Skocz do zawartości

Znajdź zawartość

Wyświetlanie wyników dla tagów 'syryjski' .



Więcej opcji wyszukiwania

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj przy użyciu nazwy użytkownika

Typ zawartości


Forum

  • Hodowla chomików
    • Świat chomików
    • Dieta chomika
    • Podstawy rozmnażania, ciąża i wychowanie młodych
    • Choroby
    • Klatka i wyposażenie
    • Gatunki chomików
    • Hodowle
    • Sklepy zoologiczne
  • Tablica ogłoszeń
    • Interwencje / Chomiki w potrzebie
    • Sprzedam/kupię - Wezmę/oddam
    • Weterynarze
  • Wydarzenia (eventy, wystawy, pokazy)
    • Pokazy i wystawy
    • Światowy Dzień Chomika
  • Serwis E-chomik.pl
    • Nowości, ogłoszenia
    • Uwagi, propozycje, opinie
    • Konkursy
  • Nasz zwierzyniec
    • Multimedia
    • Wszystkie nasze zwierzęta
    • Tęczowy most

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki, które...


Data utworzenia

  • Od tej daty

    Do tej daty


Ostatnia aktualizacja

  • Od tej daty

    Do tej daty


Filtruj po ilości...

Dołączył

  • Od tej daty

    Do tej daty


Grupa podstawowa


Tlen


Strona www


Skype


Miejscowość


Gatunki chomików


Imiona chomików


Podawany pokarm

Znaleziono 52 wyników

  1. Tutaj znajdziesz informacje nt. chomików oraz FAQ. Miłej lektury! Pozazdrościwszy Chomiczej Dzielnicy zakładam wątek ogólny dla naszego DT. Statystyki DT pochodzą stąd: Statystyki pierwszej setki Lista chomików, które znalazły nowe domy - druga setka Statystyki z innej beczki Tutaj poszukujący: Lista chomików poszukujących domów Domów poszukują: pani Szoradi - dżungarek/hybryda (ur. ok. 28.VI.2019) /121/ do adopcji po zakończeniu leczenia (nie prędzej niż 10.XI.2019), można rezerwować pan Szwindel - dżungarek/hybryda (ur. ok. 13.IX.2019) /122/ do adopcji po zakończeniu leczenia (nie prędzej niż 15.XI.2019), można rezerwować pani Sztos - dżungarek/hybryda (ur. ok. 13.IX.2019) /123/ do adopcji od 4.XI, można rezerwować pani Sztama - dżungarek/hybryda (ur. ok. 13.VI.2019) /124/ do adopcji od 4.XI, można rezerwować pan Szkopuł - dżungarek/hybryda (ur. ok. 13.VIII.2019) /125/ gotowy go adopcji pani Szkwał - dżungarek/hybryda (ur. ok. 13.IX.2019) /126/ do adopcji od 4.XI, można rezerwować (rezerwacja oznacza, że są sensowni kandydaci na DS, ale doświadczenie uczy, że póki chomik nie znalazł się w DS, jest możliwość, że do adopcji nie dojdzie) Domy znaleźli (i w tym celu przejechali): pani Szabo - dżungarek/hybryda (1080 km) pani Szabadi - syryjek (960 km) pan Szalai - dżungarek/hybryda (520 km) pani Szigeti - syryjek (700 km i dwie granice) Szakszuka - dżungarek/hybryda (980 km) Szałaput - syryjek (400 km) /114/ Szaka Owaka - dżungarek/hybryda (880 km) Szakłak - dżungarek/hybryda (1010 km) Szakal - dżungarek/hybryda (990 km) Szako - dżungarek/hybryda (400 km) Szmeterling - dżungarek/hybryda (1000 km) Sztynks(ik) - roborek (20 km) Szaławiła - syryjek (1000 km) Szaława - syryjek (1000 km) Sztruks - dżungarek/hybryda (1200 km) Sztrucla - dżungarek/hybryda (400 km) Sztruna - dżungarek/hybryda (960 km) Szachrajka - dżungarek/hybryda (1500 km) Szach - dżungarek/hybryda (750 km) Sztaba - syryjek (900 km) Sztyca - syryjek (450 km) Szymek - syryjek (60 km) Szawek - dżungarek/hybryda (60 km) Szafka - syryjek (50 km) Szubin - dżungarek/hybryda (1250 km) Szwecja - syryjek (380 km) Szpunt - dżungarek/hybryda (450 km) Szała - syryjek (600 km) Szpigat - dżungarek/hybryda (1000 km) Szelma - roborek (670 km) Sztokholm - syryjek (280 km) Szkorbut - dżungarek/hybryda (730 km) Szanghaj - syryjek (570 km) Sztorm - dżungarek/hybryda (400 km) Sztag - dżungarek/hybryda (980 km) Szlachcic - syryjek (700 km) Szogun - dżungarek/hybryda (900 km) Szrej (Freja) - dżungarek/hybryda (1580 km) pani Szalik (Alice) - dżungarek/hybryda (1280 km) pani SzRōnin - dżungarek/hybryda (790 km) Szamuraj - dżungarek/hybryda (400 km) SzAkira (Kurosawa) - dżungarek/hybryda (990 km) Szczepan - dżungarek/hybryda (350 km) Szaga - dżungarek/hybryda (1500 km) Szaolin- dżungarek/hybryda (1400 km) Sztanga - syryjek (650 km) Szmer - syryjek (10 km) Szpalta - dżungarek/hybryda (650 km) Szantal - syryjek (300 km) Szprycha - dżungarek/hybryda (50 km) Szpachla - dżungarek/hybryda (600 km) Szparag - dżungarek/hybryda (580 km) Szpagat - dżungarek/hybryda (700 km) Szpada - dżungarek/hybryda (440 km) Szot - dżungarek/hybryda (585 km) Szpring - dżungarek/hybryda (515 km) Szperacz (Szarańcza A) - dżungarek/hybryda (500 km) Szrek - syryjek (500 km) Szajba (Szarańcza B) - dżungarek/hybryda (10 km) Szpryca (Szarańcza C) - dżungarek/hybryda (10 km) Szwędacz (Szarańcza D) - dżungarek/hybryda (15 km) Szansa - syryjek (1170 km) Szarańcza E - dżungarek/hybryda (400 km do kolejnego DT) Szarańcza F - dżungarek/hybryda (400 km do kolejnego DT) Szarańcza G - dżungarek/hybryda (400 km do kolejnego DT) Szarańcza H - dżungarek/hybryda (400 km do kolejnego DT) Szantaż - syryjek (1000 km) Szeroki - dżungarek/hybryda (720 km) Szczelina - dżungarek/hybryda (700 km) Szambelan - syryjek (780 km) Szampon - syryjek (580 km) Szczotka - syryjek (1250 km) Szewczenko - syryjek (10 km) Szymboś - roborek (700 km) Szampan - syryjek (1250 km) Szpilka- dżungarek/hybryda (385 km) Szpinak - dżungarek/hybryda (15 km) Szałwia - syryjek (130 km) Szmietana - dżungarek/hybryda (770 km) Szalotka - syryjek (570 km) Sznytka - dżungarek/hybryda (460 km) Szynk - dżungarek/hybryda (580 km) Szmatka - dżungarek/hybryda (1065 km) Szczupły - syryjek (590 km) Szuwaks - dżungarek/hybryda (635 km) Szabla - syryjek (1070 km) Szelka - dżungarek/hybryda (600 km) Sztrupek - roborek (15 km) Szablon - syryjek (1070 km) Szczupak - dżungarek/hybryda (780 km) Sznapsik - dżungarek/hybryda (1330 km) Szprosik - dżungarek/hybryda (1330 km) Szczapka - dżungarek/hybryda (1130 km) Szpatułka - roborek (15 km) Szubrawiec - dżungarek/hybryda (800 km) Szpyndlik - dżungarek/hybryda (800 km) Szpyrka - dżungarek/hybryda (580 km) Szynka - dżungarek/hybryda (980 km) Szczypta - dżungarek/hybryda (1000 km) Szadoł (Szłapka) - dżungarek/hybryda (15 km) Szudi - syryjek (950 km) Szlufka - dżungarek/hybryda (250 km) Szwung (Stefan II) - dżungarek/hybryda (15 km) Szekla (Sznupka) - dżungarek/hybryda (15 km) Szyszka - dżungarek/hybryda (120 km) Szpulka - roborek (750 km) Nasi rezydenci: Szyper - syryjek (15 km) Frau Szamster - dżungarek/hybryda (600 km) Nasi byli rezydenci i goście (za Tęczowym Mostem): Szałapak - syryjek (400 km) SzpryCa (Szarańcza C) - dżungarek/hybryda (15 km) SzajBa (Szarańcza B) - dżungarek/hybryda (15 km) Szelest- syryjek (15 km) Szmer - syryjek (15 km) Szamanka - syryjek (10 km) Szaluna - syryjek (560 km) Szczerba - syryjek (10 km) Szanta - syryjek (15 km) Szalona Truskawa (Szpyrka) - dżungarek/hybryda (560 km) Szprawca - dżungarek/hybryda (25 km) Szprotka - dżungarek/hybryda (780 km) Szwenk - syryjek (25 km) (Frau) Sztygar - dżungarek/hybryda (15 km) Jaśnie Pan Szybcior II - dżungarek/hybryda (15 km) Szypułka - roborek (750 km) Jaśnie Pani Szybcior I - dżungarek/hybryda (15 km) Gościliśmy albo imię zużyliśmy: Szafran pSzesiadka Honey Kazimierz Nie zdążyliśmy pomóc (za Tęczowym Mostem): Szarm - dżungarek (zdjęcia w notatkach i albumach na fejsie)
  2. Vysoxa

    Co może mu dolegac?

    Ostatnio przy sprzątaniu klatki zauważyłam u mojego chomika wielkiego fioletoweg guza z czarną plama na środku pod jego lewą łapką. Wczesniej tego nie miał. Co to może byc?
  3. Cześć, Nie udało mi się znajomego namówić na adopcje(chociaż mówił mi że będzie adoptował) i głupek udał się do zoologicznego i kupił Syryjka... Zadzwonił do mnie pewnego dnia i mówi że ma 5 różowych kuleczek. Niezwłocznie pouczyłem go jak się ma zachować(zakaz dotykania młodych, zbliżania się do klatki, całkowity spokój etc) i udałem się go odwiedzić by zerknąć jak to wygląda. Powiedział mi że 4 młode były w gnieździe, a jedno było poza nim(powiedział że dosyć daleko, i matka się nim nie przejmowała), to przeniósł je drewnianą łyżką do gniazda. Jak powiedział mi o tym, to przyszło mi na myśl że młode mogło zostać "odrzucone", no dobra ale nic, powiedziałem mu jeszcze jak ma się zachować fejs tu fejs, objechałem za zakup w zoologicznym i poszedłem. Następnego dnia znajomy do mnie dzwoni z informacją że z 5 młodych zrobiły się 4 i 5ego nie widzi nigdzie, a zastosował się do moich rad i matka ma całkowity spokój i dostaje wysokobiałkowe jedzonko. Moja diagnoza wydaje się na słuszną, 1 mogło zostać odrzucone, ALE! Gniazdo jest zrobione z chusteczek i znajomy mówi że podejrzewa iż młode jest pod chusteczkami, ale niby nic się tam nie rusza jak dyskretnie zagląda i mówi że tak się przejął i chce jakoś zajrzeć do gniazda czy młodego tam nie ma może pod chusteczkami no i prosił mnie o poradę. I tutaj zwracam się do was moi drodzy, czy chomicza mama mogła zjeść młode w całości? Czy faktycznie moja diagnoza może być słuszna że 1 zostało odrzucone? Proszę was o pomoc, bo nie wiem co w tej sytuacji doradzić znajomemu Pozdrowienia! BTW Już jednego u niego zaklepałem :), będę miał 2 Syryjki i mojego Dżungareczka :)
  4. Cześć, Jutro lece z Ruda do weta. Ale moze juz ktos spotkal sie z takim czyms i wie o co chodzi. Chomiczek ma jedno twarde uszko, malo tego 3 łapki sa ciemne i jakby sztywne :(, 4 łapka jest napuchnięta i czerwona :(. Chomiczek chodzi i funkcjonuje normalnie ale widac ze nie moze ruszac palcami w tych lapkach. Jak mam go na rekach to czuje tak jakby mi wykalaczki wbijal w rece :(. Pomocy, czy ktos do jutra uspokoi mnie :( i da cien nadzieji ze jest wszystko ok? Dodam ze klatka jest 100x60 i chomiczek ma kolowrotek 28cm(oczywiscie wyjalem kolowrotek na czas do wizyty do weta)
  5. Nie wiedziałem do jakiej kategorii to wstawić, więc umieściłem to tutaj. Od pewnego czasu, paru dni, mój chomik strasznie dziwnie się zachowuje. Śpi więcej niż wydaje mi sie że powinien (śpi nawet w nocy), ciągle jest ospany. Wcześniej z chęcią wchodził mi na ręce, teraz jest ciągle przymilny. Potrafi nawet zasnąć na nodze. Otóż, kiedy już się obudzi, i zacznie biegać w kolowrotku, to co jakiś czas w pewnym momencie podskakuje, tak jakby go coś mocno przestraszyło, schodzi z kółka, cały jest w szoku, wchodzi na nie ponownie. Potem jakby zamiera, nie rusza się przez dobre 2 min, po czym zaczyna biegać, rozpędza się, i sytuacja się powtarza. Podskakuje (to nie kichanie), zamiera, i zaczyna biegać. W koło Macieju. Proszę, pomóżcie. A nie mogę na razie go zabrać do weterynarza. Oczywiscie, jak będzie to konieczne, to wezmę go. I to jego zachowanie wygląda przerażająco... Ps. Zdarza mu też się zasnąć na kołowrotku
  6. DT Chomicze życie

    Szmer wychodzi na żer

    Schedę po Szalunej przejęła Szmer. Właśnie zajeżdża drewniany kołowrotek. Pochodzi z Czteropaku: Ma swój album:
  7. Witam. Przebyłem kawałek internetu i przyszedłem tutaj odnajdując jeden ze starych filmików na yt. Przybyłem z pytaniem o klatkę... Wczoraj po kilku miesięcznej batalii pewien znajomy dał mi klatkę dla chomika, którą mi obiecał, byłem bardzo podekscytowany, tym iż będę mieć wreszcie chomikeła (po prawie 19 latach), no i ja naoglądałem się wszelakich filmików na temat chomikełów Syryjskich i źle bym sie czuł, jakby ten chomikeł miał zamieszkać w tej klatce, bo jak można się domyśleć, jest malutka (szerokość - 35cm,, długość 23cm. i wysokość to jakieś 22cm.)... Czy mógłby mi ktoś polecić klatkę dla chomikeła Syryjskiego(bo w mojej by się kołowrotek, który jest polecany do tego chomikeła by się nie zmieścił :c), która by była supcio(: D)? No i taką, która doszczętnie nie wyczyści mojego portfela, czy tam konta w banku : D. Dodam jeszcze, że z tej klatki od znajomego mam domek, który jest ok i miseczki. Dodatkowo dziś nabyłem poidło, wapno oraz ściółkę(Czyli jeszcze czeka mnie kupno piasku, jedzenia, kołowrotka, oraz co najważniejsze to chomikeła.
  8. DT Chomicze życie

    SzaLuna pecha się nie obawia

    Szaluna urodziła się w piątek, trzynastego maja 2016 r. w DT Chomiczy Azyl - tego samego dnia do Azylu trafiła jej mama. Niewiele brakowało, a urodziłaby się gdzieś na trawniku, więc myślę, że po takim stracie pecha obawiać się nie musi. ;) Szaluna długo czekała na dom, kilkakrotnie truskawkowe oczy okazywały się przeszkodą... 24.X.2016 r. awansowała na rezydenta naszego domu.
  9. Cześć, W przyszłym tygodniu będę miał gotową własnoręcznie robioną klatkę dla mojego pierwszego Chomika(chce kupić syryjskiego). Dzisiaj byłem w sklepie zoologicznym(ktoś otworzył swój własny nie jakaś "Zoolandia"), zakupiłem domek, trociny i poidełko. Sprzedawca(właściciel) wywnioskował po moich zakupach że będę kupował niedługo Chomika i zaoferował mi jednego z jego hodowli. Zgodziłem się i zaprowadził mnie na zaplecze, miał tam klatkę(dużą) w której było z 7 Chomików(2 normalne reszta albinosy), spodobał mi się jeden taki brązowo biały. Sprzedawca nie ubierał żadnych gumowych rękawic, wziął w swoje ręce i pokazał mi na nich tego co mi się podobał. Wyglądał na ospałego jednak po czasie się rozbudził i już normalnie chodził. Chomiczek był bardzo łagodny bo nawet nie dziabnął mnie jak go pogłaskałem(dostałem pozwolenie). Jednak jak na Syryjskiego(2.5 miesiąca) był dosyć mały, ale śliczny. Sprzedawca powiedział mi żebym nie kupował od sieciówek bo Chomiki są w złych warunkach co przyczynia się do tego że są agresywne i poddenerwowane. Powiedział mi jeszcze że karmi je dobrymi produktami i daje im jakieś witaminy w piciu(tj. woda z jabłkami itd itp), oczywiście pokazał mi wszystko na dowód. No i wszystkie są z jego hodowli. Tylko cena 34 zł za jednego(normalnie w sieciówkach za 20 zł jest syryjski). Jak myślicie czy sprzedawca jest zaufany i mogę u niego spokojnie kupić chomika, czy może sobie odpuścić i szukać kogoś innego kto mi sprzeda? Pozdr!
  10. Edytuję od pierwszego postu: Na dzień dzisiejszy w hodowli chcę się skupić na chomiczkach syryjskich w kolorze blue. W tym roku przewiduje pierwszy miot niebieskiej pary. Przewidywane maluchy to: Blue, yellow blue, black, yellow black, blue tts, black tts, krótkowłose, długowłose, może pojawić się satyna i mogą być rexy. Inne mioty, w tym po Masi i Bursztynku zostały wstrzymane. Możliwe są maluszki po tych rodzicach ale musi się zebrać komplet chętnych, abym wiedziała że będą miały zapewnione dobre domy. Chcę się skupić na ładnych, silnych, dobrze zbudowanych chomikach o dobrym charakterze, w dodatku wnoszących coś do świata chomiczego w Polsce.
  11. Akalene

    All I need is Mietek

    No w końcu wypadało by się przedstawić, ale na tyle leniwy jestem, że dopiero teraz jakieś zdjęcia dałem sobie zrobić wyjściowe i mam czas, żeby się odezwać, bo jednak jedzenie, spanie i kołowrotek to priorytety w moim życiu. Na imię mi Mietek. Niby od pierwszego spojrzenia to było wiadome, ale jakoś nie czaje... jest tyle słów, które mnie opisują... Kobra, Zakupoholik, Śpioszek, Uciekinier, Rudy, Gruby i tak dalej... ale Mietek? ehhh... nie ważne, na to nie mam wpływu. Opowiem Wam może coś, co ma sens - aktualnie mam koło półtora roku, jestem chomikiem syryjskim wagi ciężkiej (okolice 170g), i mam Pańcię, która lubi mnie łaskotać... co te człowieki mają, że łaskoczą, to ja nie wiem, ale jest całkiem przyjemnie, czasem to się mogę sam nadstawić, niech drapie, co ja się będę męczył :) Czasem też lubię rozlać się na kolankach (bo ciepło) i oglądać z Pańcią seriale, czy filmy! Jednak, dla przykładu, przymusowa nauka zazwyczaj kończy się w naszym duecie pogryzionym zeszytem i podeptaną ręką, nauki zdecydowanie nie lubię... bo ani to się ogrzać, ani zjeść, ani spać, ani pomiziać... Moja historia jest trochę failem dobroci serca, bo Pańcia niedoinformowana co całym złu w zoologach była (co mnie cieszy, bo dla mnie skończyło się dobrze)... ale od początku - pierwszych tygodni życia nie pamiętam za dobrze, ale wiem, że nie byłem sam... a później nagle gdzieś pojechałem i dostałem małe więzienie na własność, niewielkie to pocieszenie. I siedziałem w nim dniami i nocami, nudziłem się, człowieki mnie budziły, wokoło ciągle zabierali i dodawali mi kumpli (na szczęście nie na mój teren, aż tyle nas nie było), ale mną mało kto się interesował... bo co? bo rudy? Nie wiem, ale smutno mi było. Któregoś dnia mojej odsiadki, gdy dni przestałem już liczyć, pojawiła się Pańcia i się zakochała. Wiem, bo mi później powiedziała... pozwolili nam się pobawić i pogadać... polubiłem ją i zacząłem podgryzać innych, bo do niej chciałem, jednak mówiła, że nie może mnie zabrać, że nie ma warunków, ale będzie mnie odwiedzać. Przywiązywaliśmy się do siebie, jak ją słyszałem, że mnie woła, to wychodziłem pełen nadziei, że zmieni zdanie, ale tak nie było. Owszem, bawiliśmy się razem często... choć czasem mi jakimś wrogiem pachniała :o W dzień dziecka przyszła jak w inne dni, ale zanim podeszła do mnie usłyszeliśmy oboje wyrok. Półroczny chomik się nie sprzeda, węża trzeba karmić, a w klatce mają zamieszkać czyjeś młode. Panicznie się bałem. Ten wąż to koszmar był, słyszałem, jak syczał po nocach, że nas wszystkich pozjada... I wtedy pierwszy raz zobaczyłem Pańci furię. Myślałem, że ich wszystkich rozniesie, a węża oskóruje i przerobi na torebkę ! Nie wiem, co to się stało, ale coś krzyczała i znikła. Bałem się niesamowicie, ale wierzyłem, że mnie nie zostawi... miałem rację. Wróciła po mnie wieczorem, nadal bardzo zdenerwowana. Sama mnie spakowała i zabrała do siebie! Jestem grzecznym chomiczkiem, kocham Pańcię i ciągle jej to pokazuje... chociaż świat jest ciekawy, ucieczka też mi się zdarzyła... ale o tym kiedy indziej. Teraz żyję spokojnie i wygodnie, prawie rok już razem z Pańcią... ostatnio nawet krążą plotki, że dostane jeszcze większy dom! I choć zdjęć nie lubię, to pochwalę się swoim pysiem - podziwiajcie! Taki zaspany jestem... ...ale oczywiście zaczynam od szukania jedzenia... ...ładuję ile się da, rzecz jasna... ...a na końcu chomikuje w tajnych magazynach! Często odwiedzam kopalnię i próbuję wykopać wyjście ewakuacyjne. Nie, nie wiecie, gdzie chowam wszystkie te cuda! Ale i tak najbardziej lubię wychodzić poza kadr, bo ja taki nietypowy jestem!
  12. No więc dokładnie 24 sierpnia (dziś) zawitał u mnie nowy chomik - syryjski. Miała być to dziewczynka o imieniu Chryzantema,ale nie da się jeszcze dokładnie sprawdzić :). http://imgur.com/a/0E5oE Niestety nie mogę wstawić zdjęć tutaj (a przydałaby mi się rada jak to zrobić) można oglądać kruszynkę na imgur w albumie "Chomik" :D. (Zdjęcia zrobione odrazu po przyjeździe,ma oboje oczu,ale futerko zakrywa)
  13. Rättchen

    Martwica ogonka

    Moja chomiczka syryjska ma 1,5 roku i do tej pory trzymała się świetnie. W czwartek miała z jakiegoś powodu biegunkę, w piątek już powoli jej przechodziła. Wieczorem przemywałam jej brudne okolice wacikiem kosmetycznym nasączonym ciepłą wodą i zauważyłam, że wygryzła sobie małą, ale krwawiącą rankę na ogonku. Niestety, to był późny wieczór - koło 22 - a ja mieszkam w Niemczech w małej miejscowości, więc jedyne, co mogłam zrobić, to czekać do poniedziałku i przemyć ranę octeniseptem i dbać, żeby nie weszło zakażenie. Niestety weszło, ogonek cały czarny, martwica. "No nic" myślę, w poniedziałek weterynarz otwarty aż cztery godziny, to jak najszybciej do weterynarza. Babka patrzy, mówi "no nic nie zrobimy, organizm sam odrzuci za max. 2 tygodnie". Żadnych leków jej nie dała, co było dla mnie podejrzane - kiedyś miałam szczury, i weterynarze przy każdej okazji dawali coś na wzmocnienie, a tu przy zakażeniu totalnie nic? Ale była za późna godzina, więc nie było możliwości jechać do pobliskiego miasteczka, by zasięgnąć rady innego lekarza - wszystko pozamykane. Wczoraj stan się nie polepszał(no kto by przypuszczał...), miała prawie całkowicie zamknięte oczka, więc w panice i cała zapłakana chcę iść do weterynarza u mnie w mieście - taki wał, otwarte AŻ dwie godziny, od 10 do 12. A ja o 13 się obudziłam. Co drugi dzień ma otwarte jeszcze 16-18, ale nie spojrzałam, że tylko co drugi dzień. Więc zapłakana jadę taksówką do miejscowości "niedaleko", weterynarz zdziwiony, że przecież antybiotyk to mus w jej przypadku, dał mi strzykawkę i mam jej dawać 0,1ml antybiotyku dopyszczkowo raz dziennie. Wczoraj dałam, chyba jej zasmakował, bo nie protestowała po zasmakowaniu - generalnie miała małe problemy z chodzeniem, ale raczej po "wyboistych" przeszkodach - typu moje ręce, ale na płaskim chodziła prawie bez zarzutu. W nocy sobie piła, jadła, no generalnie duża nadzieja. Dziś się budzę, chomik nie śpi, myślę - nie czekam, daję antybiotyk. Biorę ją na ręce, jak ona piszczała, jak nigdy. Dałam jej lek, też nie narzekała. Puściłam ją na łóżko, żeby zobaczyć, czy chodzi i jak chodzi - masakra, wczoraj po nim śmigała(jak na chorego chomika), a dziś się co chwila przewraca. Gdy wzięłam ją na ręce, sprawdziłam, czy stawia łapkami opór na moje palce - stawia, i to całkiem solidnie. Nie wiem, co jest - czy to ból tak paraliżuje, czy może faktycznie jakieś inne problemy się dzieją. Nóżki i tyłek wyglądają dobrze, tylko ogonek jest zaatakowany martwicą. Nie wiem, czy mam czekać na najgorsze, czy ją uśpić, by się nie męczyła, czy może jutro antybiotyk zacznie działać i jej się poprawi. Nie jadę dziś do weta, bo cudotwórcą nie jest i nic więcej nie poradzi prawdopodobnie, a nie chcę jej narażać na dodatkowy stres. Chyba, że ktoś powie czego chcieć od weterynarza dodatkowo - to mogę pojechać, bo ja sama nic nie wiem już. Aktualnie lata po klatce z miejsca na miejsce, z kąta w kąt, często się wywraca, a jak się wywróci, ma problem wstać - i to duży. W nocy wiem, że jadła i piła, aktualnie tylko biega i trudno mi zauważyć, czy je. Spróbowałam jej dać banana, ale jest niechętna - ale wczoraj też była niechętna na banana, a potem i tak jadła, więc trudno mi stwierdzić cokolwiek na tej podstawie. Nie robi już zapasów - wcześniej jedzenie brała w policzki, a potem chowała; teraz po prostu jedzenie leży tam, gdzie je zostawimy, i jak chce to je. Na łóżku się nie pokłada, tylko mocno niezgrabnie chodzi i się potyka.
  14. Dzonatanos

    Galaktyka jest na pasie Oriona

    Kiedy przypadkiem trafiłem m.in. na stronę e-chomik, okazało się, jak tak naprawdę mało wiedziałem o chomikach. Moja wiedza została tutaj gruntownie poszerzona (i dalej się poszerza). Zostały mi także otworzone oczy na pewne rzeczy, o których nigdy nie myślałem (m.in pochodzenie zwierząt). Gdy wygospodarowałem miejsce na drugie lokum, wiedziałem już, że następny futrzany przyjaciel nie będzie pochodził ze sklepu. Zdaje sobie sprawę, że pojedynczo świata tym nie zmienię, ale jednak mogę zmienić cały świat jakiejś istotki. Lecz gdy więcej osób będzie postępować słusznie, zmiana może być już odczuwalna. Po takich rozmyśleniach, dnia 25 listopada 2017 prosto z Wrocławia przyjechał do mnie Orion. Chomik Syryjski, chłopak, umaszczenie golden ds banded sh (wierzę na słowo ) Młody został przedstawiony jako wielki kombinator (szczególnie w sprawie ucieczek) oraz nienasycony żarłok, który zawsze pałaszuję miskę do zera, zawsze zaczynając od mączników. Bardzo sprawnie pochłania piniowe z rączki, o czym się już osobiście przekonałem. Jest wieczornym ptaszkiem, który wstaje około 19. Orion przeżył w swoim krótkim chomiczym życiu grzybice i nużeńca. Z wielkim zaangażowaniem skupie cienkie gałązki jabłoni, lubi gmerać w siankowych schowkach oraz tunelach z ziołami. Wszelkie wspinaczki są dla niego cool, a możliwość ucieczki to prawdziwa euforia. Oraz podobno co dwa tygodnie robi sobie przeprowadzki. Bardzo szybko oraz sprawie zwiedził sobie cale nowe mieszkanko i aktualnie wybrał do spania miejsce na kołowrotkiem, do którego już przeniósł gryzak. Zdjęcie z czwartkowej, kontrolnej wizyty u weterynarza - oczekiwanie w kolejce. Zdjęcie wykonała jego opiekunka z z domu tymczasowego. Orion wyraźnie nie zadowolony bo "źli" ludzie go obudzili. Już u mnie w domu, zdjęcia średniej jakości. Dopiero coś mu zrobię lepszego na spokojnie, gdy się już zaaklimatyzuje Witam Oriona na pokładzie. Jesteś nie tylko pierwszym chomikiem, ale w ogóle pierwszym adoptowanym przeze mnie zwierzątkiem.
  15. izi72

    Pysiosław III Czarny

    Nowy członek stada, piękny czarny syryjczyk z mięciusim futerkiem i cudnym charakterem. Zjawił się u nas dwa tygodnie temu, jako dumny następca ukochanego naszego Pysia II - anioła w chomiczym futerku, który bryka już za tęczowym mostem z mamą Felą i rodzeństwem. Pysiosław III to chomek, jakiego świat nie widział. Jest czyściochem - nasiona, warzywa i owoce położone luzem na pięterku z uporem zbiera i zanosi do miski, popatrując z ukosa, kto mu nabałaganił znowu w jego królestwie. Uwielbia wybiegi. Robi stójkę przy drzwiczkach klatki domagając się wypuszczenia, a gdy nie doczeka się reakcji - dziabie pręty klatki zębem, przywołując swoich człowieków. Nie gryzie, nie skrzeczy, nie ucieka. Gdy otworzy się drzwi klatki wdrapuje się na rękę, zadowolony, że w końcu ktoś się nim zainteresował. Córcia mówi, że to nasz stary Pysio w nowym futerku.:-)
  16. Witam, od 9 miesięcy posiadam chomika syryjskiego, według kobiety ze sklepu zoologicznego był to chomik syryjski długowłosy. Chomik dwa miesiące temu był na wizycie u weterynarza powodem tej wizyty była choroba uszu, okazało się że to grzybica. Uszka zostały wyleczone ale zaraz po zakończeniu kuracji chomik zaczął tracić włosy, zaczęło się za uszami i w tym momencie chomik jest w połowie łysy. Kolejna wizyta u weterynarza potwierdziła chorobę genetyczną połączenia dwóch chomików satynowych. Chomik na dzień dzisiejszy zaczyna zarastać na głowie czarnymi włosami, a reszta skóry zaczyna pokrywać się czarnymi plamami ( prawdopodobnie wyrosną w tych miejscach czarne włosy tak jak w przypadku głowy) Chciałabym wiedzieć czy ktoś z was miał do czynienia z takim przypadkiem i jak to będzie wyglądać w przyszłości, czy te włosy całkiem wypadną i na miejsce starych wyrosną nowe ?
  17. DT Chomicze życie

    Szalotka, piękna istotka

    Szalotka to młodziutka syryjka, o którą pyta parę osób, ale do rezerwacji jeszcze daleko. Szalotka pochodzi z kinderniespodzianki z zoologa. Urodziła się 18.11.2016 r. Do DT trafiła 26.12.2016 r., kiedy to po osiągnięciu przez Szalotkę dojrzałości płciowej starcia z matką przekroczyły granicę przepychanek i stały się regularną wojną. Szalotka pobyt rozpoczęła intensywnym treningiem w kołowrotku oraz ćwiczeniami w piaskownicy. Warunki minimalne adopcji: https://www.facebook.com/notes/chomicze-życie-niejedno-ma-oblicze/warunki-adopcji/993692264062819 Ankieta adopcyjna: https://docs.google.com/forms/d/1SgXGbJgq9YyFLJsbwjVan4QDFF8IeD4si-IejYS93ZE/ Album Szalotki
  18. Mam go od 10 mięsiecy i jego gatunek to Syryjski, Nie wiem własnie czemu tak robi :( nie biega wogóle od wtedy gdy go mam + nie biega na kołowrotku a kołowrotek ma 27 cm, pomocy!
  19. Szaluna urodziła się 13.05.2016 r. w DT Chomiczy Azyl w tym samym dniu, w którym do Azylu trafiła jej matka. Wydarzenie na fejsie (nie trzeba być użytkownikiem fejsbuka, by oglądać fanpejdże): https://www.facebook.com/events/1576511462660548/ Warunki minimalne adopcji: https://www.facebook.com/notes/chomicze-życie-niejedno-ma-oblicze/warunki-adopcji/993692264062819 Albumy ze zdjęciami: https://www.facebook.com/media/set/?set=a.995553247210054.1073741851.841751119256935&type=3 https://www.facebook.com/media/set/?set=a.1037236813041697.1073741854.841751119256935&type=1&l=daa3ca42fa Szaluna Szabla i Szablon to dwa z czterech chomików syryjskich znalezionych w kartonie na śmietniku w Chełmie. Stowarzyszenie Chełmska Straż Ochrony Zwierząt przekazało chomiki do Lublina (Weronika Migacz), skąd przez Warszawę (jak zwykle z pomocą Chomiczy Azyl) Szabla z bratem (już w DS) pojechały do Szczecina. Jedna samiczka została w Chomiczym Azylu, jeden samczyk pojechał do Krakowa (Zbójnickie Chomiczki). Przegląd u naszej ulubionej Pani Doktor (Weterynarz Szczecin - Gabinet Weterynaryjny Vetmedic) wypadł pozytywnie, Szabla może iść do nowego domu. Kto chętny? (Bardzo szacunkowa data urodzenia to 14.02.2016 r.) Szabla (pojechała do DS): Szablon - już w DS: (Tak, w albumie jest więcej zdjęć!)
  20. Chomik z niespodzianki, miał być DT, ale on ma w sobie tyle uroku, że wszystko wskazuje na to, że dostał imię i prawo pobytu. Trochę się jeszcze łamię, że to wbrew zamierzeniom, ale słabo widzę rozstanie z tym futrzakiem. Początkowo uznawany za samca, po tygodniu awansował na samiczkę. Przytyła 6 g od środy. Nadal jest przestraszona, ale nie gryzie, tylko zamiera albo próbuje się zakopać w piasku albo ściółce. Pewnie będzie potrzebowała trochę czasu, ale rokowania towarzyskie są bardzo dobre. Na razie powtórka foto:
  21. Dominika Kornobis

    Strup na ogonie

    Witam. Posiadam samca chomika syryjskiego. Kilka dni temu zauważyła strup na spodzie ogonka. Pojawił się znikąd nie wiem czy to tylko niegroźne zadrapanie czy jakaś choroba. Próbowałam zrobić zdjęcie ale jest dość niewyraźnie i niedokładne. Proszę o pomoc!
  22. Witam Wszystkich, 2 miesiące temu urodziło mi się 7 chomików syryjskich - trzy dziewczynki dalej szukają domu (2 czarne i 1 szara). Maluszki są zdrowe i zadbane - w stosownym czasie oddzielone od chłopców i od mamy. Bardzo zależy mi, żeby jak najszybciej znalazły dom, ponieważ zaczynają toczyć między sobą wojny, a nie mam jak ich rozdzielić - chciałabym też uniknąć oddania ich do sklepu zoologicznego. Odbiór we Wrocławiu. Kontakt tutaj lub poprzez: [email protected] lub tel.: 790 243 264 P.S. Przepraszam za zdublowanie tematu w innym dziale - jestem tu nowa i bardzo mi zależy na szybkim znalezieniu domu dla chomiczków.
  23. Witam Wszystkich, 2 miesiące temu urodziło mi się 7 chomików syryjskich - trzy dziewczynki dalej szukają domu (2 czarne i 1 szara). Maluszki są zdrowe i zadbane - w stosownym czasie oddzielone od chłopców i od mamy. Bardzo zależy mi, żeby jak najszybciej znalazły dom, ponieważ zaczynają toczyć między sobą wojny, a nie mam jak ich rozdzielić - chciałabym też uniknąć oddania ich do sklepu zoologicznego. Odbiór we Wrocławiu. Kontakt tutaj lub poprzez: [email protected] lub tel.: 790 243 264
  24. Bardzo pilnie potrzebuję chomika syryjskiego długowłosego biało brązowego, samiczki. Fruzia mojej córeczki nagle od nas odeszła, nie powiedziałam córce, bo chciałabym kupić taką sama ale u nas w Kielcach jest z tym problem. Byłam nawet w Krakowie na giełdzie zoologicznej, ale też nie było. Jeżeli ktoś z Państwa posiada takiego chomika to ja jestem bardzo zainteresowana. U nas w domu dbamy o zwierzęta, traktowane są jak członkowie rodziny. Bardzo proszę o kontakt.
  25. Przepraszam, że ja tak bez powitania, ale zaalarmowana sytuacją muszę szybko prosić o opinię jakiś znawców chomiczków syryjskich. Mój rudzielec jest u nas około półtora miesiąca, niestety jest wzięty ze sklepu zoologicznego. Dzisiaj obudził się w środku dnia (ok.12, co jest nadzwyczajne jak na niego) i zaczął ... kichać. Specjalnie to nagrałam, to takie dziwne prychanie, kichanie. Powtórzyło się to parę razy, więc trochę spanikowałam i zobaczyłam co tam u niego słychać w domku, wydawał się być ożywiony. Wyjęłam go żeby zobaczyć, czy wszystko okej, i jak na chomiczka wyrwanego ze snu zachowywał się strasznie aktywnie - biegał i dalej popsikiwał, później to ustało. Jak mu przeszło odłożyłam go do klatki, gdzie po jakimś czasie znów się zaczęło. - Nic nie zmieniałam w klatce (właściwie to akwarium) w ostatnim czasie; wszystko to samo. - Nie ma zaczerwienionych oczu, żadnej wydzieliny, kuperek czysty, prócz psikania wszystko wygląda okej. - W nocy aktywny, je normalnie, pije normalnie. Ponieważ jestem tu pierwszy raz to od razu zaznaczam, że akwarium w którym mieszka chomiczek ma 80x40, kołowrotek to 28 cm średnicy, a cała reszta jest w budowie :) Do gryzienia na razie udostępniłam mu drewniany domek (wkrótce do zmiany, bo chyba mi nieco wyrósł), drewniany mostek, połówki kokosa (wyparzone), kamień (wyparzony). Karmię go Vitapolem dla chomików, ziołami raz na dwa dni (herbal pets) i siemieniem lnianym (też raz na dwa dni) + słonecznik w ramach nagrody, czasem jakaś marchewka, jabłko. Czy to kichanie to może być wynik tego, że kiedy ostatnio mu sprzątałam zostawiłam część starych trocin w domku? (myślałam, że lubi, kiedy jego gniazdko pachnie jak on) Czy to może normalne? Teraz położył się spać i kichanie ustało. Tylko czasami słychać ten dziwny dźwięk. Przy okazji zapytam - mój chomik w nocy lubi kopać w rogu, aż do szkła, i .. kopie dalej. Boję się, że zrobi sobie krzywdę. Czy to wynika z nudów, za długich pazurków? Czy mogę dać mu jakąś alternatywne do drapania? Ostatnio nasypałam sporo trocin. Dziękuję z góry za ewentualne odpowiedzi :) Filmik: https://vid.me/O2Mn <- mam nadzieję, że się wam uruchomi. Proszę się nie bać, wolne od wirusów i tak dalej, nie trzeba niczego ściągać, wyświetli się jak na utubie ;) Te szurania/piskania są jego, szczególnie je słychać kiedy chowa się w domku.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...