Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

  • 7 months later...
  • Odpowiedzi 413
  • Created
  • Ostatniej odpowiedzi

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Planowany miot pierwszych w Polsce chomiczków syryjskich niebieskich. Mamą zostanie Flamengo of Nova domus -Yellow blue Polywhite shs Ojcem zostanie Quantum Leap z Antares -blue lh   Można jeszcze

Motusa - mistrz ciętej riposty. :P

- Podobno dają jedzenie. - No co ty, gdzie?!   :P   Małe bóstwa :)

  • 11 months later...

 

  • 3 marca
  • -PAXP-deijE.gif3.03.2015 14:06

    Marta Jesariew

    jak znajdziesz napisz mi choć miesiąc kiedy odszedł Bursztynek. a jeśliby odeszli Flamengo, Jaś czy Masia to daj mi proszę znać

 

podrik

Napisano 04 czerwiec 2015 - 13:53

Jak się miewają Flamengo i Jaś? :)

Pytam, bo zauważam u Ceilana pierwsze oznaki mijającego czasu - jest odrobinę mniej aktywny i jego postawa delikatnie się zmienia.

 

 

Grzecznie proszę więc o podanie daty i przyczyn zgonów Flamengo i Jasia, bo widzę że dziś zniknęli ze strony.

Jako że byli rodzicami mojego samca hodowlanego ta informacja jest dla mnie istotna...

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Znowu fochy. Nie bede za tobą ganiać bo masz fantazję nie odbierać wiadomości, jak pisałam nie jestem w domu ale wydaje mi się że odeszla w okresie 23-26 lipca, nie bylo mnie w domu. Jasia ci wysłałam

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Motuso, no wybacz ale usunęłaś ich ze strony bez słowa pożegnania, nie wyobrażam sobie tak nie pożegnać stworzenia którego nie tylko wychowałam ale także dzięki niemu miałam mioty. To nie jest ok. Nikt nie każe Ci zakładać wątków, ubolewać ale jak można tak bardzo zignorować śmierć zwierzęcia, żeby nawet nie wiedzieć kiedy dokładnie zmarło... :(

  • Upvote 1
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To aż tyle ich umiera w miesiącu żeby nie zapamiętać daty? Wystarczy napisać post, krótka informacje nawet tydzień po. A informowanie o śmierci zwierzaka w październiku kiedy zwierz zmarł w lipcu jest nieco smutne. Ja bym chciała wiedzieć jeżeli rodzice moich zwierząt umrą, a podejrzewam ze w przypadku prowadzenia hodowli takie informacje są bardzo, bardzo ważne.

  • Upvote 2
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Panno fiu fiu. Jest mi okropnie przykro z powodu tego co napisałaś. Ignorowanie śmierci? Delikatnie mówiąc, czy masz problemy ze stolcem? Przyczepianie się do moich zwierząt i mojego stosunku do nich za zycia i po śmierci to wyjątkowo niskie. Ignorować mogę użytkownika forum, osobę jak Ty nie znaną mi ale moje zwierzęta zostaw w spokoju

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co to za wytłumaczenie? Można mieć miliony zwierzaków, ale jeśli jest się działającym publicznie hodowcą, to naturalnie do swoich obowiązków powinno się włączyć informowanie o wszelkich chorobach oraz zgonach osobników hodowlanych, bez wtórnego proszenia o to. Z resztą sama data niewiele mówi. Za każdą śmiercią stoi jakaś przyczyna. Profesjonalne byłoby również przeprowadzanie sekcji dla całościowej oceny zdrowotnej linii, wykluczenie ewentualnych patologii narządów i ocenę czy i jak to rokuje dla potomków. Wtedy cała dokumentacja pamięta za nas daty, a jeśli nie tak, to zawsze można prowadzić sobie rejestr w inny sposób, nie trzeba wszystkiego mieścić w głowie. Nikt nie musi dzielić się żałobą po prywatnych pluszakach, ale jeśli wypuściło się w świat osobniki, których część z nich przekaże geny dalej, to to są bardzo istotne, podstawowe informacje, które mają na celu pełne dbanie o dobro gatunku i uniknięcie poważnych konsekwencji. Poza tym istnieją też zwykli opiekunowie, którym zwyczajnie zależy na takich informacjach, żeby wiedzieć czego mniej więcej się spodziewać po swoim maluchu i swojego weterynarza chcą informować o prawdopodobieństwie różnych schorzeń. Hodowca zatem jest im winny takie informacje i uwrażliwienie na pewne sprawy lub uspokojenie, że nie ma to związku z dziedziczeniem. Już nie mówię jaki to wszystko ma wpływ na wizerunek hodowli, gdy nowe zwierzaki są pokazywane i zachwalane, a gdy odchowają słodziutkie chomiczki znikają na zawsze. 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Panno fiu fiu. Jest mi okropnie przykro z powodu tego co napisałaś. Ignorowanie śmierci? Delikatnie mówiąc, czy masz problemy ze stolcem? Przyczepianie się do moich zwierząt i mojego stosunku do nich za zycia i po śmierci to wyjątkowo niskie. Ignorować mogę użytkownika forum, osobę jak Ty nie znaną mi ale moje zwierzęta zostaw w spokoju

Nie mam, dzięki za troskę :) uważam ze to żaden wstyd poinformować o śmierci zwierzęcia hodowlanego. Nie przyczepiam do Twojego stosunku wobec zwierząt, nie wątpię że jesteś dobrym opiekunem. Jednak jesteś także hodowcą, jednym z niewielu w Polsce, tworzysz polskie rasowe chomiki, których nie ma wiele. W takim przypadku uważam, że informacja odnośnie ewentualnych chorób, długości życia czy wad genetycznych jest ogromnie ważna. Nie podoba mi się Twoje zachowanie jako hodowcy, nie prywatnego opiekuna. ;) i nie chcialam Cie urazić, wybacz jeżeli odbierałas to jako atak na siebie prywatnie.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Napisałam podrik w wiadomości. Nie jestem w domu. Nie mam wglądu w daty. Pracuję kilkaset km od domu, czasem jeszcze dalej. Jaś odszedlł na serce w dzien wyjazdu na wystawę do Pragi. Przyczyną było serce. Wetka nie widziala innych przyczyn. Zwyczajnie zszedł bo przestało bić. Flo byla staruszką i odeszła gdy byłam w trakcie wyjazdu. To chyba tłumaczy niewiedze kiedy. Umierając nie pomyślała o waszej ciekawości i nie zamknęła się do lodówki ani zamrażarki. Pouczanie co powinnam a czego nie, cóż proponuję zainteresować się innymi wątkami i nie wchodzić w moje skoro tak są kiepsko prowadzone. Nie mam obowiązku pisać tych czy innych infornacji. Gdyby było coś niepokojącego potrafiłabym odnaleźć potrzebne kontakty.

 

A moment wybrałyście faktycznie świetny by o tym gadać. Rano dowiedziałam się o śmierci Galatei. Wybaczcie ale takie sztuczne kręcenie afer dziś mnie nie rajcuje. Jak sobie chcecie to po mnie skaczcie. Mam to tam gdzie myślicie

 

Edit: pisałam gdzieś kiedyś, że po przeprowadzce, po urlopie ruszymy z informacjami i zdjęciami. Ja w tej chwili zwyczajnie jestem bardziej po za niż w temacie. A teraz uszanujcie lub nie szanujcie. Idę do realnego nie wirtualnego świata

Edytowane przez Motusa
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie

×
×
  • Dodaj nową pozycję...