Skocz do zawartości

Znajdź zawartość

Wyświetlanie wyników dla tagów 'lokator stały' .



Więcej opcji wyszukiwania

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj przy użyciu nazwy użytkownika

Typ zawartości


Forum

  • Hodowla chomików
    • Świat chomików
    • Dieta chomika
    • Podstawy rozmnażania, ciąża i wychowanie młodych
    • Choroby
    • Klatka i wyposażenie
    • Gatunki chomików
    • Hodowle
    • Sklepy zoologiczne
  • Tablica ogłoszeń
    • Interwencje / Chomiki w potrzebie
    • Sprzedam/kupię - Wezmę/oddam
    • Weterynarze
  • Wydarzenia (eventy, wystawy, pokazy)
    • Pokazy i wystawy
    • Światowy Dzień Chomika
  • Serwis E-chomik.pl
    • Nowości, ogłoszenia
    • Uwagi, propozycje, opinie
    • Konkursy
  • Nasz zwierzyniec
    • Multimedia
    • Wszystkie nasze zwierzęta
    • Tęczowy most

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki, które...


Data utworzenia

  • Od tej daty

    Do tej daty


Ostatnia aktualizacja

  • Od tej daty

    Do tej daty


Filtruj po ilości...

Dołączył

  • Od tej daty

    Do tej daty


Grupa podstawowa


Tlen


Strona www


Skype


Miejscowość


Gatunki chomików


Imiona chomików


Podawany pokarm

Znaleziono 1 wynik

  1. Akalene

    Księżniczka Deidameia

    Księżniczka Deidameia, w skrócie Dei. Dei przyjechała do mnie na dom tymczasowy pod koniec lipca, pod przykrywką, jako Rowena. Od początku nie było łatwo, mała miała problemy - jej poprzedni dom to była jakaś katastrofa, została odebrana przez Chomiczy Azyl, zdiagnozowana na ropomacicze, leczona antybiotykiem dopyszcznie, co ją zraziło do ludzi, ale co mus to mus, nie było wyboru. Dotarła do mnie pod koniec lipca, jako mały, przestraszony i dzikawy wypłoszek z zaleczonym ropomaciczem. Oswajanie szło tak wolno, że sama nie wierzyłam, że tak wolno może iść, nawet rujka nie sprawiała różnicy. Mała cały czas była pod kontrolą weterynaryjną, co było dobrą decyzją - ropomacicze bardzo szybko wróciło ze zdwojoną siłą, reagowaliśmy natychmiast wyciszeniem, a dalej sterylizacją. Wszystko się udało - mała się wybudziła, ładnie się goiła, nie wariowała, nie interesowała się szwami. Jednym słowem była podręcznikowym przykładem na to, jak powinna wyglądać rekonwalescencja po sterylce. Mała jest już przeniesiona do akwarium 120x40, powoli urządzam jej Królestwo. Co do charakteru... z wypłoszka , ciężką pracą, co wieczór, mała stała się bardzo sympatyczną chomiczką. Potrafi zasnąć na wybiegu koło mojej stopy, albo leżeć na dłoni na pleckach i numlać banana. Jest niesamowicie spokojna i przyjazna. Jedyny minus tego wszystkiego, że tylko dla mnie - każdą obcą osobę ofuka, okrzyczy i ucieknie, czy to weterynarz, czy ktoś z moich znajomych, czy nawet mój brat. Jasnym jest więc, że adopcja byłaby tu trudnym wyzwaniem. Wszystko kumuluje fakt, że tylko jedna osoba przez 3 miesiące o maleńką pytała, a ja siedziałam i śliniłam się na jej ubarwienie (kocham goldeny, nic nowego). Zrządzeniem losu i podszeptami znajomych, że może jednak? ... uświadomiłam sobie, że tak, jednak tak, długo się broniłam, ale poddałam się i bardzo dobrze. Niby to kilka dni od decyzji, a już wiem, że tak miało i musiało być - mojej Dei bym nie oddała, nie oszukujmy się :) Teraz czemu Dei, Deidameia? Otóż, maleńka jest moją piętą Achillesową, raczej proste. Pierwotnie miała dostać imię Achilla, jednak nie pasowało mi ono do niej... otworzyłam moją ulubiona mitologię, przeczytałam odpowiedni mit, zaczęłam szukać dalszych powiązań i padło na Deidameię, żonę Achillesa. To było to. I tak oto piękna Dei, z wieloma problemami zdrowotnymi, które stopniowo leczymy, zamieszkała w Chomiczej Dzielnicy na stałe!
×