Skocz do zawartości

Znajdź zawartość

Wyświetlanie wyników dla tagów 'dzungar' .



Więcej opcji wyszukiwania

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj przy użyciu nazwy użytkownika

Typ zawartości


Forum

  • Hodowla chomików
    • Świat chomików
    • Dieta chomika
    • Podstawy rozmnażania, ciąża i wychowanie młodych
    • Choroby
    • Klatka i wyposażenie
    • Gatunki chomików
    • Hodowle
    • Sklepy zoologiczne
  • Tablica ogłoszeń
    • Interwencje / Chomiki w potrzebie
    • Sprzedam/kupię - Wezmę/oddam
    • Weterynarze
  • Wydarzenia (eventy, wystawy, pokazy)
    • Pokazy i wystawy
    • Światowy Dzień Chomika
  • Serwis E-chomik.pl
    • Nowości, ogłoszenia
    • Uwagi, propozycje, opinie
    • Konkursy
  • Nasz zwierzyniec
    • Multimedia
    • Wszystkie nasze zwierzęta
    • Tęczowy most

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki, które...


Data utworzenia

  • Od tej daty

    Do tej daty


Ostatnia aktualizacja

  • Od tej daty

    Do tej daty


Filtruj po ilości...

Dołączył

  • Od tej daty

    Do tej daty


Grupa podstawowa


Tlen


Strona www


Skype


Miejscowość


Gatunki chomików


Imiona chomików


Podawany pokarm

Znaleziono 4 wyniki

  1. Jak przyzwyczaić do ręki: Chomika zaczynamy oswajać dopiero po kilku dniach przebywania w nowym domu, kiedy po pozostawieniu w całkowitym spokoju przywyknie już do nowego otoczenia, zapachów i dźwięków. Najlepiej zacząć go przyzwyczajać chomika do siebie wieczorem, kiedy jest wyspany i w dobrej formie. Dobrze jest robić to stale o tej samej porze, wtedy chomik przyzwyczai się najszybciej. Zaczynamy od tego, ze podajemy mu jakiś przysmak (np kawałek orzecha włoskiego lub jabłka). Kiedy chomik zabierze się do jedzenia, wciąż trzymamy przysmak miedzy palcami. Po kilku razach możemy w trakcie jedzenia, pogłaskać bardzo delikatnie palcami drugiej reki chomika po bokach. Jeżeli chomik się już przyzwyczaił i nie ucieka, można spróbować go podnieść. Najlepiej zrobić to wtedy, gdy chomik sam wyjdzie z klatki. Najłatwiej to wykonać otaczając powoli i delikatnie chomika obydwoma dłońmi, tworząc z nich coś w rodzaju gniazda. W początkowym okresie lepiej nie podnosić chomika za wysoko, bo może się wyślizgnąć i spaść na twarde podłoże, co w najgorszym wypadku może się zakończyć złamaniem kręgosłupa lub kończyn. Chomiki, które jeszcze nie są przyzwyczajone do ręki można podnosić w tekturowych pudełkach. Ważne jest aby przy oswajaniu chomika nasze zachowanie było spokojne, bez gwałtownych ruchów i głośnych dźwięków. Należy też unikać wszelkiego rodzaju przemocy, jeżeli chomik nie ma ochoty na kontakt należy go zostawić w spokoju. Najłatwiej oswoić oczywiście jest najmłodsze chomiki.
  2. Witam Was w skromnej galerii mojej dżungarki Tosi :) Mam ją od 24 sierpnia. Jest bardzo ruchliwa, szybko biega. Wszystko ją interesuje, jak tylko wyczuje mnie w pobliżu akwarium, wystawia łepek z domku i ogląda (nie budzę jej specjalnie). Jak chciałam ją złapać w sklepie zoologicznym to zrobiła minimum pięć kółek dookoła akwarium i naskrzeczała na mnie porządnie. W domu także nie chciała się uspokoić i biegała jak szalona przekopując trociny. Na początku była bardzo niekontaktowa, zapewne dlatego, że miała nieciekawą przeszłość w sklepie, tak jak większość chomików które tam są. Po jakimś czasie udało mi się ją oswoić, jednak nadal potrafi się jej aktywować tryb dzikuska, wystarczy wtedy kiwnąć chociażby głową a po Tosi już kurzu nie widać. 06.01.2015 Po ponad roku, odkąd Tosia do mnie trafiła stwierdzam, że jest cudownym chomiczkiem. Przede wszystkim, już nie ucieka w popłochu na widok człowieka i nie rzuca się na palce z zamiarem odgryzienia ich, tylko czasami jak to gryzoń delikatnie je podskubuje. Kiedy stwierdzi, że człowieki są niesmaczne przerzuca się na degustowanie narzut, ubrań i wszystkiego dookoła. Jak już wszystko zawiedzie, Mała ratuje się zapasem z polików - przezorny zawsze ubezpieczony :P Potrafi biegać z prędkością godną błyskawicy, jednak nie jest to na szczęście działanie motywowane panicznym lękiem a czystą ciekawością i faktem posiadania motorka w pupince (nie żartuję, biega tak szybko że nie idzie za nią nadążyć rękami czy oczami, aparaty tym bardziej dostają zadyszki i kapitulują).
  3. Witam, Piszę w imieniu mojej znajomej, która przygarnęła samiczkę chomika dżungraskiego jak niestety się później okazało- w ciąży. Z 10 urodzonych maluchów został jeszcze tylko jeden samczyk. Zdjęcia dołączę w późniejszym czasie jak je otrzymam bo chomik nie jest u mnie. Co do transportu... mogę go dowieźć do takich miast jak Katowice, Sosnowiec, Mysłowice, Siemianowice. Ewentualnie można się jeszcze dogadać.
  4. Bulwa_100

    DŻUNGAREK STEFAN

    Oto Stefan& nasza przygoda z jego zakupem... 'Mamo, chcę chomika!' ​ Takie (jak nie inne) słowa usłyszała mama patrząc na mnie kiedy sprzątałam akwarium po poprzednim chomiku. Nie było trudno, aczkolwiek słowa niejakiego leniwego brata wskazywały na żadnego jakiegokolwiek zwierzęcia. Był na dworze więc mina jego była zdziwiona strasznie! Lubię to :P 'Pożyczysz 20 złotych, oddam Ci!' Odpowiedź na to była oczywiście jednogłośna - NIE. Ale potem doszła mama słysząc słowo "Nie" więc pytanie "Co, no co się dzieje!?" I potem zaczyna się historia... "Bo on nie chce mi pożyczyć pieniędzy." Ale ma się kaskę w skarbonce. Była potem afera związana z kupnem trocin. Real oczywiście nie bo 'w sobotę były tylko zapachowe'. Mama z córką nareszcie trafiła do sklepu z porządnymi i tanimi trocinkami. Kupno. Po głowie chodziło 123 myśli więc jakoś adopcja nie trafiła. W Sklepie jak mówiłam - były też syryjki ale złe wspomnienia dotyczące jednego dnia życia w nowym domu mówią za siebie. 'Trzy-miesięczne czy jednak starsze? Mają sześć miesięcy." odpowiedziałam "Sześć!". Sam chomik liczył dziesięć złotych plus pudełko na gryzonia - 1,20 (?). Miało być tańsze ale mniejszych nie było. Duże były na króliki i na świnki (jak na pudełku pisało.) Nareszcie w domu! Z Racji tego jak się mieszka na czwartym piętrze, trzeba też było pokonać 81 schodów. Potem myślałam "Nie, nie przewrócę się!" i to się nie stało. Wszystko ładnie pięknie przygotowane aczkolwiek coś zapomniałam - KARMA. Ale coś się udało wykombinować i miał żarełko po poprzednim chomiku. Tak czy owak poszłam jeszcze po coś innego co było to Czipsami Gruszowymi z HP. Ale stres był (nie mam pojęcia czemu) i dopiero w domu zostało doczytane że to karma uzupełniająca. Dni mijają.... Dni mijają ten jedynie co robił nocami to kręcił się w kołowrotku. Dopiero po zakupie pyłu - PUCKA, zrobiło się ciszej. W Sklepie był dość mały, ale potem rósł i stawał się coraz większy i większy aż uciekał z swojego lokum!
×