Skocz do zawartości
Cytrynka

Tallis [*]

Rekomendowane odpowiedzi

W sumie sama nie wiem od czego zacząć pisząc w tym temacie.

Wogóle pisząc coś ponownie na tym forum.

 

Może zacznę od tego, że jak widzicie Tallis... odeszła ode mnie.

Dzisiaj wieczorem (dosłownie przed dwoma godzinami) chciałam sobie porobić z nią zdjęcia (ja i ona - robiłam tak niejednokrotnie).

Zaglądam do klatki (stała ona w takim miejscu "nie na widoku") otwieram ją i wołam Talliskę. Odpowiada mi cisza.

Zdziwiłam się, bo ja ją często budziłam i wychodziła szybciej.

Nawet nie wiecie jakie było moje zdziwienie, gdy zobaczyłam ją zwiniętą w kłębek. Byłam jeszcze delikatnie ciepła, ale nie oddychała.

To mogło oznaczać tylko jedno. Chyba nie muszę opisywać mojej reakcji? Łzy lały mi się strumieniami, nawet moja mama (która jakoś specjalnie nie kocha chomików) płakała.

Nie mam pojęcia co mogła być przyczyną. Zeszłej nocy jeszcze wyciągałam ją z klatki, dawałam brokuły (które mogła jeść tonami). Jest mi bardzo przykro i do tej pory myślę.. Co mogłam zrobić żle?

Mała miała wszystko co potrzebne..

 

Jak wiecie (lub nie) Tallis miałam dzięki Pampi, za co serdecznie pragnę jej podziękować, jeżeli to czyta.

Dziękuję, za Chomika którego pokochałam całym swoim sercem.

Za Grubasa, który wolał jedzenie ode mnie (piszę to oczywiście w żartach).

Za tego Szkraba, który gdy mi uciekł z klatki pogryzł tapetę i karton, a ja kompletnie nie byłam zła..

Była kochana i na zawsze pozostanie w moim serdszku, tak jak jej poprzedniczka. Dwa najukochańsze chomiki jakie miałam zaszczyt posiadać.

 

Nie używam emotek (co dla niektórych słit osób może być dziwne). Nie wyrażam w ten sposób swojego bólu, to jest bez sensu.

Właśnie przed chwilą poszłam ją pochować. Dopiero teraz jestem w stanie coś napisać, gdy trochę ochłonęłam.

Leży teraz koło mojego balkonu i słodko śpi. [*]

 

Nie wiem, czy mam to tutaj pisać, ale napiszę.

Dziękuję Wam za to forum, gdyby nie ono nie namówiłabym rodziców na chomika, nie wiedziałabym jak go odżywiać i o niego dbać.

Kocham chomiki, owszem. Martwi mnie jedynie to, że tak szybko odchodzą. Czy ja mam jakiegoś pecha? :x

Już od razu stwierdzam, że raczej (co nie jest wykluczone) nie będę miała kolejnego chomika.

Nie chcę płaczu. Nie lubię płakać.

Na dniach myślę, że stworzę nowy temat i sprzedam wszystkie "chomikowe" rzeczy jakie posiadam. Sprawę jeszcze dokładnie przemyślę, ale sądzę że raczej nie zmienię zdania.

 

Teraz wstawiam stare zdjęcie, które pokazuje jaka była Talliska.

Gruby łakomczuch.

 

tallis_zmniejszacz-pl_893185.jpg

Edytowane przez Cytrynka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

strasznie mi przykro :( i trzymaj się cieplutko, długo bez chomów nie wytrzymasz...

Edytowane przez Nina00

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

bardzo współczuję..... trzymaj się...

zawsze tak smutno jest gdy odchodzi przyjaciel..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

smutna wiadomosc wieczorowa pora...trzymaj sie cieplutko i ochlon najpierw, a pozniej zastanow, czy kolejna kuleczka nie wniesie do Twojego zycia zamiast lez jednak wiecej usmiechu. Tallis miala swietny dom, a tyle maluchow czeka na adopcje. bez zwierzakow w domu jest naprawde pusto. za tydzien minie rok od czasu, gdy uspilam mojego 14letniego jamniora...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Strasznie mi przykro Cytrynko. Miałaś wspaniałego zwierza. Kiedyś do Ciebie wróci, jak nie w podobnej to innej postaci. [*] dla Tallis

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bardzo dziękuję za ciepłe słowa.

Czytając wiadomości prywatne, jak i to co napisałyście w tym temacie, aż się popłakałam..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Trzymaj się Cytrynko... Może kiedyś wrócisz do chomiczków, może one wrócą do Ciebie. Na razie jest Ci ciężko - to normalne... :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bardzo mi przykro Cytrynko...chyba rozumiem, co czujesz...ja wiele lat temu po śmierci Edmunda, pierwszego syryjka, płakałam non stop 3 dni. Już nawet nie próbowałam tych łez hamować, tylko dałam im wylecieć. Pamiętam swoje uczucia, czułam się trochę zawstydzona, że tak strasznie przeżyłam jego śmierć, bo przecież chomiki są małe i przez ludzi nie są traktowane poważnie. Rozumie się, że można kochać psa, ale chomik i poważne jego traktowanie jest kwitowane często uśmieszkiem.

 

Przytulam Cię mocno na ten trudny czas. Nie ma mądrych słów na stratę, na brak. Jeśli liczy się dla Ciebie, że są ludzie, którzy rozumieją Twoje uczucia, to z pewnością tu ich znajdziesz.

Trzymaj się!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie

×
×
  • Dodaj nową pozycję...