Skocz do zawartości
dzwoneczek

Kokosanek.

Rekomendowane odpowiedzi

Trzymam kciuki za małego. Daj znać czy któryś wet był podatny na sugestie - oby tylko złamanie nie było bardzo blisko stawu itd., bo wtedy mógł się już zrobić tzw. staw rzekomy i wet Ci ręce rozłoży.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kokosanku bądź silny.

Dzwoneczku mam nadzieję, że jednak Ci lekarze okażą się "dobrzy". Musi być dobrze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Trzymam kciuki za małego. Daj znać czy któryś wet był podatny na sugestie - oby tylko złamanie nie było bardzo blisko stawu itd., bo wtedy mógł się już zrobić tzw. staw rzekomy i wet Ci ręce rozłoży.

 

to wtedy albo amputować albo zostawić..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki za słowa otuchy. :)

Byliśmy dziś u weta. Obejrzał biedaczka. Po mojej sugestii zapakowania łapki w plaster stwierdził, że nie zakładał niczego takiego w podobnych sytuacjach i zwierzęta same dawały sobie radę ... Złamany jest piszczel, tak w połowie z daleka od stawu na szczęście. Drugi raz kazał przenieść go w mały pojemnik i trzymać  przez ponad trzy tygodnie. Gdyby się coś działo mam podjechać na kontrolę. Mówiąc szczerze mało mnie uspokoił, ale ogólnie sutuacja dla mnie nie ciekawa bo na tyle chomików co miałam ten pierwszy raz musiał mnie jak na złość dopaść. Zastanawiam się gdzie mógł tę łapkę wcisnąć i nic mi do głowy nie przychodzi. :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Trzymam kciuki dzwoneczku za szybki powrót do zdrowia. Mały sobie na pewno poradzi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z pewnością, dziś przekopał marny centymetr ściółki w transporterze i zabunkrował nią wejście do kokosowego domku. Nie wiem, może zmienić mu podłoże na coś delikatnieszego?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie chcę go stresować i tak miał dziś przejścia, a trocinki tak mało komfortowe ... w ogóle łamie mnie w nodze, jak sobie myślę o jego łapce. :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

szkoda że tak się stało, chomiczki to chyba w ogóle na siebie nie uważają tylko skaczą jak popadnie a później nie trudno o kłopoty. Trzymajcie się będzie dobrze

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kurczę, jak w połowie kości to jest możliwe po złożeniu nawet przywrócenie pełnej sprawności.. szkoda że weci nie chcą się podjąć...

 

złamanie jest otwarte czy zamknięte? jeśli otwarte to lepsze chusteczki, żeby się zakażenie nie wdało.

Edytowane przez podrik

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja się zastanawiam czy dałoby coś podawanie np osteogenonu czy innego leku z kostniną. Baryłce to pomogło, tyle że złamanie żuchwy nijak się ma do złamanej łapki

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dałoby, tylko jeśli łapka nie jest nastawiona to tak trochę do chrzanu... :(

kurczę, szkoda maluszka, bo pewnie mógłby być sprawny

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Złamanie jest zamknięte, nie ma kości przebitych przez skórkę. Wet mu jakby tę łapkę troszkę nastawił, ale stąpnięcie i z pewnością się przesunie. Kazał zostawić tak jak jest i czekać na samoistne zrośnięcie. Jak go macał, to troszkę próbował zobaczyc, czy ten pomysł z plastrem by wypalił. Problem jest w tym, że Kokosanek łapki ma wyścigowe - bardzo chude i obwiązać to i usztywnić czymkolwiek jest  strasznie trudno. Trzeba by było zabandażować go całego z łapką w górę ...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ojej, aż mnie wykręca jak to wszystko czytam. Kokosanku wracaj do zdrowia :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mały rekonwalescent dziękuje za życzenia powrotu do zdrowia. Niestety czas uplywa i to już nie ta sama pulchna kulka ... ale nie damy się złemu. ;)
 
 

SAM_2973.jpg

Edytowane przez dzwoneczek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Taki smukły jak myszka :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

On jest cudowny :wub:  Zdrowiej maluchu!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie

×
×
  • Dodaj nową pozycję...