Skocz do zawartości
Maggie

Te chomiki mają mikroskopijną klatę, brud...

Rekomendowane odpowiedzi

Moja najlepsza przyjaciółka ma młodszą (7 - 8 letnią) siostrę. Z kolei koleżanka tej siostry mojej przyjaciółki ma dwa chomiki dżungarskie. Mają one mikroskopijną klatkę, bruuuudną - i mieszkają we dwójkę. Przykro mi, że te zwierzaki zyją w takich warunkach, ale jak siedmio czy tam ośmiolatce wytłumaczyć, że one się męczą? Ma też psa, ale... ech, szkoda gadać.

Jej mama jest typem kobiety: tatuaż, papierosy i mało co ją obchodzi los posiadanych zwierząt.

Co mam zrobić?


Klatce dałabym około 25 x 25 cm.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Najlepiej byłoby te chomiki zabrać ;_;

Możesz próbować to wytłumaczyć ale widać, że w rodzinie trochę patologii więc raczej nic nie wskórasz.

Naprawdę, poproś przyjaciółkę żeby pogadała z siostrą na ten temat, a jeżeli bys mogła chociaż na jakiś czas się zająć maleństwami to spróbuj ich przekonać na oddanie zwierzaków.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli ma bujną wyobraźnię, postaraj się jej przedstawić sprawę tak, żeby mogła sobie wyobrazić że zwierzętom dzieje się krzywda.

Może spróbuj z przyjaciółką przekonać dziewczynkę, że chomiki się bardzo nie lubią? Powiedz jej, że każdy chomik jest bardzo szczęśliwy kiedy mieszka sam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jakieś pomysły to są.

Zielonooka, wiesz, rodzice dziecka nie biją, nie głodzą, tylko po prostu (nie znam jej rodziców za dobrze, tyle co z widzenia i kwadransa spędzonego u nich) mam wrażenie, że są to ludzie... hhmmmm... niezbyt odpowiedzialni.

 

Moja opinia jest taka, że to nie wina dziewczynki, bo przecież nie można od razu od dziecka oczekiwać, że będzie super specem od zwierząt. Nie zmienia to jednak faktu, że zwierzaki na pewno najlepiej się nie czują. Niestety nie mam zbytnio jak przygarnąć chomików, z resztą nie wyopbrażam sobie iść do nich i powiedzieć jej rodzicom: "Dzień dobry, wezmę sobie państwa chomiki" xD

Nie, no, żartuję, wiem, że tego się tak nie załatwia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może poproś twoją koleżankę żeby pokazała siostrze te forum i klatki podrika, i niech ona jej mówi jakie te klatki ładne i duże i  że ich chomiczki na pewno by takie chciały i żeby jej powiedziała że lepiej mieć chomiczka oddzielnie bo jak jej nie były to bardzo się gryzły i krew leciała, nwm. sama :c

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gryźć się nie gryzą, przynajmniej nie zaobserwowałam. Ogólnie są to mega puszyste, miziaste i spokojne chomiczki i szkoda mi ich strasznie ;"-(


Siostra przyjaciółki jest odpowiedzialnym dzieckiem i widzi, że chomiki się męczą, ale nwm co poradzi takie dziecko?

Choć fakt faktem, może bardziej posłucha się kumpeli...


Spotykamy się dzisiaj z kol. to postaram się z nią na ten temat pogadać.


Właśnie wróciłam do domu. Przyjaciółka mówiła mi, że słyszała (tzn. tak zrozumiała, ale nie jest pewna na 100%), że dziewczyna chce oddać jednego chomika.

Teraz wypada się dopytać, upewnić, że tak właśnie jest i na poważnie pogadać z rodzicami... Wstępnie powiedziałam rodzicom o tym,

jak wygląda sytuacja i stwierdzili, że to przemyślą, z czego bardzo się cieszę.

Tylko niestety mam  mniejszą klatkę niż 60 x 40 cm (choć w naprawdę dobrym stanie) i nie chcę, żeby chomik miał za mało miejsca... Na pewno jest jednak zdecydowanie większa od tej, w której obecnie chomiki mieszkają. Wydaje mi się, że to będzie raj w porównaniu do brudnej klitki wielkości małego pudełka po butach. A co Wy o tym sądzicie?

Edytowane przez Martynka734

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli to jest klatka np. 58x38, to raczej te cztery centymetry kwadratowe da się przeżyć. Zresztą ja bym wzięła, jeśli uważasz, że nie możesz im zapewnić odpowiednich warunków, to weź chociaż na dom tymczasowy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak na razie dobre i tyle :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No cóż, zobaczymy jak sprawy dalej się ułożą, choćby między mną a rodzicami.


Słuchajcie, co sądzicie o tych za małych wymiarach? Nie chcę mieć na sumieniu męczarni dla zwierzaka, a jestem dosyć wrażliwa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli to jest klatka np. 58x38, to raczej te cztery centymetry kwadratowe da się przeżyć.

Przepraszam ale nie mogę przejść obojętnie ;)

 

Przeżyć się da, ale matematyka królowa nauk by nie przeżyła.. :P To nie są 'cztery centymetry kwadratowe' :P

60x40=2400

58x38=2204

----

2400-2204= 196 centymetrów kwadratowych

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

O matko, ale się zbłaźniłam. :-( Przepraszam, choroba zeżarła mi pół mózgu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

spoko, każdemu się zdarzy czasem coś palnąć ;)

szybkiego powrotu do zdrowia!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jakby coś, nie śmiałam się z Ciebie, Minerwa, tylko ogólnie że śmiesznej sytuacji. Każdy może od czasu do czasu (albo nawet częściej xD) palnąć coś głupiego, ponieważ każdy człowiek popełnia błędy. Na przykład mi to się zdarza hmhmhmhmhmhmh...no, bardzo często ;-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To jeszcze nic pewnego, ale bardzo się cieszę, że jest chociaż szansa, więc muszę Wam się "pochwalić".
Aktualnie sprawa wygląda tak, że chomiki zaczęły się gryźć, więc postanowili,
że jednego oddadzą. Dla jednego chomika kupili klatkę (na oko nie spełnia minimum, ale w porównaniu z tą klitką, w której maluchy mieszkały wcześniej, jest po prostu rajem, z resztą powiedziałam "na oko").
Niestety, sprawa drugiego chomika nie wygląda już tak różowo. Siedzi w transporterku jeszcze mniejszym od dawnej klatki :mad:
Tzn. do dziecka nie mam żadnych pretensji, bo widocznie rodzice ją nauczyli takiego postępowania ze zwierzętami, a wiadomo, że w tym wieku wiedzę czerpie się głównie od rodziny.

Właściwie powyższa wiadomość raczej osłabia, niż cieszy, ale ta dobra jest taka,
że istnieje duża szansa na to, że wezmę jednego chomiczka do siebie do domu.
Szansa, ponieważ rodzice jeszcze to między sobą uzgadniają :)
Przyznam otwarcie, że na razie mam do dyspozycji klatkę nie spełniającą minimum,ale nie taką kliteczkę jak miał wcześniej. Osobiście uważam, że to raj

w porównaniu z małym transporterkiem, a zresztą jak nazbieram jeszcze parę groszy przerzucamy się na największą dostępną samlę z IKEI (muszę dozbierać jeszcze troszeczkę na wyposażenie w postaci flying saucer'a lub trixie, poidełka na przyssawke [nie jestem pełnoletnia, nie pracuję, nie zarabiam, więc jeszcze kilka dyszek muszę "zobyć"  :P ).

Być może jutro już będę wiedziała na 100%, to dam Wam znać, jeżeli chcecie
:D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie

×
×
  • Dodaj nową pozycję...