Skocz do zawartości
Losia

Remis

Rekomendowane odpowiedzi

Mój pies też normalnie wracał na smyczy automatycznej, ale ja za tym typem nie przepadam więc chodzimy sobie na długiej "zwykłej" smyczy. A psina śliczna :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zwyczajne strzelanie sobie samobója, szczeniak ma naturalny odruch podążania za przewodnikiem, naprawdę nie trudno w takim maluchu wyrobić przekonanie,że pani jest fajniejsza niż wszystko inne,a wracanie jest naprawdę opłacalne - z resztą nie porównujmy 5m flexi do długiej linki :P

Edytowane przez Agata

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Agata do mnie to było? Nigdy nie miałam szczeniaka, przygarnęliśmy psa który został wyrzucony z jadącego samochodu, błąkał się po wsi ponad miesiąc i był tak wygłodzony, że ważył niecałe 4kg, a był to dorosły pies wielkości owczarka. Takie psy nie zawsze da się oduczyć złych nawyków bądź pozbyć się urazów psychicznych zafundowanych im przez poprzedniego właściciela...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie do Ciebie, temat dotyczy psa Losi więc na ten temat się wypowiadam ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie każdy może poszczycić się własnym ogrodem, gdzie można sobie bezpiecznie wyrabiać więź między psem. Ja osobiście wychodząc poza ogród bałam się wypuszczać psa bez zapięcia na smycz zanim nie wyćwiczyłam w nim pilnowania się i słuchania tego, co mówię. Na takich spacerach w nieznanym miejscu wszystko rozprasza szczeniaka, więc dla mnie smycz w takim miejscu - a chodziłyśmy ćwiczyć również w pozadomowe miejsca -  to nie samobój, zwłaszcza, że jak pisałam nie używałam linek. Nie wiem, czy Losia ma swój kawałek przestrzeni przy domu ale jeśli nie ma to jej się nie dziwię - tez bym się bała, że będę musiała za psem ganiać, bo jeszcze nie wie, że gdy ja zmienię kierunek on również musi za mną podążyć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzwoneczku 0 szelki są  na najluźniejszym. On rośnie, a szelki nie rosną razem z nim niestety więc za jakiś czas i tak będą do wymiany.

Agata - zdecydowanie wolę pracować na flexi, niż na lince, która od razu pobiegła w kąt.

 

Uczę go tak, ze pies odchodzi na te 2-3 metry wącha niucha, i w pewnym momencie wołam chodź Albo przyjdzie albo nie. Jak przyjdzie to ma smaka, jak nie to go nie ma. Powoli łapie o co chodzi :) Smycz jest potrzebna też wtedy gdy w pobliżu są dzieci, inne psy itp, bo juz nie raz słyszałam, ze mój pies jest na pewno bardzo agresywny, i zaraz pożre cały swiat w całości oraz do wieczornych spacerów kiedy już go nie widzę. Normalnie biega luzem, kiedy wiem ze nie ma prawa nic mu sie stac

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie każdy może poszczycić się własnym ogrodem, gdzie można sobie bezpiecznie wyrabiać więź między psem. Ja osobiście wychodząc poza ogród bałam się wypuszczać psa bez zapięcia na smycz zanim nie wyćwiczyłam w nim pilnowania się i słuchania tego, co mówię. Na takich spacerach w nieznanym miejscu wszystko rozprasza szczeniaka, więc dla mnie smycz w takim miejscu - a chodziłyśmy ćwiczyć również w pozadomowe miejsca -  to nie samobój, zwłaszcza, że jak pisałam nie używałam linek. Nie wiem, czy Losia ma swój kawałek przestrzeni przy domu ale jeśli nie ma to jej się nie dziwię - tez bym się bała, że będę musiała za psem ganiać, bo jeszcze nie wie, że gdy ja zmienię kierunek on również musi za mną podążyć.

 

ups gafa, bo ogródek na pewno nie jest miejscem do nauki przywołania, nie ma lepszego sposobu niż pójście na głęboką wodę - puszczałam psa od 8tygodnia tam gdzie nie było samochodów - w parku, na łąkach, na skwerkach w centrum miasta, może Ty ze spanielem miałaś nieco trudniej skoro piszesz,że go wszystko rozpraszało,ale nie znam szczeniaka,który na ciumkanie czy kucnięcie nie leci ile pędów do właściciela, czy nie kręci się non stop pod nogami. Im więcej pies ma luzu tym mniejszą potrzebę ucieczki, bo po co ?

a przywołanie musi być naprawdę solidne, łatwiej o pilnującą się sukę niż psa,który w okresie dojrzewania będzie nabuzowany testosteronem i niczym nastolatek będzie miał właściciela w nosie, no cóż wiem,że pies nie jest durny,żeby nie zauważył różnicy kiedy jest na flexi i ma wracać, a kiedy luzem i pójdzie w długą - nie neguję flexi, bo też mam, ale najpierw zaczynałam od normalnej smyczy, bo potem odkręcać nawyk ciągnięcia na smyczy jest żmudną robotą.

 

No ale cóż, mój pies śpi 8h w klatce, je suchą karmę, robi to co mu każę i nie obchodzę się z nim jak z jajkiem więc na pewno każdy ma inne podejście do tego :)

Edytowane przez Agata

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przez trzynaście lat miałam psa, teraz mam suczkę. Oba psy uczyłam przywoływania swoją metodą nie wrzucając ich od razu w tłum ludzi wyciągających ręce, cmokających i piszczących na widok słodkich szczeniaczków. Dla mnie podstawą było oswojenie się ze mną na neutralnym gruncie, który ja znam doskonale, gdzie pies wśród różnych nowych zapachów i dźwięków utrwalał i szukał mój zapach, głos, moją osobę.
Potem dopiero ruszaliśmy na nowe tereny wprowadzające nowe bodźce początkowo będąc na flexi, potem już biegając normalnie luzem. Psy nauczyły się przywoływania, ba! Psotka drepcze łapa w łapę ze mną, a gdy odbiega dalej sama przystaje, ogląda się i czeka, aż do niej dojdę. Problemów z ciągnięciem na smyczy też nie ma, ładnie chodzi przy nodze.

Osobiście nie widzę w tym problemu, by stosować swoje metody, o ile są skuteczne. Nie obchodzę się z psem jak z jajkiem, traktuję je tak by było szczęśliwe i beztroskie, a naukę komend jako niezbędny język dzięki któremu się rozumiemy, a nie przez który staje się tresowaną małpką. Losia może korzystać stricte z naszych porad, albo zbudować sobie na nich swoją bazę i ćwiczyć z psiakiem. Ile ludzi, tyle wariantów.

 

 

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wracamy ! :) Z nauką nam bardzoooo ciężko. Demolujemy mieszkanie do tego stopnia, ze ja już nie mam siły. Remek zachowuje się ak rozwydrzony nastolatek i wszystko jest ważniejsze niż chodź do mnie.  W styczniu wyjezdzam na miesiac do warszawy więc pies zostaje z mamą, i w lutym udamy się do jakiegoś tresera, bo maluch ma niesamowicie skomplikowany charakter  i sama sobie nie dam z nim rady...

 

DSC_0141.JPG

 

 

DSC_0157.JPG

 

DSC_0169.JPG

 

DSC_0189.JPG

 

 

 

DSC_0190.JPG

Edytowane przez Losia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hahah taki slodziak i takie probleny?

W wawie jeśli dobrze pamiętam jest szkoła wesoła lapka prowadzona przez Jacka Gałuszkę :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hahah taki slodziak i takie probleny?

W wawie jeśli dobrze pamiętam jest szkoła wesoła lapka prowadzona przez Jacka Gałuszkę :)

 

Niestety.

 

Bardziej myślęo jakichś  3-4 spotkaniach indywidualnych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na demolki w mieszkaniu powinniście wprowadzić klatkę i zacząć od crate games (na yt pod tą nazwą) żeby przyzwyczaić go do zostawania w niej - to chyba będzie jedyna słuszna metoda bo wygląda na to że młody Was sobie ustawia i jest w takim wieku że jeśli nie pokażecie mu kto tu rządzi to Wam wejdzie na głowę bo mu wolno ;)

Niszczy podczas nieobecności? Jak polega rytuał zostawiania go w domu? :P

Edytowane przez Agata

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na demolki w mieszkaniu powinniście wprowadzić klatkę i zacząć od crate games (na yt pod tą nazwą) żeby przyzwyczaić go do zostawania w niej - to chyba będzie jedyna słuszna metoda bo wygląda na to że młody Was sobie ustawia i jest w takim wieku że jeśli nie pokażecie mu kto tu rządzi to Wam wejdzie na głowę bo mu wolno ;)

Niszczy podczas nieobecności? Jak polega rytuał zostawiania go w domu? :P

 

Wszyscy mi doradzają klatkę..a ja nie mam nawet gdzie jej postawić :/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Klatka zajmie tyle miejsca co legowisko dla psa a na takie chyba gdzieś masz nie? :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No tak, ale to klatka chyba powinna byc taka żeby miał jakąś swobodę ruchu..? Czy nie?

 

Pysio smutny bo zimno za oknem :<

 

DSC_0143.JPG

Edytowane przez Losia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie, klatka raczej wielkości legowiska - tak żeby pies swobodnie się położył na boku z rozprostowanymi łapami no i żeby wstał, http://www.zooplus.pl/shop/psy/transporter_klatka_dla_psa/klatki_transportowe/transportowe/32926 patrząc na to to Ska dla Was będzie ok ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki Agata :) Pomyślimy, ale to jak wrócę z powrotem do Skierniewic.

 

Wszystkim życzymy wesołych świąt!

 

10408676_760069894075723_195835836947049

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kudłacz! :D On jest jaki wielkościowo? Bo wydaje się niewielkim psiakiem. Jak Wam wychowawczo idzie? :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Też się właśnie zdziwiłam, że on taki mały :) Na poprzednich zdjęciach sprawiał wrażenie większego, może to przez ten pysk, bo taki owczarkowaty ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kudłacz! :D On jest jaki wielkościowo? Bo wydaje się niewielkim psiakiem. Jak Wam wychowawczo idzie? :)

 

 

Jest troszkę większy niz west. Także nie jest duży ale ma w sobie ogrom energii. Jesteśmy na dobrej drodze bo juz od dłuższego czasu nie demoluje mieszkania jak zostaje sam. A w marcu ruszamy na szkolenie :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak, u nas w Skierniewicach :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie

×
×
  • Dodaj nową pozycję...