1,09% dla 10 pokoleń).

AVK: 98,39% dla 5 pokoleń.

 

Więcej szczegółów i aktualizacje: http://podrikhamstery.weebly.com/miot-b.html

 

 

Do trzech razy sztuka! :D

 

…a właściwie nie do trzech; bo choć par pretendujących na rodziców miotu B było trzy (Gobi-Destiny, Gobi-Oregon, Azalia-Oregon), to tych ‘razów’ było znacznie więcej :-P Znajomi z Niemiec i Anglii zaczęli już żartować, że postanowiłam nabić sobie doświadczenia za 10 lat prowadzenia hodowli, bo chyba wszelkie możliwe czarne scenariusze udało mi się przez ostatnie pół roku przerobić.

 

Tak jak napisałam w styczniu – ‘’Żeby odpędzić wszelkie złe moce - ujawnimy się dopiero niespodzianką po narodzinach klusków :-P ‘’

No to... niespodzianka :-P

 

Ale zanim do tego doszło...

Azalia i Oregon nie przypadli sobie do gustu zupełnie. Oregon nie chciał połączyć się z Azalią, przeganiał ją, doprowadzał do kłótni. Tu już wiadome było, że z połączeniem pary albo będzie ciężka przeprawa, albo fiasko (hodowcy zazwyczaj zmieniają wtedy reproduktora). Ale Podrik łatwo się nie poddaje ;) Zaczęłam się konsultować, pytając o podobne przypadki i o próby ich rozwiązania. Z dużą pomocą przyszedł mi angielski rodentolog, obgadaliśmy taktykę, dobierając ją pod moją parę jak i mój priorytet – bezwzględne bezpieczeństwo zwierząt.

 

I zaczęła się praca… To bardzo ładnie brzmi pod słowem ‘praca’ :-D W praktyce było to ciągle pilnowanie rui, zapoznawanie pary z wzajemnymi zapachami i dopuszczanie pary po kilka-kilkanaście razy w ciągu rujkowej doby i pilnowanie, żeby kochanek nie zaczął pokazywać pięćdziesięciu odcieni Greya :-P Jak Azalia chciała – to Oregon nie chciał. Jak Azalia przestała chcieć – to zaczynał chcieć Oregon… „Cały w tym ambaras, żeby dwoje chciało naraz”. Pora roku niesprzyjająca, w której to samice miewają ruje niepełne, jak i czasami nie pokazują wszystkich oznak płodności… I tak minęło kilka rujek i kilka nieprzespanych przeze mnie nocy, które spędziłam niańcząc niesfornych kochanków i przestawiając budzik na „za dwie godziny znowu”… Za każdym kolejnym razem było odrobinę lepiej, aż w końcu nadszedł dzień (a właściwie noc, bo to 1.00-2.00 godzina była :-P ), gdy „Wanda chciała Niemca, a Niemiec chciał Wandę”. Romantyzmu w tym nie było za grosz, futra trochę poleciało - jak to na ‘pięćdziesiąt twarzy Greyów’ przystało - ale interes był wspólny i wreszcie wyglądało to jak kopulacja i ‘dawało nadzieję’ :-D

 

 

 

 

 

Nie zaobserwowałam dwóch kolejnych rujek. Wkrótce Azalia zaczęła przybierać na wadze i zachowywać się inaczej, a 10 dni po kryciu zaczęła się z każdym dniem wyraźnie zaokrąglać.

 

5.JPG6.JPG

 

Po ostatnich komplikacjach przy porodzie Gobi, oczekiwanie na poród było istną katorgą… Kłębek nerwów i tyle...

 

Około południa usłyszałam delikatne piski oznajmujące, że BOCIAN WYLĄDOWAŁ!  :D

Kluseczki widziałam przed chwilą przez moment; są duże, a miot wydaje się nieliczny.

 

Trzymajcie kciuki, żeby wszystko szło dobrze, a one i mama były całe i zdrowe! :-)

...a ja i tak będę się zamartwiać przez następne 2 tygodnie :P

Edytowane przez podrik
  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Azalia powinna mieć na drugie Gruszka, bo kształt idealny osiągnęła! :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ło matuniu, ile Twojej pracy :P 

Grey'a nie oglądałam, nie czytałam, ale skoro i futro poleciało...mogę się tylko domyślać, że dość namiętnie było :D

 

Gratulacje :) Ogromne :)

Długo oczekiwany miot :)

Nieważne jak liczny, niech kluseczki będą zdrowe :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wielkie Gratulacje  :) Mocno trzymam kciuki za mamusię i jej maleństwa  :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wielkie gratulacje, :-) Chyba każdy z niecierpliwością czekał na ten miot :-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Prawie się popłakałam ze śmiechu oglądając filmik. Ta krzepiąca dłoń...

"Zamknij oczy i myśl o Anglii..."

;)

Między Bogiem a prawdą... Oregon próbował łapać ją za uszy, a uszy bardzo łatwo jest uszkodzić - i to trwale, więc cerber czuwał ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gratulacje :) Nie mogę się doczekać zdjęć jak już maluszki będą futrzaste i na nóżkach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Haha widac,ze z niego ziolko:P coz...milosc przychodzi z czasem:P dobrze,ze nie zrobili sobie krzywdy.

Myslalam,ze to tylko samice przeganiaja samcow

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gratulacje i oby żadnych problemów już nie było :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gratulacje !!!
niech maluchy sie zdrowo chowają a I mama niech siły nabiera :)

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gratulacje dla dzielnej mamy ,a maluszkom życzę dużo zdrówka -rośnijcie klusie małe  :)

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale super, gratulacje! Zdrówka dla mamy i maluszków :D

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No wreszcie. :) Maluszkom i mamusi wszystkiego najlepszego. :)

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziekujemy za cieple slowa i zyczenia - oby sie wszystkie spelnily! :)

Udało się podejrzeć fragment gniazda, gdy mama pośpiesznie pakowała kolacje na wynos ;)

 

DSC_0367.JPG

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie

×
×
  • Dodaj nową pozycję...