Skocz do zawartości

Kokosanek.


Rekomendowane odpowiedzi

  • Odpowiedzi 93
  • Created
  • Ostatniej odpowiedzi

Top Posters In This Topic

Już na pewno nie waży swoich 70g. Zważyłabym go, ale nie chcę go ruszać w takim stanie, bo może mu niechcący bólu narobię. Trochę odżył, zaczyna więcej jeść i wariować po transporterku, chyba mu się przestrzeń nie podoba. Zauważyłam, przez przezroczyste ścianki, że sypia z łapką wyciągniętą w bok niczym strunka.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • 3 weeks later...

Z łapką słodkiej kuleczki lepiej. Wywija kozły i jakimiś sobie tylko znanymi sposobami wydostaje się z transporterka ... Uciekł mi w Wigilię, w sumie bym się nie zorientowała bo i tak cicho siedzi, tylko szłam mu akurat dać kawałek jajeczka ... a jego w domku nie ma. Drzwi od sypialni otwarte ... dom duży, pełno pomieszczeń, zakamarków ... nigdzie go nie mogłam znaleźć.

Ile się obszukałam, głowa mała. W końcu sobie przypomniałam, że mam w domu psa myśliwskiego i wreszcie będę mogła wypróbować nasze letnie ćwiczenia z tropem. I moje kochane po obwąchaniu transporterka wąchało, wąchało, wpadło na trop i zlokalizowało Kokosanka ... w obudowie po starym komputerze, której jeszcze nie wywaliłam od siebie. :D A mały łobuz zabunkrował się w środku. Jakim cudem tam wszedł to nie wiem, ale musiałam rozkręcać wszystkie śrubki by go wyjąć. Teraz się na mnie obraził, bo siedzi w wysokim a małym pudle. :)

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • 4 months later...
  • 1 month later...

Dziękujemy, wymiziany. :) Ja też little_emmo pamiętam, jak po niego jechałam i jak go odbierałam. Był taki duuuży, że aż się wystraszyłam jako go zobaczyłam po otwarciu pudełka. :D I miał duże, czarne patrzałki. Fajny jest. Chociaż teraz bardziej woli samotniczy tryb życia, ja jestem tylko do wyciągnięcia na wybieg, a on relaksuje się za szafą skąd muszę go wyciągać podstępem. :) Czas ucieka, ani się obejrzymy. Mam nadzieję, że jeszcze długo ze mną pobędzie, bo to moje ostatnie małe zwierzątko na najbliższy czas, a już wpadłam w chomicze tory i będzie mi się ciężko "wykoleić".

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • 3 months later...

Kokosanek przypomina się światu. Nadal zamieszkuje swoje ulubione kokosowe przestrzenie, wydaje się być szczęśliwym i jeszcze bardziej miziakowatym niż zwykle. Od poniedziałku też zmienia miasto i przemytem będzie zapełniał moją pustkę zwierzakową, bo na razie nie mogę mieć zwierząt (a przynajmniej dużych) na stałe ze sobą. Nie będę mówić jak bardzo nad tym ubolewam, ale jakoś wytrzymam do Nowego Roku,  nie ma co się teraz znowu przeprowadzać przed Świętami.

 

1-2.jpg

 

2-2.jpg

 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • 2 months later...

Misiek macha do Was lapka niezmordowanie wciąż ze swojego ulubionego kokosowego domku. Przeprowadzkę zniósł idealnie, jak wyżej napomknelam był ze mną w pracy i zrobił furorę. Okazało się nawet, że nie tylko ja mam chomika nie będącego zwierzątkiem dla dzieci, bo kilka koleżanek tez ma takie swoje, domowe pieszczochy. Budujące :D

Kokosanek ma się świetnie, ładnie wygląda nie choruje, je, śpi i szaleje - co na fakt, ze jest ze mną 18 miesięcy (wiec z pewnością magiczne dwa lata przekroczył) jest bardzo optymistyczne. :)

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie

×
×
  • Dodaj nową pozycję...