Skocz do zawartości

Znajdź zawartość

Wyświetlanie wyników dla tagów 'dom stały' .



Więcej opcji wyszukiwania

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj przy użyciu nazwy użytkownika

Typ zawartości


Forum

  • Hodowla chomików
    • Świat chomików
    • Dieta chomika
    • Podstawy rozmnażania, ciąża i wychowanie młodych
    • Choroby
    • Klatka i wyposażenie
    • Gatunki chomików
    • Hodowle
    • Sklepy zoologiczne
  • Tablica ogłoszeń
    • Interwencje / Chomiki w potrzebie
    • Sprzedam/kupię - Wezmę/oddam
    • Weterynarze
  • Wydarzenia (eventy, wystawy, pokazy)
    • Pokazy i wystawy
    • Światowy Dzień Chomika
  • Serwis E-chomik.pl
    • Nowości, ogłoszenia
    • Uwagi, propozycje, opinie
    • Konkursy
  • Nasz zwierzyniec
    • Multimedia
    • Wszystkie nasze zwierzęta
    • Tęczowy most

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki, które...


Data utworzenia

  • Od tej daty

    Do tej daty


Ostatnia aktualizacja

  • Od tej daty

    Do tej daty


Filtruj po ilości...

Dołączył

  • Od tej daty

    Do tej daty


Grupa podstawowa


Tlen


Strona www


Skype


Miejscowość


Gatunki chomików


Imiona chomików


Podawany pokarm

Znaleziono 1 wynik

  1. Na wstępie informuję, że chomiczek jest bezpieczny i jutro wieczorem (ok. 20:00) zostanie przekazany Iskrze :) A teraz jego historia... Chomiczek został znaleziony przez mojego sąsiada (wczesno-poranną porą w środę - tj. 08.08.), na śmietniku w wyrzuconej kurtce - wcześniej nie wiedział o istnieniu chomika, gdyż ten ukrył się w owej kurtce i dał o sobie znać dopiero, gdy z niej wyszedł w mieszkaniu sąsiada. Zwierzaka otoczył opieką drugi sąsiad, ale z racji tego, że nie był w stanie się nim zajmować, chomiczek trafił do mnie. Niestety jako że obecnie ja również nie mogę mieć chomika (i w ogóle jakiegokolwiek zwierza), skontaktowałam się z Iskrą z prośbą o pomoc, ale że w trakcie udało mi się zorganizować, miałam taką nadzieję, stały domek, wycofałam swoją prośbę. Pech chciał, że nadzieja okazała się matką głupich (czytaj: moją <_< ), bo ledwo upieczeni właściciele również wycofali się z chęci posiadania chomika...i tak też w efekcie trafił z powrotem do mnie... Całe szczęście, oferowana pomoc Iskry nie została anulowana i dzięki niej, chomiczek trafi do DT :) A teraz informacje o tytułowym bohaterze: Gatunek: Tutaj mam zagwozdkę, bo jest bardzo nietypowo umaszczony jak na chomika dżungarskiego i jest to: - albo chomik dżungarski pearl/saphir pearl z nietypowym merle (czy jakkolwiek inaczej to się zwie ;)). - albo chomik dżungarski pearl lub saphir peal z pofarbowanym futrem w łaty (zapewne w celu lepszej sprzedaży, jako legendarna "panda"). - albo hybryda dżungar-Campbell... Wiek: Nie jestem pewna, ale raczej poniżej roku, lub nie więcej niż rok. Płeć: Niestety ciężko mi ją określić. Charakter: Przyjazny i spokojny, nie boi się człowieka i jego rąk (choć z racji tego co przeżył tam, gdzie został znaleziony i możliwe, że jeszcze wcześniej, był i nadal zdarza się, że jest nieufny czego wyraz daje czasem lekkim "podszczypywaniem" - mocniej chwytał, gdy próbowałam go obrócić i sprawdzić płeć :P) - co udowadnia tym, że daje się bez problemu na nie brać, ale trzeba się z nim obchodzić spokojnie i z wyczuciem - nic na siłę, a odwdzięczy się zaufaniem i przywiązaniem :) Aha, załatwia się do słoiczka - nie wiem czy został tego nauczony czy sam na to wpadł, ale ułatwia to znacznie zachowanie czystości. Zdrowie: Nie wygląda, aby coś mu dolegało, ogólnie jest w dobrej kondycji, ma apetyt, choć z racji miejsca, w którym przebywał i nie wiadomo jak długo, powinno się jeszcze jakiś czas poobserwować go pod kątem pasożytów (zarówno skórnych jak i żołądkowych) tudzież innych dolegliwości, jeśli by wystąpiły. Od wczoraj wieczór i całą noc nieźle się rozkręcił, w kółku i poza nim (czego dowodem jest załączone niżej wideo i moje niewyspanie :P). Dzisiaj praktycznie przez cały dzień spał i śpi do teraz, poza chwilowymi wyjściami na rozprostowanie łapek i przegryzkę - zobaczę jak będzie w nocy. I wreszcie dokumentacja wizualna w formie zdjęć i video, które udało mi się zrobić (z góry przepraszam za jakość zdjęć, ale chomik się za bardzo ruszał, do tego ręce mi się trzęsły i mój aparat w kom. nie nadążał :P Ale filmiki wyszły lepsze.) Dla jasności - na zdjęciu kołowrotek jest nieprzepleciony, bo zrobiłam je chwilę po przyniesieniu chomika do siebie, zresztą był tak głodny i zmęczony, że przez pierwsze 2 dni nawet nie patrzył w jego stronę... Link do zdjęcia >> http://img268.images.../photo2294s.png Link do zdjęcia >> http://img808.images.../photo2297s.png Tak, mam ubrane jednorazowe rękawiczki, bo umywszy dokładnie akwa, nie chciałam go nadmiernie "zapalcowywać" - a przy tym, o dziwo, chomik lepiej reagował na tak zakryte dłonie, dzięki czemu szybciej się polubiliśmy :) Link do zdjęcia >> http://img228.images.../photo2307s.png Link do zdjęcia >> http://img442.images.../photo2308s.png I filmiki: Pamiętna (i nieprzespana) noc, kiedy to chomiczek zapitalał w kołowrotku, jakby nigdy w życiu go nie miał :P Ostatnia noc (też nieprzespana, ale tym razem nie z powodu chomika X_x )
×
×
  • Dodaj nową pozycję...