Skocz do zawartości
_Chomikusia_

Orzeszki czyli Coconut & Peanut - niepolecane trzymanie stadnie dzungarków

Rekomendowane odpowiedzi

Zaznaczę na wstępie, że temat ten nie ma, broń Boże, za zadanie namawiać ludzi do trzymania dżungarków stadnie. Temat ma charakter jedynie informacyjny i po prostu chcę powiedzieli się doświadczeniami i obserwacjami, może kogoś to zaciekawi. Trzymam stadnie dżungarki na własne ryzyko i nikomu tego nie polecam! Mówię od razu, że to nie jest takie łapu capu, więc po kolei... Nie chcę też, żeby ktoś odebrał to „że się mądrzę”. Nie jestem jakimś nie wiadomo jakim fachowcem, jednak te ponad 10 lat posiadania chomików dało mi nieco doświadczenia praktycznego. Niektórzy pewnie zaraz napiszą, że nie czas się liczy, ale wiedza teoretyczna itd., ale nikt nie zaprzeczy, że lata obserwacji wnoszą dużo do zrozumienia zachowań chomików i ich znaczenia. NIE POLECAM TEGO W ŻADNYM WYPADKU OSOBOM, KTÓRE NIGDY CHOMIKÓW NIE MIAŁY! Nie jest to również moje „widzi mi się”. Jeżeli ktoś miał okazję obserwować dżungarki trzymane nie pojedynczo wie jak diametralnie inne jest ich zachowanie.

 

Biorąc pod uwagę swoje obserwacje sprzed paru lat, chciałam trzymać parkę dżungarków (w sensie, że 2 osobniki tej samej płci). Przeanalizowałam to z czym miałam do czynienia, obserwacje przeczytane na forach i doszłam do wniosku, że samce o wiele lepiej się tolerują. Przykładem mogą być Max i Magnus:

93fd82cec711e02ddeeb6bae8886be3d%252C14%252C19%252C0.jpg

59aa994dac198784med.jpg

Max%2520i%2520Magnus%2520%25289%2529.JPG

Żyli razem do urodzenia, aż do śmierci praktycznie. Nie występowały między nimi żadne sprzeczki (oprócz jednej, która nastąpiła kilka dni przed śmiercią Magnusa, nie była one jednak krwawa, po prostu myślę, że Magnus „czuł”, że jego koniec się zbliża i nie miał ochoty na zabawę, do czego zachęcał go Max). Warunki mieli dość kiepskie, było to kilka lat temu. Biorąc pod uwagę również, że trzymałam stadnie samiczki z czego jedna „parka” w okresie dojrzewania się niezaakceptowana, a z czwórki jedna została odrzucona przez pozostałe 3 samiczki, również w wieku ok. 2 miesięcy.

Mimo tego Wiewiórki (3 samiczki) również żył wspólnie, aż do śmierci. Missy i Mikusia, choć nie mieszkały razem miały czasami wspólne wybiegi, a wówczas nie pałały żadnymi oznakami agresji (2 szafirki).

Missy%2520i%2520Mikusia%2520%25282%2529.JPG

Missy%2520i%2520Mikusia%2520%25286%2529.JPG

6f8e5e50bed9422cmed.jpg

trojaki%2520%25283%2529.JPG

Trpjaczki%2520%25287%2529.JPG

Wiewi%25C3%25B3rki%2520%25284%2529.JPG

51ebaf1c15d78250med.jpg

 

 

Tak więc padło na samców. W sklepie zoologicznym 22 IX 2012 kupiłam Coconut'a i Peanut'a potocznie zwanych Coco/Kokosik i Orzeszek/Fistaszek, co zapewne jeszcze ulegnie zmianie. Kokosik jest perłowy, Orzeszek agouti. Coco jest starszy o jakiś tydzień, nieco większy, bardziej dominujący. Orzeszek jest maleńki, bardzo spokojny (nie mylić z mało ruchliwy) i ufny, uległy i podąża za Kokosem. Maluchy są na razie na tyle małe, że żadnych obserwacji i wniosków opisać nie mogę. Na razie to, że się bardzo dobrze tolerują jest wynikiem ich młodego wieku. Mam nadzieję, że będzie tak już zawsze. Nie występują między nimi żadne walki, gonitwy i nic podobnego, co można było zaobserwować wśród rodzeństwa Orzeszka (podejrzewam po umaszczeniu i wielkości). Będę starała się pisać tu regularnie.

Uspokajam również – nie męczę zwierzaków. Akwarium jest na tyle duże, że każdy znajdzie swój kąt. Walki nigdy nie następują w minutę czy godzinę. To powolny proces konfliktu. Najpierw walczą przy misce, później tworzą osobne gniazda, nim zęby pójdą w ruch, także nie ma takiej możliwości, żeby się pozagryzały w minutę, przy odpowiedniej obserwacji. Poza tym mój tata przebywa praktycznie cały czas w domu, więc w razie czego będzie reagował. Chomiczki nie są więc pozostawione same sobie. W razie czego mam przygotowany transporterek oraz 2 klatki. Na koniec zamieszczam filmiki z pierwszych chwil w dużym akwarium oraz zdjęcia malców. (Przepraszam za jakość niektórych zdjęć – były robione przez plexi, które jest nieco zarysowane)

P9204908_643x482.jpg

P9204917_643x482.jpg

P9204930_643x482.jpg

P9204941_643x482.jpg

P9204938_643x482.jpg

P9204936_643x482.jpg

P9204947_643x482.jpg

P9204957_643x482.jpg

P9204960_643x482.jpg

P9204982_643x482.jpg

P9204984_643x482.jpg

P9204998_643x482.jpg

P9205013_643x482.jpg

P9205018_643x482.jpg

P9205056_643x482.jpg

P9205064_643x482.jpg

P9205072_643x482.jpg

P9205073_643x482.jpg

P9205075_643x482.jpg

P9205086_643x482.jpg

P9205094_643x482.jpg

P9205113_643x482.jpg

P9205115_643x482.jpg

P9205121_643x482.jpg

P9205124_643x482.jpg

P9205030_643x482.jpg

P9205043_643x482.jpg

P9205126_643x482.jpg

 

Będę starała się pisać tutaj o nich codziennie, a jeżeli nie tutaj to na moim blogu, który na razie nie jest zaktualizowany, ale to się wkrótce zmieni (http://gryzonie-ani.blogspot.com/) .

 

 

 

 

_____________________________EDIT 26.12.2012_________________________

Chłopcy zostali rozdzieleni z powodu sprzeczek (bezkrwawych).

Zwierzaczkom nic się nie stało, ale jak widać po wyniku obserwacji - nie polecam trzymania stadnie chomików kupionych w zoologu.

Edytowane przez _Chomikusia_

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

fajnie, ktoś w końcu zrobił taki eksperyment :D perełka jest śliczna ♥

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z moich 3 dniowych obserwacji wynika, że Kokosik jest nieco starszy (może z tydzień). Więcej czasu nić Fistaszek spędza na bieganiu. Na drugi dzień po przeprowadzce zainteresował się wszystkimi tunelami, sika do piasku i lubi się w nim tarzać (więc co chwila przesiewanko). Zagląda na dwóch łapkach, jeżeli coś usłyszy i pcha się na rękę (w sumie robił tak już w zoologu). Mały orzeszek bardzo dużo śpi. Nie bawi się raczej tunelami itp. Lubi za to kopać w trocinach. Przewodniczy Coco. Przenieśli się dzisiaj spać z samych trocin do tunelu, który w realu jest prawie prosty xd (http://animalia.pl/produkt,20011,114,trixie-tunel-z-trawy-dla-gryzoni-30-x-10-x-15-cm.html). Kokosik zaniósł tam trochę poszarpanych chusteczek. Pojedli nieco prosa:

P9225226_643x482.jpg

P9225243_643x482.jpg

P9230030_643x482.jpg

P9230043_643x482.jpg

P9235257_643x482.jpg

P9235260_643x482.jpg

P9235264_643x482.jpg

P9235267_643x482.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Toblerone - w klatce zaszły małe zmiany. Kołowrotki wzięłam, bo wgl się nimi nie interesowały. Wzięłam też ta lokomotywę, bo Orzeszek się pod nią wkpywał i nie umiał wyjść chyba i stwierdziłam, że aż tak konieczna nie jest.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Etyka to robi i chce nas do tego przekonać, ten eksperyment może być bardziej obiektywny ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Marzy mi się trzymanie co najmniej dwóch dżungarków w jednej klatce. Fajnie że ktoś robi takie doświadczenie. ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ależ one świetnie razem wyglądają. Jestem bardzo ciekawa, jak im się ułoży pożycie ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Etyka to robi i chce nas do tego przekonać, ten eksperyment może być bardziej obiektywny ;)

 

No ciekawe. Zwłaszcza, że hoduję chomiki syryjskie a nie dżungarki.

I robię co chcę - bo trzymam dwa stadne zwierzaki - chomiki dżungarskie (z definicji). Oczywiste zatem, że żyją razem i jest ok - co samo jest oczywiście przecz chowder75 podejrzane. Ba nawet jest to wynik nieobiektywny XD (Zapewne zoperowałam im mózgi, czy w fotoszopie ich zdjęcia przerabiam, żeby ładnie wyglądały razem, czy może zdechłe wymieniam na zdrowe? Bo już nie ogarniam, jak to niby robię)

Kurde, bez przesady.

Edytowane przez etykosfera

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Spokojnie, nie ma się co denerwować. Zwierzakom krzywda się nie dzieje, a to najważniejsze.

Nowe filmiki z maluchami - z jedzenia prosa. Na jednym Orzeszek skrzeczy, ale to na mnie, a nie na kolegę - bestialsko zabrałam mu proso :<

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Uwielbiam patrzeć na grupkę chomików :wub:

A tak nie na temat co to za trocinki? ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzisiaj Kokosik zainteresował się kołowrotkiem, później Orzeszek, a że jak kręcili się dwaj to wypadali, więc teraz biegają w osobnych. Jutro może jakiś filmik nakręcę czy coś, ale u nich w każdym razie jest wszystko OK :)

 

 

PS. Trocinki "Agrovita", jedyne dostępne u mnie w zoologu, a bardzo fajne, bo grube :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tez je obecnie mam, (na opakowaniu duzy napis sciolka drzewna) fajne bo grube i duze kawalki, ale jednak troche za twarde.

Edytowane przez diabli

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Właśnie wstały maluszki. Pobiegli coś poskubać z miseczki, napili się z drugiej i razem pobiegli i zakopali się pod te posklejane rolki po papierze. Teraz tam śpią :)

 

 

Co do trocinek - mając do wyboru pylące i drobne lub te, wybieram jednak te grube i nieco twarde. Myślę, że nie sprawia to chomikowi dyskomfortu za bardzo :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A kiedy nowe zdjęcie lub filmy ? :)

One są takie słodkie :wub:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U maluchów wszystko ok :)

Orzeszek dogonił "braciszka" i za chwilę będzie większy od niego :P

Zdjęcia nowe porobię jutro rano jak będzie słońce - żeby ich teraz lampą błyskową nie oślepiać :)

Dzisiaj po raz pierwszy dostali warzywko - marchewkę i nie za bardzo im smakowała. No cóż, powoli z nowościami. Na razie są na Hamster Crispy i Emoution Beauty dla roborków, do tego suszone warzywka z HP itd.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W sobotę minie 2 tygodnie jak są u mnie (nie wiem dlaczego wydaje mi się, jakby byli u mnie już z miesiąc), więc aktualnie od 22 IX minęło 12 dni. Maluchy bardzo podrosły, szczególnie Orzeszek, o którego się martwiłam (takie malutkie dżungarki czasami odchodzą bez przyczyny, a on był wyjątkowo mały :( ). Są jednakowej wielkości. Stali się ciekawscy, zaglądają za ręką i pchają się na nią. Lubią być głaskani, siedzieć mi w kieszeni w bluzie. Jedzą aktualnie VL Hamster Crispy + Vitakraft dla roborków, do tego HP. Dostali ostatnio świeża marchewkę, a wczoraj liście malin, które im zasmakowały. Biegaja szalenie po akwarium, wszystkie trociny przekopali ze 100 razy, Wieczorem przekładam ich do kojca (100x50 cm), gdzie mają różne zabawki, tunele i pudełka. Budzą się o różnych porach, czasami bawię się z nimi pojedynczo, ale żadnych konfliktów nie ma. Nie było żadnej sytuacji skrzeczenia ani gonitw. Biegają w kołowrotkach - dwóch, osobnych. Kokosik zawsze w turkusowym, Orzeszek w różowym (nie pytać dlaczego, bo nie wiem xd). No i w sumie to tyle co mogę powiedzieć, całe szczęście wszystko jest okej (odpukać) :)

 

 

 

PS - Dodałam ich nowe zdjęcia w multimediach.

Edytowane przez _Chomikusia_

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie

×
×
  • Dodaj nową pozycję...