Skocz do zawartości

Znajdź zawartość

Wyświetlanie wyników dla tagów 'chory' .



Więcej opcji wyszukiwania

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj przy użyciu nazwy użytkownika

Typ zawartości


Forum

  • Hodowla chomików
    • Świat chomików
    • Dieta chomika
    • Podstawy rozmnażania, ciąża i wychowanie młodych
    • Choroby
    • Klatka i wyposażenie
    • Gatunki chomików
    • Hodowle
    • Sklepy zoologiczne
  • Tablica ogłoszeń
    • Interwencje / Chomiki w potrzebie
    • Sprzedam/kupię - Wezmę/oddam
    • Weterynarze
  • Wydarzenia (eventy, wystawy, pokazy)
    • Pokazy i wystawy
    • Światowy Dzień Chomika
  • Serwis E-chomik.pl
    • Nowości, ogłoszenia
    • Uwagi, propozycje, opinie
    • Konkursy
  • Nasz zwierzyniec
    • Multimedia
    • Wszystkie nasze zwierzęta
    • Tęczowy most

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki, które...


Data utworzenia

  • Od tej daty

    Do tej daty


Ostatnia aktualizacja

  • Od tej daty

    Do tej daty


Filtruj po ilości...

Dołączył

  • Od tej daty

    Do tej daty


Grupa podstawowa


Tlen


Strona www


Skype


Miejscowość


Gatunki chomików


Imiona chomików


Podawany pokarm

Znaleziono 2 wyniki

  1. Vysoxa

    Co może mu dolegac?

    Ostatnio przy sprzątaniu klatki zauważyłam u mojego chomika wielkiego fioletoweg guza z czarną plama na środku pod jego lewą łapką. Wczesniej tego nie miał. Co to może byc?
  2. Witam Was wszystkich :) Nazywam się Lucky, czyli szczęściarz i mam niecałe dwa miesiące. Mówią też na mnie Lucek. Jednak tak naprawdę jestem bardzo pechowym chomikiem. Przyszedłem na świat w sklepie zoologicznym. Ktoś miał mnie kupić i wszystko miało być dobrze... Ale już na samym początku wszystko poszło nie tak. Gdy się urodziłem inne chomiki tak bardzo pogryzły mi tylną nóżkę, że jest kompletnie nie sprawna. Właściciel sklepu uznał, że skoro nie nadaję się na sprzedaż to tzreba rzucić mnie na obiad dla węży. Na szczęście jedna ze sprzedawczy stwierdziła, że zabierze mnie do siebie do domu. Bardzo sie ucieszyłem. Zrobiło mi się ciepło na serduszku, że jednak ktoś mnie pokocha. Czekałem więc na dzień, w którym zobaczę nowy domek. Czekałem tydzień. Potem kolejny, aż w końcu zupełnie straciłem nadzieję... Którejś nocy gdy biegałem sobie samotnie w kołowrtoku niechcący utknęła mi w nim główka. Był chyba środek nocy. Nie było nikogo w sklepie, kto mógłby mi pomóc. Próbowałem sam, ale im bardziej próbowałem, tym bardziej pręt kołowrotka wrzynał mi się w pyszczek zaraz przy oczku. Nie mogłem go zamknąć... Co stało się z moim oczkiem dopowiedzcie sobie sami. Wiedziałem, że to koniec. Wisiałem bezwładnie na kołowrotku, a pyszczek krwawił i puchł coraz bardziej. Dopiero rano gdy przyszli sprzedawcy znaleziono mnie. Usłyszałem tylko ,,ojej, nie żyje". Wtedy poczułem, że to moja jedyna szansa, zacząłem wierzgać łapkami. Wtedy jakaś inna Pani ucięła pręt kołowrotka i udało mi się wyjąć główkę. Tamta sprzedawczyni już mnie nie chciała. Brzydziła się zmasakrowanego zwierzątka. na szczęście ta nowa zabrała mnie do domu i do lekarza. Dostałem bardzo silny antybiotyk, ale powoli jest lepiej. Pan doktor powiedział, że oczko nigdy nie będzie sprawne i pewnie uschnie i zostanie po nim blizna. Jestem więc kaleką z przetrąconą łapką i brakiem oczka... To co właśnie przeczytaliście to apel Lucka o pomoc. Lucek, jak wiele innych chomików nienadających się na sprzedaż miał iść na karmówkę. Nie zgodziłam sie i za własne pieniądze postanowiłam go uratować. Z Luckiem jest już coraz lepiej, jednak ja nie mogę go zatrzymać bo mam kota, który usilnie na niego poluje. Chciałam Was zapytać, czy znajdzie się ktoś kto zechce pokochać Lucka i dać mu dach nad głową.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...