Skocz do zawartości
najka

moje futrzaki - Sisi, jednak chłopak

Rekomendowane odpowiedzi

A co się podziało z oczkiem? Niech się trzyma maluch, jak trzeba to trzeba - ważne, żeby przeszło :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ojoj, ojej.. co się porobiło?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A nie wiadomo. Przedwczoraj wieczorem wytytłał się w piasku i miał chyba załzawione oczko, a na pewno dokoła oczka mnóstwo piasku. Wczoraj koło południa wystawił nosek i oczko było przymknięte. :(

 

W kieszeń wrzuciłam Floxal i Tobradex, malca zapakowałam i pognaliśmy do Michała. Nie ma jęczmienia, ale okolice oka i oko są podrażnione i ewidentnie go swędzą. Zakrapiamy w dzień co mniej więcej dwie godziny Floxalem. Jutro do kontroli.

 

A Sisi wczoraj był obrażony, bo mówił, co chce robić, a duzi go zupełnie nie chcieli zrozumieć. Po raz pierwszy się to zdarzyło! Mały ma w klatce chusteczki, na wybiegu chusteczki i dzień spędza w kokosie na wybiegu z dużym kółkiem, a na noc wraca do klatki. Zero piaseczku. :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ojej, biedaczynka mała :(

Trzymam kciuki za to, że jak najszybciej chore oczko wróci do normalności i będzie mógł znowu w piasku szaleć :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sisi był dziś u kontroli. Lekarz się niepokoi, a ja razem z nim. Oczko jest podrażnione, bo skóra na główce jest podrażniona, różowa. I uszka, a zwłaszcza lewe, od strony chorego oczka, też. Mamy obserwować malca i zakrapiać oczko, teraz 3-4 razy na dobę. Kontrola w sobotę, chyba, że coś się będzie złego działo. :( Oby nie.

 

Mały dziś o mało co wizyty nie przypłacił życiem, tak się wyrywał, że niewiele brakowało, a poleciałby na podłogę. :( Mój spokojniutki Sisulek. :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kciuki trzymam za Siska!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sisuś, trzymam kciuki za Ciebie i za Twoją Dużą też

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sisiu, trzymam kciuki za Twoje zdrówko. Mocno, mocno zaciśnięte.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziękujemy. :) Na pewno pomogą.

 

Przyjrzałam się ostatniej fotce, sprzed kilku dni, tej z tunelem - przecież wszystko było w porządku. A mały nigdy nie chorował.

Edytowane przez najka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Żeby nie zapeszyć...

 

Sisi zaliczył kurację Floxalem, potem, po przerwie, Tobradexem. Sól fizjologiczna i otwieranie oczka były na okrągło.W międzyczasie przez tydzień dostawał do pysia Enro. Uszko w środku bardzo delikatnie pacykowałam kremem Nivea, nabranym na patyczek do ucha, ale trochę oskubany, żeby maleńkiego uszka nie uszkodzić.

 

Teraz jest OK, mały od paru dni już bywa w piaskowym wybiegu, ale zmiana w uszku jest. Jak duża, nie wiadomo, bo może być tylko taka, ile widać, a może coś jest głębiej.

 

Niestety, w siuśkach na pasku jest białko, było powtarzane badanie. Za parę dni spróbuję pozbierać siuśki ponownie, a wet ma się dogadać z laboratorium, żeby zrobić badanie na odczynnikach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki. :) Na oko nic mu nie jest, je, bawi się, biega w kółku i ma sto pomysłów na minutę. :) Ale półtora roczku już ma. A dzieciństwo miał bardzo marne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sisi jest w całkiem niezłej formie, choć, tak jak i Rafaelka, może prowadzić zajęcia z wymuszania nieasertywności. Tym oczkom nie można się oprzeć. Przed chwilą się wykąpałem. :)

sisi1.jpg

Przeciągam się, przeciągam.

sisi2.jpg

I ruszam w kierunku miseczki. Po spanku zgłodniałem.

sisi3.jpg

Edytowane przez najka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Fajnie, jesteśmy pełni podziwu tyle chomiczków :) a z tego to na pewno leń :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jaki leń? Jedyny ze stadka, który jest cały dzień aktywny. Już śmiga po wybiegu. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sisku kochany, jak Ty sie pięknie przeciągasz!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przeciąganie to jedno, spanie to drugie. Zawsze się zastanawiamy, czy gdy kima na pleckach, to oddycha. Ale łapinki się ruszają. :)

 

Usiłowałam mu zrobić fotki na śpiąco, brzuszkiem do góry, ale on śpi tylko w narożnikach. I od razu się budzi, jak tylko wyciągam aparat. Mam tylko gniota w ciemnościach i z daleka.

Edytowane przez najka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sisi potrafi spać na pleckach. Teraz już się nie martwię, ale gdy go zobaczyłam tak śpiącego pierwszy raz, przestraszyłam się porządnie.

sisi4.jpg

 

sisi5.jpg

 

sisi6.jpg

 

Martwią mnie jego wyniki moczu. Białko, kreatynina - za dużo tego. :( A po zachowaniu nie widać zupełnie, że cokolwiek mu dolega.

 

................

Dziś widziałam fotki Figi, bardzo podobnie wygląda. :)

 

edit:

Edytowane przez najka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...