Skocz do zawartości
podrik

[Wro] Borys - słodki syryjek SZUKA DOMU :)

Rekomendowane odpowiedzi

Aj, z tym jego zdrowiem...

Nie mógłby może u Ciebie na DS zostać? Bo może on tak specjalnie, żeby się nigdzie nie ruszać.  ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie mógłby może u Ciebie na DS zostać? Bo może on tak specjalnie, żeby się nigdzie nie ruszać.  ;)

Tak sobie podobnie myślałam, że może już zostanie u Najki :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gdzie? W piwnicy? :( Mam przecież 5 dżungarków, Sisi ma Jerry'go, który kiedyś był duży. Dziś nie jest i Sisi kilkanaście godzin dziennie spędza na wielkim wybiegu na naszym łóżku. Mam zresztą wolnego tylko piętrowego Jerry'go i stary labirynt. Za małe. No i ważne - nigdy nie miałam syryjka! A najważniejsze - żeby wreszcie wyzdrowiał!

 

Właśnie dostał po raz trzeci kropelki - pierwsze z serii - i przysypia na ręce. :)

Edytowane przez najka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ojej, no tak, to już problem. Kurczaki pieczone, Borys zdrowieć, ale migiem! :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

:(
 Borysku niech wreszcie coś zadziała porządnie i wyzdrowiejesz maleńki.

My wszyscy oczywiście trzymamy kciuki :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Minęło 11 dni i jakoś nie widzę poprawy. :( Jutro postaram się skontaktować z koleżanką, niech myśli. Wet już nie ma żadnych pomysłów. :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kurde, jak już Michał nie ma pomysłów to chyba świat się kończy... :/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tym bardziej, że on niemal cały czas siusia mętnie, od żółtka ze śmietaną do śmietany z cegłą. I w siuśkach poza małym białkiem ( czyli toną plemników :P ) nic nie ma.

 

Mutant! :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kurcze, biedak, już tyle czasu mu się ciągnie ta tajemnicza choroba...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Właśnie wróciliśmy od lekarza. Piękny, zdrowy ;) syryjek. Oczka po przemyciu i zakropieniu są śliczne. Tylko co z tego? Zaschniętą ropę usuwam przynajmniej dwa razy na dobę. Nie ma podwiniętych powiek, zagiętych rzęs, niczego, co by wskazywało na jakiekolwiek schorzenie. Te oczka nawet nie są zaczerwienione. Borys się nie drapie, ot umyje się po zakrapianiu. 

 

Ma świetny humor, bawi się, wygłupia, lata na kółku... Tyle, że te siuśki są dziwne. Ale też w nich nic nie ma, badane miał ileś razy. Więc podejrzenie o niewydolność nerek, manifestującą się problemami z oczami też nie ma racji bytu. Pije niewiele, siusia też niewiele.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...