Skocz do zawartości
Adasiek

Mieszane uczucia...

Rekomendowane odpowiedzi

"(...) Zanim zdecydujesz się na samodzielną hodowlę, poradź się doświadczonych hobbystów lub zwróć się o pomoc do zawodowego hodowcy bądź też napisz na naszym forum dyskusyjnym (...)" jest to cytat z wortalu, więc nie rozumiem trochę osób, które wykreowały sobie zdanie "nie rozmnażaj chomików"... Wg mnie tak jak piszą inne osoby taka osoba <która chce rozmnożyc> i tak to zrobi... Moim zdaniem jeżeli powiedzmy przykładowo:-dziewczyna xyz rozmnożyła parkę (po wcześniejszym zorientowaniu się czy ktoś chciałby małego chomiczka) to osoby które takowego chcą to adoptują małego od dziewczyny a nie pójdą "zasilać finansów sklepu".

Również uważam, że powinny to robić osoby posiadające wiedze i DOŚWIADCZENIE, ale trzeba je jakoś zdobyć chyba?

Przeczytałem całe forum <dosłownie> tzn. nt, rozmnażania... i znowu naszła mnie ciekawość i ochota na dopuszczenie mojej Pandzi...

Nie krzyczcie na mnie bo jeszcze się zastanawiam...

pozdrawiam i prosze o szczere i wyczerpujące opinie na ten temat... ;p

:P

 

a i mógłby ktoś wstawić zdjęcie DŻUNGARKA o umaszczeniu CAMEL...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Adasiek - a któż powiedział, że Twoja Pandzia jest odpowiednim chomikiem do rozrodu? Istotne sa przede wszystkim GENY, a nie to, czy Twoja koleżanka chce chomisia od Twojej Pandzi... jeśli stworzysz bandę chomiczków, które będa potem chorowac i cierpieć - jaki to ma sens?

 

Zdobywanie wiedzy i doświadczenia nie kończy się na czytaniu wortalu - trzeba poczytać trochę fachowej literatury, publikacji, artykułów napisanych przez doświadczonych hodowców - to na początek.

Nie przeczytałeś jeszcze nawet całego forum, a już tym bardziej fachowej literatury, skoro nawet nie wiesz jak wygląda camel - jedna z bardziej pospolitych odmian barwnych chomika dżungarskiego... nawet tu na forum są zdjęcia tej odmiany...

Edytowane przez podrik
  • Upvote 5

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dlaczego chcesz rozmnażać zwierzęta ze sklepu? Wiesz chociaż, ile miesięcy ma Twoja samica?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli twój chomik ma więcej niż 4 miesiące, nie wolno dopuszczać do rozrodu, następuje w tedy zarost kości macicy. Rozmnażanie jest bardzo ryzykowne, musisz znać się na genetyce, dziedziczeniu itp. Więc jest to bardzo trudna sztuka. nieodpowiednie rozmnażanie prowadzi to chorób genetycznych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1.Musisz miec min 18 lat aby móc rozmnazac i miec ZAREJESTROWANĄ hodowlę.

2.Informacje na forum to tylko zalążek wiedzy i tak na prawde musisz znac genetyke aby się za to zabierać.

3.Osobniki do hodowli musza miec znane pochodzenie i nie mogą to byc osobniki z zoologa....

4.Ciekawośc nie wystarczy.Musisz dysponowac wiedzą i warunkami.

5.Co z tego ze nie pójda zasilac finansów sklepu?! Moga adoptowac je osoby nieodpowiedzialne i chomik ma przechlapane..

 

6.Poza tym twoja "hodowla" nie miałaby na celu uszlachetnienia gatunku..

 

MÓWIĘ STANOWCZO NIE!

  • Upvote 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli twój chomik ma więcej niż 4 miesiące, nie wolno dopuszczać do rozrodu, następuje w tedy zarost kości macicy.

Rox, jeśli bierzemy się za pisanie, to nie piszemy bzdur..

Nie ma czegoś takiego jak 'kości macicy'.

'Zarost' obserwujemy na męskiej twarzy, gdy jakiś Pan uzna, że dziś się nie ogoli.

A wiek, w jakim zrastają się kości miednicy, to ok. 6 miesięcy.

Edytowane przez podrik

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Adasiek, jeśli ktoś by zgłosił do TOZ-u taką twoją rzekomą, nie zarejestrowaną hodowle, w której chomiki nie mają wydanych rodowodów wystawionego przez związek hodowców to idziesz siedzieć bo podpada to pod znęcanie się nad zwierzętami. Niezarejestrowana=nielegalna.

Tyle mam do powiedzenia :)

Edytowane przez Leon

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Adasiek, powiedz mi proszę, czy myślisz, że wystarczy tylko i wyłącznie wiedza którą rzekomo doczytałeś na forum. Tak, jest wiele informacji, ale co z tego?

Ok, fajnie, że jesteś zainteresowany tematem rozmnażania i zdobywania wiedzy.. Ale najpierw wiedza (tak jak pisze podrik - literatura fachowa + sporo informacji za granicą jest; zwłaszcza stron o umaszczeniach), a dopiero potem "chęć i ciekawość" na rozmnażanie.

 

Genetyka genetyką, ale choćby świadomość pewnych kwesti - jak dobór rodziców, pochodzenie, wiek już jest tutaj kluczowe. Co z tego, że delikwent nam napisze krzyżówkę dziedziczenia pofałdowanych nasion u grochu? Tego uczą już w gimnazjum i nie nalezy tego okreslać jako stwierdzenie "znam się na genetyce" - potrzeba sporo więcej.

 

Zdobywanie doświadczenia, następuje po zdobyciu teori. Nigdy odwrotnie, a tez nie powinno być jednocześnie. Trzeba miec już solidne podstawy i tyle :)

 

Adasiek, jeszcze jedno pytanie - dlaczego tak naprawdę chcesz rozmnażać swoją samiczkę? Wymień mi co najmniej 5 racjonalnych argumentów. Bo jeżeli nie masz takowych to jak dla mnie temat nie jest zbyt warty uwagi, bo dyskusji w nim wtedy nie będzie. Po prostu jeśli nie masz powodów i argumentów to dla mnie będzie to rownoznaczne z kolejną "prowokacją" + "grochem o ścianę" ;) A szkoda, bo z chęcią bym sobie podyskutowała..

  • Upvote 6

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Adasiek, a powiedz mi co się stanie gdy skrzyżujesz dwa chomiki z genem Sa ?

Nie wertuj forum, powiedz uczciwie co wiesz na ten temat.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Leon, takie pytanie nie ma sensu. Nie masz żadnego potwierdzenia, że nie przewertuje, ani nie jest to moim zdaniem miarodajne nt wiedzy. Próba udowodnienia komuś, że nie posiada wiedzy w taki sposób jest zazwyczaj nieskuteczna - na żywo co innego, w Internecie nie ma sensu. Na żywo jest komuś trudno udowodnić, że się myli, a co dopiero wirtualnie.. Dużo lepiej poczekać na jego argumenty, bo co z tego, że zakrzyczymy autora wątku, walniemy swoje już niemal regułki nt rozmnażania, po czym autor albo zapomni o temacie, albo skuli uszy "proszę o zamknięcie" i tyle. Spokojnie, pozwólmy nieco się rozwinac wątkowi moim zdaniem ;)

Edytowane przez Risa

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kurcze masz racje. Najpierw napisałem potem pomyślałem :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Luz :) Wiesz.. ja mam po prostu niecny plan sobie podyskutować po prostu (mówiąc w prost: Risa sie czai do dyskusyjnego ataku..) ;) xD

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Luz :) Wiesz.. ja mam po prostu niecny plan sobie podyskutować po prostu (mówiąc w prost: Risa sie czai do dyskusyjnego ataku..) ;) xD

koniec 'tygodnia dobroci'? :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To nasuwa myśl o tym, żeby zredagować treść, która jest pod nazwą działu o rozmnażaniu chomików; a może i ogólnie zrobić z tego taki dział ratunkowy tylko i wyłącznie w przypadku, gdy dostaniemy samiczkę z niespodzianką i nie wiemy jak to wszystko przypilnować.

 

Wszystko na temat rozmnażania chomików. Tutaj uzyskasz wszelkie informacje na temat łączenia par, ciąży, porodu i krzyżowaniu ras. - taki tekst wprowadza w błąd, co widać na przykładzie Adaśka. My wiemy, ze wiedza, która jest tu na forum jest szczątkowa, a do rozmnażania potrzeba jej znacznie więcej opartej nie na postach, a na czytaniu tych rodzajów literatury jakie wyżej wymieniłyście. Potem się dziwimy, że ktoś zabiera się za łącznie par, bo myśli, że skoro przeczytał dział o rozmnażaniu - to już hodowca.

Edytowane przez dzwoneczek
  • Upvote 4

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dobra... prawda na genetyce się nie znam w stopniu chociażby ŚREDNIM... fakt. Chciałbym mieć małe. Interesuje mnie to bardzo. Chciałbym zdobyć jakąś wiedzę na ten temat i doświadczenie. W przyszłości planuję zostać kimś z dziedziny medycyny tj. weterynarz lub pediatra, ortodonta, ginekolog... ewentualnie farmaceuta... Uważam, że warunki mam, a osoby, którym oddałbym małe są sprawdzone i moim zdaniem odpowiedzialne. Mam pomysł! poleccie mi jakieś książki jak to nazwała podrik "fachową literaturę" a ja je sobie poczytam. Ale najlepiej takie jakie sami czytaliscie... :D

P.S. Liczę na otwartą dyskusję i kultularną... Czyli bez naskakiwania na nikogo od razu... doradżcie mi coś lub dopowiedzcie... nie chcę zakladać hodowli czy coś. Chciałbym odchować 1 miot w celu zdobycia wiedzy i doświadczenia...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W naukowym środowisku termin 'literatura' nie odnosi się do książek, ale do publikacji. Dobrze stoi Twój angielski? :P Jak nie, to już zaczynaj się szkolić :P

Na początek polecam przemiłą i bardzo przyjazna dla początkujących stronę: http://home.comcast.net/~cricetus/genetics.htm

 

Idea powoływania na świat jednego miotu tez jest sama w sobie zła - nadal obowiązują te same zasady, jakie trzeba mieć by założyć hodowlę. Chcesz słodkie kluski - weź na tymczas jakaś samice w ciąży z interwencji. Żadnego głupiego łączenia zwierząt, a doświadczenie w opiece nad małymi i szukaniu domów gratis.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a ja dodam, że nie wystarczy tylko przeczytać "fachową literaturę". można przeczytać i tysiąc takich ale nic nie wynieść. niektóre terminy są bardzo trudne do zrozumienia, trzeba wiele czasu i cierpliwości do tego aby coś wynieść z tego czytania i przenieść to na realne grunty.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeżeli nie chcesz zakładać hodowli to nie jest potrzebne Ci takowe doświadczenie - inaczej jest to niespójne logicznie, w sensie chęci, ale po nic = zachcianka :) Planowanie zawodu medycznego itp nie jest tutaj żadnym wyznacznykiem - lekarz może być świetny w swojej dziedzinie, ale o genetyce zwierząt mieć pojęcie tyle co żadne.

Warunki to pojęcie względne, jak już nieraz się tutaj okazywało. Miejsce pobytu samiczki (klatka/akwa/terra) musi być dostosowane do niej, osobno dostosowane na czas ciązy i odchowu małych, a następnie należy miec dobre warunki dla mały (az do czasu wydania do nowych domów; trzeba się liczyć, że część maluchów może zostać - znajomi, znajomymi, bo poki nie masz gwarancji na piśmie to nic nie wiadomo).

Genetyka stopień średni.. To i tak nieźle, bo osobiscie uważam, że z genetyki nie wiem dużo (tyle co gimnazjum, marne rozszerzenie w liceum.. dopiero w tym semestrze zacznę genetyke na studiach i wtedy mogę pisać eseje na ten temat w końcu :P). Tak więc to również pojęcie względne - powiedz nam co z tej genetyki potrafisz, tak szczerze, czy Twoja wiedza wykracza jakoś ponad podstawowa wiedzę szkolną i jest jedynie uzupełniona jakimiś informacjami odnośnie chomików? Jeśli tak, to masz prawie taką samą wiedzę jak ja - czyli bardzo małą, co mówię obiektywnie.

 

Polecenie książek/publikacji na jakiś się opierają inni jest ok. O ile nie przyjdzie nikomu do głowy stwierdzenie "Czytałem to co Ty, więc wiem tyle samo" - guzik, a nie argument; inaczej nie mielibyśmy takiego zróżnicowania wśród wiedzy teoretycznej u ludzi na świecie ;) Wspominam o tym, bo lubie przewidywać rożne ludzkie zachowania, a takowe było by moim zdaniem niezbyt sprytnnym chwytem. czytanie dla zdobycia wiedzy jest ok, po prostu zwracam uwagę na pewne "inne" możliwości.

 

Polecenie przygarnięcia samicy w ciąży jest hm.. mniejszym złem w tym wypadku :) Fakt, z interwencji będzie to pomocne, ale żeby zaraz nie było wysypu "Osoba X przygarnęła samiczkę w ciąży i miała słodkie kluski.. Też chcę!" - i wertowanie ogłoszeń, a co gorsza sklepów pytając o zaciążone samice - może i skrajne podejście, ale lepiej zapobiegac niż leczyć ;) Po prostu należy tutaj zaznaczyć, że przede wszystkim rozsądek przy "szukaniu/przygarnianiu" samicy w ciąży, a nie zachcianki.

 

Poczytaj tematy osób, którym trafiła się niespodzianka - chyba najbardziej szablonowy temat jest o Szarlotce. Ale jakoś poł roku temu były też dwie samiczki, które okazały się niespodziankami, rok temu chomiczka z dużej interwencji warszawskiej czy choćby samiczka Niny (matka Bambusa). Żadna z tych osób nie była raczej w pierwszej chwili szcześliwa - raczej zaniepokojona, zestresowana, bo to ogromna odpowiedzialność. Było się przygotowanym na wzięcie odpowiedzialności za jedno życie, nagle jest ich kilka - łysych, nieporadnych, ślepych i w pełni zależnych od matki, która jest zdana na opiekuna.

Tematy hodowców radzę odstawić, bo to osoby chcące się tym zajmować i już zajmujące się tym; przedstawiają inne realia jakimi jest podejście hodowcy i tak, wygląda to świetnie i każdy by pewnie tak chciał. Ale medal ma 2 strony, stąd radze zapoznać się z miotami niezpodzianek.

 

I powtórzę swoją prośbe o argumenty, bo jeśli to Twoje argumenty: Chciałbym mieć małe. Interesuje mnie to bardzo. Chciałbym zdobyć jakąś wiedzę na ten temat i doświadczenie. To szkoda, ale obecnie już zostałeś "zjedzony" poprzez napływ innych treści ;)

 

 

E: podrik, 'tydzień dobroci' nadal trwa.. ale ograniczam się do pisania milych postów w dyskusjach. Jak ostatnio przejrzałam swój jeden post, gdzie pisałam o tym, że moja szklana kula się pobiła i nie wiem co dolega chomiczkowi to aż mi się szkoda autora zrobiło.. ;)

Edytowane przez kaskas
  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

*"Zacznijmy od tego, że jak ktoś ma sobie 3 chomiki i je rozmnaża, to taka hodowla nie stanowi źródła utrzymania. Jest to hobby! A hobby się nie rejestruje. Hodowcy psów razowych to też hobbyści i nie płacą żadnych podatków"

*"dzięki takim hodowlom otrzymujemy zwierzęta zsocjalizowane, co jest nie mniej ważne od ich puli genowej. w sklepach zoologicznych otrzymujemy dwa rodzaje chomików - pochodzące z hodowli "przypadkiem mi się rozmnożyły" i z ferm. te pierwsze może będą lepiej zsocjalizowane, ale za to mogą pochodzić z chowu wsobnego. te drugie będą może lepiej skrzyżowane, ale za to bez socjalizacji."

*"znaną praktyką są zamówienia na zwierzęta przed ich urodzeniem, a często jeszcze przed kryciem. etap oczekiwania pozwala się upewnić, że potencjalny właściciel będzie osobą odpowiedzialną i nabycie zwierzęcia nie ma charakteru chwilowej zachcianki"

*"Na całym świecie są domowe hodowle, o wiele lepsze niż fermy czy masówki"

 

Cytaty z forum innego... wypowiadała się m.in. etykosfera...

Tak mnie zastanawia... Wiekszość z was na pewno miała w swoim życiu chociaż 1 miot. Czy doszukiwaliście sie przodków swoich chomiczków?! Albo czy jeździliście z chomikami do weta na badania np. krwi pod kątem chorób czy wad genetycznych?! Zastanawia mnie również czy osoba która miała małe swoich chomików znała ich genotypy, przodków itd.

 

Podrik: Angielski na 5 ale IIgim to są wiadomo braki na pewno...

Risa: nie chciałbym brać samiczki z interwencji czy coś w tym stylu... jakoś... no nie po prostu. Nie wiem dlaczego. Myslałem nad "polowaniem" w zoologach ale to dodatkowa samica a z moją Pandzią co? więc sądzę że sklep odpada. tak jak cytowałem : to moje hobby *-*

 

no cóż... podrik... widać mój gimnazjalny angielski nie poradzi sobie z tą stroną :D niestety... a coś po POLSKIEMU?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nikt z wypowiadajacych sie tutaj nie mial malych chomikow ktore rozmnozyl celowo. Powtoze jeszcze raz-jestes ciekawy jal to jest miec male to kup sobie pluszaki a nie baw sie zywymi istotami. Osiagnij pełnoletnosc i dopiero mysl nad prawdziwa hodowla zarejestrowana w zwiazku oraz zdobadź wiedze bo dla mnie w tym momencie jestes marnym kandydatem na hodowcę. Takie hodowle w domowym zaciszu to nic dobrego bo nie uszlachetniaja gatunku ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

chomik z zoologa to nie jest chomik do hodowli...

 

po polskiemu niet - nikt nie napisał, to i nie ma.

może warto 'marzenia o hodowli' zacząć od nauki języków? :P na pewno Ci nie zaszkodzi... ;)

Edytowane przez podrik

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ahhahhahhhha wziąłem sobie przetłumaczyłem bo chroma mam xdd

 

xxPusiaxx: mam nieprzyjemne doznania z tb. szukam wyjścia z sytuacji a nie rady typu : kup se zabawke albo ulep z plasteliny bo i takie były

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ahhahhahhhha wziąłem sobie przetłumaczyłem bo chroma mam xdd

takie tłumaczenie o kant tyłka rozbić - wyjdzie z tego jedynie bełkot. to nie sprzyja nauczeniu się czegokolwiek i unikaniu błędów. Edytowane przez podrik

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A może chłopak jest ciekawy jak to robią chomiczki :D Po prostu...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bez jaj... Wypraszam sobie takie komentarze!!! Nie ma w tym nic nadzwyczajnego co mogłoby mieć jakiś kontekst erotyczny który sugerujesz...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie

×
×
  • Dodaj nową pozycję...