Skocz do zawartości
Motusa

Kraków: Dżungarskie maluszki

Rekomendowane odpowiedzi

Aż zjechałam na podłogę ze śmiechu :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale ponieważ dieta tyczy się głównie Campbelli, a myślę, że prawie wszystkie nasze "dżungarki" to hybrydy, to nie ma co z dietą też przesadzać. Zwłaszcza, że małe są naprawdę młode, i myślę, że trzeba im dogadzać. :)

 

Cat's mi pisała że dotyczy to też hybryd :) ja unikam czerwonych warzyw i owoców niemal w ogóle, no chyba że odrobinka. Można też zajrzeć na jej stronę/sklep, jest tam poddział z karmami dla hybryd :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ogólnie to nie mam bladego pojęcia, czemu akurat czerwone są niewskazane.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No a jak w karmie jest papryka czerwona i kawałki jabłka czy innych owoców? Nawet znalazłam i wywaliłam jakieś suszone/kandyzowane owocki.

 

Dalsze losy młodziaana do adopcji w tym wątku multimedialnym

http://forum.e-chomik.pl/topic/10781-orzeszek/

Edytowane przez Motusa

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A czemu nie mogą jeść czerwonego? Kajtek rąbie marchewkę regularnie, pomidory, paprykę, arbuzy i truskawki okazjonalnie. a on też bardziej campbelek.

 

Malec cudny. :) Ale daleko...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zawsze można kogoś znaleźć, kto będzie jechał na trasie. Mam znajomą, która odwiedza czasem to piękne miasto, więc jeśli coś, to trzeba będzie popytać. Od jutra kwestie adopcji Orzeszka przejmuje Kaskas.

Edytowane przez Motusa

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Malec taki, jak nasza Jagusia była. Kolorki niemal identyczne.

 

Do maluszka dojrzewam pomału, choć jest u nas jedna bida niezsocjalizowana i trudna w obsłudze, a mieszkająca na zapleczu sklepu. Do sprzedaży się nie nadaje. Mam więc dylemat, bo z jednej strony malec cudnej urody, a z drugiej bida samotna i mająca sklepowe warunki.

 

W czerwonym zielsku są przeciwutleniacze, więc zupełnie nie rozumiem, o co chodzi...

Edytowane przez najka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

brak poparcia naukowego - postulat nie istnieje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No cóż, dylemat się rozwiązał sam. Sklepowa pannica równie cudna, choć perłowa. Wcale nie jest agresywna, tylko bywa strachoputkiem. Do ręki przyszła i wcale nie uciekała. W weekend zamieszka z nami, choć ciii... Zrobię domownikom niespodziankę. ;) Chyba mnie nie wystawią z chomicą za drzwi...

 

Moi panowie zaocznie, niezależnie od siebie i nie zdając sobie sprawy, w jakim celu, już wybrali imię - Śnieżka.

 

Dżungar, chemicznie i medycznie czerwone zielsko jest zdrowe.

Edytowane przez najka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Też mi się wydawało, że te czerwone ogólnie najlepsze...

 

A Orzeszek już jest u mnie i czeka w spokoju na dobry domek. :) Zaraz będę wstawiać zdjęcia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Magdalenko - Orzeszek jest u mnie, jest bardzo chętny do adopcji. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie

×
×
  • Dodaj nową pozycję...