Skocz do zawartości
diabli

Za co dałby się pokroić Wasz chomik? :) przebojowa lista zywieniowa

Rekomendowane odpowiedzi

Mój Tofik to za kapustę pekińską i płatki kukurydziane :)

Mój Tofik to za kapustę pekińską i płatki kukurydziane :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zummerko - obie te rzeczy są szkodliwe w mniejszym lub wiekszym stopniu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Temat trochę stary, ale dobra.

Moja niuśka uwielbia paprykę i krakersy jabłkowe z bunny. Ostatnio też posmakowały jej sucharki ziołowe z herbal pets. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U nas wśród warzywek prym wiedzie ostatnio papryka, następnie oczywiście groszek, brokułek, kalafior.
Szaleje za ziółkami z algami. Jak czuje ich zapach to nie ma czasu iść na półeczkę po mostku... wyciąga się i podciąga kuperek, bo tak jest bliżej.
Jeśli chodzi o owocki to wcina jabłuszko i truskawkę pod każdą postacią, a maliny, jeżyny to najlepiej suszone. 
Świeży banan? A fuj, bedzie leżał nietknięty, dziwne to taki lepkie, łapki brudzi i futerko trudno doczyścić... za to czipsy bananowe to są mniam.
Wśród kłosów obecnie ranking idzie tak: mozga, proso perłowe, darii, proso senegalskie, proso rozpierzchłe, owies.

Jak piekł się jabłecznik to mały tak się wyciągał i zaciągał zapachem, że miałam wrażenie, że niedłygo odfrunie XD

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zupełnie zapomniałam o gniecionym groszku! Ostatnio nam zabrakło, jednak już tak Vanilia jest rozpieszczana że musi trochę poczekać :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No, mój łobuz jak spróbował gerberka groszek+brokuł+cukinia to dopiero był szał, myślałam, że mi go wszamie razem z łyżeczką xD

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moja 4 razy miała podejście do gerberka, tylko troszkę jabłuszkowego polizała i tyle...wybredny gryzoń :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A widzisz :P Bo to trzeba wybrać gerberka o smaku takich wspaniałości, za którymi maluch i tak szaleje ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie kupujcie kurczakowego gerberka, to pachnie jak padlina ... nie wiem jak to dzieci jedzą ??

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na mój gust Versele Laga Crock Complete z kurczakiem też śmierdzi jak padlina, ale chomik wcina aż się uszka trzęsą xD
W przypadku mięska to wole mu dać robalka zamiast kurczaka, a gerberki to tylko owocowe lub warzywne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Suszone jedwabniki i słonecznik.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moja dżungarka za prosem senegalskim skoczyłaby w przepaść :) Mączniki również są ją w stanie przekonać do wielu potencjalnie niebezpiecznych czynności (jak np. zaglądnięcie przez dużą, czy pod ogonkiem wszystko ok)

Ekipa roborków wystawia nosy z gniazda na zapach jabłuszka, najmłodsza również na twaróg bez laktozy rzuca się jakby w życiu nic nie jadła :)

Syryjka obecnie na diecie więc co by to nie było, WSZYSTKO ponad wydzieloną żelazną porcję jest na wagę złota :D Z resztą na diecie jest właśnie z tego powodu, że wszystkie łakocie od pozostałych domowników zbyt dobrze wchodziły... c;

Natomiast jedynym przysmakiem, którego nie idzie schować a od razu siada i je są suszona cykoria, skorzonera i topinambur.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chodzi o kłosy z JR Farm to u mnie Pączuś ma już rutynowy, a wręcz nałogowy, popołudniowy spacerek , od kłosa do kłosa, aż wszystkich nie podgryzie po trochu :) Z mozgą wydaje się mieć największą frajdę i nie ukrywam, że nie tylko on ^_^ Kojarzycie pewnie kreskówki, gdzie miś wchodzi na drzewko, im wyżej tym bardziej drzewko się wygina, a zwierzak ląduje na kuperku zdziwiony kiedy drzewko się łamie - w ten sposób mój słodziak dobrał się do ostatniego, najgrubszego i najwyższego kłosa jaki nam został. Jestem na siebie zła, że go wtedy nie nagrałam, bo wyglądał wtedy przesłodko.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×