Skocz do zawartości

Znajdź zawartość

Wyświetlanie wyników dla tagów 'weterynarz' .



Więcej opcji wyszukiwania

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj przy użyciu nazwy użytkownika

Typ zawartości


Forum

  • Hodowla chomików
    • Świat chomików
    • Dieta chomika
    • Podstawy rozmnażania, ciąża i wychowanie młodych
    • Choroby
    • Klatka i wyposażenie
    • Gatunki chomików
    • Hodowle
    • Sklepy zoologiczne
  • Tablica ogłoszeń
    • Interwencje / Chomiki w potrzebie
    • Sprzedam/kupię - Wezmę/oddam
    • Weterynarze
  • Wydarzenia (eventy, wystawy, pokazy)
    • Pokazy i wystawy
    • Światowy Dzień Chomika
  • Serwis E-chomik.pl
    • Nowości, ogłoszenia
    • Uwagi, propozycje, opinie
    • Konkursy
  • Nasz zwierzyniec
    • Multimedia
    • Wszystkie nasze zwierzęta
    • Tęczowy most

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki, które...


Data utworzenia

  • Od tej daty

    Do tej daty


Ostatnia aktualizacja

  • Od tej daty

    Do tej daty


Filtruj po ilości...

Dołączył

  • Od tej daty

    Do tej daty


Grupa podstawowa


Tlen


Strona www


Skype


Miejscowość


Gatunki chomików


Imiona chomików


Podawany pokarm

Znaleziono 3 wyniki

  1. SaniKkiuniaa

    Nawrót choroby

    Witam Niedawno, pod koniec września mój chomik dżungarski- Aki miał dosyć sporego guza na brzuszku po lewej stronie. Natychmiast udałam się z nim do weterynarza, gdzie przeszedł operację jego usunięcia. Miał założone szwy i późniejsze wizyty kontrolne. Wszystko było w porządku. Teraz w tak krótkim odstępie czasu pojawił się drugi- odrobinę mniejszy, ale rośnie tak jak poprzedni ( tylko z prawej strony). Do weterynarza jestem już umówiona, ale nie do końca rozumiem jakim cudem tak szybko pojawił się nowy guz i to tak blisko poprzedniego. Prawdopodobnie będzie znów operowany i czy może mu to zaszkodzić? W sensie czy druga operacja w tak krótkim odstępie może go zabić? Dostaje narkozę wziewną która jak każda inna jest trochę niebezpieczna (istnieje możliwość, ze się nie obudzi). Przeczytałam gdzieś, że chomik nie powinien zostawać "uśpiony" narkozą w tak krótkim odstępie czasu bo zwiększa to prawdopodobieństwo jego śmierci... Niestety, chomik przez moją niewiedzę zakupiony został w sklepie zoologicznym więc nie znam jego DOKŁADNEGO wieku, u mnie jest 1,5 roku więc jest już trochę staruszkiem, ale przeraża mnie myśl że może umrzeć. Czy wystąpienie guza może być kwestią warunków w jakich przebywa chomik czy jego ruchliwości? EDIT: -Gatunek: Chomik dżungarski - Płeć: Chłopiec - Wiek: U mnie 1,5 roku ale może być więcej -Mieszka w klatce -Nie jest w ciąży -O chorobie jest wyżej -Karmię go mixeramą i kolbami z jr farm, dostaje czasem suszoną marchewkę czy suszoną natkę pietruszki. No i oczywiście świeże owoce i warzywa zgodnie z listą żywienia -Nie jestem w stanie teraz zrobić zdjęcia- brak działającego telefonu -Chomik budzi się częściej i ma więcej energii oraz apetytu
  2. Witajcie, mam poważny problem, dylemat. Posiadam od czterech miesięcy jednego z trzech chomików syryjskich, które zostały przeze mnie odebrane z bardzo złych warunków. Dwa pojechały do dt, trzeci został u mnie. Niedawno zmarł jedn chomik z tego miotu, grzybica go wykończyła.. Nie wiem, jak sytuacja wyglada obecnie, ponieważ już dawno nie kontaktuje się z chomicza dzielnica na fb, nawet nie poinformowali mnie o śmierci chomiczka, dodali tylko post na fanpag'u, Skupiając się na najważniejszej sprawie- weterynarz potwierdził grzybice u chomika, który znajduje się u mnie. Jest bardzo źle, chomik od początku był przestraszony, wycofany, jak jego rodzeństwo, ale jego stan się bardzo pogorszył. Nie można go dotknąć - kochani, proszę, nie potrzebuje rad dotyczących oswajania chomika, świetnie się na tym znam, ale w tym przypadku chomik ma silny lęk przed człowiekiem od urodzenia, jest to wyjątkowa sytuacja, nie do wyleczenia w ciągu paru miesięcy. Gdy tylko widzi rękę ze smakołykiem rzuca się o szyby, ucieka, wyskakuje z rąk, jeśli dam radę go położyć na dłoni przytrzymując. Teraz opisze przebieg leczenia - strupki miał przemywane przez 3 tyg imaverolem - brak zmian :( Byliśmy umówieni na wizytę kontrolna po 3 tygodniach, Pani stwierdziła, ze mam się zastanowić nad wykonaniem zabiegu pod narkozą zeskrobiny ze skory, ponieważ ona twierdzi, ze jeśli siostra Rudziaka nie przeżyła pomimo leczenia, to nie ma sensu go przemęczać. Dochodzę do sedna mojego postu, mam dylemat, czy ciągnąć dalej to leczenie, gdzie są małe szanse na wyleczenie chomika, czy skończyć jego cierpienie, jak to weterynarz powiedziała? ::/
  3. Abrakadabra

    Dobry weterynarz w Trójmieście

    Muszę pilnie udać się z chomikiem do weterynarza - jak wiadomo, nie każdy zna się na tak małych zwierzątkach, a nie chcę trafić na kogoś, kto ostatni raz chomika widział na studiach, na obrazku. Może ktoś z Was mógłby mi kogoś polecić? Najchętniej z Gdyni, bo nie chcę stresować małego dojazdami, ale może być też Sopot lub Gdańsk. Bardzo proszę o pomoc!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...