Skocz do zawartości
dzwoneczek

Kokosanek.

Rekomendowane odpowiedzi

Dawno w tym dziale nie było mojego chomika. Nadrabiam ponad półtoraroczną przerwę i dodaję temat z moim chomiczkiem przez zasiedzenie, choć najzwyczajniej w świecie przeznaczenie maczało w tym palce. :)
Kokosanka przedstawiać nie muszę. Imię wyjaśnia się samo, a właściciel jest puszystą, białą kulką, która uwielbia mizianie, stokrotki i pozwala tej większej mojej Stokrotce zaglądać do siebie i wybierać wiórki uszami. Znajduję je później usiane na dywanie. Ogólnie jest bardzo fajnym chomiczkiem, czwartym moim życiowym dżungarkiem na stałe, a że dżungarki uwielbiam - jego również i to bez dwóch zdań. ;)
 
SAM_0654.jpg

SAM_2327.jpg
 
SAM_1207.jpg

Edytowane przez dzwoneczek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kokosanek jest prześlicznym chomiczkiem  :wub: No i oczywiście świetnie prezentuje się na zdjęciach z kokosem i nie tylko ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jesteś najlepszy kokosanku :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jaki słodziak <3 Imię mu bardzo pasuję :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Uwielbiam wszystko co kokosowe, więc jak mogłabym nie zachwycić się Kokosankiem? ;)

Maluchu, nie mogłeś trafić lepiej! :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kokosanek bardzo dziękuje za przyjęcie w grono multimedialnych chomiczków tego forum. ;)

Ale chłopak chyba nie jest przyzwyczajony do takiej ilości komplementów, bo z zawstydzenia zakopał wiórkami swój kokosowy domek od zewnątrz. :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dlaczego Kokosanek nadal jest w dziale Adopcje?

 

Bo chyba nie ma osoby odpowiedzialnej za monitorowanie działu z adopcjami i trzeba się osobiście upominać. ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bo chyba nie ma osoby odpowiedzialnej za monitorowanie działu z adopcjami i trzeba się osobiście upominać. ;)

jestem jedną z odpowiedzialnych za stronę, ale 'zapomniłam', przegapiłam i korzę się w popiele (mea culpa!)

swoja droga muszę popisać znów na adresy mailowe do ludzi i zrobić pełna aktualizacje..

a Kokosanek jak zawsze cudny! :P

Edytowane przez podrik

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jestem jedną z odpowiedzialnych za stronę, ale 'zapomniłam', przegapiłam i korzę się w popiele (mea culpa!)

swoja droga muszę popisać znów na adresy mailowe do ludzi i zrobić pełna aktualizacje..

a Kokosanek jak zawsze cudny! :P

 

Ach. Ach. Kardynalny błąd.

 

Ale za cudnego Kokosanka jestem skora wybaczyć. Takie małe, przekupne ustępstwo. :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zrobiłam trochę porządków na stronie, więc już nie jest tak tragicznie. ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam smutne wieści. Boli mnie na samą myśl. Kokosanek złamał łapkę. :( :(

Nie mam pojęcia jak, ma tak urządzoną przestrzeń, że to graniczy z cudem. Nie oglądałam go ostatnio zbyt dokładnie, widziałam, że wychodzi pie, je. Głaskałam po główce i uciekał z policzkami pełnymi jedzonka do siebie. Dzisiaj sobie usiadłam przed nim i patrzyłam jak buszuje. Nie zauważyła bym nic, bo normalnie się zachowuje, tylko tak coś dziwnie łapką zamiatał ... łapka zwisa bezwładnie, w jednym miejscu jest jakby ranka. Masakra.

 

Dzwoniłam do weterynarza powiedział, żeby nie ruszać przenieść do transporterka i ograniczać ruchy, niech odpoczywa a łapka sama się zgoi. W razie czego zadzwoniłam do drugiego ... powiedział, że usztywnić nie ale amputować może ...

Podrikowej Kropce chyba weterynarz łapkę usztywniał? Dlaczego nie mam dobrych weterynarzy na miejscu ... Trzymajcie kciuki. Jest taka śnieżyca, że nie mam jak pojechać nigdzie po pomoc. Ojeju. :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ojej, przykro mi :( Te małe bestie nawet w najlepiej zabezpieczonym miejscu potrafią zrobić sobie krzywdę... :(

 

Tak dzwoneczku - wet ustawił łapkę w normalnym położeniu i usztywniał plastrem bez opatrunku. Gdy ten spadał (albo jakby go zwierz ściągał) to czy on, czy już sami zakładaliśmy nowy plaster, ustawiając łapkę względnie normalnie. Może zasugeruj to swojemu lekarzowi mówiąc, że lekarze 'tam i tam' tak robili? Część lekarzy jest podatna na sugestie jeśli sami nie mają lepszych pomysłów.

No i niestety - więzimy w transporterze ok. miesiąc.. :/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tragedia normalnie. Na dodatek Miś mi się chyba starzeje, takie kruchutki się robi, boję się, zeby to się na nim jakoś nie odbiło źle. Przeniosłam go do transporterka, siedzi w kokosie i nie wychodzi. 

Eh. :( Zasugeruję, mam nadzieje, że będą mądrzy i zlitują się nad maluszkiem. Była bym spokojniejsza.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie

×
×
  • Dodaj nową pozycję...