Skocz do zawartości

Nie ma już Pipinka... [*] Moje ogony i wszelkiej maści tymczasiaki :)


Rekomendowane odpowiedzi

  • Odpowiedzi 387
  • Created
  • Ostatniej odpowiedzi

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

fajne te szczurasy :D lubię :D

Dzięki dziewczyny. Trudno się pozbierać.

Pipin także na antybiotykach. Dante zdrowy, tymczas zdrowy, a Mimi ma problem z okiem - od ciągłego zapalenia wyblakło mu trochę czy coś, zalecone sterydy, ale na razie nie mam za co wykupić. Generalnie ma już "objawy starcze", ale na wizycie szalał bardziej, niż Werdżi. 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • 3 months later...
  • 2 months later...

Hej!

Prawdopodobnie niedługo trafią do mnie dwa szczury :) Marzyłam o dołączeniu do Pipina i Dante jakiegoś haszczaka, jednego, a tymczasem znalazłam ogłoszenie o dwóch biedakach w kiepskich warunkach: kserokopii Pipina i kserokopii Danteusza :D Sprawa jest w toku, chłopaki mieszkają teraz niedaleko Pabianic. Trafią najpierw do wolontariuszki Vivy, a potem dopiero będziemy szukać transportu do mnie.

Mają trochę ponad rok, kupione w zoologicznym. Jeszcze nie wymyśliłam imion :)

294133471_2_644x461_szczury-oddam-dodaj-

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • 4 months later...

Wczoraj odszedł od nas Pipinek. 

Chorował od jakiegoś czasu na guza przysadki - to samo choróbsko, które zabrało nam Bibcia. Pipin jednak zareagował na leki i czuł się dobrze. Do czasu...
W środę dostał kolejny zastrzyk ze sterydu, bo same hormony już nie dawały rady. Wczoraj rano bardzo mu się pogorszyło. Czekaliśmy z chłopakiem ok. 3 godzin na jakąś poprawę, niestety zaczął bardzo cierpieć. Był w agonii... zdecydowaliśmy się na eutanazję.

Nie wiem, czy dam radę ciągnąć to stado. Jeśli następny z chłopaków odejdzie prawdopodobnie będę szukać pozostałym nowego, większego domu, aby już się nie doszczurzać. 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przykro mi bardzo :( najgorsze jest to, ze szczurki zyja krotko i czesto choruja - nie ma nic gorszego niz patrzenie na chorobe naszego zwierzaka.

mimo, ze jestesmy w stanie zrobic wszystko to niestety nie zawsze da sie.

Dlatego m.in. z tego powodu wstrzymuje sie z decyzja wziecia szczurkow. Jestem zbyt wrazliwa na choroby/cierpienie zwierzat.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie

×
×
  • Dodaj nową pozycję...